Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [URL]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/268297_182256391827767_100001302231612_408338_4185691_n.jpg[/URL] tajemniczy gość :lol: [URL]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/270614_183635181689888_100001302231612_411258_570070_n.jpg[/URL] ha! zawsze wiedziałam, że Nagini jako wielki wąż niby dusiciel nie powinna mieć wielkich, ostrych zębów jadowych w paszczy! :evil_lol: Pardon, tak mnie refleksja naszła, bo oglądaliśmy ostatnio z TŻtem HP 7 :lol:
  2. Oj tam oj tam :evil_lol: Po boju stoczonym z maszynką do mielenia mięsa a następnie z osobliwym poczuciem humoru mojego piekarnika - są! :loveu: [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2117/sdc10056hj.jpg[/IMG] Szanowny Zuz raczył się (w zamian za ciastka :evil_lol:) pobawić w zabawę "zrób coś nowego" i zaprezentował następujące swe umiejętności: siad, waruj, wstydzio, wstydzio w siadzie, foczka, ukłon (ha! jak chce to potrafi, małpa :mad:), obrót w prawo i w lewo. Poza tym zaprezentował swoje niezadowolenie z opieszałości wydawania ciastek przy pomocy takich środków wyrazu jak burczenie, poszczekiwanie i pomruki. Zdaje się, że ciastka są smaczne :diabloti:
  3. Po trudach i znojach - wreszcie są! :) Kształt mają hm... dość kontrowersyjny :evil_lol: ale to dlatego, że mi się przykleiły do folii podczas pieczenia :oops: [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/2518/sdc10051j.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2117/sdc10056hj.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9556/sdc10054k.jpg[/IMG] Składniki: serduszka drobiowe, mąka tortowa, jajka, oliwa z oliwek, ząbek czosnku, suszona pietruszka. Tester smaku jest zadowolony :evil_lol:
  4. [quote name='chi23']Przyszłam do was daleko idącymi przemyśleniami:roll: Niektórzy ludzie są dziwni. Czy to jest normalne zeby puszczać swojego joraska (co z tego że jakiś przymały i ma pokrzywione nogi - takie też się trafiają!) żeby biegał sobie luzem po restauracji i obskakiwał przychodzących ludzi? Przychodzę, podbiega, odganiam to nogą a właściciel spokojnie sobie na mnie patrzy i popija piwko:mdleje::mdleje:. Kilka minut później ten sam pies podbiega nam do stolika, facet siedzi i patrzy zdziwiony że przecież odganiam brutalnie taaaakie słodkie maleństwo![/quote] Ja bym zrobiła awanturę, jeśli by trzeba było - łącznie z wezwaniem kierownika, że jakiś szczur biega po lokalu i wkurza klientów :siara: [quote name='chi23']Ponadto dowiedziałam się że mój pies jest pekińczykiem:razz:[/quote] A widzisz, zawsze się można czegoś ciekawego dowiedzieć od prawdziwych znafcuff! :cool3: [quote name='chi23']Dlaczego akurat Czesław?[/QUOTE] No weź popatrz na nią - nie wygląda jak Czesław? :evil_lol: [quote name='zmierzchnica']Cudny mordeczek :) Marzą mi się psy, które przez burzę po prostu chowałyby się pod kołdrą, a nie dyszały, drżały, śliniły się, łaziły w kółko po pokoju etc... ;)[/QUOTE] Zu to tak różnie, czasem przeżywa, ale czasem jest tak, że jak robimy coś fajnego to zapomina ;) A jak Twoja najmłodsza pociecha znosi burze?
