-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Jak zapowiedziałam, tak zrobiłam - Wera odbyła pierwszy spacerek uliczny. Nie trwał długo, ale nie chciałam jej za bardzo stresować. Poszło całkiem dobrze - tylko przez chwilę się wahała, kiedy otworzyłam bramę, nie bała się ani ludzi (fakt, tłumów nie było) ani samochodów, była lekko oszołomiona. Może nie szła karnie przy lewej nodze, ale nie było żadnego szarpania, ciągnięcia czy opierania się przed pójściem za mną. Było wąchanie trawki, a na koniec wielka kupa na trawniku. Ale do domu wracała chętnie. Jutro spróbuję zrobić to samo w dzień. No i chyba już tak zostanie. Wera już przyzwyczaiła się do smyczy, wie, po co się ją przypina i bez oporów idzie aż do schodów. I wtedy zaczynają się schody. Ale zejście zawsze jest trudniejsze, wracając wchodzi na dwa stopnie i na tym koniec. Dla niej wejście do klatki wciąż jest problemem. Na podwórku, spuszczona ze smyczy próbuje biegać i zachęcać do zabawy. Myślę, że w końcu wejdzie na te schody, a potem i schodzić zacznie. Dobrze by było, bo jest mi coraz ciężej. Albo ona tyje, albo ja tracę siły. Na wnuczkę zareagowała normalnie, tzn. w ogóle nie zareagowała. Do synowej od razu przywarła, domagając się pieszczot. Wieczorem znów poszłyśmy z wizytą, usiadłyśmy na kanapie, Wera podeszła, obwąchała dziecko, pozwoliła się pogłaskać i polizała po rączce. Zero złych emocji. Ale jak by się zachowała, gdyby jakiś bachor jej dokuczył, pojęcia nie mam i nie będę sprawdzać, każąc wnusi wsadzić suni palec w oko. I to by było na tyle. Jak chcecie czegoś więcej, pytajcie. Wg mnie Wera jest do wzięcia od zaraz. Jest młoda i pojętna, wszystkiego ją można nauczyć. Zaczyna się interesować opatrunkiem. Modlę się, żebym nie musiała zakładać jej kołnierza. Wymiziałam ją od was po brzucholu. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Przyszłam z naruszenia praw autorskich przez Agatę ;) Będę kibicować suni, tyle tylko mogę .[/QUOTE] [quote name='taks']Agata51 a może takie nosiłki ułatwiły by Ci wyprowadzanie suni? [IMG]http://handicappedpets.com/www/images/stories/bul/dogleash.jpg[/IMG] [IMG]http://www.handicappedpets.com/images/stories/bul/sleeve1.jpg[/IMG][/QUOTE] Witam, cieszę się, że jesteście. taks, nie wyprowadzanie jest problemem tylko noszenie po schodach. A nosić muszę, bo sunia łapy nie może używać. Jak już będzie mogła, zacznę wymagać. Kto wie, może ona nigdy w życiu po schodach nie chodziła? Zobaczę. Faktycznie, może takie nosiłki by jej pomogły. taksiu, bądź spokojna, jak będzie trzeba, dopadnę cię. Aktualności: Po pierwsze, zamykamy temat "siusiu i kupa". Wera nie załatwia się w domu i już. Po drugie, do końca nie zamykam tematu "smycz", ale większego problemu nie widzę. Na wieczornym wyjściu spróbuję ją zaprosić na spacerek uliczny. Dokończę później - wnucha puka do drzwi. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam. Nigdy więcej. Dinku, zulka, za miesiąc dzień coraz dłuższy będzie i ku wiośnie będzie się miało. I tego będę się trzymać. -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
agata51 replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Poszło dla Doya 26.11. IX-XI. Taki pies, a domu nie ma! W głowie się nie mieści! -
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
agata51 replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
