Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='hecia13']W czasach, kiedy moje dzieci były małe (a było to jakieś 15-18 lat temu), nie było jeszcze psychozy groźnych psów-morderców dzieci. Moje dzieci wychodziły z naszym psem (wyżeł niemiecki szorstkowłosy) we wczesnej podstawówce, czyli w wieku ok 10 lat. Pies był wyłącznie na smyczy, bo spuszczony dostawał amoku i nie dało się go odwołać (nie to, żeby się nie słuchał, on po prostu nie słyszał :) ) i nigdy nie było żadnych problemów ani z nim, ani z innymi psami. Zastanawiam się, czy psy były wtedy grzeczniejsze, czy ludzie mądrzejsi...[/QUOTE] Pewnie uznane to dzisiaj zostałoby jako skrajna nieodpowiedzialność, ale ja w wieku około 10 lat wychodziłam z dobermanką, zakagańcowaną... Tyle tylko, że psów rzeczywiście było niewiele, przynajmniej w tamtej okolicy, większość dobrze się znała, a dobermanka reagowała na drgnięcie powieki ;)
  2. evel

    Barf

    Na zaparcia genialną sprawą jest siemię lniane mielone odtłuszczone - łyżeczkę się zalewa wrzątkiem bądź gorącą wodą, dobrze miesza i odstawia na jakiś czas. Robi się z tego taki glut :evil_lol: Ale rewelacyjnie to działa ponoć na przewód pokarmowy. W naszym przypadku się sprawdza ;)
  3. [quote name='Unbelievable']agamę brodatą tak, ale nie znam innych tak przyjaznych gatunków, szczególnie warany są bardzo agresywne[/QUOTE] A te takie zielone? Legwany...? :niewiem:
  4. Z bazarku po ostatecznych podliczeniach mamy 114zł - wychodzi więc na to, że pozostały dług Czekosi to 57zł. Gdyby ktoś miał ochotę wpłacić nawet najmniejszy grosik na ten cel - serdecznie zapraszamy ;)
  5. Dzisiaj mieliśmy bardzo fajną i bardzo niefajną przygodę... Zacznę od tej przyjemnej ;) W okolicy mamy jednego sensownego bigla! :multi: Zu się z nim, a właściwie z nią, bo to roczna dzieweczka, gania aż furczy, tłuką się, ale jak tamta przegina (bądź co bądź pewnie jest trochę cięższa, no taka zwalista ciut :evil_lol:) to Zuz wyraża swoje niezadowolenie w bardzo określony i głośny sposób i koleżanka dla rozładowania atmosfery glizduje po ziemi i udaje malutkiego szczeniaczka ;) Co ciekawe, bigielka jest układana dość rozsądnie, ludzie uczą jej przywołania na gwizdek, noszą ze sobą kiełbaski na spacer, zapinają psa na smycz na osiedlowych uliczkach bez problemu, no aż miło popatrzeć na kogoś spoza dogo, kto jest ogarnięty :cool3: Niemiła kwestia to wypuszczanie pięciorga dzieci w młodszym wieku szkolnym tak na oko, z dzieckiem labradorowym, tak na oko 4-5 miesięcznym. Gdy tylko zobaczyłam wesołą gromadkę to zwialiśmy z suczą na bok, a pewne niezbyt rezolutne dziewczątko wskazało na nas paluchem i rzekło: Chodźmy tam! Więc pełnym przekonania głosem odkrzyknęłam, żeby dzieci sobie łaskawie poszły gdziekolwiek ale nie TUTAJ. Były chyba nieco zawiedzione :evil_lol: Jezu, jak pomyślę, że ten pies zaraz dorośnie i będzie ważył 40 kilo to robi mi się autentycznie słabo... Ciekawe kiedy rodzice się zorientują, że piesek radośnie targa dziećmi po krzakach albo przeciąga je twarzą po asfalcie :hmmmm:
  6. evel

    Barf

    Panbazyl, ale suche włazi między zęby! ;)
  7. A czy te drugie mają taki sam wymiar jak normalne FF?
  8. evel

    Barf

    Ale ja się chciałam odnieść do opinii Orange Tree bardziej ;) Też jestem raczkująca w temacie, żałuję, że nie mogę psa przestawić całkiem na BARF, ale w obecnym momencie mojego życia to jest po prostu niemożliwe ze strony organizacyjnej. Jeśli tylko będzie to prawdopodobnie przejdziemy na BARFa całkiem i już. Po tym, jak poznałam jego dobre strony trudno się z nim rozstać ;)
  9. Czeko-zgraja jest the best :D A jak się dogadują futrzaki między sobą? ;)
  10. evel