  5. [quote name='margo69']nie wiem czy to normalene zachowanie mojego Mailo , jest u niego suczka do pokrycia ale on nie ma zainteresowanie tylko sie bawia, to juz jej 11 dzien cieczki czy to normalne zachowanie[/QUOTE] A Mailo jest doświadczonym reproduktorem z uprawnieniami ZKwP? ;)
  6. Zachęcona Waszymi wpisami i zdjęciami, właśnie się zabieram za ciacha... Jeśli nie spalę kuchni to może wieczorkiem pokażę efekty :evil_lol:
  7. U mojego TŻta też ostatnio woda się lała rurami od kaloryfera, bo zalało mieszkanie na 10. piętrze pod nieobecność mieszkańców... Ale wodospadu na klatce schodowej nie było ;) A co do fot... Tak sobie oglądam te "sarenki"... I mogę sobie tylko pomarzyć i powzdychać chwilowo ;) Z równie wielką przyjemnością ogląda mi się chyba jeszcze tylko zbiorowe foty wilczaków :grins:
  8. Ja rozumiem, że trzeba się chować przed burzą (ja się chowam pod kołdrę), ale że tak prawie nikt nas nie odwiedza... Hm... Może powinnam zrobić słodką minkę, o taką? [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/908/sdc10035w.jpg[/IMG] Ewentualnie mogę wytrzeszczyć gałę: [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2238/sdc10038vi.jpg[/IMG] Albo się trochę pouśmiechać: [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/4929/sdc10045f.jpg[/IMG]
  9. [quote name='moni12']I pisanie, ze tata chciał kopnąc yorka , no ludzie a czy tez kopnął by dobermana wiedząc , ze pól nogi moze stracic?![/QUOTE] Ja kopnęłam raz pseudodobermankę, bo inaczej ona by prawdopodobnie zeżarła mojego zakagańcowanego i usmyczowionego kurdupla. "Dobka" jest "wychowywana" zgodnie z TD, nie raz widziałam jak właściciel (pan niewielkiego wzrostu o bardzo lichej zawartości majtek jak widać) przyciska ją do gleby. Suka zatem zamiast reagować na psy normalnie, próbuje zabić każdego, jakiego widzi. Zawsze wychodzi na lince. Pech chciał, że wtedy uciekła z ogródka. Melduję, że nogi mam całe dwie. Suka wyleciała na nas prosto z krzaków z ryjem i nie było czasu na zastanawianie się, co mam zrobić. Taki odruch, życie i zdrowie mojego psa są dla mnie najważniejsze. Dziwne, co? :roll: A na małe pimpki, niezależnie od rasy czy pseudorasy, lecące na nas z jazgotem czasem luzuję smycz i niech się dzieje wola nieba. Psy w przeciwieństwie do właścicieli, raczej nas zapamiętują. Zu może wygląda jak maskotka, ale jak się zjeży, nastroszy ogon jak szczotkę do butelek, zacznie oblizywać (nie, nie jak do CSów) i ryczeć cóż... chyba robi odpowiednie wrażenie. Większymi pimpkami zajmuję się ja, ponieważ nie widzę powodu, dla którego miałabym ze swojego psa robić szmatkę do gryzienia. [quote name='kasia nero 1']czytając to zastanawiam się jakie to poradniki i kto te bzdury pisze,jeszcze takiego wytłumaczenia to nie słyszałam... taka sama prawda jak to że "łostry" pies musi mieć czare podniebienie,wisieć na łańcuchu i dostawać jeść wtedy jak dobrze pilnuje i szczeka[/QUOTE] Nie zapominaj o karmieniu surowym mięchem! :evil_lol:
  10. Ale była goła i naga! :evil_lol: No ludzie pojęcia nie mają o swoich psach, strasznie mnie wkurza, że małe psy latają zwykle luzem, nawet jak są największymi killerami w okolicy, bo przecież małe... Ja znam możliwości i humory mojego psa :diabloti:, który też do olbrzymów nie należy, dlatego luzem nie biega po osiedlu a już tym bardziej w centrum miasta, ale widać ludziom brakuje wyobraźni... I co, piesek czy suczka? Bo jak rozumiem jeśli suczka ma ochotę zabić wszystkie inne suki to nie szkodzi, bo to naturalne...? :hmmmm:
  11. Vectra, a jak się układają się relacje między poszczególnymi świnkami? :) Bo z Twoich postów wywnioskowałam (nie wiem jeszcze czy dobrze :grins:), że rządzi Lala, Franciszek jako jej syn nieodrodny ;) może wszystko, a reszta? :)
  12. Nowy bazar z fantów podarowanych przez zaprzyjaźnione Dogomaniaczki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/210042[/url] :)
  13. Zapraszam na [URL="http://www.dogomania.pl/threads/210042-Obro%C5%BCe-P%C5%81ASZCZYK-DLA-PSA-smycze-czapeczki-na-GA-do-30.06-g.-16"]bazarek [/URL]m.in. z obróżkami :)
  14. [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4564.jpg[/url] a to taki niewinny, słodki pieseczek! :evil_lol:
  15. Ada, moja też ma chipa - ale ludzie nie mają RTG w oczach, zresztą czytniki chipów też nie są wszędzie tam, gdzie powinny być, wciąż nie każda przychodnia czy lecznica weterynaryjna ma czytnik. Szczeniaczki są na razie młodziutkie, przyjdzie czas buntu i z przywołaniem może być różnie, więc nigdy nie mów nigdy ;) To nic osobistego, naprawdę, jednak w ostatnich dniach spotkałam się z kilkoma przypadkami ucieczek psów, także wolałam napisać ot, na wszelki wypadek...