W grudniu ureguluję zaległości. Domku szukajcie! Kto może zrobić ogłoszenia?- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
agata51 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Przecież wiem, że zalegam, jestem okropna i nieodpowiedzialna. Ureguluję w grudniu. -
Oj, ciotki i wuje, jestem taka umęczona, że nie mam siły zajrzeć do Kamysia. Prawy biceps tak nadwyrężony, że nie ma siły w klawisz uderzyć. Wygłupiam się, ale marzę o chwili, kiedy to cudo zacznie wreszcie samo po schodach łazić. Jedno jest pewne - w moim wsiowym domku (to jeszcze tylko dwa lata!) nie będzie ani jednego schodka! Do tego problem - sunia szczerzy kły na moje trzy potwory (a ja się bałam, że to Betka od razu rzuci się jej do gardła!), zajęła największy pokój, wszystkie drzwi pozamykane, przemykamy się , starając się nie wchodzić sobie w drogę. Żeby było śmieszniej, jutro podrzucają mi wnuchę - "Mamo, musimy odpocząć." Zgodziłam się tylko dlatego, że wnucha za królika doświadczalnego będzie robić - rozumicie - reakcja na dziecko. Jak przeżyję, zajrzę jutro i wam opowiem. A poza tym jest świetnie, sunia jest przeurocza i taka od razu do kochania. Bronię się przed tym obolałymi bicepsami, ale jej się nie da nie kochać. Tym bardziej, że odwzajemnia. I to jak! Kamyk, nie mam wyrzutów sumienia - wiem, że nie jesteś zazdrosny o jakąś tam sukę, tobie jest "gancegal", masz swoją Sylwię, ja się nie liczę.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Ale Wera do tej pory warczy i szczeka, jak tylko w polu widzenia pojawi się któryś z psów. Biedna staruszka Holka przestała sypiać ze swoim ukochanym pankiem, bo boi się przejść przez pokój. No nic, zobaczymy jutro. Jesteśmy po wieczornym sapcerku (dużo powiedziane, ale skoro nie chce, nie będę zmuszać) - siusiu i dwie kupy (druga nieco rzadsza). Tak więc cały dzień było czyściutko w pokoju. Możę ze dwa razy popuściła - ze szczęścia na mój widok. A w klatce to tylko pierwszej nocy siknęła, potem już nic - nie będzie żadnych podkładów, nie ma potrzeby. Teraz Werka wskoczyła do klatki - widać wie, że w nocy tam jest jej miejsce. Bo w dzień jest poza klatką. Posiedzę z nią trochę, bo muszę zajrzeć do kilku zaniedbywanych od dwóch dni wątków - pospałam troszku przed telewizorem, więc jestem świeżutka - jak zwykle nocą. Żywica chyba jeszcze nie dokucza. Jak tylko coś zauważę, poproszę wetkę, żeby do niej zajrzała. Wera coraz lepiej radzi sobie z łapką. Unosi ją ślicznie podczas chodzenia (może ją pobolewa, bo przestałam jej dawać przeciwbólowe) i już sama wskakuje na trawnik (do tej pory trzeba było ją podsadzać). Bez większych oporów wyszła na smyczy na klatkę (odpadło kilka metrów dźwigania słodkiego ciężaru), a wracając, sama pokonała dwa stopnie prowadzące z bramy na klatkę - hura! Ona tak nie lubi tego noszenia, że chyba już jutro spróbuje sforsować te wstrętne schody na pierwsze piętro. Oby powoli próbowała - bicepsy mnie bolą, jakbym tysiąc pompek zrobiła. Dziękuję bogu, że jest taka chuda. Tuczeniem zajmę się później. Najważniejsze, że była odrobaczona i nie ma pcheł. Dowiem się wszystkiego, chociaż myślę, że szczepienia muszą trochę poczekać. A sterylka jeszcze dłużej. Aha, moja wetka robi fantastyczne sterylki - szycie wewnętrzne, nie ma żadnych zasuplonych nitek na ranie, nie ma lizania i konieczności zakładania kołnierza. Jakby