Kurczaki, nawet nie wiedziałam, że jest jakiś "smut" ;) Gdybym zobaczyła na ulicy, pomyślałabym, że uroczy kundelasek :)
W moim dom rodzinnym sąsiedzi z góry mieli colaka tricolora. Sąsiadka robiła swetry z wełny gręplowanej z jego sierści - wychodziły takie "cieniowane", śliczne i ciepłe :)