Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Uważaj, Baronie - ten deszcz, co padał, zaczyna zamarzać. Żebyś ty łapy sobie nie złamał!
  2. Kaśka, ja też zasypiam ok. 20.00 - skoro nie dają spać do południa i o 09.00 każą wstawać i z psami wychodzić, po prostu odpływam przy Olejnik. Ale wcześniej budzik nastawiam na 22.00 i lekko nieprzytomna z Werą na spacer się udaję. Rześkie powietrze i obsesyjny strach przed spotkaniem z jakimś psim samcem żądnym uciech cielesnych z moją tymczaską, otrzeźwia mnie na tyle skutecznie, że mogę jeszcze przez jakiś czas postukać w klawisze. Poza tym muszę z nią trochę pobyć, coby mi nie zdziczała. Eh, Kamysiu, z tobą byłoby łatwiej. Z robalami byś do mnie nie przyszedł, cieczki byś nie dostał, a z Mixerem jakoś byś się dogadał. A zarzekałam się, że żadnej suki nie wezmę!
  3. [quote name='b-b']nooo nie chwal dnia przed zachodem...bo się małej odwróci i ... oby nie ;) Cieszę się ,że wszystko u Was OK :)[/QUOTE] Nie kracz, ciotka. A poza tym podobno najgorsze przed nami. Borys nas prześladuje. Dzisiaj przeszedł przez ulicę na naszą stronę, spoglądał za nami, ale poszedł sobie. Czyżby był nieczuły na sucze wdzięki? Oby! Ale to dopiero szósty dzień. Muszę zmienić godzinę wieczornego spaceru. Matko jedyna, na jeszcze późniejszą?! Nawet ja muszę trochę pospać. [quote name='modliszka84']No bo już myślałam że mój "talent" copywriterski na zmarnowanie pójdzie ;)[/QUOTE] Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógłby pójść. Umieściłam grzecznie w podpisie, bo ja się ciebie, modliszka, po prostu boję. Ciotka, z tego domek musi się wykluć! Biorąc pod uwagę, że to wykluwanie może trochę potrwać (wiem coś o tym, chociaż nie mogę narzekać - najdłuższe tymczasowanie trwało tylko pół roku), myślę sobie, że będę musiała przyłączyć Werę do sforki. Na dłuższą metę nie da się tak żyć. Niech tylko skończą się tasiemce i cieczki, a lekarz powie, że z łapą wszystko w porządku i Wera może szaleć z Betką. Myślę, że do żadnych spięć nie dojdzie - Wera jest raczej uległa, a Betka raczej nie rzuca się do gardła psom dużo większym od siebie. Chociaż cholera wie, co z takich suk może wyleźć. Pozdrowienia od Werki - leży przy mnie i piłuje końcówkę "prasowanki". To już wiadomo, co Mikołaj przyniesie jej pod choinkę. Nie wykosztuje się facet.
  4. Nic się nie dzieje, to znaczy wszystko w porządku. Pewnie się nudzi sama. Wieczorem jest trochę lepiej - i ja, i mąż częściej i na dłużej do niej zaglądamy. Jest bardzo dzielna i grzeczna - jeszcze nic nie pogryzła, nie popsuła, nie zniszczyła. Nie to co Betka!
  5. Jakże mi się nie podoba? Już podmieniam.
  6. Marzą mi się dla ciebie święta pod własną choinką.
  7. [quote name='Szarotka']Ciotka Agata nie widzialam Cie chyba od lata ;)[/QUOTE] Rzadziej bywam i pewnie innymi wątkami chadzamy. Tym bardziej miło się z tobą spotkać. Cajus, zrobiłeś już rozliczenia? W końcu zamkną ci wątek.
  8. [quote name='rita60']Ja też...przecież jest młody,zdrowy,[B]w typie rasy[/B]...ale...[/QUOTE] Może dlatego? Poza tym nie widzi. Ludzie się tego boją. Myślę, że dla niewidomego jagdterierka trzeba szukać bardzo szczególnego domku.
  9. [quote name='agata51']Mam do zapłacenia deklaracje za XI i XII. Na które konto wysłać - magdowe czy pudelkowe? I co dalej? Stałe deklaracje będą potrzebne?[/QUOTE] Powtarzam. bo pewnie umknęło.
  10. [quote name='sylwiaso']I jak tu nie wchodzić na wątek Kamysia!to jest jeden z niewielu gdzie dostaję nowy przypływ dobrej energiii:multi::grins:0 5.30!:sweetCyb::bigcool::painting::wallbash::laugh2_2:[B]chyba całkiem zwariowałam[/B]![/QUOTE] A tobie co tak radośnie? Ty nie przesadzaj z tymi przypływami energii, bo w końcu nam odpłyniesz. Zastanawiam się, o której musiałabym wstać, żeby poczuć chociaż lekki powiew takowej. A końcowe spostrzeżenie pozostawiam bez komentarza.
  11. Odpowiadam sobie: cholernie trudno wymyślić tekst do bannerka!!! Może: "Złota Wera pokocha/chce kochać od zaraz"; "Ogrom miłości w miodowych oczach"; "Wera chce kochać. Daj jej szansę. Beznadziejne.
