Ja miałam małą przerwę w zaglądaniu do "pocieszyciela" z powodu remontu, ale już nadrabiam :)
Co do kici... Jeśli rzeczywiście wybrała sobie dom i jest w nim szczęśliwa, niech będzie. A jeśli nie?... Moja Helena znosi kolejne psy bez miauknięcia, natomiast wyraźnie nie godzi się na koty. Miałam dwie maciupkie koteczki na DT (na szczęście krótko) i Hela wyraźnie znikała z domu z ich powodu. Przyszła, zjadła i już była gotowa do wyjścia. Bałam się, że pójdzie i nie wróci, jak to miało miejsce z kotem naszych sąsiadów... A myślałam nawet, żeby którąś z tych małych zostawić, żeby Helenka miała kocie towarzystwo. Ale ona wyraźnie woli... psie! :)