Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Magnatko, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Alfa, masz zapchaną skrzynkę.
  2. Cioteczki, nie byłam u Kamyka. Pogoda taka, że nawet na porządny spacer nie mogłabym go wziąć. Może za tydzień będzie lepiej - lekki mrozik, trochę słoneczka i niezbyt gruba warstwa śniegu. Taką pogodę sobie wymarzyłam, ale nie będę się upierać - tylko niech deszcz nie pada!!!
  3. [quote name='San_(jagodowa:)']Kobra jest i była w Tarnowskich Górach... Zapraszamy do odwiedzin ;)[/QUOTE] Łaskawie dziękujemy. Może nam pomożesz?
  4. [quote name='Nikus']na razie nie pojechał[/QUOTE] Smutno jak cholera...
  5. A ja muszę ochłonąć. Nie wierzę. Przeczytam rano. Czartek, może to ostatni nasz spacer jest.
  6. Dagusiu, a myślałam, że już jestem uodporniona.
  7. Baronie, wydawałoby się nie ma po co, a jednak strzelają.
  8. Cholera, wczoraj wysmarowałam taki rozliczeniowy post i potem mi się skasowało, a już nie miałam siły, żeby powtórzyć. Ciotki, wydaje mi się, że najpilniejszy jest zwrot kosztów leczenia. Wyszło mi 367zł = 270 (badania) + 97 (leki). Zaraz potem karma. O ile mnie pamięć nie myli - 120zł. Razem - 487zł. I może na razie uporajmy się z tym. Opłata za hotel może jeszcze trochę poczekać. Jeśli coś pomyliłam, krzyczcie! Okropna pogoda na wizytę. Żeby chociaż śnieg - a tu duje i deszczy.
  9. Władeczku, chuchaj mi w uszka jak najdłużej. A ja cię troszkę za uszkami poczochram. Pozwolisz?
  10. [quote name='Marycha35']Agato, ale sęk w tym, że tam niestety ma dostęp tylko Agnieszka, ona jest założycielką wątku. O solidności dlatego być mowy nie może. Tina traci na tym jak jasna cholera. Tytuł straszy rozedrganiem, dług już [B]chyba [/B]spłacony, zero info, ciszaaaaaaa.[/QUOTE] Można poprosić moda o scedowanie wątku na kogoś, kto jest w stanie go prowadzić. No i księgowej szukajcie.
  11. Dziwne, dopalacze zakazane, papierosa już nigdzie zapalić nie wolno, marychy tym bardziej, a materiały wybuchowe w wolnej sprzedaży, dostępne nieodpowiedziallnych kretynów. Żaden z moich psów, nawet tych schronowych, nie bał się burzy, fajerwerków, strzałów. A potem spacer, wystarczyła jedna petarda pod łapy - mam luz - dwa dni bez wszelkich spacerów , a potem jeszcze dwa wieczorne. Dino, zula, dobrego roku życzę.
  12. [quote name='agata51']I, dzięki bogu, już po świętach...[/QUOTE] [quote name='mari23']kolejnych świętach Depiego w schronisku... :([/QUOTE] mari, to już ostatnie. Wielkanocne jajeczka już w swoim domku będzie święcił!
  13. Już widzę. I nacieszyć się nie mogę! Buniaku, jak dobrze, że chociaż tobie dobrego domku życzyć nie muszę. Dobrego roku tylko życzę.
  14. A ja po prostu bym zakazała. Jak można oddać materiały wybuchowe w ręce nieodpowiedzialnych idiotów? Koszmarem psów nikt się nie przejmie - może trzeba więcej koszmaru urwanych ludzkich dłoni, poparzonych dziecięcych twarzyczek, pożarów spowodowanych buchającą ogniem petardą na balkonie albo na dachu? Kurczę, moje psy przez 3 dni nie chciały wyjść na spacer. Baron, a teraz sobie po cichutku wyjdziemy, nikt do nas nie strzela i nawet ten huragan łamiący drzewa ucichł.
  15. Ciężko było, ale przeżyliśmy. Okazuje się, że psy mogą nie zaspokajać potrzeb fizjologicznych dłużej niż mi się wydawało. Argus, wychodzimy na spacer raz na 3 dni. Dzisiaj na pewno nie - duje!
  16. Wystarczy skorygować: DYGUSIE MAJĄ NOWE ŻYCIE W LOVEFOREVER HOTEL. OGŁOSZENIA WRĘCZ NIEPOŻĄDANE.
  17. Alfa, to ja będę wpłacać razem z deklaracjami dla A/M. Jutro wyślę stówkę - 60 + 40 na leczenie Mikusi. Jutro pogadam z moją wetką. Ona postawiła na tylne łapy swojego basseta staruszka. Operacja operacją (mamy w Zgierzu speca od tych spraw), ale pies by nie chodził, gdyby nie rehabilitacja. Na to trzeba ogromnie dużo czasu, siły wiary i zaparcia. No i Mozart miał jednak sporo siły w przednich łapach. Poza tym pływał sobie w wannach w ludzkim ośrodku rehabilitacyjnym. Nie wiem, czy zuzia da radę, przy tej ilości psów. Jakaś pomoc (w postaci dwóch par silnych ramion) by się jej przydała - znajdzie na tym swoim odludziu? Zuziu, próbowałaś zmusić Mikusię do używania przednich łap? Metoda "na ręcznik" jest powszechnie stosowana. Jestem tu od niedawna - nie wiem, może już wszystkiego próbowałaś. Przejrzę wątek w wolnej chwili, będę bardziej zorientowana.
  18. Dopiszcie ode mnie 20zł/mies.
  19. Ile można trzymać?! Brak wiadomości to dobra wiadomość?
  20. Nie znam się na karmach. Sylwia, masz dostęp do Husse, więc może tego się trzymajmy. A może wetka by coś poleciła? Kasiu, coś tam wpłaciłam, nie doszło? A do bazarku się przymierzam, słowo honoru. Jak już się przełamię i zrobię ten pierwszy, następne pójdą jak z płatka. Kamysiu kochany, wybieram się do ciebie. W niedzielę.
  21. [quote name='KWL']Witajcie Proszę o pomoc dla Leny [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219922-Lena-urocza-staruszka-bez-szans...-Transport-Warszawa-Wrocław-pilnie-poszukiwany![/URL] Trudno powiedzieć w jakim Lena naprawdę jest wieku. Z pewnością jest to jednak ponad osiem lat. Ta stara, łagodna i spokojna suczka trafiła do schroniska po śmierci właściciela. Ulvheddin zaoferowała jej bezpłatne DT pod warunkiem pokrycia kosztów diagnozowania i leczenia psa. Zbieramy więc na badania kardiologiczne które (EKG, echo serca) dadzą odpowiedź czy Lena będzie mogła przejść operację rozlewających się guzów i grożącej rozlaniem cysty... Od wyników konsultacji kardiologicznej zależy więc praktycznie wszystko... Proszę o pomoc w maksymalnym wymiarze.[/QUOTE] Popieram z całego serca.
  22. Cioteczki kochane, rozliczenia muszą być! Na pierwszej stronie. Deklaracje stałe, jednorazowe wpływy, wydatki, itd. Jeśli nikt nie poprowadzi solidnie ksigowości, nie liczcie na cuda.
  23. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/8/8_6_11v.gif[/IMG]
×
×
  • Create New...