  16. [quote name='SAIKO'][url]http://www.sockshare.com/file/6D4A57BEAD4F15ED[/url][/QUOTE] Wybacz, ale stacja, która emituje odcinki cudownego zaklinacza, który ni mniej ni więcej robi wielkie SHOW i nic poza tym nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem ;) BTW., metod Millana nie należy stosować samodzielnie - on to ciągle powtarza, w takim prostokąciku w trakcie emisji programu zdaje się też jest ostrzeżenie, ale jak widać można je sobie o kant d. potłuc, skoro zwolennicy Cesara, stosujący samodzielnie jego tricki, wyrastają co i rusz jak grzyby po deszczu :roll: SAIKO, poczytaj różne pozycje z literatury - serio. Sięgnij po Mrzewińską, Waldoch, Sjosten, Corena, McConnell, Dennison i innych. Poczytaj, pogadaj z prawdziwymi szkoleniowcami, behawiorystami, czy nawet właścicielami problemowych acz ułożonych psów, wyrób sobie swoją własną opinię na temat układania psa. Bo zobaczyć show w TV i się nim kierować w normalnym życiu to tak trochę nie bardzo ;)
  17. Piękne szczeniaki, niesamowicie się pozmieniały :) Mam jedną uwagę do szczęśliwych domków, bo może jestem gapa, ale na zdjęciach nie zauważyłam - kochani, pamiętajcie o adresówkach do obroży czy szelek! Zwłaszcza w sezonie wakacyjnych wyjazdów dobra adresówka to podstawa, gdyby - tfu tfu - coś. Nawet najposłuszniejszy pies może nagle poczuć "zew natury" czy wystraszyć się czegoś i pójść w długą. Moja suka nosi zawsze co najmniej jedną adresówkę, mimo tego, że jest z nami już ponad rok i raczej się pilnuje ;) tak wiecie - strzeżonego... i tak dalej ;)
  18. [quote name='SAIKO']Najnowsze badania udowodniły dwie rzeczy; pies jest psem, ale nie bardzo rozumie że jest innym gatunkiem niż człowiek...wiele swoich zachowań czerpie z "pradawnej wilczej natury", jest hierarchiczny - to fakt, jak może to sobie ustawi człowieka, różni go od wilka tylko to, że korzysta z obecności człowieka...:)[/QUOTE] Najnowsze badania - źródło poproszę. Bo jak na razie to TD w moich oczach nie istnieje, jeśli sam twórca się z niej wycofał, patrz post Martens, a w szczególności: [quote name='Martens']Teorii dominacji to kłaniam się ja :evil_lol: bo jeden z jej głównych głosicieli, autor książki [I]Okiem psa[/I], czyli John Fisher, który przez długie lata badał behawior psów i psowatych, i przez większość życia ową teorię dominacji głosił, po tych wszystkich latach pracy i obserwacji wycofał się całkowicie ze swoich poglądów na temat hierarchii, alfy i podobnych i przed śmiercią wydał książkę, w której oznajmia, że psio-ludzkie relacje są oparte na zupełnie innych zasadach. Książka niestety nie została nigdy wydana w Polsce, za to sama teoria dominacji w międzyczasie znalazła na świecie naśladowców typu Jan Fennel (która też chyba ostatniej książki Fishera nie przeczytała), plus całą gromadę zwolenników, którzy sypią jak z rękawa wyjaśnieniami wszelkich psich zachowań w analogii do wilczego stada, obnażając przy tym powalającą niewiedzę na temat faktycznego funkcjonowania stada takowego :) [/QUOTE]
  19. Są ludzie i taborety, co zrobić? :niewiem: Byłyśmy u weta na badaniu serca, tym razem czekało Zuzę echo. Wychodzi na to, że całe te komplikacje to kwestia niewydolności oddechowej a nie krążeniowej. Przy czym powiększone serce sobie jest i już. Mamy co 3 - 4 miesiące pokazywać się na echo. Zu była bardzo dzielna i nawet na nikogo nie warczała mimo obecności stada studentów, tylko próbowała ciągle siadać albo uciekać ze stołu, no bo w końcu ile można stać?! :evil_lol: Miałyśmy podwózkę tylko do miasta, więc w jedną i drugą stronę do klinik musiałyśmy iść pieszo, przez ścisłe centrum... Jakie to było dziwne uczucie, kiedy mówiłam coś do psa a ludzie wybałuszali gały :lol: No ale używałam tylko podstaw (poczekaj, okej, dobry pies, chodź na rączki - to ostatnie przed dużymi skrzyżowaniami, bo Zuz ma słabe nerwy i zdarza jej się wyjść z szelek