Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Mnie ogólnie jest przykro, jak widzę tak źle założone kolce, bo równie dobrze mogliby psu założyć półzacisk ale wyżej i wyszłoby na to samo, zwłaszcza, że tutaj mamy kolce zakończone plastikiem. Mam w bloku labka, który chodził właśnie w takiej kolczacie jak na mamuta, kupiłam im na taksowym bazarku obrożę półzaciskową, szeroką - pies szczęśliwy (kolców się bał), ludzie szczęśliwi ;) Nie to, żebym była przeciwniczką kolców w ogóle - przy problematycznym psie rzeczywiście czasem się przydają, żeby wyjść na prostą, ale założone tuż za uszami, do tego najlepiej normalną drugą obrożę dać niżej i smycz z dwoma karabińczykami, tyle się o tym tłucze na dogo, a w galeriach czasem się spotyka na fotach psy puszczane luzem w kolcach, które im dyndają jak korale jakieś :roll: Może to jakiś przejaw panicznej troskliwości, ale nigdy nie puszczam Zuza do psa puszczonego luzem w kolcach, bo ona ma zdolności specjalne i znając życie by się zaraz uszkodziła :oops:
  2. Czy mnie się zdaje, czy Moniś ciut tłuszczyku zgubiła? ;) [URL]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3448.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3455.jpg[/URL] 13 lat?! :shock: też bym mu dała max. 5 lat... super kondycja!
  3. Kurde mol, znowu skomentować blogasa nie mogę :(
  4. To jakoś słabo się te psy Twoje bawią :lol: No cóż, zwłaszcza w szalonych gonitwach, pies na pewno uważnie patrzy pod nogi... Nie napisałam, że zdarza się to codziennie, ale kilka razy mi się przytrafiło - cóż, niezbyt miłe to przeżycie było :roll:
  5. To normalny szczeniak, ale jak będziesz robił to, co doradziła Ci "mądra inaczej" pani weterynarz to dopiero sobie narobisz problemów... Do poczytania: [URL]http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/61626,13,16,nowa_definicja_przywodztwa,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/60111,13,16,sztuka_mowienia_nie,artykul.html[/URL]
  6. [quote name='Wiktor z Warszawy'] A pobite butelki,w które my i nasze psy wchodzą,kalecząc łapy,czy nie bardziej przeszkadzają?[/QUOTE] Mnie przeszkadzają tak samo jak mycie mojego własnego psa, który wejdzie w jakieś nieposprzątane psie g..., często o takiej konsystencji, że się płakać chce :roll: Przecież w tym wszystkim nie chodzi o to, żeby wytykać, kto jest syfiarzem roku, ale żeby zacząć od siebie. Ja zaczęłam - sprzątam zarówno po sobie jak i po swoim psie. Z radością obserwuję zwiększające się tendencje do sprzątania po sobie i po zwierzakach w narodzie, ale to ciągle tak mało...
