Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. I ja dziś nie pośpię. A co tam, przynajmniej sobie popracuję. luka, dziękujemy :loveu: i czekamy na dobre wieści. Selenga, coś mi się widzi, że to twoje ogłoszenia na tablicy wreszcie zadziałało :loveu: O matko, żeby to był ten domek!
  2. Ciotki-klotki, przed chwilą dzwoniła Sylwia - był telefon w sprawie Kamycha. Szukam luki - ma ktoś do niej telefon? P.S. Jestem lekko nieprzytomna ze zdenwerwowania. Bo na radość to jeszcze za wcześnie.
  3. Cudny wariat! Rottka, dopiero przed chwilą zajrzałam na PW. Widzę, że już wszystko załatwione. Dziękuję, ciotki.
  4. Matko, zamarłam. Ale Dino żyje? Bo taki cmentarz się tu zrobił.
  5. [quote name='Bjuta']Sama nie wiem... - tak wychodzi! :) Maszketny to znaczy "przepadzity" czyli lubi sobie sprawić przyjemność kulinarną. Bardzo dobrze go rozumiem! :) Poleciało 90 do władkowej fundacji.[/QUOTE] "Przepadzity" - jeszcze lepiej. Znaczy "żarty"? To śląskie? Uwielbiam slangi, dialekty, żargony. A nawet wulgaryzmy. Zawodowo muszę, osobiście chcę. Czekam na więcej, a Władykę miziam dyskretnie. Z miłością, aczkolwiek za pośrednictwem dłoni wiosny. Żartuję - na pewno by mnie nie capnął. Akurat....
  6. Nikogo nie interesują jagdterierki! Wasza sprawa. A sprawa jest warta świeczki. Diego, buziaki.
  7. [quote name='mari23']i kolejne dobranoc, Depisiu.... tak lecą te smutne noce bez człowieka, do którego mógłbyś się przytulić i zasnąć[/QUOTE] I vice versa - człowiekowi lecą smutne dni bez psa, do którego mógłby się przytulić. A jest do czego!
  8. To niech ta trzydziestka będzie na wściekliznę. Sylwiaszku, wiem, że ci będzie trudno, ale zawsze możesz Kamysiowi paluszki do oblizania. I po znajomości, przymykając oko, łyżeczkę (do herbaty!!!) okrasy. Masz bardzo mądrą panią doktor. Ucz się od niej, kobieto! A ja zgrywam równie mądrą, a sama nie wytrzymuję i jak coś dobrego mam (może nie tłuścioszki, ale jakiś rosołek albo rozwodniony sosik), to też suche podlewam. Sylwiątko, pamiętaj - zanim podlejesz, rozwodnij, odłóź chochlę i łyżeczką, łyżeczką.... Kamychu, buzia!
  9. Dino -psicofajnyjest - niewątpliwie. W piatek uiszczę zaległości.
  10. Cajus, chyba do ciebie zadzwonię - wkurzasz mnie. Odbierzesz?
  11. [quote name='Bjuta']Władziuchna zawsze maszketny był! :) Uzupełniłam post rozliczeniowy. PIĘKNIE DZIĘKUJEMY!!!! :) :)[/QUOTE] Bjutka, jak ty to robisz, że ja zawsze u ciebie do przodu jestem? Listopad mam z głowy? Kocham cię za to - nie ma drugiej takiej księgowej na calutkim świecie. [SIZE=1]Co to znaczy "maszketny"?[/SIZE]
  12. W porach, które lubię najbardziej dogo jest dla mnie zamknięte. W piątek lecę na pocztę zaległości regulować - od kiedy Aramis jest u jamora? 20zł/mies. aktualne.
  13. [quote name='Yorija']i będziesz te ptoki trzyamć do czasu aż Baron u Was nie zamieszka? moga się one popsuć trochę...[/QUOTE] Che, che, che :eviltong: Same się trzymają. Bóg jeden wie jakim cudem - cora mniej akrów zostało im do życia. A jeszcze chce im się rozmnażać. Przepiękne są! [quote name='Wiedźma']Śliczne Baronisko.[/QUOTE] A nie masz ty jakiegoś domku dla niego? Jeśli serce mi w końcu pęknie, to przez niego. [quote name='Collie']Jeszcze jesień na kilka dni wróci, to dobry znak, w górę Baronie![/QUOTE] U was w Rzeszowie zawsze jakoś piękniej i cieplej. Collinko, dbaj o Barona. Dziękuję. Można go na spacer wyprowadzać?
  14. Akurat! Co najmniej do wtorku mnie nie będzie. Cholera, czasem przez pół roku nie mam co robić, a tu nagle nawał pracy. Nie będę narzekać, dobrze, że jest. Przynajmniej rozum mi nie zaśniedzieje. Pozdrawiam.
  15. Bejku, byłam w naszych stronach. Bez ciebie, niestety.
  16. Depichu, cały czas jestem z tobą.
  17. Rozbrajająca jest Meggi. Nic tylko brać, kochać i dopieszczać.
  18. Żeby jeszcze mój Baron tak miał...
  19. Dinku mój - taki jesienny. Jak dąb za moim oknem. Kochany.
×
×
  • Create New...