dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dwbem
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
dwbem replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja przeżywam to samo. Moja sunia ma ponad 12 lat i jak na tę rasę to dużo ale teżsię masrtwię bo jest zdrowa, nie ma siwych włosów, zęby białe do dziąseł, ma niezły apetyt choc nieco mniejszy ale mimo to schudła i co nasjgorsze to właśnie coraz słabsze łapy, byl okres, że przewracała się na zadek albo potyka się podpierająśc nosem lub czołem. Od kiedy daję jej odżywkę dla seniorów i inne wspomagacze to zdarzasię jej to rzadko, na schodki do klatki jeszcze wchodzi, na kanapę też ale csly czas się boję, że jak prxestsanie chodzić to jej na ręce nie wezmę. Jak mi psy umierały na raka to z wmiarę czystym sumieniem je usypiałam w chwili jak zaczynasły cierpiec ale nie wyobrażam sobie uśpienia suki zdrowej tylko dlatego, że jej nie udźwignę. Mówiąc szczerze to modlę się, żeby sama usnęła zanim przestsanie chodzić. Rozpacz. -
Też tak myślę. Poza tym z wystaw wyeliminowano osoby starsze, które nie mają i często nie umieją się posługiwać komputerem a nawet jeśli mają to nie zawsze mają drukarkę. Ja wprawdzie jestem stara ale była informatyczka i sobie radzę, poza tym mam drukarkę ale młody znajomy ma komputer ale potwierdzenia i numerki przyjeżdża drukować do mnie.
-
Jeżeli suka nie robi masłemu krzywdy to uważam, że nie powinnaś się tym martwić. Ona po prostu ustawia malego jak matka swoje szczxeniaki. A mały uczy się szacunku dla starszego. Suka przyzwyczai sie do szczeniaka i skoro nie jest agresywna to mogą się niedługo razem bawić. Ja bym ich raczej nie izolowała bo po co, skoro suczka się u siebie nudzi to daj jej okazję na ruch i zabawę na całym terenie, oczywiście nsa razie pod twoją kontrolą, nagradzaj wlasciwe postępowanie smakołykami i dobrze robisz, że oba psy glaszczesz, zajmujesz się nimi, wtedy nie będzie zazdrości. Ja ma trzy psy w mieszkaniu, do wtedy 5-letniej rottweilerki wzięłam szczeniaczka suczkę średniego pinczera a 4 lata temu doadoptowalam 5-letniego psa, też pinczera i nic złego się nie dzieje. Cała trójka świetnie się dogaduje, mogę je zostawiać w domu razem jak wychodzę zostawiając im smakołyki i jak dotąd jest spokój a mają już teraz ponad 12, 9 i 7 lat.
-
Polecam bardzo dobrego weta na Jagiellońskiej 5a, ja się go trzymam już ponad 35 lat. I nie narzekam bo to lekarz z powołania, on lubi leczyć -oczywiście ojca bo pracuje z synem ale młody się jeszcze uczy.
- 22 replies
-
- szczepienia
- warszawa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Uśmiałam się, XXI wiek a zabovony średniowieczne.
-
Po pierwsze trzeba było natychmiast pójść do weterynarza i przerwać ew. ciążę. Po drugie po co ją rozmnażać, czy jest rodowodowa? I dziwię się, że nadal są ludzie, ktorzy wierzą, że jak suka była raz pokryta przez kundelka to kryta rasowym tez urodzi kundelki. Zabobony wiejskie. Czy kobieta jak raz urodzi dziecko z czarnym to potem z białym też będzie miała czarne dzieci?
-
Dziwne, że w szelkach ciągnie. Ja jak zmieniłam swoim obroże na szelki to przestały ciągnąć. Ale to jest szczeniak i musisz cierpliwie uczyć ją chodzenia na luźnej smyczy chwaląc za każde przerwanie ciągnięcia. Poza tym nie izoluj jej od otoczenia, ni dziwnego, że ciągnie do przechodniow, jest po prostu ciekawa, ma prawo zobaczyć zbliska kto idzie tylko nie może na ludzi skakać. Z innymi psami, jeżeli są znajome i wiesz, że spokojne też pozwalaj się jej spotykać, wąchać i bawić bo jeżeli będziesz ją nerwowo odciągać od innych to sama wychowasz agresora. Bo pies widząc, że nerwowo reagujesz na wszystkich dookoła zrozumie, że się boisz i że to zagrożenie a najlepszą obroną jest atak. I w ten sposób właściciele sami wychowują agresywne psy. Ja mam pomad 35 lat rottweilery, szkolone policyjnie na obronne a mimo to wszystkie mogą chodzić bez smyczy i kagańca nie stanowiąc zagrożenia nawet jeśli są atakowane przez słabsze i małe psy. A dużych teżnie atakują, pacyfikują bez używania zębów. Najwięcej jest agresywnych małych piesków wlaśnie dlatego, że właściciele nerwowo reagują na widok każdego innego psa.