  7. I wyszło szydło z worka - otóż mamy do czynienia z krucjatą przeciwko panu G. i jego szkole :evil_lol: Teraz serio - bezmyślnie przeprowadzone "szkolenie pozytywne" jest nieskuteczne, idiotyczne i bezsensowne. To nie jest wina psów, że są tak rozbuchane i nieposłuszne, to wina tylko właścicieli, którzy nie mogą pojąć, że nie chodzi o futrowanie psa żarciem ani o przekupowanie czworonoga, ale o nagradzanie na samym początku procesu nauki a później wprowadzenia różnych form tego nagradzania. I owszem, da się tak pracować nawet z psami agresywnymi, oczywiście stosując także korekty w ramach potrzeb. Subiektywnie jednak stwierdzam, że coraz więcej ludzi zaczyna do tego (= do szkolenia psa, a może do jego wychowania) podchodzić poważnie, a czasem nawet stosują nie tylko same stereotypowo postrzegane pozytywne metody (ciumkanie i machanie parówkami) ale stosują różne metody, dobrane pod konkretnego psa, bo metoda nie ma być pozytywna, negatywna, tylko skuteczna. Problem w tym, że mamy od cholery psów, więc Ci sensowni psiarze nadal giną w tłumie idiotów :roll:
  8. [quote name='Unbelievable']a psy do szkolenia to nie tylko aussie i bordery, [B]wbrew pozorom wybór nie jest taki łatwy[/B][/QUOTE] No właśnie. BC (working bądź show), aussie, ale także maliny, w ogóle wszelkie belgi jak ktoś lubi, może holendry, dobermany, czy też nawet ON użytkowy. O, albo pudle. Z drugiej strony są też wszelkie terriery, które są wielkie duchem ;) a w sporcie sprawdzają się wyśmienicie, chociaż ich szkolenie może już nie być takie proste - zaczynając od JRT, przez staffiki, parę innych pewnie też by się znalazło, jak choćby erdele ;) Może jeszcze sznaucer średniak albo olbrzym też by się sprawdził do szkolenia? Ostatnio na przykład widziałam pięknie pracującego z panem czernysza (CTR) :loveu: To nie takie proste w ogóle z tym wyborem drugiego psa :evil_lol: Też powoli szukam psa do sportu dla siebie "na kiedyś", powiedzmy, że jestem na etapie testowania i kontaktu z przedstawicielami różnych ras ;) :evil_lol:
  9. [quote name='Unbelievable']tylko mnie przeraża jak to będzie wyglądało :evil_lol: i jak on w tym będzie chodził ;) zobaczę jeszcze w stacjonarnym, może uda mi się coś dobrać tak,żeby nie było zbyt wielkie[/QUOTE] Mnie ostatnio miły sąsiad zagadnął, czemuż to psa mego katuję tak wielkim wiadrem... Na pewno w takiej opaseczce materiałowej byłoby jej lepiej, prawda? :diabloti: Powiem Ci, że to kwestia przyzwyczajenia, Zuz trochę walczył z fizjologiem, ale jak się w psim mózgu zakodowało kagan=biegam luzem to jakoś żyjemy ;)
  10. Czy możecie mi opisać plusy i minusy guardów i szelek norweskich? Bo się intensywnie zastanawiam nad jakimiś szelami, skoro szorek się pozbyłam ;)
  11. [quote name='gops']najważniejsze że toleruję . ja też nie wymagam więcej bo wiem że nigdy więcej nie osiągne z tym psem w relacjach psio-psich. oo to jednak Zu nie jest siostrą Misi :evil_lol: moja nienawidzi suk , szczególnie większych od siebie.[/QUOTE] No i właśnie, Ty znasz swojego psa i wiesz, czego możesz od niej wymagać i w jakiej sytuacji, a ja mam czasem wrażenie, że przygodnie spotkani psiarze pojęcia nie mają o własnych psach. Już w ogóle mnie szlag trafia na miejscu jak po ich deklaracjach, że piesek łagodny, młody, zabawowy ja muszę go ściągać z Zuza, bo się okazuje, że ups, wcale nie :roll: Ja wiem, że Zu nie jest święta i swoje za uszami ma, nikogo nie przekonuję, że na pewno się z psem pobawi albo, że nie kłapnie zębami zbyt natarczywego psa. Właściwie nie wiem, z czego to wynika, dużych suk Zuz też się trochę obawia, a jak są baaardzo dominujące to się ich wyraźnie boi i histeryzuje, jak są duże i "miękkie" to stara się im wtłuc, żeby pokazać, kto rządzi :roll: ale suczki podobnej wielkości, które uznają, że Zuz może być wyżej od nich, albo takie, które nie przywiązują zbyt dużo uwagi do hierarchii są najlepszymi kumpelkami do zabawy ;) Z psami też się bawi, ale to nie to samo, bo samce zaraz zaczynają ją maniakalnie obwąchiwać, a już nie daj boże jak któryś ją próbuje pokryć czy nawet zaczyna na nią zakładać łapy, futro leeeciiii :roll:
  12. [quote name='behemotka']Dzięki :). Chyba właśnie z powodu tej ładności ludziska chcą mu koniecznie wynaleźć rasę. No nie wierzą, że kundel z ulicy :evil_lol:[/QUOTE] To takie trochę smutne, że ludzie nie wierzą, że kundel też może wyglądać ładnie, czysto i w ogóle - mnie też czasem pytają jaka to rasa, a moja Zu to kundel najkundlejszy, tyle, że zadbany, dobrze karmiony, kąpany w miarę potrzeby, podstrzyżony itd.
