-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
[quote name='Yorija']jaki tam hotelik domowe one mają być Już jedna taka była - domowe chciała mieć - Bożena W. Ty go nie pytaj tylko przyspieszaj budowę [B]Ponoć [/B]w kilka miesięcy się teraz domy stawia Na gwiazdkę proszę się wprowadzać już[/QUOTE] Cholera, najgorzej z tą ponocią! [quote name='Collie']Baron się pokaże... [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/441/h1510010.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/803/h1510008.jpg[/IMG][/QUOTE] Collie, dziękuję.
-
Jak odejść to we własnym, dobrym domu. Każdemu życzę. Do widzenia, Szamanie.
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
agata51 replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Jeszcze jeden pies anioł, co domu znaleźć nie może, cholera jasna. Przepraszam, z opóźnieniem, za IX, X wysłałam. Magda, buziaki. -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
agata51 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Matko, takie piękne, mądre, kochane, a nikt ich nie chce. Nie rozczulajmy się, jest jak jest. Ja, jak zwykle, ze zwłoką.... tak sobie patrzę i jakieś niesamowicie piękne nicki wypracowałam dla siebie - jajaka albo zezwłoka. Kak zwał, tak zwał - 15.10. poszło za wrzesień i październik. U was też jest tak pięknie? Pozdrawiam. -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
agata51 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Światku, widziałam - przemykasz się każdej nocy pod krzakiem mojego bzu. Kurczę, a może to był jeż? Co za różnca? -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zula, ja nie muszę Dina o nic prosić. Ciebie proszę - bądź z nim. Do końca. Po to przecież odbyłaś tę długą drogę. -
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
agata51 replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Wiesz, Cajus, ręce mi opadają. Masz jeszce mój telefon?- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Depiku, co ja mogę? -
[quote name='madcat1981']"Kcemy" :D:D:D[/QUOTE] Masz jak w banku, ale nie tak od razu. Znów jestem zapracowana, czyli nóż na gardle, bo terminy. Tak napięte, że pewnie już na drugie wakacje nie wyjadę. Zresztą, grzybów nie ma i się nie zanosi. No i niby ciepło i słonecznie, a ja marznę. A w Brzeźnie pewno już szron o poranku. Już wiem, między 02.00 a 02.15 jakaś przerwa konserwacyjna (?) jest na dogo. Zacisnęłam zęby, przeczekałam i tylko dlatego jestem. Żeby Kamysia miźnąć i ciotki pozdrowić. I lecę dalej, bo za chwilę padnę - niedospana jestem.
-
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
agata51 replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Gdzie, do cholery, są Białobrzegi?- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Equus']No proszę można mieć odmienne zdanie i nie skakać sobie na dogo do oczu! A o co chodzi z niewidzialną ręką? Ktoś usuwa posty? Dlaczego?[/QUOTE] Lubię nie skakać sobie do oczu :lol: Ciężką ręką wystukałam, co wystukałam. Nie jestem zwolenniczką uśmiercania psów trudnych. Miałam jednego takiego - 14 lat kąsał po łydkach i piętach mojego męża. Ale wtedy nie było behawiorystów i nie mieliśmy wnucząt. Mąż dzielnie znosił ukąszenia i nawet kochał Fikusa. Charakterny był! Dał się kochać. Ileś lat temu syn podrzucił mi na przechowanie (matka, góra trzy dni!) kundla zgarniętego z ulicy. To był pies wieczny uciekinier i łazęga. Niesamowity był. Pojawiał się i znikał, kiedyś przepadł, po czterech dniach szukałam go w schronie, wrócił następnego i jak to miał w zwyczaju, obwieścił swój powrót radosnym szczekaniem pod bramą. Miałam ochotę go zamordować. Któregoś poranka (09.00.) urwał się ze spaceru. Po dwóch godzinach dostaję telefon, że Facet zjawił się przed drzwiami sklepu - dla znających Łódź - trasa od Radiostacji do Centralu. Po którejś ucieczce wrócił ze zranioną łapą, a mnie, głupiej, zachciało się zbadać ranę. Mały pieseczek, góra 6kg, uciachał mi prawą rękę w trzech miejscach siłą krokodyla - do tej pory czuję. O wizycie na pogotowiu i kilku zastrzykach przeciw wściekliznie nie wspomnę. Miał, widać, skubany, wyrzuty sumienia, bo następnego dnia po pogryzieniu uciekł i już do mnie nie wrócił. Właściwie nie wiem, po co o tym piszę. Pudle nie są tym, co kocham najbardziej. Strasznie go ktoś skrzywdził.
-
Pewnie, że Kamyk czuje się domownikiem. Trudno u Sylwii czuć się inaczej. Daję głowę, że nigdy przedtem nie miał tak dobrze. I mam nadzieję, że wybaczył mi już tę koszmarną podróż, którą mu zafundowałam, że już o niej zapomniał. Chociaż, tak między nami, nie wiem, czy przypadkiem nie dla mnie ta podróż nie była większym koszmarem. Ale co tam, pamiętliwa nie jestem. Zresztą, on jest z tych, co to w każdej sytuacji potrafi stworzyć swój własny świat, a raczej swój świat zaadaptować do każdej sytuacji. Kurczę, ale filozofka ze mnie. Jak Kaśka nie chce, to ja wam zrobię tę przyjemność. Poproszę któreś dziecko, żeby zeskanowało i wstawiło na wątek. Umrzecie ze śmiechu. No, ale to było 34 lata temu. Was jeszcze na świecie nie było.
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='matinestka']Depi sie przypomina![/QUOTE] Pomóż, mati. -
Wrocław.Jamnik szorstkowłosy - tak po prostu go oddali! GUCIO MA DOM !
agata51 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam jamorki. Gucio jest wyjątkowy!