co, polecam. Ale mam nadzieję, że tym zajmie się już nowy, fantastyczny domek Werki - a co, niech sobie zasłuży na to cudo! Piechcia, karmę je. Twoją purinę zmieszałam z moim arielem i sypię wszystkim sprawiedliwie. Lek wykupiłam dopiero dzisiaj - wczoraj jeszcze nie dotarł do apteki. Nie mam zamiaru ukrywać - zapłaciłam 40zł03gr. Paragon mam - wysłać ci go na pamiątkę? Co jeszcze? Sunia jest przeurocza, już ją kocham. Ale chętnie (choć ze łzą w oku) oddam ją w dobre ręce. Szukajmy dla niej domu - wolałabym, żeby święta spędziła już przy własnej choince. Ja jestem DT "wybitnie" awaryjnym i niech tak zostanie. Nie mam warunków na więcej. A i siły już nie te co jeszcze niedawno. Pogadamy, jak już się przeprowadzę na tę wieś. Jedno jest pewne - żadnych schodów nie będzie! b-b, pozwoliłam sobie wrzucić twój bazerek do sygnatury. Praw autorskich nie naruszam? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Ze smyczą nie powinno być już większych problemów. Przed chwilą wyszła ze mną na smyczy aż na klatkę schodową (przedtem musiałam ją brać na ręce już w przedpokoju). Problem w tym, że spacerki nie są dla niej przyjemnością), robi, co ma zrobić i pryska z podwórka. Jutro spróbujemy wyjść na ulicę. Rano tak cudnie się ucieszyła na mój widok! W pokoju czysto, mimo że TŻ wychodząc do pracy otworzył jej klatkę. Na podwórku dwie piękne kupy. Teraz tylko siusiu. Z tym też nie będzie problemu. Niech tylko zacznie chodzić po schodach! Jutro mamy też zamiar poznać ze sobą panienki, na razie obie będą na smyczy. Długo nie da się z nią pracować, bo szybko się męczy i ta łapa jej przeszkadza. Tak naprawdę teraz potrzeba jej tylko człowieka. Tak strasznie lubi się przytulać i patrzy z takim oddaniem! Uważam, że już można ją brać. Ja nie mam dla niej tyle czasu, ile bym chciała jej poświęcić. Siedyi, biedna, yamknita w pokoju. Zaglądam do niej od czasu do czasu, wymiziam, czasem posiedzę (albo TŻ) przy komputerze, krótkie spacerki i tyle. Nawet jeśli jakoś dogada się z Betką, będą przebywały osobno, bo nigdy nie będę miała pewności, że nie dojdzie do spięcia. Wiem, panikara jestem, ale tak mam i nic na to nie poradzę. Aha jutro sprawdzę jej stosunek do dzieci - podrzucają mi wnuchę na weekend (niecałe 4 lata). Panienka od urodzenia wśród psów, nic sobie z nich nie robi, nie zwraca na nie uwagi, nie dokucza. Idealny króliczek doświadczalny. Zobaczymy. Piechcia, nie ma mnie na fb ani nigdzie. Kopiuj, co chcesz. Wera była odrobaczana? A co ze sterylką? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za dobre rady - każda podpowiedź jest cenna. Wera czuje się dużo lepiej - jest wesoła i robi się bardzo przytulaśna. Dzisiaj poznały się z Mańką - naukę zaczęły od smyczy, bo to teraz najważniejsze. Wera już skumała, że to nic strasznego i pozwala sobie ją przypinać, a nawet zrobiła parę rundek po pokoju. Oj, żeby już zaczęła normalniej chodzić, bo to wynoszenie na podwórko to horror. Ona jednak trochę waży. Poza tym nie lubi być noszona (a który pies lubi?). Na dworze nie zawsze się załatwia - dziś udało się tylko 2 razy. Sika na podłogę, ale tym się nie martwię, bo mojemu "parkietowi" niewiele już może zaszkodzić. Myślę, że to jest najmniejszy problem. Dużo czasu spędza poza klatką - drzwiczki są cały czas otwarte, zamykam ją tylko na noc - pokój i tak musi być cały czas zamknięty, bo na razie unikamy kontaktów z psami - po co ją prowokować i budzić w niej agresję? Dzisiaj po którymś spacerku Wera natknęła się na Holkę wracającą do domu z TŻ. Przytrzymałam ją, ale ona nawet nie warknęła. O spotkaniu psów na obcym terenie myślałam od początku - zawsze tak robiłam, ale na razie to niemożliwe. Dlatego ta smycz taka ważna. Muszę kończyć, bo psy zaglądają, a tuż za ścianą śpi TŻ. Łepiej go nie budzić, bo będzie zły. Odezwę się po dzisiajszej lekcji. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Półtoragodzinny spacerek z moimi dobrze mi zrobił. Przegoniły mnie po jesiennych chaszczach, a nawet polowanko na myszki było. Zamykam oczy i pozwalam, bo tylko tak Betka może złamaną łapkę ćwiczyć. W Łodzi raczej nie popływa. Miejsce miejscem, psie towarzystwo Werze nie odpowiada. Do człowieka nic nie ma. Ja jej mogę dać dużo czasu, ale co na to moje psy? Klatka otwarta, drzwi do pokoju zamknięte. Siusiu na zewnątrz. Dzięki bogu, pranie pościeli odpada. Moja bratanica, specjalistka od psich problemów, jest w drodze - mam nadzieję, że od ciotki dużo nie weźmie. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Weszłam znienacka. Wera na psim materacyku poza klatką. To chyba dobrze? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
A jednak. Siusiu w przedpokoju - nie zdążyłam, ale za to kupka na podwórku! Hura! Nie jest taka ciężka. Betka waży tylko 15kg, a cięższa jest. Zaczyna sobie radzić z łapą. Wróciła do klatki, chociaż bramka otwarta i może nawet na kanapie się uwalić. Widać, w klatce najbezpieczniej. To ja antybiotyk jej dam, kawkę sobie wypiję i z moimi pójdę na prawdziwy spacer. Klatka otwarta, drzwi do pokoju zamknięte - może robić, co chce. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Zjadła, popiła, porcję mizianka dostała, słodka jest, wróciła do klatki. Nie chce na spacerek. Chyba nic na siłę. To i ja jeszcze troszkę pokimam. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Posłanie zasikane. Chętnie i sama wyszła z klatki. Zjadła śniadanko. Zmieniłam pościel. Otworzyłam drzwi na balkon. Spodobało jej się, ale tylko do połowy. Teraz spróbujemy wyjść na spacerek. Dużo powiedziane - na siusiu. Zamykam swoje psiory i próbuję. Cdn. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Wera na pewno jest biedna i zagubiona - sporo przeszła w ostatnim czasie. A w końcu operacja, narkoza i przebudzenie - sztywna łapa, z którą nie wiadomo, co robić, nowe miejsce, nowi ludzie i trzy zaciekawione potwory zamiast ciszy i spokoju. Chociaż na samym początku nie było źle - piechcia wtaszczyła Werę na piętro, Betka powitała i obwąchała ją jeszcze na klatce schodowej - zero reakcji, w przedpokoju spotkanie z dwójką pozostałych - Wera nawet zrobiła kilka kuśtyków w ich stronę. Moje psy nie były nachalne, po prostu chciały, i miały do tego prawo, sprawdzić, kogo przyjmują pod swój dach. Holka może za bardzo się rozszczekała, (ostatnio szczeka częściej - po prostu starzeje się w zastraszającym tempie, jest już prawie zupełnie głucha i szczeka, bo nie słyszy, że szczeka - komedia!), ale tak naprawdę problem zaczął się, kiedy Wera ulokowała się wreszcie w klatce. Tak, jakby poczuła się u siebie i zaczęła bronić swojego azylu? Nie wiem, nie znam się na psychologii zwierząt, kombinuję. Czy w schronisku była sama w boksie, czy z