  13. [B]behemotka[/B], wina ewidentnie faceta od westie, zwłaszcza po Twoim ostrzeżeniu. Moja suka na przykład nigdy nie nawiąże pozytywnej relacji z psem podprowadzonym do nas frontalnie, zwłaszcza jeśli ten pies (a tak się często zdarza) się jeszcze napina na smyczy, ciągnie właściciela, charcze, bo się poddusza na obroży i cuda wianki wyprawia, żeby tylko powąchać moją sukę. Ja jestem tego świadoma, zawsze ostrzegam, a nie mam zamiaru sobie psa wsadzać na głowę za każdym razem jak mijamy innego psa, więc nasze spacery wyglądają tak, że po prostu staram się unikać takich sytuacji... Niestety, nie zawsze się to udaje - czasem przez przypadek wpadamy na kogoś z psem nagle, a czasem właściciele mają problemy ze słuchem (mówię, że moja gryzie, boi się, ale nie dociera) :roll:
  14. [quote name='gops']ło jeny :evil_lol: faktycznie skomplikowane :lol: czyli Zu je toleruję niekoniecznie lubi :diabloti: ważne że nie wszczyna bójek ciągle, pewnie im dłużej je będzie znała to relację będą lepsze. z moją tak jest , musi poznać żeby zaakceptować tylko w naszym wypadku nie ma mowy o żadnej zabawie z innym psem który nie jest Kleo :roll: swoją drogą użytkowy BC jest świetny!![/QUOTE] Zu je toleruje i ma je tolerować, mnie nie obchodzi, czy lubi czy nie, ale mordobicia ma nie być, bo ja sobie nie życzę ;) Julie jest suuuuuper :loveu: I będzie taka "łysawa" jak urośnie, nie taką kulką futra jak bordery "show" ;) Ogólnie to dużo nam pomagają właśnie treningi (czyli jakieś elementy obedience, frisbee ćwiczone [B]obok[/B] innych psów), bo Zuz jak popracuje trochę mózgiem w obecności innych psów to po jakimś czasie zaczyna je akceptować i traktować jako "swoje". Niektórych co prawda traktuje jako zło konieczne, ale nie można mieć wszystkiego :evil_lol: Przestrzegamy oczywiście pewnych zasad, na przykład nie karmimy psów obok siebie, psy, które pilnują rzeczy są izolowane od toreb czy plecaków innych ludzi, nie rzucamy jednej piłki w stado psów, bo to na pewno nie skończyłoby się pozytywnie :roll: Psy nie kradną sobie zabawek, poważniejsze spięcia są konsekwentnie wygaszane, no generalnie wszystkie psy są pod kontrolą i wiedzą o tym, bo nawet puszczone luzem stadem co chwila się upewniają u przewodników, że wszystko jest w porządku i bardzo mi się to podoba :) Wiecie, jak puszczam Zu z jakąś "swobodną" grupą psów to zawsze się trochę martwię czy nikomu nie stanie się krzywda (a że mała czarna zwykle jest najmniejsza ze stada...), bo o ile ja Zu znam (no tak mi się wydaje przynajmniej :evil_lol:) i jestem w stanie ją jako tako kontrolować nawet na odległość, o tyle jakieś 90% spotykanych przez nas psów ma swojego pańcia czy pańcię głęboko w dupce :roll: Trochę mnie to przeraża szczerze mówiąc, bo nie wyobrażam sobie życia z psem, który mnie zlewa sikiem parabolicznym :roll: W ogóle teraz nie wyobrażam sobie życia z psem polegającego tylko na wychodzeniu na siku/kupę, ewentualnie