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
dwbem replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dawno tu nie zaglądałam ale przeczytałam cały wątek. Hilton jest śliczny ale te jego lęki pewnie odstraszają ludzi bo mało kto potrafi tak naprawdę rozumieć i postępować z trudnym psem. A ja się nie dziwię, że jest taki jaki jest, po tylu strasznych przejściach i cierpieniach to i tak ogormnie się zmienił, już nie ma takiego strachu i rozpaczy w oczkach, on naprawdę potrzebuje dużo czasu, żeby zaufał i się całkiem otworzył. Dobrze, że u Hop! czuje się pewnie w domu, uznał go za bezpieczny i ufa przynajmniej jej. Gdybym nie miała swojej trójki to być może zaryzykowałabym i go wzięła bo jakoś sobie całe życie radzę z róznymi psami,teraz mam adoptowanego psa, którego chciano uspić z powodu agresji. U mnie jest ponad 4 lata i jeszcze nie warknął. W poprzednim domu pogryzł dziewczynę, jestem przekonana żez bólu bo miał bardzo chore uszy, u mnie nawet jak sobie skręcił łapę i wyl z bólu pozwolił mi tę łapę obejrzeć i rozmasowac bez protestu. Więc wierzę, że Hiltonek też powoli zaufa i uwierzy, że są ludzie, których nie trzeba się bać. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
dwbem replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Też się uśmiałam z wędrówek łóżkowych. U mnie rottka i pies średni pinczer śpią na swoich posłankach ale oczywiście w sypiałni a suczka średnia pinczerka oczywiście ze mną w łóżku i czasami się tak rozpycha, że choć jest najmniejsza to często ja budzę się widsząc nad podłogas. Cud, że jeszcze na niej nie wylądowałam. A rano jak wstaję to cała trójka spokojnie drzemie aż się ubiorę i wyprowadzę na spacerki. -
Nie rozumiem dlaczego jak z ulicy to ludzxie nie chcą. Co to za różnica skoro jest śliczny i przyjazny. A zkosztami przecież każdy musi się liczyć jak chce mieć psa. Gdybym nie miała swojej trójki to bym go zaraz wzięła ale już nie dam rady. I dopóki nie wyjdę z minusa na koncie nie mogę nic zadeklarować, może uda mi się w przyszłym miesiącu coś wpłacić choć jednorazowo.
-
Takiemu maluchowi to powinna wystarczyć pół łyżki, napisałam, miniaturowej jamniczce podałam łyżkę - suczka była sąsiadki, nie mogła urodzić drugiego szczeniaka a była 3 nad ranem i sąsiadka mnie obudziła prosząc o pomoc. No i pomogło, szcxzeniak się urodził a inaczej oboje by nie przeżyli do rana i wezwania weta. No i moj wet to potwierdził jak rano przyjechał.
-
Sowa, masz rację, ja tak trochę żartowałam ale fakt bez szkolenia z dobrym szkoleniowcem się nie obejdzie.
-
Chyba masz rację, szkoda naszego wysiłku ale szkoda też psa i ew. starszych ludzi. A te małe moloski też bardzolubię, są urocze.
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
dwbem replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No to będę się odzywać od czasu do czasu. -
Mnie już się nie chce dyskutować - mam ponad 35 lat rottweilery a to latwiejsze molosy od kaukazów i nie widzę przyszlości tego psa u starszych ludzi ale szkoda się wysilac jak ktoś nie chce słuchać dobrych rad. A mówiac o oddaniu nie mowiłam, że to ma byc za darmo, mozna odsprzedać komus kto zna tę rasę.
