Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No faktycznie - nie wygląda na naczelnego jazgota! ;)
  2. Dzięki Ellig za zdjęcia! Rozmawiałam wczoraj z Marcinem - na Mazurach Kimuch rządził! Od razu sobie podporządkowała oba pieski Rodziców (widoczne na zdjęciach). Ani trochę się nie przestraszyła swojej większej wersji, czyli... krowy! Stała na napiętej smyczy, z ogonkiem do góry i dawała tej większej do zrozumienia, że nie ustąpi! :) Jest grzeczna, spokojnie czeka na powrót Państwa z pracy - tym bardziej, że dostaje zabaweczki i gryzaki na ten czas. Pogryza specyfiki na redukcję kamienia i Marcin ją nauczył wolniej jeść!!!! Nie dopuszcza do miski, póki się nie uspokoi! Efekty już są spektakularne - zdarza jej się zostawić coś w misce! Mam zaproszenie na "kontrol", ale jeszcze chwilę poczekam, żeby nie mącić Kimuszce w łepetynie ;)
  3. No niestety, od lipca nie mamy kotka :( Jak się jeszcze trochę ośmieli, zabiorę ją do sąsiadki - tam są dwie kicie... Cała gromadka miała wspólny wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/215053-Sam-w-wielkiej-budzie!-Ostatni-maluszek-szuka-pomocy!!!-Reszta-w-DT-i-DS[/url]. ale zrobiłam Bajusi osobny, bo łatwiej będzie "ogarnąć". Marysiu - uspokoiłaś mnie z tym skomleniem, bo pierwszy raz się spotykam z tak "żałosnym" cieszeniem się na nasz widok! :)
  4. Mogę się tak umówić, żeby nas przyjęto poza kolejnością - mam chody w tej lecznicy, oj mam ;)
  5. Nasza łaciata Kimi w super domku od soboty! [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/313[/url]
  6. Czyli sugerujesz, że regularnie nam... pyskuje, tak? ;) Jeśli chodzi o maluszki i ich mamę (beżową): mama jest w DS w Wwie, 3 maluchy w DS, czwarty (czarny) jeszcze jest w przytulisku, ale jutro jedzie do DS, a pozostałe dwa beżowce są w DT. Czyli szukamy domków dla naszej Bajki i dwóch maleńtasów!
  7. O widzisz - to jest myśl! Njangu, przecież i tak jedziemy przez Nowy Dwór - zajrzymy do lecznicy i zaczipujemy chłopaka raz-dwa. Co prawda nasz Doktor po południu w piątki nie pracuje, ale jest druga zmiana. Nie przepadam za nimi, ale chyba nie sknocą czipowania, co?... ;) A może przy okazji by w zębiszcza zajrzały?... I jeszcze a propos obroży - wczoraj pod moim biurem widziałam malamuta (w kwestii urody mógłby naszemu Lupusowi łapy czyścić ;)) w kantarku. Może to byłby pomysł, choć Lupus jakoś specjalnie na smyczy nie ciągnie, prawda?...
  8. O właśnie o to mi chodziło - żeby się lekarz wypowiedział. I teraz z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że druga operacja jest kompletnie pozbawiona sensu ;) Trzymam kciuki za dobre wieści po wizycie u dr Stefanowicza, no i oczywiście za tercet (wcale nie egzotyczny ;) w składzie: Dunia, p. Basia i jej Mąż :)
  9. Bajkonur ma się świetnie! Tylko coś niesamowitego się dzieje, gdy wracamy do domu i otwieramy drzwi... przepotwornie skomli!!!! Akurat rozmawiałam przez telefon z Pączkiem i pyta "komu się taka krzywda dzieje"?... Biega, cieszy się, ogon o mało się nie urwie i płacze tak przeraźliwie, że w pierwszej chwili wpadłam w panikę! Z Lili stosunki są poprawne. Nie ma tarć, ale też jeszcze nie ma przyjaźni. Ogólnie Bajka jest panna obrażalska, bo jak np. któraś wskoczy na kanapę obok niej i ją lekko potrąci, od razu się oburza i burczy. Kreśka z Lili są przyzwyczajone, że jedna na drugą się wali i fajnie jest, a ta księżna udzielna jest niedotykalska :) Bardzo nie lubi wychodzić na dwór (szczególnie sama). Rano wstała łaskawie, zjadła śniadanie i zamiast na dwór, wróciła do... łóżka!!!!!!! W domu nie sprawia problemów, nadal głównie śpi albo się podstawia do głasków. Zdjęcia obiecuję zrobić, tylko wciąż dobę mam za krótką, a jeszcze mnie coś łamie w kościach, a w gardle mam płonącą kolczastą kulę :( Dzieweczki, zrobiłaby nam któraś banerek albo chociaż taki podpis podlinkowany do wątku?...
