Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Alutka w ramie to będzie CUD!... :(
  2. Jerzy ma się całkiem dobrze. Nie wiem czy zapadnie w sen, ale z pewnością ograniczył swą aktywność. Gdyby nie to, że mi go Sławek pokazał, żebym oceniła czy urósł, wcale bym go od mojego powrotu nie widziała! Słyszę tylko czasami jak się zakopuje w szmatki albo jak mlaszcze jedząc ;) Mieszka w łazience, więc ma ciepło, no i wchodzimy tam jednak kilka razy dziennie, choć staramy się więcej korzystać z drugiej łazienki, żeby go nie niepokoić. Budzi się na zapach stawianego jedzenia i potem Sławek go wysikuje, więc chyba jednak nie zaśnie... Koteczka jest superowa! Wczoraj przesiedziała cały dzień u Tomka w pokoju, spała, spacerowała, bawiła się pluszakami. Gdy wróciłam do domu, otworzyłam drzwi i sama wyszła zwiedzać resztę domu. Psy już straciły ŻYWE zainteresowanie - oczywiście z wyjątkiem Alutki!!!!! - więc spacerowała spokojnie. Od czasu do czasu profilaktycznie prychnęła :) Na koniec nawet wskoczyła na kanapę i zwinęła się w kłębuszek przy Lilciowym brzuchu! Niestety, Helena się fochnęła i praktycznie nie wychodzi z kotłowni. Mała też na nią nasyczała - nie polubiły się dziewczyny od pierwszego wejrzenia :( Ja nie umiem postępować z kotami :( Poobserwowałam sobie wczoraj Alutkę i aż się... zmęczyłam! Wróciliśmy do domu przed 19-tą. Tomek wczoraj był w domu, więc psy przychodziły do domu od czasu do czasu, ale też dużo były na dworze (szczególnie Al). Z nami weszły wszystkie, bo przecież było już ciemno. Zjadły kolację i padły pokotem, oczywiście z wyjątkiem Alutki! Osiem razy ją przyłapałam z łapami na blacie (plus oczywiście razy, których nie zauważyłam). W domu był spokój, psy spały, kicia siedziała w jednym miejscu, ja prasowałam. Alutka była cały czas w ruchu! Momentami kładła się na dywanie, ale to chyba bardziej, żeby być na poziomie kici. W pewnym momencie zniknęła mi z oczu i nie przychodziła na zawołanie. Efekt? Wywalona kocia miska na biurku u Tomka. Dobrze, że klawiatura od komputera była pionowo oparta o ekran, bo kocia miseczka jest podwójna i w drugiej części była woda. Specjalnie spojrzałam na zegarek, gdy Alutka położyła się wreszcie na fotelu i przysnęła - było grubo po 22-ej! Gdy była Chmurka, poświęcała się, kładła na plecach i Alutka mogła ją "obrabiać". Teraz Chmurki nie ma, nie ma innych chętnych, którzy poświęcą spokojny odpoczynek i sen na głupie podgryzanki, więc Al musi sobie wynajdywać inne zajęcia. A najgorsze jest to, że przez to jej brojenie co chwila muszę jej zwracać uwagę, pokrzykiwać, tupnąć nogą. Ona się przestrasza, a przecież jest płochliwa, ucieka przede mną i robi się z tego błędne koło! Rozmawiałyśmy dziś z Marysią O. w samochodzie, że przydałby jej się dom z energicznymi dzieciakami, by mogli się nawzajem "wykończyć"... Ale póki co na horyzoncie nie ma ani takiego, ani żadnego innego :(
  3. Poker - nie tylko starzy zrzędzą ;) Takie czasy! :)
  4. A kto w to uwierzy!?!?!? No tak - ja grzybów w lesie nie widzę, choćbym po nich deptała, czyli w czym innym mi natura nie skąpi. Polam i wszystko jasne! :)
  5. Jędrek byłby biedny bez takiej nieocenionej... pielęgniarki. A tak? Kciuk się zagoi... jak na psie! :)
  6. Czarna perła - prawdziwy klejnot! I te oczy, takie mądre... Trzymam kciuki, by zaadoptowała dzikie maluszki :)
  7. Zdecydowanie pościel zyskała na atrakcyjności ;)
  8. To ja w takim razie czekam na banerek ;) I fanciki odkurzam na bazarek :)
  9. Nie znacie się - to jest szczęśliwy pies w filozoficznym nastroju ;) :)
  10. Miałaby teraz ze 13 lat... Jeszcze mogła być z nami :(
  11. Dziś trzecia rocznica odejścia Tośki-Łośki... Smoczyco nasza kochana - nigdy o Tobie nie zapomnimy! [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/3373/kartka01toskacopy.jpg[/IMG]
  12. Też by mi się nie podobało, gdyby mnie kłuli co chwila... I tak jest dzielna, że jeszcze nikogo nie "uszkodziła" ;)
  13. No niestety dużo więcej pieniędzy potrzeba: "600-650 zł za rewizję kolana i odbudowę więzadła krzyżowego, i coś koło 800 zł za to PRP", czyli łącznie ok. 1450 zł :( Aha, Amigo - te oba zabiegi można zrobić na raz, czy najpierw jedno, odczekać i dopiero drugie?