  12. [quote name='Panca']grudniowa deklaracja uregulowana. Wesolych Swiat dla opiekunow psiakow i czytajacych watek.Wyjezdzam jutro za wielka wode i dopiero 29.12 jestem :)[/QUOTE] Wiatru w żagle życzymy.
  13. [quote name='Yorija']Strasznie sporadycznie mnie tu ostatnio przynosi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236126-Sten-agonia-emocjonalna[/URL][/QUOTE] Ale jak już cię przyniesie, to ręce opadają. Że niby co mam z tym Stenem zrobić? Zakochać się? Już jestem zakochana, po uszy. I nic więcej zrobić nie mogę. Eh, Baron, troszkę pada, ale my, wyżły, lubimy pospacerować w deszczu.
  14. [quote name='sylwiaso']Ciociu Agatko Ty jesteś Super kobietka,ale jak widzę,że kładziesz się spać tak jak ja wstaję to mi serce pęka.Myślę jednak,że to i kwestia przyzywczaienia i ja po co wstaję o 5.30?ale o tej godz.jest taki błogi spokój i mam tyle energiii.[/QUOTE] No nie, o 5.30 to ja się już nie kładę. Kiedyś się zdarzało, ale teraz stara jestem. Ale jakbym miała wstać o takiej godzinie, to bym się wcale nie kładła. A jak jest taki błogi spokój, to po cholerę zakłócasz go nadmiarem energii? [quote name='ivette3']Podczytuję o wyczynach Agatki i zastanawiam się jak tu złożyć życzenia wesołych Świąt skoro cioteczka Agatka ma "wesoło" na okrągło ;):eviltong:. W takim razie wypada życzyć Agatce i wszystkim cioteczkom, jeszcze weselszych dni ( z korektą: bez nadmiaru obowiązków :lol:) .[/QUOTE] "o wyczynach Agatki"?! To nie ja wyczyniam, to ona, ta suka! A za życzenia "jeszcze weselszych dni" serdecznie dziękuję. Żebym tylko boków sobie doszczętnie nie zerwała od tej wesołości! Kasiu, wysłałam dziś 160. Plus to co jest = 510. Cholera jasna, poszłyby te psy wreszcie do swoich domków!
  15. Wysłałam stówkę za listopad i grudzień. I zmykaj do domku, cobym w styczniu już nie musiała.
  16. Cholera, tak trudno wymyślić tekst do bannerka? U nas wszystko w porządku. Przemykamy się na paluszkach, robimy swoje i wracamy do domu. Tylko wieczorny spacerek nieco dłuższy. piechcia, miałaś rację - to jest jednak porządna dzielnica - psy chodzą na smyczy, łazęgowiczów nie ma, bezpańskich też nie widać. Nawet Borys przestał się szwendać po nocy - trochę pada, a on chyba nie lubi moknąć. Niech pada jak najdłużej!
  17. [quote name='lilk_a']to takie ogólne informacje potrzebne , ile ma lat , gdzie jest ,jakiś króciutki opis też może być i telefon kontaktowy albo mail ...i po parę zdjęć[/QUOTE] lilk_a, mam na głowie święta (jak ja nie lubię!) i tymczaskę ze złamaną łapą, tasiemcem i cieczką. Nie wyrabiam. Już piszę do matinestki.
  18. Sylwiaszku, akurat dzisiaj zamierzałam pospać. Teraz mam przechlapane. Jestem z siebie dumna - w przerwach między spacerkami, dokarmianiem i dopieszczaniem udało mi się domyć 1/3 kuchni. Duma dumą a boli każda chrząsteczka. Werę chyba dobry anioł mi zesłał - jej pokój odpuszczam - tylko odkurzę z grubsza i te krwawe kapki umyję.
  19. [quote name='piechcia15']mnie też ten 2 bardziej się podoba:) ahh te oczyska:) tekst??hmm nie mam pojęcia coś w stylu "wera po operacji czeka na dom" jest raczej zbyt banalny. "Dom zgubił Werę?" :) nie no kiszka, nie umiem wymyślać:)[B]to musi być coś bardziej zapadającego w pamięć... [/B] nie jestem fachowcem, ale myślę że Wercia musi wytrzymać do zdjęcia opatrunku. może by jej jakiś inny opatrunek założyć na stopę? bo tak jak ci mówiłam Agatko, to COŚ co ma się utworzyć, zaczyna się odbudowywać dopiero po 3 tyg. więc po ok 4 tyg jest sens zdjąć opatrunek, prześwietlić i sprawdzić czy dzieje się to co ma się dziać. :( [B]b-b[/B] dane do przelewu są w 1 poście:)[/QUOTE] modliszka, twój bannerek niewątpliwie zapadnie w pamięć - w moją na pewno, na zawsze. piechcia, jest ok. Wetka wszystko zabezpieczyła, dół już nie krwawi, a górą Werka wyciąga od czasu do czasu kawałek waty - słowo daję, nie wiem, jak ona to robi, bo ja nawet skrawka waty nad opatrunkiem nie dostrzegłam. Pod opatrunkiem wszystko się zagoiło, przynajmniej to, co zdołałam dostrzec. Ranka nad się goi. Powoli, bo jednak jest rozlizywana. Z cieczką jakoś sobie radzimy. Mam farta - w porach spacerów psów prawie nie spotykamy. Oczy mam naokoło głowy - wzrok jeszcze, dziękować bogu, dopisuje - czujna jestem. Ale podobno najgorsze przed nami. Nic to, mam laskę góralską (jednak dobrze jest nie wyrzucać tandetnych prezentów - na przykład moja wnucha ową laską światło w łazience sobie zapalała, jak jeszcze mała była) i słowo daję, że jak będzie trzeba, użyję! Borys, podejdź tylko, a zdzielę po łbie!
