Maryniu, Aniele... gdyby nie Ty, te dwie sierotki byłyby zdane na poniewierkę, a może i pewną śmierć! Fantastycznie, że nie zostały rozdzielone - będą się wspierać w pierwszych, może trochę trudnych dla nich momentach w nowym domu. I wierzę, że nowi Państwo dadzą im tyle miłości i poświęcą tyle uwagi, że szybciutko pokochają ich równie mocno jak Ciebie. Kasieńka to mądra dziewczynka - zrozumie, że sunieczki poszły do domku, żebyście wspólnie mogły pomóc innym psiaczkom, które domku nie mają... Oby tylko takie łzy mogły płynąć z naszych oczu jak te, gdy nasz wychuchany, wypieszczony tymczasowicz wpada w ramiona nowej, dobrej rodziny.