-
Jeżeli on ma dopiero13 tygodni itak się zachowuje to pytanie jak był chowany u hodowcy bo szczenięta przy matce uczą się odpowiednich zachowań i wzajemnych stosunków. Więc normalnie powinien odpuszczać jak drugi psiak piszczy a nie atakować słabszych. Dobrze, że nie pozwalasz mu na to bo to nie jest normalne zachowanie u szczeniaka. I dobrze, że pozwalasz mu się bawić z innymi psami pod twoją kontrolą. Może na razie wybieraj do zabawy psy silniejsze od niego, które nie pozwolą się tłamsić ale pokażą mu jak nie wolno się zachowywać - oczywiście takie, które go skarcą ale bezkrwawo. Moje rottweilery od małego uczyłam, że słabszego się nie bije i one nawet na agresję mniejszych psów nie reagowały agresywnie, jak już miały dość to najwyżej przewracały, kładły się na napastniku i uspokajały nie uzywając zębów. A niektóre nawet z własnej inicjatywy broniły mniejszych psów jeżeli te były gryzione przez silniejszego napastnika. I też odbywało się bezkrwawo czyli zdejmowaly napastnika z napastowanego i odprowadzaly do często nie reagującego właściciela. Twój maluch dopiero próbuje sil więc masz duże szanse na nauczenie go właściwych zachowań społecznych. W każdym razie nie wo;no go izolować od psów bo wtedy będzie gorzej - on musi nauczyć się spokojnego reagowania na inne psy a szczególnie na słabsze.
-
Aha, i jeszcze jedno - 9-mies. szczeniak nie jest agresywny, on tylko reaguje obronnie jeżeli nie daje mu się spokoju i odpoczynku bo szczeniak tak jak małe dziecko potrzebuje dużo spokoju i jeszcze więcej spokojnego snu a jak śpi to się go nie rusza. Poza tym pies nie ma rąk więc lapie zębami a że ma jeszcze mleczaki jak szpilki to niestety boli. trzeba spokojnie mówić NIE i dawać zamiast ręki jakieś gryzaki.
-
Mam od 35 lat rottweilery i to zawsze w bloku, w mieszkaniu, czasem było ich kilka. Wszystkie miałam szkolone i socjalizowane i przyjazne dla świata. Ale u ciebie widzę duży problem - po pierwsze kilkutygodniowy szczeniak od razu izolowany w kojcu to nie całkiem to, czego szczeniak potrzebuje najbardziej. Poza tym, jeżeli masz zamiar wyjechać na dłużej to boję się, że rodzice przy takim jak opisujesz podejściu dopsa wychowają bandytę bo to pies duży, w dodatku rasa, która od wieków pracowała samodzielnie i żeby pies był w miare spokojny potrzebuje prawidłowego nie tylko żywienia, przekarmianie grozi osłabieniem kośćca, ale prawidłowego wychowywania. Co z tego, że ty starasz się to robic w miarę prawidłowo, choć radzę poczytać raczej dobre książki i porozmawiać z hodowcami rasy, ale twoi rodzice tego nie potrafią i nie powinni miec takiego psa bo nie dadzą rady. Może po twoim powrocie nogi ci nie odgryzie ale im bedzie starszy tym trudniej będzie naprawić to co rodzice zepsują. Osobiście radziłabym psa oddać komuś kto doskonale zna tę rasę bo szczeniak szybko się przyzwyczai do nowego domu niż musieć go uśpić jak stanie się niebezpieczny dla właścicieli. Ja jak hodowałam nigdy nie sprzedałam szczeniaka ludziom, ktorych nie byłam pewna czy sobie poradzą albo byłam w stałym kontakcie i pomagałam niejednokrotnie takim ludziom dogadywac się z dorastającym psem.
-
Pies z chorymi stawami - jak karmić? Co podawać?
dwbem replied to nomiczek's topic in Diety weterynaryjne
No możliwe, że dla twojego psa to za mało. Moja starucha zawsze była szczupła a teraz na starość bardzo schudła mimo, że je normalnie. Ale dzięki temu jeszcze jakoś chodzi bo mnie najbradziej martwi perspektywa, że może przestać chodzić a usypiać tylko z powodu tego, że jej na ręce nie wezmę to dla mnie niezbyt miła. Bo dotąd robiłam tylko wtedy, kiedy pies umierał w bólach na raka a ta moja poza słabymi łapkami jest zdrowa. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
dwbem replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No właśnie. -
Pies z chorymi stawami - jak karmić? Co podawać?
dwbem replied to nomiczek's topic in Diety weterynaryjne
Fakt bo w tym Lupo-GRA też są właśnie małże tyle, że z dodatkiem innych naturalnych składników wzmacniających serce, wzrok i inne. -
Azunia i Kubuś ze schroniska w Chorzowie mają wspaniałe domki!!!
dwbem replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Nie rozumiem, to co pani chciała wystawowego rasowca? Niepoważni ludzie, sunia jest śliczna. -
Pies z chorymi stawami - jak karmić? Co podawać?
dwbem replied to nomiczek's topic in Diety weterynaryjne
Ja swojej staruszce daję Lupocox-GRA Senior, dostaje już czwartą puszkę i jakoś się rusza a wcześniej przewracała mi się na spacerach albo na pupę albo potykala się na przednie łapy i podpierała czołem. Teraz nawet czasami porusza się truchcikiem.