jak np. przejeżdża obok autobus czy coś innego, dużego i głośnego) a pies zadziwiająco dobrze się zachowywał ;) Mimo tego spotkały nas dwie dziwne sytuacje, jedna to suka puszczona luzem na środku jednej z głównych ulic miasta, która wcale nie miała dobrych zamiarów, a właściciel debil zamiast zareagować to zapytał głupkowato: to piesek czy suczka? Byłam zatem znowu niemiła, ale do ciężkiej cholery, co za różnica, jak Zuzowi wsio rawno z kim się pogryzie? :roll: Druga sytuacja dotyczyła DONka wielkości cielęcia, którego Zuz bohatersko uwalił w nos :roll: Bo kobieta nie zauważyła, że obok mnie siedzi jakiś piesek, bo tak się schował... :splat: Zu ma nową ksywę - Niewidzialny Czesław :evil_lol: Krowię było naprawdę sympatyczne, szkoda tylko, że pani słabo spostrzegawcza, bo jak kiedyś się natkną na równie "niewidzialnego" młodego samca to może być rzeźnia :roll: Długi weekend spędzamy w domu, Czesław pomaga mi robić zdjęcia na bazar :) Pogoda w kratkę, co chwilę albo wychodzi słońce, albo niebo pokrywają czarne chmurzyska, więc zdjęcia pozostawiają sporo do życzenia, no ale... [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9132/sdc10028k.jpg[/IMG] A tu dla chętnych - Niewidzialny Czesław w wersji koślawa foczka :evil_lol: [URL]http://img233.imageshack.us/img233/4981/sdc10033b.jpg[/URL]
  20. SAIKO, naprawdę wierzysz w te bzdury o teorii dominacji? Naprawdę?
  21. Yyyy z tego co wiem filodendron ma pudla mini/średniaka, który nie ma w zwyczaju skakać na obcych ludzi :hmmmm: I nie wiem, gdzie zauważyłaś tutaj front przeciwników małych psów, skoro sporo osób udzielających się na tym wątku ma właśnie małego psa, albo skład mieszany mały-duży.
  22. [quote name='HelloKally']Hm, a nie boicie się, że ten większy pies doskoczy do tego małego i was przewróci?[/QUOTE] Ze mnie jest raczej kawał baby i nie tak łatwo mnie przewrócić :evil_lol: ale jak już coś na mnie skacze to rzeczywiście właściciele jakby szybciej się zbierają do swojego pieszczoszka i nawet jak go w odruchu samoobrony ściągnę na dół to nie mają pretensji ;)
  23. Ale przyznasz, że nie każdy mały pies jest mistrzem medytacji, samoświadomości i opanowania? ;) Moja by w takiej sytuacji wcale nie była astkowi dłużna gdyby szła z kimś innym niż ze mną, albo przynajmniej by próbowała wyrazić swoje zdanie na ten temat ;)
  24. Ja się tak właśnie zastanawiam jakim cudem ludzie mylą rottki i czarne labradory, bo już nie raz o tym słyszałam :lol:
  25. [quote name='Klaudia M.']O teorii pozorowanego jedzenia czytałam w książce, JAN FENNELL "Zapomniany język psów", ta Pani ma moim zdaniem nowoczesne metody oparte przede wszystkim na tym żeby psa zrozumieć. Polecał mi tą książkę behawiorysta, który też szkoli psy metodami pozytywnymi.[/QUOTE] Ta pani ma przestarzałe metody, obalone już dawno przez innych naukowców, a poza tym - z własnego doświadczenia Ci powiem - to po prostu nie działa. Nawet jeśli będziemy przed psem przeciskać się pierwsi w drzwiach, zwalać go z łóżka albo udawać, że jemy z jego miski przed nim to nie uczyni nas w jego oczach jego liderem. Mój pies je kiedy nam tak wypadnie, śpi ze mną w łóżku, wychodzi pierwszy przez drzwi, bo nam tak wygodniej, ale jestem pewna, że uważa mnie za swojego przewodnika, bo to właśnie staram się osiągnąć na co dzień, nie bawią mnie jakieś hocki klocki typu "bądź alfą", "przechodź pierwszy przez drzwi" i takie tam, uważam, że to maskowanie rzeczywistych problemów. Staram się być dla mojego psa najfajniejszą osobą na świecie w inny sposób - wydzielaniem zasobów, pracą nad komendami, sztuczkami, zabawą. I to naprawdę działa. Skoro behawiorysta Ci polecił te książki to ja bym uciekała od niego jak najdalej. Poczytaj Mrzewińską, Waldoch, Corena, McConnell i zobacz jak zmieniło się podejście do psów i do relacji pies-człowiek od czasów "Zapomnianego języka...".
×
×
  • Create New...