dłuższego spaceru gdzieś tam raz na tydzień, nakarmieniu, zaszczepieniu, odciąganiu na chama od innych psów... Życie z psem jako tako wychowanym, ułożonym jest naprawdę dużo lepsze i mniej stresujące jak dla mnie ;) [quote name='Unbelievable']łe, szczurzy w relacjach z psami za to jest prosty w obejściu :diabloti: suczka- lubi, pies z jajkami- zagryza, pies bez jajek- toleruje, duży pies z jajkami- toleruje :diabloti:[/QUOTE] Żeby to było takie proste... :evil_lol: Ogólnie to zauważyłam, że Zu woli suczki, może to jakaś manifestacja? :evil_lol: Samce, zwłaszcza te natarczywe, zazwyczaj dostają gryza w nos bądź ucho i na tym się kończy ich przyjaźń :roll:
  15. [quote name='Patmol']można dawać psu surowe żółtko? czy tylko gotowane?[/QUOTE] Żółtko można surowe, co do białka - zdania są podzielone, BARFowcy karmią całymi surowymi jajkami (czasem nawet ze zmieloną skorupką) i jest OK. Ja daję od czasu do czasu całe jajo, ale tak normalnie daję żółtko ;) Gotowane jajko też się zdarza suczy jeść, ale ona jest raczej wszystkożerna ;)
  16. [quote name='Ewa&Duffel']Kilka tygodni temu też wymacałam Dufflowi taką gulę z boku, oczywiście zaniepokojona poleciałam z tym od razu do weta, ale kazał obserwować, powiedział, że to najprawdopodobniej mięśniak i się samo wchłonie. I rzeczywiście, teraz juz prawie nie ma śladu. Mam nadzieję, ze u was też to nic groźnego :kciuki:[/QUOTE] Ja też mam nadzieję... Już nawet TŻ się ze mnie śmieje, że wymyślam co i rusz coś :oops: [quote name='gops']moja miała takie gulki jak opisujesz jak ją zaatakował pies kagańcem , u weta byłam powiedział że to taki psi siniak i sam zejdzie. cieszę się że Zu dobrze się zachowała na wystawię :lol: i widzę na zdjęciu widzę leży obok psów i ich nie zagryza! :diabloti::evil_lol:[/QUOTE] Jej relacje z psami ze zdjęcia są ciut skomplikowane :evil_lol: [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/4121/dscf8487.jpg[/IMG] Obok Zuza jest [B]Jules[/B] - młode BC użytkowe :loveu: Ogólnie Zu uważa, że Julie jest obrzydliwa, ale zaprosiła ją ostatnio do zabawy - może dlatego, że uznała ją za dość dorosłą :evil_lol: Dalej jest [B]Speedy[/B] - ta sunia jest bardzo delikatna, nie zauważyłam, żeby Zu wchodziła z nią w jakieś głębsze interakcje niż delikatny berek ;) Na środku leży [B]Itsy[/B] - według mnie bardzo "samcza" suka i z wyglądu i z charakteru ;) Nie wchodzą sobie raczej w drogę, chociaż jak Itsy wyjaśniała sobie to i owo z belgijką Sushi, której nie ma na zdjęciu, Zu też darła ryja dla zasady :diabloti: Dalej jest [B]Gracja [/B]aka [B]Kaa[/B] - z premedytacją uwarunkowany przeze mnie obiekt uwielbienia Zu :loveu: Sama Gracja raczej inne psy olewa (oprócz Julie, z którą mieszka), czasem uznaje za stosowne je doprowadzić do porządku, jak w sytuacji kiedy Julie i Zu przebiegły po niej podczas zabawy :roll: :evil_lol: Obok Gracji leży [B]Edzio[/B], który jest najsympatyczniejszym yorkiem świata, ale Zu uważa, że jak podchodzi za blisko do moich rzeczy to można mu wyrwać kłaka od czasu do czasu :shake: Na końcu leży [B]Luna[/B], której Zu po prostu nie lubi :niewiem: Raczej ją ignoruje, łaskawie tolerując jej obecność, czasem próbuje ją straszyć, ale wtedy wygaszam jej stosowne orędzie :mad: i przestaje świrować :diabloti:
