Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [url]http://img21.imageshack.us/img21/8545/dsc01227c.jpg[/url] jaka ona jest urocza :loveu: A powiedz mi, jak ona do ludzi ogólnie się odnosi? ;) Bo do psów to wiem :evil_lol:
  2. [quote name='magdola'] A ja bym dorzuciła Jack lub Parson teriera, a jak z Border Collie?[/QUOTE] Ja myślę, że przy braku naprawdę dużej ilości czasu na szkolenie nie ma co rozważać małego teriera ani bordera ;) [quote name='ginger08051989']Wilczak mojego taty jest bardzo przyjaźnie nastwiony do psów, od szczenięcia ma ich wokół siebie sporo, poza tym jest bardzo ułożona, i słucha mojego taty bezgranicznie:P zapatrzona jest w niego jak w obrazek:-D w poprzedni weekend wyjechał na 7 dni i ja z nią zostałam (wilczak to suczka) nie jadła nic przez 4 dni z tęsknoty i cały czas biedna piszczała, przez kilka dni nawet nie chciała wyjść na siku... masakra... noo... cóż, to są takie przylepy właśnie. Dziękuję wszystkim za pomoc:smile: Ale chyba podjęłam decyzję. Mam nadzieję że najpóźniej w sierpniu zawita do nas pudelek miniaturka:-D[/QUOTE] Wypada pogratulować tak ułożonego psa, bo z różnych opowieści na wilczakowym forum wynika, że nie wszystkie suki są tak przyjaźnie nastawione do świata ;) Hodowla już wybrana? :cool3: Powodzenia i mam nadzieję, że pochwalisz nam się zdjęciami malucha :)
  3. [quote name='Iza.'] Właściciel huskiego jak dla mnie poniżej krytyki, jeśli wiedziała, że pies tak reaguje na małe psy to dlaczego, nie miał kagańca ?![/QUOTE] Bo widzisz, w Polsce jest tak, że co byśmy nie zrobili to i tak biegają u nas samopas różne psiaczki. Pół biedy, jeśli to są psy, które chcą się tylko bawić i ładnie reagują na ostrzeżenia innego psa, gorzej, kiedy trafiamy na agresora... Właśnie z tego powodu ja nigdy swojej suce kagańca gdy jest na smyczy nie założę, bo niby czemu mam ją stawiać od razu na straconej pozycji w starciu z agresywnym podbiegaczem? To, że [B]ja[/B] bronię swojego psa a nie on sam się broni, to inna sprawa...
  4. Sama mam małego psa, który ma tendencję do oszczekiwania większych (agresja lekowa tak się właśnie u niej objawia). Wszelkie tego typu wyskoki staram się dusić w zarodku, jak widzę, że musimy minąć dużego psa to skupiam sukę na sobie, odchodzę w bok, biorę ją na smycz... Do tego staram się aranżować spotkania z dużymi, zrównoważonymi psami, żeby ją odwrażliwić na większe psy. Dwa razy odkąd ją mam, zdarzyła mi się sytuacja, że suka poleciała pyszczyć na innego psa, raz późnym wieczorem podczas aportowania na boisku wlazł w nas owczarek i Zuz ruszył zanim zdążyłam zareagować, drugi raz pod blokiem spotkałyśmy się z agresywna suką sąsiadów (suka na smyczy, Zuz luzem w kagańcu). Nic się nie stało, właścicieli przeprosiłam chyba ze sto razy, no a gdyby Zuzowi coś się stało, byłaby to tylko i wyłącznie moja wina. W życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby mieć jakieś pretensje do właścicieli, bo wina była wyłącznie moja i mojego psa, który w tym danym momencie mi się wymknął spod kontroli. A tu szok - nie dość, że puszczony luzem szczurek, bo mały i nic nie zrobi, to jeszcze wielkie halo, sprawa w prokuraturze, pf... Mam nadzieję, że dowalą babce karę za zawracanie gitary prokuratorom. Zastanawiam się jednak nad reakcją właściciela husky - artykuł jest napisany tak stronniczo, że wychodzi na to, że pan tylko sobie stał i patrzył, jak jego "wściekła bestia zagryza biednego joraska", więc z niego się nie dowiem... Ciekawa jestem, czy facet w ogóle zdążył zareagować. Widziałam kilka razy w życiu psy, które zabijały jakąś mniejszą zwierzynę i nie trwa to w nieskończoność, to raczej ułamki sekund, ale odpowiedzialny właściciel chyba by okiełznał swojego psa?
  5. A co powiecie na to: [URL="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9785313,Pies_zagryziony_przy_dziecku__Sprawa_w_prokuraturze.html"]KLIK KLIK[/URL] ?
