Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Napisałam nowy tekst... Imka – szuka psiego przyjaciela Imka chyba nigdy nie miała domu. Wygląda na to, że przyszła na świat jako dzikie zwierzątko, a potem człowieka poznała z nienajlepszej strony – tej schroniskowej. I tak natura zapisała w jej umyśle, że człowiek jest psu do niczego niepotrzebny, że można liczyć tylko na przedstawicieli swojego gatunku, a wszystko co „ludzkie” należy omijać szerokim łukiem i się tego bać. Po 4 miesiącach spędzonych w domu tymczasowym, gdzie Imka obserwowała jak się zachowują w stosunku do ludzi psy ufne, beztroskie, bezpieczne i uszczęśliwione kontaktem z człowiekiem, sunia bardzo się otworzyła. Zaczęła zabiegać o uwagę, o głaskanie, wesoło się bawi, szczeka i bardzo się cieszy na powrót opiekunów do domu. Jest jednak małe „ale” – robi to wszystko tylko w towarzystwie psów! Imka już raz została adoptowana – trafiła do cudownych, cierpliwych ludzi, którzy robili wszystko, by była szczęśliwa. Niestety, wszystkie wysiłki na nic się zdały, bo w tym domu nie było psa. A bez takiego wsparcia, Imcia nie potrafi funkcjonować. Była sparaliżowana strachem, funkcjonowała tylko w nocy, a smutek, jaki malował się w jej oczach ściskał serce … Wróciła do nas po 3 tygodniach i teraz szukamy dla niej domu, w którym jest inny psiaczek. Bo tak naprawdę, Imka nie szuka domu ludzkiego, ale psiego! Będzie doskonałym towarzyszem zabaw dla psiego kolegi lub koleżanki, a oni będą dla niej oparciem. I pewnie za jakiś czas, Imka wreszcie przekona się do człowieka i zacznie inaczej go postrzegać, ale na razie nie jest na to gotowa. Na razie siedzi w niej jeszcze sporo strachów z przeszłości - nie daje się pogłaskać, gdy jest na podłodze (co innego na kanapie lub fotelu – tam się wręcz doprasza o głaskanie!). Każdy obcy dźwięk czy gwałtowny ruch budzi w niej niepokój, a wyjście poza znajome podwórko wręcz ją przeraża (dlatego musi trafić do domu z ogrodem, gdzie nie będzie musiała od razu wychodzić na spacery na smyczy). Imka jest młodziutka – ma 1,5 roku - i maleńka – waży ok. 6 kg, ma krótkie łapki i gładką, aksamitną sierść. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Zachowuje czystość w domu. Pokochaj tę wrażliwą istotkę, daj jej szansę na normalność, udowodnij, że nie tylko inny pies, ale i człowiek może być jej najlepszym przyjacielem. Warunkiem adopcji jest spotkanie z Imką w domu tymczasowym (okolice Warszawy) oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  2. Z pewnością lepiej niż do kojca ;)
  3. Brawo Bezik, brawo Pani! :)
  4. O rany gościa - mam nacieszone absolutnie WSZYSTKO - nie tylko oczy! :)
  5. Jesteśmy już widać jak stare, dobre małżeństwo :)
  6. Cudny jest! :) I charakter ma super, co dobrze wróży ;)
  7. Florentyno - dobra decyzja! A fotki? Metro Goldwyn Mayer niech się schowa ze swoim banalnym lwem! :)
  8. Maryś - zdrówka! Może Ci czegoś potrzeba?... Pisz lub dzwoń! Jakby co, przełożymy randkę na kiedy indziej, a ja tylko zajrzę po rzeczy dla Mortes. Przeprowadzka?... Hmmm... poczekajmy co wyniknie z pierwszej wizyty kurtuazyjnej, to może o jakichś "wczasach" pomyślimy ;) :)
  9. O mamo - niech się Katarzyna Bonda schowa ze swoimi sensacyjnymi powieściami!!!! Pomidorowa, ja Cię proszę... ja Cię błagam... ja Cię zaklinam - DAJ SIĘ ZŁAPAĆ!!!!!!!
  10. Hopka, Ty prosiaku! Masz szczęście, że przyjedziesz do nas dopiero latem! ;)
  11. O! A ja duchem świętym nie jestem (jeszcze!) i trzeba mi pisać o swoich oczekiwaniach :) Czekam na ogłoszeniową bazę wyjściową ;)
  12. Jasny gwint! Mam nadzieję, że Pomidorowa się nie "rozsypała"...
  13. Jeśli nic się nie zmieni, we wtorek jest szansa, że Rudek pozna Imuszkę. Ciekawe co z tego wyniknie ;)
  14. Jak ja dobrze znam to uczucie zanim się wyjaśni po co dzwoni domek "problemowego" psiaka.... Nie zazdraszczam! ;)
  15. Czekanie nie jest naszą mocną stroną, ale jak trzeba, to poczekamy. Gdyby trzeba było inny tekst na kolejne województwa - dajcie znać i podeślijcie ten poprzedni ;)
  16. Chyba nawet troszkę nam Pianusi przybyło! Wygląda ŚWIETNIE! :)
  17. Kaktuniu - prawdziwy z Ciebie gentelmelon! :)
  18. Gdy byłam mała, bałam się odkurzacza i robiłam dokładnie tak samo jak Maksio ;) Biegłam na tapczan, głowę chowałam pod poduszkę i byłam więcej niż pewna, że mnie nie widać! :)
  19. Jak to dobrze, że miłość jest (a przynajmniej bywa) ślepa! ;) :)
  20. A ja nie wiem czy dziewczyny zdążyły ją już ogłosić...
  21. Bardzo się cieszę! Tym bardziej, że Sonia czeka tak długo...
  22. Jeszcze jedno mnie martwi - jeśli to Szogun jest tatusiem szczeniąt Pomidorowej, może być spory kłopot przy porodzie :(
×
×
  • Create New...