Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Oj, Filuś, Filuś - że też się ludzie nie mogą na Tobie poznać! :(
  2. Suka z cieczką i jajeczni kawalerowie w jednym domu - to był hardcore jakich mało! :) Ale przeżyliśmy bez strat w psach i ludziach ;)
  3. O tak - warto poczytać o Samsungu, jego drodze do normalności i wreszcie o happy-endzie! :)
  4. Był już pan listonosz i pan kurier - Sonia się nijak nie ujawniła :) Przed chwilą byłyśmy na trawniczku, opróżnić pęcherzyk ;)
  5. Jestem i ja - z niecierpliwością czekam na propozycję :)
  6. Sprawdziłam - Lawendy i Burgunda jeszcze nie zdążyłam wysłać do ogłaszania. Wykreślam więc z listy i proszę o dwa "zamienniki" ;) Grażynko - oczywiście, że pomogę w przesyłaniu zleceń ogłoszeniowych - z największą przyjemnością! :)
  7. Powiedz Tomkowi, że po to, żeby ja mogła chwilę odpocząć po dwóch problemowych tymczaskach przy jednej bezproblemowej :)
  8. Cieczka się dopiero zaczyna - skończy się za ok. 20 dni. Plus miesiąc - 30 dni do sterylki + 10 dni do zdjęcia szwów. Czyli tak naprawdę Gwiazdka będzie gotowa do adopcji dopiero pod koniec marca...
  9. Dzięki, Elisabeta - podpowiem p. Magdzie. Wczoraj był szalony wieczór, w dodatku ten ból głowy... Miałam kupić u Doktora stress-out, żeby dodatkowo wesprzeć Imcię. Pomyślałam też, żeby podrzuć Pani obróżkę zaciskową, bo jednak szelki mocniej paraliżują Imkę. Ale to i tak dopiero w poniedziałek - zobaczymy jakie postępy do tego czasu Imcioszek poczyni. Jolu - dzięki za rameczkę :) Wstawię jutro z domu.
  10. Jolu - bardzo, bardzo dziękujemy z Soniulką. Pozdrów Tatę i podziękuj najpiękniej :) No niestety - kasy sporo. Niebawem postaram się wystawić bazarek z fantów, które dostałam od Joli i po raz kolejny książki, które się kiedyś nie sprzedały. Przyszła moje koleżanka z pracy - Sonia wyszła jej na spotkanie (nawet nie zauważyłam kiedy!). Żadnego szczekania! Przywitała się, dała się pogłaskać, dojadła śniadanie i dalej śpi. Gdyby nie fakt, że na co dzień muszę już w Warszawie dojechać kawałek metrem i tramwajem, zabierałabym ją do pracy - byłoby nam razem raźniej ;)
  11. NIGDY nie ma pewności czy psy się dogadają. To samo jest z testami na kota. Nie to nie, łaski bez! Za jakieś 2 tygodnie trzeba zacząć Gwiazdę ogłaszać i dom się znajdzie najlepszy pod słońcem :)
  12. Odpisałam Ci na PW... Przede wszystkim trzeba zrobić RTG, żeby mieć obraz "zniszczenia".
  13. Innej opcji nie bierzemy nawet pod uwagę :)
  14. Czyli jednak dr Marta miała rację, że po preparacie wybudzającym mógł mieć... halucynacje! ;) :) Maryś, będę jutro w lecznicy z Sonią - mogę wziąć kołnierz, tylko mi napisz ile cm musi mieć klosz na szerokość. No i kwestia czy będziesz w domu, jak będziemy wracać ;)
  15. Nigdy nie pojmę podziału na psy domowe i podwórkowe u tych samych ludzi :(
  16. Ja przy cieczkującej Tośce wychodziłam w nocy z domu przez okno i sikałam pod choinką, bo pod drzwiami pokoju była ustawiona piramida z krzeseł, żeby drzwi ocalały. Jakby mnie wtedy ktoś zobaczył!!!!!
  17. No niestety, proceder brania na wsi kolejnego psa po tym, jak poprzedni pies PO PROSTU zdechł, samochód go przejechał, zachorował, oddano go, bo nie spełniał "oczekiwań" - jest zupełnie normalny, a nasza walka jest walką z wiatrakami, z góry skazaną na przegraną :(
  18. Maryniu - zadbaj o siebie, nie szarżuj, bo z choróbskiem nie wygrasz "na skróty"!
  19. Błędne koło :(
  20. "Nasza" Tośka miała spondylozę - parszywe schorzenie, szczególnie dla dużego, ciężkiego psa :(
  21. No przecież to wina Irenki, że Fredzia do niej przychodzi. Kopnęła by raz czy drugi intruza, kijem pogoniła, to by nie przychodziła! :(
×
×
  • Create New...