  17. [quote name='fioneczka'][URL]http://img560.imageshack.us/img560/8007/dscn6483.jpg[/URL] uśmiech miesiąca ;)[/QUOTE] Zuzanek głupanek :loveu: [quote name='Ewa&Duffel']To w takim razie należy pogratulować sukcesów w pracy z Zu :) Jednak wystawa to dość ciężkie przeżycie dla psa mającego problemy w kontaktach z pobratymcami, więc tym bardziej należą się brawa...wam obu ;)[/QUOTE] Bardzo się cieszę, że tak było jak było, bo dało mi to solidny zastrzyk motywacyjny do dalszej pracy :) [quote name='*Monia*'][B]evel[/B] podrzucę Ci Shinę na trochę i odbiorę jak zgrzecznieje do psów :cool3:. Wczoraj użarła beagla w tyłek bo ten śmiał chcieć się z Hexą bawić :mad: Wypracowanie na temat Zu poczytam sobie później, na pewno jak zawsze ciekawe ;). Zrelaksowana Zuzanka :loveu:[/QUOTE] Zuz nie zgrzeczniał magicznie, tylko się dobrze maskuje :evil_lol: A tak serio - jestem świadoma, że ona nigdy nie będzie w 100% normalna, ani że nie będzie przyjaciółką całego świata... Zaczynam się przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy ;) [quote name='chi23']Przeczytałam i gratuluję szczególnie skupiania się w obecności innych psów;)![/QUOTE] Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć :grins: [quote name='Unbelievable']hie hie, wiedziałam że wam wystawa na dobre wyjdzie :diabloti:[/QUOTE] Miałaś rację :) Powinnam chyba bardziej wierzyć we własnego psa i trochę zluzować czasem :oops: A Zu próbuje mnie wykończyć psychicznie, wymacałam jej jakąś gulę na boku :mdleje: Jak nie przejdzie przez weekend to się wybierzemy po raz trzeci w ciągu miesiąca do doktora G., który chyba umrze ze śmiechu, da nam kartę klienta miesiąca czy coś :roll: Może przy okazji zrobimy echo serca, bo i tak nas to czeka w najbliższej przyszłości... Kurde mol, mam nadzieję, że to tylko krwiak po szalonej zabawie w małe zagryzanko... :roll:
  18. I gdzie Ty je wsadzisz, fur? :hmmmm: :evil_lol:
  19. Rozpędziliśmy się :evil_lol:
  20. Jeszcze co do tego żenującego artykułu to przypomniało mi się, jak na wystawie luzem puszczona chihuahua (a jak!) wczepiła się w kostkę (jednej z najpiękniejszych na świecie zresztą :loveu:) czekoladowej dobermanicy :razz: Oczywiście dobka w ryk, ale że była na smyczy i właściciel nad nią panował to nic nie zrobiła pchle... Jednak co wrzeszczały panie od "ozdóbek" w stronę faceta od dobermanki? "Niech pan trzyma te bydle za pysk, za pysk pan trzyma!" no jakby to był mój pies to by mnie szlag na miejscu trafił chyba i bym powybijała durne babsztyle :angryy:
