dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dwbem
-
Zmień RC i to szybko bo szczeniak będzie jadł jej dużo i padnie z głodu bo jest praktycznie prawie nieprzyswajalna. Znam to z doświadczenia. Osobiście radzę karmić naturalnie czyli mięsem z dodatkami bo to najzdrowsze dla rosnącego psa. Ale jak już musisz karmą to radzę Acanę, Taste of the Wild, Purizon lub podobne, nezzbożowe z dużą zawartością mięsa.
-
Też tak myślę, że była katowana przez mężczyznę i ma zakodowany strach. Behawiorysta tak ale i cierpliwość, niech narzeczony daje jej smaczki, głąszcze, piesci,na początku przy tobie, żeby skojarzyła, że nie każdy mężczyzna jest zły. Powinna po jakimś czasie się do niego przekonać.
-
Sunia może być drobniejsza, poza tym wchodzi w wiek pajaca czyli z dnia na dzień potrafi się zmieniać i dopiero powyżej roku nabiera wlaściwych proporcji. Ale mimo wszystko wyfląda na mocno niedożywioną bo 6 kg w wieku 3 m-cy to stanowczo za mało. Radzę nie karmić suchymi tylko dać jej porządnie jeśc mięso przede wszystkim, najlepiej wołowe, oczywoiście z dodatkiem ryżu, albo makaronu albo parzonych płatków oraz warzyw. Dodatkowo trzeba jej dawać ser, jajka, można mleko. Całe życie tak karmiłam swoje psy - mięso dostawały już 3-4 tygodniowe szczeniaki i do dzisiaj nie wiem co to niedożywienie, uczulenia i inne dolegliwości żołądkowe. Pies to mięsożerca i szczególnie rosnący szczeniak potrzebuje mięsa. No i w tym wieku należy dodawać wapno i minerały, doradzam CanVit, najlepiej zielony. Mam psy kilkadziesiąt lat, miałam hodowlę więc wydaje mi się, że jakieś doświadczenie mam.
-
Miałam kiedyś hodowlę rottweilerów, teraz już nie hoduję, moje suki po odkarmieniu szczeniąt dosyć szybko wracały do normalnej figury, mężniały ale nic im nie zwisało i sutki nawet wracały do wilekości przed porodem tak, że nawet nie widać było, że karmiły. I były wystawiane po porodach. Jedna suka nawet w połowie ciąży była wystawiana na klubowej i nikt nawet się nie domyślał, że jest w ciąży. Ale po odchowaniu szczeniąt zawsze suki miały normalny ruch i wyżywienie.
-
Zdrowia życzę. Nasza cholerna służba zdrowia jest do d..y. Całe życie się płaci składki a jak potrzebna pomoc to albo prywatnie za pieniądze i to niemałe albo umierać. Ale nie dawaj się. Jak do mnie dzwonią jakieś dziewczyny i zapraszają na badania to dziękuję i mówię, że umrzeć potrafię bez pomocy lekarzy haha. Już mnie jeden zrobił kaleką, wystarczy.
-
Nienormalne, czyżby wet.nie dał zastrzyków przeciwbólowych? Powinna dostawać przynajmniej przez trzy dni. Moje suki nigdy nie cierpiały po operacjach.
-
Tu nie chodzi o konkurencję tylko dobro suczki - hodowca sprzedaje taniej jeżeli ma nadzieję, że szczeniak trafia w dobre ręce i nie będzie wykorzystany do założenia pseudohodowli i krycia co cieczkę byle zarobić. Ja kiedyś sprzedalam taniej szczenika osobie, która w danymmomencie nie miała za dużo pieniędzy ale gwarsantowała dobry dom i nie zawiodłam się, suczka byla zadbana, wystawiana, szkolona i do końca życia kochana. A nie sprzedałam psa facetowi, który choć bogaty miał zamiar trzymać psa od szczeniaka wbudzie do pilnowania sadu. Bo mnie zależalo na tym, żeby pies był szczęśliwy, ja zarabiałam pieniądze w pracy a nie na psach.
-
W poniedziałek wpłacę parę groszy dla Alaski i maluchów. Oby Elfik znalazł jakiś dom albo hotelik, przecież to maluch, sam zamarznie w schronie. Gdybym nie miała już trzech psówto bym go wzięła ale nie dam rady, mieszkam w bloku i sąsiedziby się popukali w czoło a i ja już fizycznie nie wydolę. Mam 76 lat i niesprawną jedną rękę.
-
Agster3322 - psa zwłaszcza w zimie nie kąpie się wcale a napewno nie co tydzień bo najlepsza droga do przeziębień i chorób. Szczególnie, że to nie jest pies wystawowy a i takich niekąpie się tak często. A na osoby, które uważają, że psy z różnych stowarzyszeń są rasowe nic nie poradzimy. Dla nich ważne, że są tanie i podobne do rasowych. Ale ważne, żeby mimo wszystko te psy były kochane choć nie uważam za dobre napędzanie interesu takim "hodowlom".