  6. Panie Zuzi wkładają bardzo dużo serca w to, żeby mała mogła przezwyciężyć swoje lęki i być normalnym psem - musi być dobrze! :kciuki:
  7. Raczej nie zauważyłam, żeby ludzie stroszyli sierść i pokazywali zęby psom, kiedy te robią coś co ludziom się nie podoba ;) Ja tam zamiast nazywania ludzko-psiego zbioru stadem i podciągania pod to różnych teorii o miejscu w stadzie, dominacji, uznaję raczej, że pies owszem, może być członkiem rodziny, na pewnych ściśle określonych i konsekwentnie przestrzeganych zasadach :) Myślicie, że gdyby przeciętny Amerykanin nie traktował psa jako "dodatku", no nie wiem, prestiżowego gadżetu, z którym wychodzi na spacer raz w tygodniu jak mu się przypomni, którego wyciągnął z jakiegoś szemranego miejsca typu puppymill, którego wreszcie popsuł, bo generalnie zielonego pojęcia o psach nie ma - czy ten program miałby w ogóle prawo bytu? ;) U nas w kraju jest psów coraz więcej, ogólnie świadomość kynologiczna powoli wzrasta, ale jednak wciąż zbyt niewielu właścicieli wie, jak wychować normalnego psa :roll:
  8. Jeśli chodzi o wilczaki (które uwielbiam :loveu:) to dobrze się zastanówcie nad płcią nowego członka rodziny, żeby się nie pożarły ;) Suki wilczaków z tego co się orientuję bywają dość hm... bezpośrednie w kontaktach z przedstawicielami swojego gatunku ;)
  9. A pudel mini albo średni? Ja ostatnio jestem pudlami zafascynowana, bo poznaliśmy pewnego pięknego kawalera ;) Obcięty na krótko wygląda jak normalny pies (bo np. pudla we fryzurze wystawowej mój TŻ uważa za idiotycznie wyglądającego ;)) i jest dość aktywny, uczy się w tempie błyskawicy. Albo rzeczywiście sheltie z dobrej, sprawdzonej hodowli (szelaciaki bywają bojaźliwe). Co do sznaucera - ja bym chyba nie zaryzykowała sznaucera miniaturki, jeśli szukacie psa, który nie szczeka na wszystko ;) No i sznaucery trzeba chyba trymować, żeby wyglądały po ludzku :) Co do tej szczekliwości - ja mam sunię ze schronu, niewielką ciałem ale wielką duchem ;) i też miała tendencję do darcia japy (umiarkowaną, ale nie żałowała sobie jak już zaczęła wrzeszczeć). Konsekwentnie była za to upominana od początku naszego wspólnego życia i jest OK. Szczekać sobie może na dworze z innymi psami, ewentualnie zasygnalizować ("hau hau") że ktoś przyszedł do domu (zwłaszcza wieczorem nie może się oprzeć).
  10. Chrabąszcze fuuuuu :) Ale tak z innej beczki - taka dwunastopsia sfora musi robić wrażenie :) Naszych na Czechowie ostatnio było "tylko" siedem [URL="https://lh3.googleusercontent.com/-M_ZgR_YqVgI/TfZxCIPgy6I/AAAAAAAAAsM/fNB-XflRsHM/s640/DSCF8488.jpg"](tu udokumentowane)[/URL] a i tak wzbudzaliśmy powszechne zainteresowanie ;)
  11. No co Ty powiesz? A ja kurde zawsze myślałam, że każdy pies nim osiągnie pełną dojrzałość psychiczną i fizyczną musi osiągnąć jakiś mniej więcej określony wiek :roll:
  12. O właśnie, ucz psiaka konsekwentnie odpoczywania od samego początku - jak koniec zabawy to koniec zabawy, nie reaguj na żadne piszczenie, skamlenie i co tam jeszcze wymyśli, bo sobie wyhodujesz potwora :evil_lol: Serio, wielu ludzi o tym nie wie a później ma psa terrorystę...
  13. [quote name='a_niusia']no no juz mi o takich nadziejach mowiono: "zobaczysz skonczy 5 miesiecy i bedzie sie buntowac". pozniej miala skonczyc 8. teraz ile ma skonczyc? a jesli chodzi o 100% pewnosc... ja z tym tez sie nie zgadzam. zdaje sobie sprawe, ze to jest opinia kontrowersyjna. ale ja ufam mlodej w 100%.[/QUOTE] Nie wiem, ile dojrzewają wyżły - 2, 3 lata? Możesz się nie zgadzać z tą 100% pewnością, Twoje prawo, ale fakty są jakie są. Ja mimo tego, że kocham mojego psa najbardziej na świecie, konsekwentnie go uczę tego i owego, nie zdobyłabym się na stwierdzenie, że jestem w stanie w 100% przewidzieć jej reakcje w każdej sytuacji ;) W 99% może tak - ale zawsze zostaje ten 1%.
