Cudny ma ten pysio! Na razie jeszcze trochę niepewna minka, ale przecież do dobrego nie tylko człowiek się szybko przyzwyczaja ;)
Dla mnie ona od początku była Wiera - odkąd poznałam jej historię i takie imię wpadło mi pod palce, pisząc tekst ogłoszenia. Właśnie z wiernością mi się skojarzyła. Tyle miesięcy czekać na tego, na kogo czekać nie było warto :(
Kasiu, nie obiecuję, ale będę się starała, żeby nasza "oferta książkowa" mogła się znacznie rozszerzyć ;)