-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Skoro Bunia jamniczka, to i Ptyś by się załapał ;) Tym bardziej, że jak na burka ma... zjawiskowy kolor! :) -
Co to za smuty?!!?! Nie ona Tinkę, tylko Tinka ją, to po pierwsze! Na Tinkę trzeba sobie zasłużyć, ot co! ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Chyba powinny się poznać przed adopocją... -
Niedziela - piękny dzień! Wszystko się pięknie uda, a martwić się o drobiazgi będziemy... od poniedziałku ;) :) Powodzenia!
-
Sznupka spod Śmietnika zamieszkała na salonach i ma dom
Nutusia replied to konfirm13's topic in Już w nowym domu
Na "cioteczkę" mam alergię, więc witam Ciocie, wiecznymi Dziewczynami będące :) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No... ma być spotkanie - i to takie raczej dłuższe... Ale nie na trwałe :roll: No dobra, napiszę, bo mam nadzieję, że się już nic nie zmieni i sprawa dojdzie do skutku (a jak nie, to sobie napluję w brodę, że zapeszyłam :eviltong:). Na początku przyszłego tygodnia Ala pojedzie do Warszawy i zamieszka na kilka dni - tydzień - 10 dni u Pani Agnieszki, która jest szkoleniowcem i... mistrzem Polski (wraz ze swoją suczką) w jakiś sportach psich o bardzo zagranicznej nazwie :-o:cool3: Skontaktowałam się z p. Agnieszką telefonicznie, dzięki pomysłowi kejciu :loveu:, by udzieliła mi jakiegoś wsparcia/rady co i jak robić z tą piekielnicą, a ona najpierw miała pomysł (p. Agnieszka, bo Ala miewa zgoła inne pomysły:diabloti:), żeby do nas przyjechać i poobserwować, a potem stwierdziła, że najlepiej by było, gdyby mogła ją wziąć na trochę do siebie, przyjrzeć się jej zachowaniom i chwilę z nią popracować. Niedługo, bo potem ma inne zobowiązania. No super, tylko ile to będzie kosztowało?... I tu - CUD!!!! - p. Agnieszka zrobi to wszystko gratis, tylko karmę Ala musi ze sobą wziąć na ten "uniwersytet"!:multi: Przespałam się z pomysłem, pogadałam z tym i owym ;), poryczałam z pięć razy na samą myśl jakim stresem będzie dla niej wyjazd od nas i zostanie w obcym domu, ale rozpisując w kajeciku "za" i "przeciw", po stronie "za" było o wiele więcej argumentów. Początkowo miała jechać już jutro, ale p. Agnieszce wyskoczył wyjazd w niedzielę na cały dzień, a nie chciałaby jej zostawiać zaraz po przyjeździe, więc umówiłyśmy się na początek przyszłego tygodnia - na razie celujemy na wtorek. P. Agnieszka ogłosiła też Alutkę na swojej stronie internetowej ;) Wczoraj na placu boju w domu zastaliśmy 2 szczotki do butów (ale w całości!!!!:crazyeye:). Na spacerze było tak sobie - dwa newralgiczne płoty, przy których latała jak opętana, nadal bardzo nęcą... Ale tam, gdzie nie ma szczekaczy przypłotowych jest nieźle, choć skupienie jej uwagi na mnie nadal wątpliwe. Muszę zainwestować w lepsze smaczki chyba :razz: Ciocia Bejotka już zrobiła Alicji ogłoszenia i sama się nią zachwyciła! :razz: Taki tekst obmyśliła, że gdy przeczytałam... sama miałam ochotę tę piekielnicę adoptować!:evil_lol: Wstawiam, żeby nie umknął, bo może się jeszcze przydać! Cudowna, młodziutka dziewczynka - wesolutka, rozbrykana i przepiękna :) Alma (zwana zdrobniale Alą) ma zaledwie 1,5 roku, jest niewielka (przed kolano) szczupła, lekka (9kg), na długich łapkach. Prześliczne, płowo-rude umaszczenie i cudna, pełna wdzięku mordeczka oraz wspaniały charakter dobrego psiaka, który kocha cały świat - ludzi, psy a nawet koty, czynią z Almusi psiaka, który jest … potrzebny do pełni szczęścia :) Już prawie zapomniała o swym życiowym falstarcie - mimo młodego wieku tak się potoczyły jej losy, że nigdzie długo nie zagrzała miejsca. Urodziła się w schronisku, potem zdawało się, że znalazła dobry dom, lecz została zwrócona z powodu alergii… Nie było jej dane mocno zżyć się z człowiekiem, dlatego Alma nie kocha od pierwszego wejrzenia :) Przy pierwszym spotkaniu nieco się obawia i zachowuje dystans, lecz to tylko kwestia czasu - cierpliwość, opanowanie i - co nie mniej ważne - smakołyczek :) szybko