  14. Tradycja faktycznie ciekawa ;) Zu jest obecnie [U]prawie[/U] normalnym psem, ale po roku ciężkiej pracy nawet kamień by chyba zrozumiał, czego oczekuję, a czego absolutnie tolerować nie będę :evil_lol: Chociaż nadal zdarzają jej się wyskoki... Jak już tłumaczyłam wilczakowcom, Zu musi czuć nad sobą kogoś, bo inaczej albo staje się nieznośna i za bardzo fika, albo nie czuje się pewnie i piłuje japę na wszystko, co ją niepokoi, np. zostawiona na trochę z TŻtem darła japę na wszystkie przechodzące psy, bo tak trzeba :roll: Obiecana notka: [url]http://zuzankowo.blox.pl/2011/06/Zaskakujacy-Zuzanek.html[/url] :)
  15. [quote name='Martens']Gównianych szkółek to ja nie trawię wszystkich, czy to pozytywnych zapychających smakołykami najedzone i znudzone, rozbisurmanione psy, czy takich, gdzie na dzień dobry wszystkie psy wsadza się w kolczatę i ciąga w kółeczko. A niestety ze szkoleniowcami i behawiorystami w Polsce robi się jak w każdej innej dziedzinie - ze świecą trzeba szukać tych dobrych.[/QUOTE] No właśnie, tu leży problem wg mnie. Szkółkę sobie może otworzyć każdy, właściwie nie ma żadnej weryfikacji kto, co i jak, a później mamy na osiedlach stada niewychowanych psów, gdzie część właścicieli zaklina się, że byli na szkoleniu, ale bydlę durne i się nie nauczyło. Z takim podejściem, że pies sam ma się nauczyć i z trenerem, który jest dupą wołową albo niespełnionym kapralem wojskowym nic dziwnego, że jest jak jest. Aniusia, w takim razie wypada mi pozazdrościć Ci tak dobrze ułożonego psa i mieć nadzieję, że po okresie dojrzewania dalej będzie tak wzorowo jak teraz... Mam tylko jedną uwagę - wiesz, każdy, kto twierdzi, że zna swojego psa na 100% i nigdy, absolutnie nigdy nie wątpi w jego posłuszeństwo, inteligencję itp. prędzej czy później się nacina, w jakichś skomplikowanych, nowych dla psa okolicznościach na przykład. Pies to tylko zwierzak, którym rządzą przede wszystkim instynkty, nawet jeśli jest super ułożony ;)
  16. Ja nie rozumiem tych zaczepnych babć z laskami, ale mam ochotę zrobić im coś naprawdę niemiłego jak widzę, że laski używają nie po to, żeby się podpierać a do terroryzowania otoczenia :roll: Mnie się to na szczęście nie zdarzyło, chociaż ostatnio dla odmiany jakieś dziecko się chyba zamierzało z kopniakiem na Zu... Oj, bolałaby dupcia jakby się jednak nie powstrzymał :diabloti:
  17. [quote name='Sorata']Kto tu mówi, że więź z psem polega na dawaniu smaczków? :roll:[/QUOTE] Ja mówiłam, że praca z psem, [U]między innymi[/U] głupie sztuczki czy nawet komendy nagradzane [U]między innymi [/U] żarciem pomagają budować więź z psem, ale chyba nie zostałam właściwie zrozumiana ;)
  18. Ha, byłam dzisiaj na treningu z suczem... Generalnie puszczanie dwóch absolutnie nieodwołoywalnych szczeniaczków (ON i BOS) w stado ćwiczących psów - ale to było super! :multi: Pomijam, że co najmniej trzy suki miały ochotę przerobić sryli na rękawiczki a ONek wychlał wodę z "naszej" miski :roll: W takich chwilach się zastanawiam GDZIE ludzie mają mózgi. Bo na miejscu to na pewno nie...