innymi psami? Nie wiem, co będzie jutro, pojutrze. Może warto by doprowadzić do spotkania psów? Z doświadczenia wiem, że najlepiej zrobić to na spacerze, ale Wera nie jest w stanie odbywać normalnych spacerków, nie umie chodzić na smyczy - trzeba ją tego nauczyć. Będę ją znosiła na podwórko (ogrodzone!), ale cały czas się zastanawiam, jak ona siusiu zrobi, skoro nawet kroku nie umie zrobić z tą łapą, a co dopiero przykucnąć. Może z kupą pójdzie łatwiej. Właściwie cały dzień jestem sama i nie odważę się pootwierać wszystkich drzwi i drzwiczek, żeby piesy się dogadały. Z drugiej strony, Wera nie może cały czas siedzieć w klatce. Ma cały (spory) pokój do dyspozycji, ale jak to ma wyglądać? Musi mieć kontakt z człowiekiem - nie twierdzę, że bliski i czuły, ale w ogóle jakiś. Mam cały czas krążyć i być trochę z nią i trochę z resztą? Mojej reszcie może się to nie spodobać. Może trochę panikuję, ale też się czuję trochę zagubiona. Nie przewidziałam, że Wera nie zaakceptuje moich psów. Chciałabym, żeby było jej dobrze i pobyt u mnie coś dał, a nie dodatkowym stresem był. Radźcie, ciotki. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
No to jesteśmy w komplecie. Sunia prześliczna, tylko chuda jak diabli. Jeszcze oszołomiona i nie bardzo wie, co robić z tą sztywną łapką. Będzie musiała nauczyć się chodzić na trzech. Teraz już śpi sobie w klatce i mam nadzieję, że pośpi do rana. Jest jeden problem (na razie!) - chyba nie zaprzyjaźni się z moimi psami. Bałam się, że Betka ją zagryzie, a to ona wściekle warczy zza krat. Nie wiem, może później jej przejdzie, ale na razie czarno widzę i do bezpośredniego spotkania raczej nie dopuszczę. Muszę to jakoś ogarnąć, ale nie będę ukrywać, że jestem pełna obaw. Widzi mi się, że trzeba jej spokojniejszego domku, raczej bez psów. Ciotki, znajdźcie coś, błagam! -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Piechcia jedzie do lecznicy, a ja czekam. Przemeblowałam pokój, coby zrobić miejsce na kennel. Trochę się boję. Odezwę się, jak już się urządzimy. Nie wiem, o której. -
Ciotka Agata zgłupiała do reszty - znów bierze tymczasika. Właściwie tymczaskę - sunię po operacji łapy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236331-*Pabianice*-sunia-ze-skomplikowanym-złamaniem-łapy-Potrzebna-kasa-na-operację-i-DT[/URL] Wreszcie będę miałą coś w innym kolorze niż czarne. Tylko co na to moja jagdterierka powie?
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='modliszka84']Agato, no duża nie jest... zmieści się u Ciebie ;) na oko ok 15 kg[/QUOTE] Jasne, niejedno mi się jeszcze zmieści. W końcu mam balkon. [quote name='modliszka84']A ja myślę że nigdzie nie będzie miała lepiej niż u Agaty ;) poza tym sunia ruchliwa nie jest, wygląda na spokojną[/QUOTE] U ciebie też miałaby nienajgorzej. [quote name='piechcia15']mam tylko nadzieję, że akceptuje psy, bo tego nie wiemy :(:) jestem całą w stresie o jutrzejszy dzień :( zabieram ją ze schroniska ok 7.30 przed pracą, a o której wrócimy tego nie wiem... [B]ciotka Agata ma jagdteriera, to chyba wystarczy :D[/B][/QUOTE] Gorzej - mam jagdterierkę! Jedną tymczasowiczkę chciała zagryźć, musiałam małą wywieźć do hotelu. Mam nadzieję, że Wera nie jest typem dominantki, bo może być źle. Ja chyba zgłupiałam! Co nie ma większego znaczenia, bo TŻ i tak mnie zabije. Ciotki, szukajcie domku!!!