Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jestem i ja! Już kiedyś podczytywałam, ale nic nie napisałam i mi "umkło":evil_lol: A my, Baloniary całej dogomanii musimy się łączyć i wspierać!:razz: Z Negrity niezłe ziółko - jakbym o swojej Lilci czytała... A myślałaś o tym co by było, gdyby została z Dejunią pod Waszą nieobecność?... Chociaż moje zostają we czwórkę, a i tak codziennie po powrocie do domu - niespodzianka... Wczoraj np. rozszarpały na strzępy pudełko z butami, a buty... przepadły bez śladu!:crazyeye: Niemożliwe, żeby zjadły w całości dwa sandały!!!! W weekend muszę w ogrodzie poszukać - mogły drapnąć z nimi jak drzwi otworzyliśmy:eviltong:
  2. Trzeba by było chyba prosić Fundację o otwarcie subkonta... Na podatkach się nie znam - na hasło urząd skarbowy sikam po nogach ze strachu ;)
  3. Stjuningowany Bombardinio będzie potrzebował już tylko domku ;)
  4. O matko przenajświętsza... Co z nią teraz się dzieje? Jest w tej lecznicy? Świat jednak zmierza ku zagładzie - tak dalej być nie może :( A nasza Bajeczka kwitnie! Wczoraj zdjęłam jej sukieneczkę - szew przepiękny - zagoiło się jak na psie, ale kusi, żeby sprawdzić, wiec jeszcze się potem ubrałyśmy. Jutro Doktor rozpruje i będzie pewnie można sprawdzić ;) Na brzuniu kłaczki zaczynają odrastać, ale śmiesznie wygląda, bo na łapkach ma firanki, porteczki dłuższe, a z brzusia nic nie zwisa i jest jakaś taka "podkasana" :) Po zdjęciu fraczka zaczęłam ją czesać i o mało mnie nie przesunęła z wielkim, ciężkim fotelem - tak jej się podobało i tak się pchała po jeszcze! W życiu nie miałam psa, który tak by się domagał czesania! Rozczesałyśmy sopelki na uszach, rozpuściłyśmy włos na łapkach i na porteczkach. Na plecach sierść jest lekko falująca i aksamitna w dotyku. Zaczęła też błyszczeć po wiesiołku i siemieniu lnianym! :) Tylko łupież się jeszcze sypie, ale już nie takimi ogromnymi płatami jak na początku. Doktor zapowiadał, że będzie jeszcze potrzebna pranie (pewnie w Hexodermie). Ale o wszystkim zadecydujemy jutro przy specjalistycznych oględzinach :) W każdym razie praktycznie nic z niej nie wyczesałam. Nie ma podszerstka (chyba taki typ sierści po prostu). Aha, i na prośbę Ellig ją zmierzyliśmy. Ma 47 cm wysokości w kłębie i 73 cm długości od nosa do nasady ogona (ogona nie mierzyliśmy, bo się schował pod brzuszek ;)). Dla porównania - Kreśka, czyli jamnik z krzaków ma 68 cm długości od nosa do nasady ogona ;)
  5. I to jest właśnie odwieczny problem - DT adoptuje tymczasowicza i nie może już być DT. Albo adoptuje i "wyczarowuje" kolejne miejsce dla tymczasowicza (znam z autopsji ;)). A jeśli chodzi o metraż, jak to kiedyś powiedziałam moja Przyjaciółka, która w kawalerce ma 2 labradorki i kota: mieszkanie to jest psia buda - jeśli pies jest wybiegany, ma możliwości wybawienia się na dworze - wraca do domu jak do budy :) I to jakiej wypasionej budy - z CO, kanapą i rękami do głaskania! :)
  6. Tayga - zmień tytuł, bo STRASZY! ;)
  7. Sprawdziliśmy: wpłynął przelew od Macieja J. (TZ Edek) na 20 zł (od maczekxp); natomiast od początku października nie było przelewu na 20 zł od maczekxp. Maczku, kiedy zrobiłaś przelew?... I czy kiedykolwiek już wpłacałaś na moje konto coś dla P&D, bo aż mnie zmroziło...
  8. Przyjeżdżaj! Na ludzkiej terapii też się Kresia zna, oj jeszcze jak się zna! :)
  9. Na razie nie mam, niestety :( To szczeniak, o domek łatwiej, ale spora będzie, więc trudniej... Jedna wielka loteria :( Dziewczyny, wątek trzeba tym psiakom założyć, bo na wątek o tak optymistycznym tytule jaki ma Łatka, niewiele nas wchodzi...
  10. O fajnie - widzisz jaka ja zakręcona jestem (nie tylko finansowo ;)). Sprawdzę z biegłym rewidentem i zeznam jak na spowiedzi :)
  11. Amiga, nie martw się! Jak nas bieda przyciśnie, zaczniemy z Krechą pobierać opłaty za "leżenie na kozetce" i z Ukochaną Ciocią się podzielimy ;) Tak czy siak, baaaaaaardzo się przyczyniłaś do jakości i skuteczności mojego DT :)
  12. O tak - zacznijmy od zmiany tytułu! A potem to już będzie można forsę dzielić na potrzebujące ślepaczki ;)
  13. Tak czy inaczej, gdzieś się musiał "zapodziać" przelew do Edek. Edytko, kiedy go puściliście - będzie mi łatwiej sprawdzić konto...