  19. Wiesz, sędzia miał chyba problemy z oczami generalnie ;) Na wystawie było super, pewnie opiszę coś dokładniej na blogasku ;) Dzisiaj za to byłam na treningu - dawno nie było tak zaje2biście! W ogóle nasze psy są bombowe i już :evil_lol: [img]http://img827.imageshack.us/img827/4121/dscf8487.jpg[/img] Mam więcej :diabloti:
  20. [quote name='a_niusia']100% wlascicieli psow, ktorzy "szkola metoda pozytywna" tzn chodza na zajecia grupowe prodwadzone przez treserow ta metoda, maja nieodwolywalne, niewychowane zwierzeta, ktorym nie umieja wytlumaczyc, ze nie wolno skakac na wszystko, co sie rusza, bo moga zarobic kopa lub miec wygryziony kawal poslada. a jesli juz maja jakas metode przywolania psa, to jest to machanie psu workiem zarcia. pies poschodzi, zzera i jesli wlascicielowi uda sie go w tym czasie zlabac, to git. jesli nie to pies z zarciem w pysku spieprza dalej.[/QUOTE] Aniusia, masz jakiś uraz, kobieto? Bo to, co piszesz z całym przekonaniem (100% właścicieli, bla bla) to jakieś wierutne bzdury. [quote name='a_niusia']wolasz szczenie, wiesz, ze przyjdzie, to gwizdzesz. przylazi, to sie cieszysz, jakby bylo super bohaterem. szczeniak, z ktorym od poczatku sioe pracuje, z ktorym wyrabia sie wiez przychodzi zawsze.[/QUOTE] To super świetnie, ale nie wszyscy mają to szczęście pracować ze szczeniakiem :p Niektórzy dostają pod opiekę psa po przejściach, z wyrobionymi nawykami. Ciekawe, czy z takim psem też byś sobie dała radę bez pomocy w postaci żarcia, zabawek, oraz akcesoriów pomocniczych typu linka czy nawet (o zgrozo) dławik czy kolce. Szczerze wątpię... ;) To, o czym piszesz nie świadczy o nieskuteczności metod opierających się na nagradzaniu (tak to ujmijmy) tylko o[B] nieudolności właścicieli[/B]. Żeby nie było - nie zwykłam tylko ciumkać i futrować żarciem swojego psa (czy też innych psów), ale nie ukrywam, że właśnie zbudowanie więzi z psem przy użyciu jedzenia, zabawek, czasem nawet klikera bardzo mi pomogło w dotarciu do mojego psa, dla którego życiowym celem były samodzielne wolne spacery, skoro ktoś już ją raczył wyjąć ze schroniska po paru latach kiblowania tamże. I jak mam na psa wrzasnąć to wrzasnę, jak się za bardzo rozhasa i np. biegnie wtłuc innemu psu, jak mam mu wygłosić orędzie w krótkich żołnierskich słowach to też nie mam oporów, ba, zdarzyło się, że suka leciała do łazienki ruchem przyspieszonym w pewnej sytuacji. Jak widzisz nie popieram zatem bezstresowego wychowania psów, bo to rzeczywiście jest niezbyt inteligentne podejście do zwierząt, zwłaszcza psa, który potrafi mieć swoje zdanie na dany temat. A tak btw, łańcucha używać nie mogę, bo suka jest nauczona, że łańcuszki to najwspanialsza rzecz na świecie - ze względu na OBI i na to, że muszę mieć czym miotać przed (a czasem i w) podbiegaczy, żeby nie stresować swojego psa :razz:
  21. [quote name='dianusia921']No ja osobiście nienawidzę pinczerów miniaturowych i nie chce żeby doberman wyglądał jak duża wersja tych małym wrednych istot. Dla mnie doberman to piekność,a pinaczera wolę nie obrażać,bo może ktoś ma i poczuje się urażony. ;) Jakby ktoś sie poczuł urażony,to przepraszam za obrazę rasy,ale różne są gusta. ;) [/QUOTE] Teraz pytanie, ile [B]prawdziwych[/B] pin-minów widziałaś w swoim życiu :) Bo ja bardzo niewiele, o dziwo były to psy w większości bardzo dobrze ułożone, o ładnej budowie, proporcjonalnej głowie, bez wytrzeszczu i innych oznak skarłowacenia. Większość psów, które spotykamy na ulicach określanych mianem pinczera to mniej lub bardziej skundlone nieudane kopie prawdziwego pinczera ;)
  22. W regulaminie ZKwP nie ma jednoznacznego zakazu, więc pewnie rzeczywiście zależy to od organizatorów ;)
  23. Nie wiem jak w teorii, ale w praktyce - jeśli pies nie robi rozróby i ma aktualne szczepienia - można. Generalnie zabrałam Zu jako widza po raz pierwszy, bo postanowiłam porządnie się zabrać za jej luki w socjalu i jestem z niej strasznie dumna po dzisiejszym dniu ;)
  24. Na dzisiejszej wystawie psów rasowych... Pan: Przepraszam panią, co to za piesek? Ja - przekonana, że chodzi o sukę znajomych, CSV, już zamierzam odpowiadać, że wilczak, ale widzę, że pan pokazuje na... Zu ;) więc mówię, że no ten... kundel... lubelski ;) Pan: Bo tak szlachetnie wygląda.... :evil_lol:
  25. Moria jest pięknym kundelkiem maści wilczastej, jeśli mnie oczy i monitor nie mylą ;)
×
×
  • Create New...