Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. I ta druga Mama - też Magda! :) Dzięki Selenga za podpowiedzi ;)
  2. Sterydy zrobiły swoje. Ale na pełną radość jeszcze trochę za wcześnie, niestety... Oczywiście kciuków nie puszczam!
  3. Myślę, że warto wchodzić do kojca, usiąść sobie w kąciku i nie zwracać na nią uwagi. Ale być. Nie wiem - książkę sobie poczytać np. ;) :) Żeby się oswajała z obecnością człowieka. Poza tym, z pewnością Pianka będzie się wtedy tulić, zaczepiać, a Popcorn obserwować, że kontakt z człowiekiem może być fajną sprawą :)
  4. Byliśmy na kontroli. Brzusio się goi jak na psie - żadnych zaczerwienień czy opuchlizny. Ale na wszelki wypadek, skoro już przyjechałyśmy, dostała jeszcze zastrzyk z betamoxu. Oczko też w porządeczku - dostała dwa rodzaje kropelek i dalej mamy smarować maścią, którą dostałyśmy w czwartek. Za tydzień, przy zdjęciu szwów zostanie jeszcze sprawdzone wydalanie łez (cokolwiek to znaczy ;)). Pani Doktor darowała Soniulowi kołnierz! :) Wizyta była gratisowa - Sonia stała się kolejną ulubienicą dr Marty :) Pokerku - myślę, że przy okazji operacji kolanka, prześwietlimy Sonię w całości i zobaczymy ile jeszcze jest tego śrutu oprócz tego w samym stawie... Dr Marta dziś mówiła, że strzelanie z wiatrówki do zwierzaków to ostatnio straszna plaga. Szczególnie do dzikich kotów, które potem konają w męczarniach :( Oni oboje chodzili zeznawać na policji jakiego rodzaju zabiegi wykonywali w związku z postrzeleniami - jedna kobieta dokładnie wie kto strzela. Policjanci nawet się do tego drania nie pofatygowali :( A tak Nionia czekała na zabieg w czwartek - Ciocia Marysia dodawała jej otuchy :) Podzieliła się posłankiem z Rudkiem, który poszedł pod nóż jako pierwszy... Tu w piątek u mnie w pracy, w podbiurkowym ukryciu ;) A tu dziś odpoczywa po powrocie z lecznicy
  5. O rany - i ja się dopytuję, martwiąc się troszeczkę...
  6. O rany gościa, jaką Nesia ma uroczą sukieneczkę - też bym taką chciała mieć! :) A co do zaginionego jądra - przechodziłam ten horror z moim Lesiem. Można powiedzieć, że 3 razy był kastrowany! Było nawet podejrzenie, że wcale nie ma drugiego jądra (literatura fachowa opisuje takie przypadki). Po wielu trudach poszukiwaniach jądro się znalazło.... za nerką...
  7. Ale Ci zazdraszczam, Usiata, aż... zzieleniałam! ;) :)
  8. Anula, czy jest na wątku post rozliczeniowy z finansami Gwiazdki? Jeśli tak, prosiłabym Ayam o podanie w pierwszym poście gdzie go znaleźć. Żebyśmy się z ręką w naczyniu na mocz nie obudziły bez kasy na żarło, sterylkę i inne...
  9. Obawiam się, że wizyta Maxa będzie skrócona do niezbędnego minimum... :(
  10. Jak na to, że w czwartek prezentował się jak poniżej, to jest w formie fenomenalnej! :) Sońcia użyczyła mu miejsca na swoim posłanku, oczekując na swoją kolej do sali operacyjnej...
  11. O, to jakbyście ciachowego rozpędu nabrały, to moje ogony się polecają ;) Wszystko wskazuje na to, że 14go zawitamy do Grodu Kraka i chętnie się spotkamy na jakąś walentynkową kawusię :)
  12. No, Chłopaki - Ciocia Usiata się wzięła za Wasz lans, więc pora się pakować! ;) :)
  13. Jeśli ma opuścić schronisko, nie ma sensu jej ogłaszać, podając kontakt do Radys! Musimy chwilę poczekać - zobaczymy gdzie trafi i wtedy ogłosić już jako psa z DT, o którym coś więcej wiadomo.
  14. Ale Imcia ma założoną świeżutką obróżkę antystresową i drugą połowę przekazałam p. Magdzie na za miesiąc... Rozmawiałam dziś z dr Martą - potwierdziła, że trzeba przegłodzić Imcię i ograniczyć wodę - tzn. dawać częściej, ale mało. Kupiłam dziś stress-out za 34 zł (wpiszę w rozliczenia) i już przygotowałam obróżkę zaciskową, a także smycz z odblaskiem, jak już będzie można puścić Imcię do ogrodu, żeby wieczorem było wiadomo gdzie jest ;)
  15. O mamooooooo..... i mam kolejny stressssss.......
  16. Piękna pamiątka, piękne wspomnienia... :)
  17. Łał, Tunieczka już wiosnę zwiastuje! :)
  18. Wysłałam Ci właśnie na maila tekst do ogłoszeń Bananaramy ;) :)
  19. Dziękuję - przekażę z powiedzeniem :)
  20. Jola_li może mieć do niej telefon ;)
  21. Słyszałam kiedyś jak nasz Doktor tłumaczył pewnemu panu, że pozbawienie psa jajek jest dla niego wybawieniem. Musiał to być chyba jakiś znajomy Doktora, bo palnął tak: "niech sobie pan wyobrazi ten ból, gdy widzi pan piękną kobietę gotową na dziki seks, jest na wyciągnięcie ręki, a pan nie może jej tknąć, trzymany na sznurku" :) No, ale faceci to egoiści, co było do udowodnienia ;)
  22. Dzwoniła p. Magda, bo Imka wymiotuje. Myślę, że trochę z nerwów, trochę może ze zmiany karmy i z tego, że dużo pije wody. Poprosiłam o ograniczenie wody do rozsądnych ilości, o przegłodzenie i podanie jutro ryżu z kurczakiem w małych, ale częstszych porcjach. Bidusia schowała się pod łóżko, jakby się wstydziła, że nabroiła. P. Magda trochę na siłę ją stamtąd wyciągnęła, bo była mokra i obawiała się, że się przeziębi. Wytarła, zawinęła w kocyk i położyła na łóżku, bo kanapa zarzygana, uprana i schnie. Co ciekawe - Imka daje się bez problemu brać na ręce z podłogi!!!! Mam nadzieję, że tak jej zostanie, nawet jak już się ośmieli. Sama jeszcze nie wskakuje na kanapę, ale położona chętnie korzysta z takiej wygody. Potrafi natomiast sama zejść ;) Na dworze nadal totalny paraliż. Po prostu stoi skulona i ani kroku w żadną stronę. Zadzwonię dziś do Violi, może uda jej się jakoś podjechać w przyszłym tygodniu...
×
×
  • Create New...