sprawiają, że pękają wszelkie lody i masz całą Alę dla siebie! :) Alma świetnie się dogaduje z innymi psami, zaprzyjaźniła się nawet z kotem. Jest energiczną, bystrą iskierką, uwielbia ruch, zabawę, spacery, daje się z wielką ochotą drapać, głaskać, miziać i tulić i ostro rozdaje buziaczki :) Obecnie przebywa w domu tymczasowym, skąd - zadbana i wypielęgnowana - szuka własnych, dobrych ludzi na zawsze i dobrego miejsca do życia. Będzie potrzeba jeszcze trochę pracy nad jej wychowaniem, posłuszeństwem, trzeba jej pokazać co psu wolno a czego nie. Zdecydowanie lepiej, gdyby nie była pierwszym psem - raczej do szczęścia przyda się temu, kto miał już doświadczenie w wychowywaniu psów :) A najpiękniej by się stało, gdyby Ala trafiła tam, gdzie jest już pies, który przyjmie ją z otwartymi łapami - sunia jest przyzwyczajona do psiego towarzystwa, jako jedyny zwierzak w domu czułaby się zapewne samotna. Alma jest zdrowa, zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy. Jest zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Więc jeśli twierdzisz, że wszystko już masz i nic Ci do szczęścia nie trzeba - czy na pewno? :) Nie wiesz przecież jak to jest mieć Almę! :) -
To ja tylko dodam nieśmiało, że na Babcię tej ślicznej Panieneczki nie wygląda (i to wcale nie z wyglądu ;))
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No, no, taki właśnie Gapiszon jest kochany! :) Dziękujemy za pamięć. -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Nie rycz, mała, nie rycz ;) Spajko jeszcze ma sporo do... emerytury :) -
UMIERALNIA Kto pomoże ratować te i inne sieroty?
Nutusia replied to romenka's topic in Już w nowym domu
Fantowo-ciuszkowo się chętnie dorzucę, "dopakowując się" do kejciu ;) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Napisałam dwa nowe teksy do ogłoszeń - dla Ziutki i dla Bejotki, która mi zaoferowała swą czarowną moc ogłoszeniową ;) Co sądzicie?... Filigranowa Alma wypatruje domu Alma jest młodziutką (1,5 roku), radosną, wdzięczną sunią, którą rozpiera młodzieńcza radość i energia. Już dawno zapomniała, że przyszła na świat w schronisku. Jest niewielkim pieskiem. Co prawda sięga przed kolano, ale jest bardzo drobniutka (waży 9 kg) – takie chucherko na patyczkowatych łapkach. Alusia jest łagodna, bardzo ceni sobie kontakt z człowiekiem i przytulanie, choć w pierwszej chwili jest dość nieufna i płochliwa w stosunku do obcych osób. Doskonale odnajduje się w towarzystwie innych psów, do kotów ma stosunek zabawowy, ale traktuje je z respektem. Alma jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Zachowuje czystość w domu, umie chodzić na smyczy. Najwyższy czas, by znalazła swoich Ludzi i własny dom już na zawsze… Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: Magda Lipińska 608 33 86 72, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Śliczna Alma czeka na prawdziwy dom Alma ma 1,5 roku. Jest zdrową, wesołą i rozbrykaną sunią, która na szczęście już prawie zapomniała o życiowym „falstarcie”. Prawie, bo nadal trzeba się troszkę postarać, by sobie zaskarbić jej zaufanie. Nie jest psem, który od pierwszego wejrzenia kocha cały świat – w stosunku do obcych bywa nieufna i płochliwa. Jednak cierpliwość, opanowanie i dobry kąsek w ręce szybko sprawiają, że pękają wszelkie lody! Alusia jest nieduża. Waży 9 kg i sięga przed kolano – malutki piesek na długich łapkach, jak sarenka. Alma świetnie się dogaduje z innymi psami, zaprzyjaźniła się też z kotem. Uwielbia ruch, zabawę i daje się zagłaskiwać na śmierć J Zachowuje czystość, nieźle chodzi na smyczy. Jest zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Podaruj jej trochę serca, a będzie wdzięcznym i oddanym przyjacielem! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: Magda Lipińska 608 33 86 72, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Ja zaglądam. I nie tracę nadziei... -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ej, co to za smutasy?!!?!? Takich "płaczek" to nam tu nie trzeba, bo tylko pozytywne myślenie uznajemy ;) Jak z nieba spadło nam wczoraj pewne obiecujące rozwiązanie, ale pozwolicie, że wbrew sobie jeszcze o tym nie napiszę, dopóki nie dogadam szczegółów. Nadmienię tylko, że nie chodzi jeszcze o DS ;) Ale jest szansa na poznanie Ali od innej strony, na opinię specjalisty i na to, że przynajmniej będę wiedziała jakiego domu jej szukać i jak z nim rozmawiać (gdyby się pojawił...). Będzie to ogromny stres i dla mnie i dla Alutki, ale rozpisując w tabelce wszystkie "za" i "przeciw" oraz po konsultacjach i wsparciu pewnych "zewnętrznych Czynników obiektywnych" uznałam, że powinniśmy podjąć to wyzwanie... Wieści z wczoraj: Lekkiemu uszkodzeniu uległa rączka szczotki ryżowej wydobytej nie mam pojęcia skąd, bo ja jej ostatnio znaleźć nie mogłam (!). Trochę ponadgryzana tektura zostawiona "na stracenie". Prób dobrania się do szafki z butami nie stwierdzono. Co do spacerów po blacie - nie mam pewności, ale przezroczysta pokrywka od pojemnika plastikowego, która tam leżała nie została ruszona!!! Jak dla mnie - BOMBA (ciiiiiiii...... żeby licho nie usłyszało....) Na spacerze byłam najpierw z samą Alą. Najpierw szłyśmy tym fragmentem oświetlonej ulicy, gdzie nie ma domów, a w jedynych dwóch nie ma psów za płotem. Musimy tylko uważać na auta. Zatrzymywałam się co jakiś czas, usiłowałam skupić na sobie (a właściwie na smaczku) uwagę Alutki, co nie było takie oczywiste. Wiele smaczków zostało... na asfalcie ;) Gdy dochodziłyśmy do newralgicznego fragmentu ze szczekającymi płotami, zwinęłam smycz na krótko, cały czas do niej mówiłam (do Ali, nie do smyczy) i usiłowałam podtykać smaczki - ze skutecznością bywało dość kiepsko, ale małe sukcesy były. Różnica z poprzednim spacerem była taka, że ograniczyłyśmy do minimum nerwowe piruety. Zanim doszłyśmy do domu, skręciłyśmy jeszcze w jedną uliczką i wróciłyśmy tą samą, bezszczekową trasą, na której Alutka bez pudła odnalazła wszystkie upuszczone smaczki :) Aha, no i jeszcze jedna duża różnica była w stosunku do poprzedniego spaceru (a właściwie nie spaceru, tylko obłędnego sprintu przy płotach) - po powrocie Ala zjadła kolację i się... POŁOŻYŁA! To znaczy nie od razu, bo w drugiej turze poszły Lili, Lesio i Kreska, ale gdy wróciliśmy i wszyscy zostali wytarci i odpięci ze smyczy, w domu zapanował spokój... Oczywiście nie na długo, ale jednak ;) -
O właśnie! Grunt to właściwe postanowienie :)
-
Cześć Maksymilianie, jak Ci tam czas leci? ;) Na bazarek pędzęęęęęęę :)
-
O, to na pewno! Już podczas pobytu Amigi i Nusi u nas, wraz z Mattilu, która też nas rodzinnie odwiedziła, doszłyśmy do wniosku, że telewizja - i ta misyjna i ta całkiem odwrotna - żeby się nawet skichała, nie jest w stanie zapewnić takiej rozrywki na najwyższym poziomie jak nasze psiny :) Jeśli dobrze zrozumiałam, dotychczasowy Wasz błąd polegał na tym, że kazałyście tuptać tylko Nusi... Gdy tuptają wszyscy, najwyraźniej dalej można zajść! :)
-
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
I będzie nowy wątas, a u Greyki pojawią się wieści o Greyce i jej fotaski ;) :) -
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ciekawe czy się w sobotę pokaże ;) Bieluchna - my z daleka przyjedziemy... i koleżankę Ci przywieziemy... więc wiesz, miło by było... i takie tam ;) :) -
Się dzieje, się dzieje.... al się UDA! Wszystko! Tak postanowiłam ;)
-
Sarina- oneczka-po straszliwych przejściach- SZUKAMY JEJ DOMU!!!
Nutusia replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Klonik naszej niezapomnianej Tośki-Łośki... Zjawisko! -
[quote name='AMIGA']Oj, żeby to o każdym naszym byłym tymczasiku były takie super wieści[/QUOTE] [B]No niestety, nie wszyscy ludzie tak do końca sobie uświadamiają kim był dla nas psiak, który teraz jest całym ich życiem...[/B] [quote name='Mattilu'][I]aaaaale wspaniale wiesci i fotorelacje! Sie wzruszylam.[/I][/QUOTE] [B]Też się wzruszam za każdym razem :)[/B]