Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Dzięki! Też się chłopaczyna naczekał. Mamy nadzieję jednak, że warto było ;)
  2. Agresor pełną mordką... :( Zefciu - po burzy zazwyczaj wychodzi słoneczko - oby już dla Ciebie nigdy nie zgasło!
  3. E tam, zaraz wyślę sms-a do Kamy ;) Nasz Lupus w piątek jedzie do domu, to i Spajki też by mógł - w końcu to sąsiedzi są - tak czy nie?... :)
  4. Jaszko... Ty już wiesz co ;) Spróbuję jej zrobić kilka fotek, żeby zobaczyć jak reaguje. Jeśli nie będzie się jakoś bardzo stresować, zaproszę Ulę z superanckim aparatem :) Tylko sukieneczkę będziemy musiały zdjąć do fotek. No i poczesać by się trochę przydało panieneczkę...
  5. Dzięki Sylwia - tak właśnie odebrałam te małe torpedy, gdy je do Ciebie przywiozłam. W nosie nas miały koncertowo - tylko kopanie im było w głowie ;) A ja przeproszę i zaproszę do mojej nowej podopiecznej... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url]
  6. Jeju, jeju, jeju.... ale się cieszę! Się cieszę! Się cieszę! :) A zajrzycie do mojej nowej podopiecznej?... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  7. Puchata Puśka - o to chodziło! ;) Z niecierpliwością czekam na fotki - dobrze, że wątek mam w subskrybcjach, to może ją poznam! :) A przy okazji do mojej nowej podopiecznej zaproszę... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url]
  8. [quote name='Jasza']Zazdoszczę Kimi, ech, pogoda piękna, niech odpoczywa dziewczynka! A jak K....? Ma wątek?[/QUOTE] Nio... jeszcze się po wycieczce nie odezwali - dostaną dziś naganę z wpisem do akt! ;) A K... w końcu jest na B :) Dumał Małż dumał i wydumał Bajkę! I ma już swój własny wątek - zapraszam! [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url]
  9. Chyba trzeba będzie, bo giganty z nich straszne się zrobiły! ;) A ja zaproszę do mojej nowej podopiecznej, mogę?... [B][url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url][/B]
  10. Mówi się, że dzieciństwo to czas beztroski, zabawy i przyjemności. Nie dla każdego, niestety. Mała Karo i jej rodzeństwo przyszli na świat nieproszeni i nikt ich radośnie na tym świecie nie powitał. Jedni wygrywała w totka - inni własny los na loterii! Małej Karo prawie się udało to drugie. Została zabrana z fatalnych warunków, uniknęła zimnej budy, łańcucha i rodzenia szczeniąt co pół roku. Trafiła do ciepłego i opiekuńczego domu tymczasowego. Teraz czas by "prawie się udało", zamienić na WYGRANĄ - na dom, z którego nikt jej nie wyrzuci, gdzie do końca życia będzie kochanym i równoprawnym członkiem rodziny. Karo ma ok. 8 tygodni, jest już odrobaczona. Wkrótce zostanie zaszczepiona. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zobowiązaniem o poddaniu suni zabiegowi sterylizacji, gdy osiągnie dojrzałość. Kontakt: Karusiu - trzymam kciuki za domek ;)
  11. O matko jak się cieszę, że Gapcio jedzie do domku!!!!!! Hurrrrrraaaaaaaaaa!!!!!!!!!! A Bajeczce założyłam nowy wątek - zapraszam! :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie?p=17825045#post17825045[/url]
  12. Jeszcze w piątek na wątku wszystkich psiaków napisałam: A Czarnulka dostała od mojego Małża na imię Bajka [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Czuje się coraz lepiej - i fizycznie i psychicznie. Ładnie zjadła 2 razy po mniejszej porcji. Przychodzi na głaskanie (przy czym potrafi burknąć na moje psy zazdrośnie!) [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Załatwia się na dworze. Jest cichutka, spokojniutka - taka jeszcze troszkę zagubiona. Myślałam, że się będzie bała odkurzacza... W zachwyt nie wpadła, zachowała dystans, ale nie było paniki. Powoli, powoli, idziemy ku normalności... Przez weekend się nie odzywałam, przepraszam, ale miałam zwariowane lotnisko, wyjazd, gości i masę pracy, ale już się poprawiam! ;) Bajeczka coraz lepiej... Jeszcze bardzo, bardzo dużo śpi, ale już właściwie tylko na... fotelu albo w łóżeczku (dziś w nocy po raz pierwszy się wpasowała do mnie, bo wcześniej właziła w ciągu dnia). Gdy się budzi, schodzi i cieszy się od razu jak głupi do sera! :) Ogon się majta, biega, popiskuje i przednimi łapkami się wspina na kolana, żeby ją głaskać. Apetycik dopisuje, ale nie jest żarłoczna (w przeciwieństwie do reszty mojej bandy). Je powoli i w skupieniu, zostawia w miseczce jak już czuje, że się najadła. Niechętnie wychodzi na dwór, ale da się "wypchnąć" jakoś i nie załatwia się w domu (chyba 2 wpadki zaliczyła na razie tylko...). Obserwujemy cycochy - na szczęście nic złego się nie dzieje, mleko nie wycieka, nie są gorące ani spuchnięte. Jak się pozbyła "obcego", dopiero widać jaka z niej chudzinka... Na obcych reaguje całkiem przyzwoicie - nie szczeka (w ogóle jeszcze nie słyszałam jej głosu), nie cieszy się jakoś bardzo wylewnie, ale przychodzi się głaskać po jakimś czasie. W sobotę nie było mnie w domu cały dzień, została z Małżem. Przyjechali do nas goście jak mnie jeszcze nie było - nawet nie zeszła z fotela. Ale gdy weszłam do domu, przybiegła w podskokach do drzwi się witać - już wie kto jest "swój" :) Zaczyna też próbować wprowadzać swoje rządy i niestety musi być karcona, żeby nam na głowę nie weszła. Wygania Lili z łóżka, startuje z zębami z zazdrości o nas - tak nie może być. Wczoraj się z Lili "pokłóciły" i w ruch poszła packa na muchy! Wolałabym, żeby Lili nie musiała być stanowcza, bo jest większa i silniejsza... Myślę, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej, jakoś się hierarchia ustawi i wszystko poukłada. Z pewnością, jak na to, co Bajusię w życiu spotkało, i tak jest bardzo ufną, łagodną i grzeczną psinką. Zdjęć jej jeszcze nie robiłam, żeby jej nie stresować. Może dziś spróbuję...
