-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
I nic. Nikt Bejka nie chce.
-
[quote name='Bjuta']Ale jeszcze coś bym chciała napisać. Te trzy lata Dina i Kajtka, kosztowały około 20 tysięcy złotych (niecałe) + weterynarz i nerkowa karma dla Kajtusia, ale tu nieraz dostaliśmy wsparcie Psitula. Te 20 tys zł wysupływały osoby, które w dużej liczbie - nigdy Dina i Kajtka nie spotkały. Wiem, że to nieelegancko tak o pieniądzach ciągle - ale muszę powiedzieć, że mnie to ogromnie wzrusza. To był naprawdę potężny wysiłek finansowy i daliśmy radę! BARDZO WAM DZIĘKUJĘ![/QUOTE] Dinku, tak się stało, że ciebie wypatrzyłam. Potem okazało się, że musiałam jeszcze wypatrzyć Kajtka. I dobrze się stało.
-
Kasiu, co ja mam ci powiedzieć? Jest pies, są koty. Dalej dziękuj bogu, że nie macie na nie alergii i odkurzaj. Gdybyś ty moje koty zobaczyła! W końcu mam aż trzy kudłacze i to spore. Aha, wybij sobie z głowy dywany - to by dopiero było niezdrowe, jakby te koty miały się w nich osadzać! A tak to najwyżej budzisz się z jakimś włosem w gębie. Tak zaczynamy każdy ranek z wnuchą - ona wywala jęzora, a ja zbieram. A potem idziemy na śniadanie. Dobre rady? Primo, przyzwyczaić się. Secundo - podszerstek. Najpierw grzebieniem, a potem takim zgrzebłem drucianym - cudownie likwiduje podszerstek. Bo ten łupież to z niego. Nie każdy pies to lubi, ale moje przekonałam. Trochę roboty jest, ale nikt ci nie obiecywał, że przy psie i dziecku roboty nie będziesz miała. Żebyś widziała, co Mixer z każdego spaceru przynosi! On właściwie jest cały w nasionach (bo rzepy to drobiazg - wyrywam i cześć). Wyczesuję, wyczesuję i o suszę się modlę, bo każda kropla deszczu to możliwość, że pies mi w jakąś roślinność obrośnie. Sylwia, pamiętam, z jaką lubością Kamyk poddawał się mojemu szczotkowaniu u Morii. Wystarczy wstawić w miejsce kota moją nogę, a wszystko będzie jasne: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7959/dscn2348jy.jpg[/IMG]
-
[quote name='Collie']Baron wychodzi codziennie na wybieg, ale to nie to samo co u boku właściciela... Gdzie ten domek? :([/QUOTE] Collie, przecież wiem, że Baron nie ma w Kundelku źle, ale, jak sama mówisz. Szepnij mu przy okazji do uszyska, że domek będzie, ale dopiero za dwa lata. Póki co podnoszę - może jakiś szybszy wypatrzy to cudo.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']rozmawiałam dziś ze schroniskiem, że prawdopodobnie postarają się choć połowę sumy zapłacić. Jest koniec roku i jestem w stanie zrozumieć, że takie instytucje nie mają pieniędzy. Będzie dobrze z kasą damy radę, ale co z dt:( :( [B]jestem załamana, że Wercia musi wrócić do schroniska :( będzie przerażona, nie będzie miał kto jej pogłaskać;( serce mi pęknie oddając ją popołudniu do schroniska:( wyobrażacie sobie jak łeb wam huczy po narkozie, ledwo żyjecie a 20 psów/szczeniaków jazgocze wam nad głową...koszmar [/B];([/QUOTE] piechcia, ty to potrafisz chwycić za serce. Jutro biegnę na pocztę i wyślę stówkę. Myślę o DT. Ona duża jest? -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
agata51 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Ciekawe co u niej...[/QUOTE] Chyba trzeba będzie się dowiedzieć. -
[quote name='Wiedźma']BARONA oczywiście! Na wypominki mnie wzięło, bo tak przy listopadzie myślałam o Brunusiu (i nie tylko). Oczywiście, że Łacia borowikowa! W jakiejś mądrej książce wyczytałam, że tak pachną uszy zdrowego psa! Coś w tym jest, bo wszystkie zaprzyjaźnione psy borowikowe są :).[/QUOTE] E tam, mądrale znów coś wymyślili! Wszystkie moje psy zwykle są zdrowe. Borowikiem pachną tylko wyżły! A mężowa Holka pachnie piżmem! Jak szczur. Co na to mądre książki? Baron, całe szczęście, że jesteś w Kundelku i nie pachniesz tak, jak mają w zwyczaju schronowce. Betka przyjechała świeżutka.
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zula, a może nadszedł czas na wasz ostatni spacer, ostatni patyczek, ostatni krok? Już nie mogę słuchać o tych lekach cudotwórczych. zula, idź z nim w las i daj mu odejść. -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='nikita1978']Depi jest nadal w schronisku, ma się dobrze, przesypia większość dnia w przerwie na chodzenie po wybiegu i jedzenie :-)[/QUOTE] dziękujemy, nikita. -
[quote name='Wiedźma']Ale miałam sen: Brunusia głaskałam![/QUOTE] A ja nie miewam takich snów. Dlaczego? Odeszli ludzie też nie chcą mi się śnić. Może zbyt często nawiedzam ich za dnia i chociaż w nocy chcą ode mnie odetchnąć? Wiedźma, a proroczego snu, że Barona głaszczesz, nie miałaś? Mam głupie pytanie - czy twój wyżeł też borowikiem pachnie? Zwłaszcza łeb? [quote name='Yorija']też bym taki chciała mieć - ja prawie nie spałam bo koty po mnie wędrowały całą noc[/QUOTE] Zachciało się nocnych zwierzątek, to masz! Bo mam nadzieję, że w nocnym realu po tobie harcowały. A jak Baba to znosi?
