Tak, dziś się przytulamy specjalnie ;)
Już chyba tradycyjnie, dzień przed wyjazdem musiało dojść do spięcia. Ostatnio dzień przed wyjazdem Torci Tort się ściął z Hopcią, a dziś - dzień przed wyjazdem Hopci panna Hopencja postanowiła wleźć pod stół podczas ludzkiej kolacji i powarkiwać. Lili jest niespotykanie spokojnym psem, ale... do czasu! No i sobie Hopka nagrabiła. Oczywiście nic się nie stało, bo Lili nie taka straszna jak ją malują :)
Jutro ok. 10 czekamy z komitetem powitalnym!