No ale skoro można zbierać np. na kojec?... Może napisać do moda jaka jest sytuacja i wyrazi zgodę na bazarki? Inaczej też ciężko mi będzie wymiernie pomóc :(
Z tymi dożywotnimi DT to też jest nieporozumienie! Bierze się staruszka, z jego dolegliwościami - tak jak Marysia, albo choćby nasza Tosia i co? Samemu trzeba utrzymywać, leczyć? Przecież to idzie w tysiące! Naszej Tosi nawet nie było sensu zaczynać szukać domu, bo zanim wypędziliśmy jedną chorobę, już przychodziła następna :(