  14. Najważniejsze, że jeszcze listów do TOZ-u na nas nie piszą ;)
  15. Nutusia

    Metamorfozy

    Ale fajne! Dziewczynka to klonik dobranockowego Reksia prawie ;) A Nero śliczny! Aleksandrossa - jesteś może na forum spanieli? Bo Bajeczka z mojego podpisu taka trochę "podchodząca" i może warto byłoby ją tam umieścić? Jest na hovkach już, bo i pod tę rasę ją podciągnęli ;)
  16. Ojojoj... to ja jeszcze dopytam mojego nadwornego licznika czy przelew był od maczekxp czy od Edek, a może cholibcia były dwa?... Śledztwo ujawni wszystkie fakty! Edek, a kiedy Wy przelewaliście?... Bo o tym przelewie maczekxp Sławek mi powiedział zdaje się wczoraj... A, i maczku, czy to jest deklaracja za październik czy za listopad? Bo może za październik poszła do Koosiek, stamtąd do Edek i potem do mnie, a teraz jest już od Ciebie bezpośrednio do mnie za listopad?... O matko...:shake: Błagam, sprawdzajcie mnie za każdym razem, bo ja jestem humanistką z krwi i kości i zawsze manko w kasie miałam:eviltong:
  17. Bardzo, bardzo dziękujemy za wieści! Tyle czekaliśmy (a właściwie najbardziej czekał Spajk), że poczekamy wszyscy jeszcze 2 miesiące - byle była nadzieja, że ten piękny psiak w końcu znajdzie bezpieczną przystań na resztę życia. Przecież one dopiero co się zaczęło!...
  18. O rany boskie! Czy to też było parwo?... Zaraz się zabieram za tekst - DT na wagę złota!!!!!
  19. To małe to ile ma i jak duże będzie docelowo?...
  20. To jest absolutnie normalne i zrozumiałe! Odpisałam p. Ani, że u mnie Bajka też nie ma tego, co powinna, bo siedzi zamknięta w domowym areszcie 10 godzin! Co prawda nie sama, ale jednak... Nie narzeka, bo po tym co miała nie ma na co, ale ja jestem tylko tymczasowo - docelowo musi być tylko lepiej! Choć ona jest psem absolutnie bezproblemowym. Znalezienie domku, gdzie ludzie będą 24 godziny na dobę albo takiego, gdzie nie pracują po 8 godzin będzie trudne, ale przecież tak wiele psów jest szczęśliwych i kochanych, pomimo, że zostają same na wiele godzin. Ważne jest to, co im się zapewnia po powrocie do domu;)
  21. Wrocław się naradził: Po naradzie - niestety - doszliśmy do wniosku, że dla suni nie jesteśmy odpowiednim domem. Za dużo przeszła i wg nas potrzebuje teraz kogoś, kto w bardzo dużym stopniu poświęci jej czas. My - niestety - ze względu na pracę, nie możemy jej teraz tego zagwarantować:( bardzo bym chciała, żeby znalazła dom, w którym będzie bezpieczna, kochana i szczęśliwa. Podziękowałam za szczerą i odpowiedzialną odpowiedź. Myślicie, że na razie wystarczą zdjęcia te co są, żeby ruszyć z ogłoszeniami?... Chyba najwyższy czas ;) Widział gdzieś ktoś jakiś bazarek ostatnio?...
  22. O tak, gołe brzusie się przekochane (dlatego tak lubię gładkowłose psy ;)). A tę przepuklinkę trzeba masować lekko przyciskając palcem i powinna zniknąć - miałam tak przy kilku naszych jamniczych dzieciakach.
  23. Ja właśnie zamówiłam dla mojej boksi... takich krótkich igiełek to dopiero niczym wyczesać nie można, a zostają wszędzie. Co prawda widać je dopiero jak się np. w ciemnych spodniach usiądzie na fotelu czy kanapie, ale wtedy jest już... za późno! ;)
  24. Fotek nie zrobiłam, choć aparat miałam w torbie. Ale ten dzień był już tak zakręcony, że o matko... I słoneczka nie było :( Poza tym ze mnie marny fotograf, że "obiekty" mogłyby się pogniewać, bo wszystkie cudne są! A.... i zapomniałam dodać, że pierwszy raz w życiu miałam w rękach... szczura! Spore emocje jednak ;)
  25. [quote name='M&S']No własnie, bo Mała jest chyba nawet blisko nas (tak mi sie wydaje....).[/QUOTE] Do Warszawy mamy 30 km (na Bielany, Żoliborz czy Bemowo jeszcze bliżej:razz:) Nie wiem ile Bajusia ma wzrostu - postaram się ją dziś zmierzyć, ale ledwie sięga mojego kolana (a mam 164 cm wzrostu ;)) Wrocław na razie milczy. W końcu to nie jest decyzja na chwilę, ale na wiele, wiele lat, więc czekamy cierpliwie... Zdjęcia takie sobie, bo jednak aparat trochę ją peszył. Nie uciekała, nie bała się, ale albo chciała wleźć w obiektyw, albo natychmiast iść za mną, gdy odchodziłam, żeby mieć "perspektywę". Że nie wspomnę o innych obiektach ruchomych, które miały się na zdjęciach nie znaleźć! :evil_lol:) No i teraz uwaga... Wczoraj nastąpił przełom, Dyplomowana Terapeutka Kreśka rozpoczęła swoje standardowe "ćwiczenia" w postaci głębokich spojrzeń w oczy pacjenta, ocierania się o jego szyję, podskubywania brody i innych tajemnych gestów i... Bajka ZACZĘŁA SIĘ BAWIĆ!!!!:crazyeye::multi: Nawet się na plecki wywaliła i pozwoliła swojej terapeutce się po sobie turlać! A dziś rano obie z Kreśką wlazły pod Lilcię i gliździoch zdziwiony nagle... zawisł w powietrzu tylnymi kopytkami! :diabloti:)
×
×
  • Create New...