  20. [quote name='modliszka84']Jakby co to mogę banerek zrobić ;)[/QUOTE] Jakby co???????
  21. [quote name='rita60']Też czekam na cud...[/QUOTE] A ja już nie czekam na cud. Zaczynam wierzyć w człowieka.
  22. [quote name='brazowa1']Kotek,nie ma szansy,abys odseparowala towarzycho od tasiemca,mimo,że suka odseparowana,oczywiscie tak lepiej,nizby mialy spac przytulone pleckami,ale zawsze trzeba odrobaczac cale towarzycho po pojawieniu się nowego,zapyziałego lokatora. brązowa, ty mów do mnie w normalnym języku, ok? Oczywiście stopien zainfekowania i to,czy w ogole w psie namnozy sie tasiemiec,zalezy od jego odporności,kondycji itd,więc nawet gdyby pieski były razem,nie jest powiedziane,że z wszystkich wyłaziłby tasiemiec. Ale zasada jest taka,że odrobacza się wszystkie naraz.[/QUOTE] brązowa, ty mów do mnie w normalnym języku, ok? [quote name='madcat1981']Brązowa, Ty też miszczyni pocieszenie :p Niestety to prawda. Jako niepoprawna optymistka dodam - cieszmy się, że tasiemiec psi nie zaraża ludzi....:oops: [SIZE=1](...bo nie zaraża...prawda???:oops:)[/SIZE][/QUOTE] Zaraża, kochanieńka. Mnie to nie dotyczy, bo mało higieniczna jestem i po każdym mizianku rąk nie myję. Uodporniłam się.
  23. [quote name='lilk_a']napiszcie tekst dla Barona i Corteza i dajcie zdjęcia , dam na sos dla wyżłów na fb , może ktoś któregoś wypatrzy[/QUOTE] lilk_a, jak ja mogę dać ci cokolwiek, skoro nic nie wiem. Dziękuję, że jesteś. Tylko matinestka może pomóc. Poproszę.
  24. [quote name='b-b'][B]A jaki ten banerek ma być :cool3:[/B] Do czego? I jaki napis ma zawierać? Robię raczej proste banerki i jeśli nikt inny się nie znajdzie to mogę dziewczynie zrobić :)[/QUOTE] Piękny!!! b-b wymyśl coś. [quote name='*zaba*']Fajne fotki mimo bylejekiej pogody. No ale jak modelka ladna to i fotki nie moga byc brzydkie :) Bardzo fajnie psiuty wychodza z taka przekrzywionna glowa :loveu: No "wesolo" macie, jak nie urok to.... Jak nazywaja sie te tabletki na tasiemca? Mizianka dla Werci i reszty stadka. Acha, czekam na ostatnia wplate bazarkowa i pewnie w poniedzialek przeleje pieniazki, cos kolo [B]170zl[/B] bedzie[/QUOTE] Ale się cieszę! Dziękujemy!!! Tabletki na tasiemca - MILBEMAX. Należy podać dwie w odstępie 10 dni. A ten Paratex (jakoś tak się nazywa), który podano Werze w schronisku, może by i zadziałał, ale po 3-krotnym podaniu. [quote name='Panna Marple']Jeeezuuu, cieczka to kanał...[/QUOTE] Ciotka, aleś mnie pocieszyła :diabloti: Wielkie dzięki :angryy: Już i tak jestem przerażona. Ale co tam, kanał, jak każdy kanał, ma wlot i wylot. Jakby na to nie patrzeć - z każdym dniem jesteśmy bliżej wylotu. Wera była dziś w lecznicy. Pani Małgosia uporządkowała, jak mogła, opatrunek (Wera to anioł, co ja mówię - Joanna d'Arc! - wszystko znosi, najwyżej delikatnie rękę w pysk chwyci, jak coś jej się nie spodoba). Stwierdziła (wetka, nie Wera), że opatrunek należało by już zdjąć. On się obsuwa - stąd rana na palcach. Bardziej doskwiera niż to coś na górze, bo to się ładnie goi. Mam do tego dostęp - posypię, zagadam, suka, uwiedziona moimi wyznaniami, zasypia i o posypce zapomina. Co jeszcze? Aha, pytałam o sterylkę. Wypadło na marzec. To miesiąc sterylek za bezcen. Werowa kosztowałaby 200zł. Ale to już nie moja broszka - Wera będzie już wtedy w swoim jedynym, wyśnionym domku.
×
×
  • Create New...