- 36 replies
-
No pracowita dziewczynka, może dać jej jakąś szmacianą zabawkę, żeby nie zjadała ciuchów.
-
Przeczytałam wszystkie opowieści i też o mało się nie popłakałam z radości. Psy są mądre i jak mają madrych włascicieli to potrafią się wspaniale dogadywać między sobą. Też mam trzy psy w tym jednego adoptowanego do moich dwóch suk i też świetnie się dogadują, żadnych awantur, jedzą obok siebie, piją z jednej miski. Życzę długich szczęśliwych lat z całym towarzystwem.
-
Psy uwielbiają kiszonki, moja pierwsza ONka wolała kiszone ogórki albo kapustę od cielęciny. Wołowinę jadła. Taka łapka u tak dużego psa powinna spokojnie przejść, być może już wyszła tylko nie zauważyłeś. To nie ostry przedmiot więc nie powinno być źle.
-
A nie zdrowiej karmić naturalnie mięsem z dodatkami?
-
A którego zęba? Radzę zapytać w sekcji rasy w oddziale Zw. Kyn. W zasadzie brak zęba eliminuje psa z hodowli ale są rasy, gdzie brak P1 jest tolerowany.
-
7 tygodni to psie niemowlę i jak ludzkie dużo śpi, je i wydala. Poza tym zmiana miejsca jest dla malucha stresująca. Cierpliwości. Na słuchanie i szxkolenie,nie tresurę, masz jeszcze sporo czasu. Ja jestem zwolenniczką żywienia naturalnego, zwłaszcza takiego malucha choć większość współczesnych włsścicieli woli wygodęi suche karmy. Ja nie polecam. Napisz na PW to powiem więcej, hodowałam owczarki. A przy okazji - skąd jest szczeniak?
-
Royal Canin nie polecam w żadnej odmianie. Najgorsza choć najdroższa. Jeżeli już musi być karma to poszukaj weterynaryjnej dla psów mających problemy z nerkami.
-
Wierzycie w to co napisane? Jaka zbilansowana, każde zwierzę mięsożerne potrzebuje przedewszystkim mięsa. Oczywiście nie wyłącznie. Kilkadziesiąt latkarmię swoje psy naturalniei jakoś nigdy nie miały problemów z rozwojem od szczeniaka do starości. I nigfdy nie mialam problemow z alergiami, psy potrafią gryźć mięso i kości a te karmione karmą nie potrafią przegryźć nawet większego kawalka mięsa. I teraz ciągle słyszę o uczuleniach, moje jedzą wołowinę, drob, jagnięcinę i wszystko przyswajają bez problemów. Suche karmy są dla leniwych właścicieli bo najwygodniej sypnąć bobków jak urze ziarno. A zdrowie i przyjemność z jedzenia ich psa jest nieważne. I zauważcie, że coraz więcej jest ludzi propagujących żywienie naturalne - artykuły w psich pismach, program telewizyjny "Mój pies i inne zwierzaki" gdzie wypowiada aię fachowiec od żywienia psów. Ale wasza sprawa, najwyżej pies zamiast kilkunastu pożyje tylko kilka lat jak psy w USA.
-
Bardzo mi przykro ale na starość jeszcze nikt nie wynalazł lekarstwa. 15 lat to i tak nieźle. Moja ma 11,5 roku i modlę się, żeby jeszcze pożyła choć dla tej rasy wiek 9-11 to dużo choć pojedyńcze egzemplarze dozywają czasami i 14 lat ale tak jak ludzie - niektórzy żyjąponad 100 a niektórzy nie dożywają 30-stki. Trudno nam się godzić z tym, że psy żyją za krótko ale musimy dając szansę następnym na dobry dom.
-
Ja jestem przeciwniczką karmienia szczeniąt suchymi karmami. Dla psa podstawa to mięso, najlepiej wołowina ale również drób, z dodatkami czyli ryż lub makaron plus warzywa. Mięso co najmniej 1/3 porcji ale może być więcej bo szczeniak rośnie. Mleko szczeniak może pić, można też dawać psu biały ser, jajka plus wapno i witaminy, dobry jest CanVit zielony. Mleko szczeniak trawi, ja mam trzy dorosłe psy, które uwielbiają mleko, dostają codziennie i jakoś je trawią i nie chorują. Nie przyswajanie laktozy trafia się tak jak i u ludzi czyli nie u wszystkich.
-
Bardzo współczuję ale niestety na tego przeklętego raka prawie nigdy nie ma rady. Ja mam kilkadziesiąt lat psy i tylko dwie suki odeszły bez raka. Resztę niestety zabijał mi rak i to często bardzo młode bo 3,5 roku czy niecałe 5 to bardzo wcześnie. Inne odchodziły w wieku od 8 do ponad 11. Ale dla mnie zawsze za wcześnie.