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
agata51 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam prześliczne panienki. -
Dziękuję za zaproszenie. Na razie zapisuję. Śliczny jest. Kurczę, gdyby nie był taki duży, pomyślałabym, że któreś z jego przodków z jagdem się zadało.
-
Dziękuję za zaproszenie. Poczytam.
-
[quote name='sylwiaso']Cioteczki kochane, może zechcecie zajrzeć do mojego podpisu i wspomóc łowickie psiaki??? Prosimy!!!!!!!!![/QUOTE] Zachęcam - świetna zabawa! Chyba są na wątku Kamyka hazardziści? Ciotki, pracę skończyłam, weekend z wnuchą odbyłam, dzisiaj przestało mi kapać z nosa, więc zasiadam spokojna o los klawiatury. Ta mała progenitura mojego syna chyba specjalnie mi to robi. "Baba, tak się za tobą stęskniłam, że musiałam do ciebie przyjechać." Koniec wizyty, fajnie było, baba załatwiona. Wredna mał(p)a! Strasznie, strasznie mi żal tego niedoszłego domku Kamyka. Pan idealny - samo to, że akurat Kamyka wypatrzył, jest najlepszą rekomendacją. Ale nie mogłam się zgodzić. Kto wie, może wiosną Pan ogrodzi. madcat, w poniedziałek wysyłam kasę.
-
Przed chwilą przeczytałam PW od Bjuty. Serce mi na chwilę stanęło. Ale chyba tylko po to, żeby uszykować wieczny kącik dla Władka. Tyle psów na dogo, gania człowiek po wątkach, widzi potworności przeróżne, na jedne łoży, na inne nie, po pewnym czasie większość zapomina (przynajmniej ja tak mam - no cóż, wiek swoje robi). Ale dla Władymira kąt w serduchu zaklepany - górny prawy róg w lewej komorze). Coraz ciaśniej się tam robi, ale, na szczęście, serce nieskończenie pojemne jest. Wiosno, tobie szczególne podziękowania. Bjucie szczególne inaczej. Muszę zajrzeć do Jazza. Dawno nie byłam. Syla, dzięki za perełkę językową. Cudeńko!
-
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
agata51 replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
50zł/mies. ode mnie. Jak znajdziecie hotelik. -
Relacja luki: [I] 1. Pan jest ok. Młody i widać, że lubi zwierzaki. 2. Mają trzy psy. Dwa duże, owczarek w kojcu i owczarkowaty przy budzie na łańcuchu. Psy są puszczane. Podchodził do nich i reagowały fajnie, bez strachu, radośnie. Wyglądają super - dobra sierść, odżywione. Z domu wyskoczył jeszcze jeden podobno kilkunastoletni ale bardzo energiczny. Karmią je gotowanym makaronem, ryżem, kaszą z mięsem. 3. Garaż w którym miałyby być psy w chłody jest duży i faktycznie ciepły. Nawet jeśli nie ogrzewany to pies tam nie zmarznie bo jest głęboki i jest możliwość bycia z dala od drzwi. Ogólnie mówiąc całkiem fajne jak na wiejskie - warunki Teraz najważniejsze - tam nie ma ogrodzenia! Pan zamierza na początku Kamienia umieścić w kojcu z tym owczarkiem niemieckim. Pies jest młody, prawie szczeniak,i toleruje inne psy. Kojec zrobiony z siatki częściowo zadaszony, wymiary ok 2 x 3m. Raczej sprawia wrażenie prowizorycznego. Pan na wiosnę ma zamiar zrobić prawdziwe boksy - nawet mu uwierzyłam, ale to dopiero wiosną. Po przyzwyczajeniu się Kamień byłby żył sobie wolno. Gdyby więc Kamień przyjął do wiadomości, że ma nie uciekać byłby to całkiem fajny dom. Tam jest kupa terenu do biegania, kury i kaczki do ganiania, tak siejsko anielsko. Ludzie są w trakcie odremontywowania domostwa i kiedyś może tam być nawet ładnie. [/I]Ciotki, jednoosobowo podjęłam decyzję ( a co, wolno mi!). Kamyk zostaje u Sylwii. Z bólem serca tę decyzję podjęłam, bo Pan jest fantastyczny. Samo to, że Kamyka wypatrzył i ukochał wystarczy, żeby za takiego go uznać. Jestem po rozmowie z Panem, jest fantastyczny i tego będę się trzymać. Nie wiem, co luka zrobiła, siłą perswazji może, ale Pan przyznał, że dla Kamyka, na razie, jego dom nie jest najlepszym miejscem. Zaprosiłam go na wątek, zasugerowałam wizyty u Sylwii, Pan jest cały gotowy, w dodatku z karmą, a przy okazji spacerek z Kamykiem zaliczy. I tyle.