  21. [quote name='__Lara']I mojego Jaszko :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Co my z tymi TZ-tami mamy, że przez nich musimy kombinować jak koń pod górę :roll::evil_lol::diabloti:[/QUOTE] No właśnie, same problemy z tymi TŻtami :shake: :lol: [quote name='__Lara']Jaszko, ja już Ciebie kiedyś pytałam o ten olej na sierść. To co polecisz? Albo ktoś inny ma coś godnego do polecenia? :)[/QUOTE] Oliwę z oliwek - co jakiś czas łyżkę do żarełka - tylko trzeba kontrolować wagę. Do tego raz na tydzień surowe żółtko, dla większego psiaka może być i więcej niż jedno. Moja dostaje właśnie takie specyfiki (oprócz dobrej jakościowo suchej karmy) i grzywę ma piękną, aż mi czasem szkoda ją podcinać ;) A, od jakiegoś czasu moja mała miewała problemy z żołądkiem (przytkała się po gryzaku) i podawałam jakiś czas mielone siemię lniane zalane ciepłą wodą, robi się z tego taki gluuut :evil_lol: ale pomaga ponoć nie tylko na brzuszek ale także na włosy między innymi. No i już zostało w psiej diecie na dłużej, zwłaszcza, że sucz to uwieeelbia :loveu: [QUOTE]siemię lniane jest bogatym źródłem żelaza, cynku, magnezu, fosforu a także witaminy B1 i B2.[/QUOTE]Szkoda tylko, że mi sucza tak kłaczy, ale mam co chciałam, długowłosego psa, ech :evil_lol:
  22. Żeby ocieplić nieco relacje na linii Czarusia - perzu, mona zastosować parę tricków :razz: Np. niech perzu karmi psiaki, dla psa jedzenie jest bardzo ważne, a ten, kto jeść daje po jakimś czasie musi się okazać fajny, nie? ;) Możesz także, perzu, trochę ignorować księżniczkę i jeśli ona będzie szukała z Tobą kontaktu (a pewnie w końcu będzie) wtedy sowicie ją nagradzać pieszczotami, jakimiś smakolami, pochwałą, może zabawą (nie wiem czy mała się bawi zabawkami) :) Jeśli macie ochotę, można też psiaka nauczyć tego i owego - tu macie w wersji elektronicznej baaardzo fajną książeczkę p. Barbary Waldoch o szkoleniu przy pomocy klikera, takiego małego pudełeczka wydającego charakterystyczny dźwięk :) [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/[/URL] nawet lękliwe psiaki po jakimś czasie się zazwyczaj przekonują do tego urządzenia ;) A pies, który się uczy pod okiem człowieka jakby "przy okazji" nawiązuje z nim silną więź :)
  23. A widzisz, to dobrze myślałam :) Bo jak Zuza zaczepiają to ta też się wqrwia :evil_lol: i albo olewa totalnie albo - jak ktoś jest bardzo natarczywy (do ludzi nie dociera, że to nie puchata maskoteczka, niestety) - pokazuje mu uzębienie :roll: Chociaż ostatnio ma jakieś jazdy i potrafi złapać zaciesza do zupełnie obcych ludzi, może to ten upał źle wpływa na jej móżdżek :evil_lol:
  24. Dostałam umowę zwrotną o DS - dzięki! :) Dzięki wsparciu Grupy Alternatywy ([URL]http://www.dogomania.pl/threads/205125[/URL]) w wysokości 34zł - finanse czekoladowe już wyrównane, o ile się gdzieś nie machnęłam w obliczeniach, resztę, która została (23zł) dopłaciłam. Jak ladyS. będzie miała dostęp do sieci to pewnie potwierdzi stan finansów ;) Co tam u Maszki i Twojej Mamy, Ruda? :)
×
×
  • Create New...