  10. Ale fajowo!!!!!!!!!!!!!! :)
  11. Rozmawiałam. Szkoda, że p. Ewa od razu nie chciała ze mną porozmawiać - uniknęłybyśmy kilku nieporozumień, a teraz wzajemnych pretensji. Przeprowadzka jest nieunikniona - kiedy - nie wiadomo. Mam się dowiedzieć o tym fakcie minimum na miesiąc wcześniej. Chodzi o to, żeby fizycznie w trakcie przeprowadzki, noszenia paczek, rozkładania rzeczy w nowym mieszkaniu, psa nie było, bo będzie zdezorientowany i zagubiony, a nikt nie będzie miał czasu, żeby się nim zająć. Była mowa o tygodniu, teraz o 2-3 dniach. P. Ewa będzie się starała znaleźć opiekę do psa na te dni na miejscu, wśród znajomych. Sytuacja rodzinna jest bardzo skomplikowana i trudna, fakt, ale nadal nie rozumiem dlaczego w temacie opieki rodziców nad psem zostałyśmy wprowadzone w błąd. Póki co Stevie zostaje u p. Ewy, bo nie mamy innej opcji. Nie mamy DT, do hotelu domowego (a w sumie tylko taki wchodzi w grę) się nie nadaje, bo nie toleruje innych psów. Tam gdzie jest, krzywda mu się nie dzieje - kocha swoich ludzi i nie ma pojęcia o tej całej burzy. P. Ewa potwierdziła, że zadziałała pod wpływem emocji, chwili zwątpienia i rezygnacji i jeszcze raz potwierdziła, że chce, by pies został w jej rodzinie (słyszałam w tle szaleństwa dzieci z psem, a córka wciąż coś dopowiadała o Stevenie). Zapytałam co by powiedziała, gdyby znalazł się dla niego wymarzony dom - z ogrodem, gdzie mógłby swobodnie pobiegać. Nie potrafiła mi na to pytanie odpowiedzieć... Reasumując, Stevie zostaje u p. Ewy, a my nie spoczywamy w wysiłkach znalezienia mu domu (jednak, mimo wszystko...)
  12. Będzie dobrze - jakoś dziwnie jestem o to spokojna ;)
  13. Nie rozumiem wstawki "czasem" ;)
  14. Nio... tym bardziej, że w taki daleki świat widzę się wybierają... Byle domki były kochające, to malce szybciutko się okażą niewdzięcznikami i zapomną o Cioci Amidze (jak moja niewdzięcznica Kimi o mnie...)
  15. Byłam u Pączków i trochę tylko pomiziałam Azorka, bo koncertowo zlewa się Ciotkę, będąc bez pamięci zakochanym w... Lunie! :) Luna ma cieczkę, więc Azor niby pomiziać się dał, ale generalnie... nie miał czasu ;) Ciężko ten cały zwierzyniec ogarnąć, bo z założenia trzeba tam (szczególnie teraz) kierować ruchem:evil_lol: W każdym razie zaświadczam, że Azor jest, ma się świetnie, powoli zamienia się z parówki w serdelek, a do Pańcia na głaski podbiega na 3 łapkach, bo czwartek nie ma czasu stawiać na ziemi - tak szybko biegnie!:diabloti:
  16. Uprzejmie donoszę (i proszę o uaktualnienie) - moja Kimi od piątkowego wieczora w nowym domeczku rządzi, a ja mam nową podopieczną: [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  17. Nio... niczego sobie ;) Wiek był szacowany na podstawie ząbków właśnie (co nie jest do końca reprezentatywne). Doktor stwierdził, że garnitur w porządku, ale wszystko zależy od tego jak pies żył, czym był karmiony... A w przypadku Bajki wiadomo - żył w strachu, że w końcu "pan" widłami w nią wceluje, a jeśli chodzi o jedzenie - wystarczy na nią spojrzeć, a właściwie jej dotknąć - pod włosami jest jakby pusta w środku :(
  18. Ewa Marta pozwoliła (choć nie jestem pewna czy to ustaliła z Kaluchnym ;)), więc zapraszam do mojej nowej podopiecznej... http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie
  19. Jak ja się cieszę, jak się cieszę, się cieszę!!!!! W piątek znów wytarmoszę Lupiego i poznam p. Edytkę - już się nie mogę doczekać! A potem wrócę do domu spokojna, że ten cudowny pies raz na zawsze zakończył swoją tułaczkę... P. Edytko - nie ma Pani gdzieś w zanadrzu swojego klonika, który by dał domek mojej nowej podopiecznej? ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  20. Oj Maryniu, jakie smutne te historie! :( Moja kicia też była postrzelona śrutem przez naszych sąsiadów. Kupili sobie wiatrówkę i najpierw celowali do celu nieruchomego, czyli do puszek po piwie (choć podejrzewam, że po spożyciu zawartości puszek cele wcale nie były takie nieruchome...), a potem się na ruchomy cel przerzucili, czyli na naszą Nockę :( Na szczęście już ich nie ma - komornik ich zlicytował - czyli jednak zło powraca... I mam nadzieję, że zło powróci również do drania, u którego była moja kolejna podopieczna... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  21. To ja może rzutem na taśmę do swojej nowej podopiecznej zaproszę w odwiedziny ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  22. Obyś się okazał prorokiem, Jofracy! Jest śliczna, młodziutka, a jak już się będziemy mogły pozbyć szwów i sukienki, zrobimy z niej... bajkową sunię! ;)
  23. No ludzie to som gupie i uś - rady nie ma... :( I do mojej kundelaski zaproszę, co to ponoć spanielem miała być ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  24. Rozstania nigdy nie są łatwe, ale o ile łatwiejsze wiedząc, że idą tam, gdzie im będzie jeszcze lepiej niż u nas... Tak jak mojej Kimi... Powodzenia, Maluchy! Bądźcie grzeczne! A ja sobie pozwolę do swojej nowej podopiecznej zaprosić przy okazji... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url]
×
×
  • Create New...