  14. No tak - zorientowałam się, jak już napisałam ;) Do ocelota muszę napisać, bo ona z Tomaszowa :)
  15. Ewentualnie możesz wysłać płytkę - tylko żeby się nie zniszczyła...
  16. No właśnie - nie ma to jak w domu :)
  17. Brzmi groźnie... Oluś, da radę przesłać zdjęcia choćby na maila?...
  18. Do dzieci to Jadwiga jest jak niania! :)
  19. Ech Maciu, czyli po prostu... dzień jak co dzień ;) Maluszki śliczne - eleganciki. A mama jaka dzielna! Taką jamę wykopać!
  20. Oj tak - to imię by do niej pasowało jak ulał! :evil_lol: Nie ma szans, żeby utyła, bo ona jest wciąż w ruchu. Nawet w domu przerwy w poruszaniu się ma bardzo krótkie. Bo każde otwarcie drzwi, każdy nasz albo psi ruch jest powodem, żeby lecieć sprawdzić, ewentualnie się przyłączyć, a z kolei bezruch to doskonała okazja, żeby pobuszować w koszu na śmieci, sprawdzić blaty, stół w kuchni. Złapałam się na tym, że co chwila sprawdzam gdzie jest Alutka i co robi - nawet zanim usłyszę jakieś niepokojące dźwięki. Wczoraj z "maniem" Al na oku nie było problemu, bo mamy nową tymczasowiczkę (!!!!!) - tym razem znowu kocią. I Alutka nie może przeżyć, że Mała na nią prycha i nie można do niej podejść. Zatem stoi w bezpiecznej dla siebie odległości, nie spuszcza kici z oka, popiskuje, a czasami nawet poszczekuje. A małe kocię wczoraj wędrowało samotnie przy ruchliwej ulicy i nie przejmując się niczym, od czasu do czasu zbaczało na jezdnię (dwa kroczki po chodniku, dwa po jezdni, znowu po chodniku). Pewna pani o mało jej nie przejechała! Małe jednak cofnęło się na chodnik. Pani przejechała, spojrzała we wsteczne lusterko i zobaczyła, że kocio znów na jezdni, a dalej sznur samochodów! Zatrzymała się, wzięła bure maleństwo na ręce, wsadziła do auta i zawiozła do swojej Mamy, która już siedziała na walizkach, bo wieczorem wyjeżdżała. Do siebie kici wziąć nie mogła (choć bardzo by chciała, a dzieci wręcz urządziły histerię :cool3:), bo mąż astmatyk z porażającą alergią na kocią sierść. Wcześniej obeszła wszystkie okoliczne domy, pytając czy ludzie znają kotka, czy nie jest ich. Nikt nic nie wiedział. Zanim przyjechała do mnie wieczorem, jeszcze raz objeździła domy, w których wcześniej nikogo nie było - na próżno. Dziś ma powiesić kilka ogłoszeń w okolicy, bo wierzyć się nie chce, że kot z nieba spadł!!!! :crazyeye: Tym bardziej, że koteczka jest oswojona i bardzo milusia. W drodze do mnie (Pani jechała z Serocka), zasnęła na kolankach pani synka. Synek zasnął w foteliku i mała zasnęła, zwinięta w kłębuszek na jego kolanach - widok jak z obrazka! :loveu: Gdy ją wzięłam na ręce, od razu się włączył podzespół mruczący kota. Schowałam ją za pazuchę - nie protestowała, mruczała i "udeptywała" mnie. Zaniosłam do domu, psy oczywiście baaaaaaardzo zainteresowane nową "rozrywką". Trochę na nie poprychała i posyczała (ale dużo mniej nerwowo niż Buźka). Ponieważ musiałam skończyć ogarnianie chałupy, zaniosłam ją do pokoju Tomka, który leżał na łóżku i czytał. Położyłam ją obok niego, zrobiła dwa obroty i... zwinęła się na poduszce, mrucząc jak traktorek! ;) Bez problemu je suchą karmę (od Pani dostałam worek Whiskas junior). Nie jest żarłoczna jak Buźka, więc chyba dotąd nie cierpiała głodu... Podjadła, resztę zostawiła sobie na później. Potem Tomek poszedł do kolegi, a kicia zameldowała się na półce, położyła na leżącej tam czapce i odsypiała dalej. Wzięłam ją też trochę do salonu - siedziała na kolanach, rozglądała się i prychała na psy. Ale gdy Kreska i Gapcia wskoczyły na fotel obok mnie i się grzecznie ułożyły - wszystko było OK. Helena jeszcze nie widziała małej, bo wczoraj wróciła wieczorem do domu, zjadła i od razu walnęła się spać, a dziś rano małej nie wypuszczałam z Tomka pokoju... No, wygląda na to, że... na dobre wróciłam do rzeczywistości! :diabloti:
  21. Niestety, urzędnik uwierzy w to, co będzie dla niego najwygodniejsze - żeby się napracować nie musiał i kasy gminnej żeby nie trzeba było wydawać na "głupoty" :(
×
×
  • Create New...