  13. Ale niespodzianka! Palunio-emeryt - do zakochania! :)
  14. Jednym słowem - szukajmy domu najlepszego dla Pixie i Dixie, a nie dla... siebie! ;)
  15. Dziś będę rozmawiać z p. Ewą. Mam nadzieję, że to coś da, choć już raz zostałam oszukana i teraz nie wiem jak mam uwierzyć w to, co mi powie?... Dom dla Steviego - bezpieczny i stabilny - potrzebna od zaraz!
  16. Poganiać po górach... no, no! :) A ja mam nową podopieczną - na razie nigdzie nie chce ganiać, bo się baaardzo boi, ale małymi kroczkami i do gonitw dojdziemy! ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  17. Ogonek Ci się jeszcze nie potargał? ;) To kiedy TEN WIELKI DZIEŃ?... A przy okazji zaproszę do mojej nowej podopiecznej - portki jeszcze potargane, ale... ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216059-Nienawidz%C4%99-ci%C4%99-cz%C5%82owieku-i-tak-si%C4%99-boj%C4%99...-Bajka-w-typie-spaniela-chce-%C5%BCy%C4%87-normalnie[/url]
  18. Nie no, na kanapie fajnie jest poleżeć... z psem :) Znając temperament Pixie i Dixie, ich dotychczasowe "zwyczaje" uważam, że dom, gdzie będą się mogły wyhasać (i przekopać ogródek ;)), a potem wejść do domu i pobyć z ludźmi byłby dla nich idealny ;) Co nam szkodzi sprawdzić!?!?!?!?
  19. O rety, ale miałam zaległości... Ale nadrobiłam! A ta adopcja do Wwy to było jedno wielkie mega-giga-nieporozumienie. Oby nigdy więcej się takie nie zdarzały!
  20. Lenka, u nas na Mazowszu w nocy było 5 stopni mrozu... pora się szykować na łapankę! ;)
  21. Dobra, zawiłości księgowe wreszcie pojęłam - zaraz wpisuję i dziękujemy Edek i jej TZ-owi za ogłoszeniowy prezent dla Myszek. Pewnie, że nieokrzesanie minie - ale zanim minie, trzeba się nieźle napracować. U Sylwii mają wolność i swobodę - nie chodzą na smyczy, nie są zamknięte same w mieszkaniu pełnym "pokus". Nie muszą znać żadnych komend, niczego się od nich nie wymaga... Edek - pewnie, że pojadę z Tobą na wizytę, jeśli będzie trzeba, jeśli w pobliżu nie mieszka nikt, kto mógłby (chociaż wstępnie) domek prześwietlić. Nie zakładajmy od razu najgorszego, proszę, bo na domek ze złotymi klamkami możemy jeszcze dłuuuuugo poczekać, a potem się może okazać, że te złote klamki wcale psicom do szczęścia nie są aż tak bardzo potrzebne ;)
  22. Ja bym się przymierzyła do tego domku, gdzie mogłyby być we dwie. Szczególnie, że miałyby wstęp do domu. Miałyby prawie jak u Sylwii, a nawet lepiej (przepraszam Sylwia ;)), bo miałyby człowieka tylko dla dwóch i na noc byłyby w domu... Nie oszukujmy, to są nieokrzesane kajtki i zamknięcie ich w domu samych na kilka godzin może się naprawdę źle skończyć... W wydatki wpisuję 26,60 za allegro (przelew właśnie poszedł), natomiast nie bardzo kapuję o co Ci chodzi Edek z tymi jednorazowymi 16 zł :(
  23. W sobotę taka oto wiadomość sms-ową otrzymałam: Noc minęła spokojnie. Kimi spała z nami w łóżku. Teraz jesteśmy w drodze na Mazury i sunia leży grzecznie w swoim kojcu. Od razu wyjaśnię, że kojec to posłanie, co zobaczycie naocznie jak Ellig wstawi zdjęcie ;) No, jednym słowem, mała niewdzięcznica chyba niespecjalnie za nami tęskni...:razz:
  24. Ale przecież potencjalny domek już się tu pojawił... ;)
  25. No właśnie - mam to samo! W dodatku moja głupota sięgnęła zenitu!!!!!! Jest termin następnego transportu?... A Czarnulka dostała od mojego Małża na imię Bajka ;) Czuje się coraz lepiej - i fizycznie i psychicznie. Ładnie zjadła 2 razy po mniejszej porcji. Przychodzi na głaskanie (przy czym potrafi burknąć na moje psy zazdrośnie!) :) Załatwia się na dworze. Jest cichutka, spokojniutka - taka jeszcze troszkę zagubiona. Myślałam, że się będzie bała odkurzacza... W zachwyt nie wpadła, zachowała dystans, ale nie było paniki. Powoli, powoli, idziemy ku normalności...
×
×
  • Create New...