    Barf

    [quote name='Orange Tree']Mieszanie suchego zarcia z naturalnym, to katowanie zoladka psa :roll: Sucha karma zalega w zoladku ponad 24 h, trawi sie bardzo wolno, zawiera same sztuczne wypelnicze i ph zoladka jest bardzo niskie. Jezli po kilku godzinach dorzucasz do tego surowe mieso/kosci/papke, zoladek nie jest przygotowany na trawienie takiego rodzaju pozywienia. PH zoladka jest za niskie na wybicie bakterii z surowego w pierwszej kolejnosci. Zoladek pracuje na najwyzszych obrotach praktycznie bez przerwy. Taka kosc nie ma kiedy sie strawic..Wiec normalka ze po kilku/kilkunastu dniach pies sam musi wziasc sprawy w swoje "lapy" i oczyscic sie wymiotujac, konczy biegunka lub wlasnie jedzac nalogow trawe.. Lub po prostu przestaje jesc w ogole :roll: Jezeli w ogole mieszanie BARFA z suchym mialoby wchodzic w gre (moim zdaniem to juz przegiecie :roll:) to powinien byc zachowany odstep miedzy jednym a drugim min 24-28 godzin! Dajcie troche odpoczac tym psom, ich jelitom i wlaczyc do pracy watrobe. Pies moze tak dac rade przez rok, dwa, ale w koncu skonczy sie na stole u weta:shake: I oczywiscie bedzie zganianie na BARF..[/QUOTE] Tak. Katuję swojego psa niemożebnie, bo od czasu do czasu daję jej jako jeden z posiłków surowe mielone warzywa/owoce z dodatkami typu oliwa z oliwek, nabiał, zioła, miód. Pies wpieprza aż trzaska miską. Raz na dwa czy trzy tygodnie dostaje (po odpowiedniej przerwie, czasem nocy a czasem nocy i dniu postu) niewielkiego gnata, np. z indyka. Łojezu! Idę napisać na siebie donos do TOZu. [quote name='Aysel'] evl miesza dwa różne rodzaje diet - nic dziwnego że przy tym może być rewolucja. Ja pamiętam jak mieszałam suche z gotowanym to była jakaś masakra. Gdyby zdecydowała się na jeden napewno czegoś takiego by nie było (ale wystarczające wytłumaczenie dlaczego nie dała wyżej).[/QUOTE] Ekhm. "Rewolucja" jest teraz. Jeden raz. JEDEN. Nie po elementach barfowych w diecie a po idiotycznej wędzonej kości wołowej z ogona sztuk raz i niedopilnowanym psie, który tę kość pochłonął w zbyt dużych kawałkach. Naprawdę są osoby, które stosują BARF i suchą karmę i ich psy żyją, ba, mają się świetnie. Np. Igor, pudel użytkowniczki Bura. Osobiście go widziałam, nie wyglądał na zdychającego, rzygającego ani srającego na różowo. Mieszanie BARFu i suchej to nie jest jakaś zbrodnia, chyba... :roll:
  11. evel

    Barf

    [quote name='filodendron']Mnie się wydaje, że jak przez rok jadła w systemie mieszanym, to jej po prostu ten ogon wędzony zaszkodził. Może trzeba przeczekać, może rzeczywiście to siemię, jeśli faktycznie łagodzi takie stany. Nie wiem, co się zaleca na wymioty. Nasz wet przy problemach żołądkowych radzi głodówkę. Może już dziś wyrzuciła z siebie to, co miała do wyrzucenia, jak Cię nie było i... znowu zjadła :)[/QUOTE] Może masz rację. Przetrzymam ją jakiś czas na samym suchym i zobaczymy. [quote name='betty_labrador']Evel a nie mozecie poprostu z karmy zrezygnować?[/QUOTE] Nie chciałabym rezygnować z karmy, bo po prostu nie mam obecnie warunków na to, żeby karmić samym barfem. No i jak mnie nie ma w domu cały dzień od czasu do czasu to nikt się z psem nie będzie bawił w trzymanie kości aż zje, zresztą ona się nie da ;) No i kupiłam ostatnio 14 kg karmy, kto to zje? :eviltong: Oczywiście ostatnie zdanie to tak z przymrużeniem oka ;) [quote name='Balbina12']Może spróbuj odastawić barf i karmić ją samym suchym?Zobaczysz jak pies sie zachowuje.Jak jej się poprawi to według mnie nie ma sensu dalej próbować z barfem.Zostaw ją na suchym i już.Mój pies też od tygodnia jest na samym suchym z małymi dodatkami(dzisiaj np. dostał royala z gotowanym kurczakiem)i ma się świetnie-lepiej niż na gotowanym.Co prawda każda kupa taka sama,na gotowanym były 'naturalniejsze' ale jak mu słuzy to niech je.;)[/QUOTE] Barf odstawię na jakiś czas - jednak docelowo* chciałabym zostać przy mieszanym sposobie karmienia, choćby przez względy jak wyżej (na samej karmie: zapychające się z przeklętą regularnością gruczoły, kamień na zębach, maniakalne zbieractwo różnych śmieci, żarcie tony trawy/perzu właściwie/ i wesołe rzyganko po nim i tak dalej...) ;) Ogólnie wszystko na mieszanym jest w porządku, tylko jakoś nierozsądnie dałam jej przed weekendem ten kawałek wołowego ogona i się pies przytkał. Widać rzeczywiście trzeba zostać na elementach drobiowych czy króliczych. Ale to sprawdzimy za jakiś czas. *tak naprawdę to bym chciała kiedyś przejść całkiem na barf, ale to jak mi się trochę tryb życia ustabilizuje ;)
  12. Oj tak, większość psów pewnie też by wolało 20 stopni niż zabójczy skwar ;)
  13. evel

    Barf

    Chyba odstawimy barfa na jakiś czas po prostu... Znowu pies zacznie maniakalnie żreć trawę jak szalony i co 3 tygodnie będziemy łazić na oczyszczanie gruczołów podogonowych :splat:
  14. evel

    Barf

    [quote name='filodendron']Może jej nie służy mieszanie suchego z barfem?[/QUOTE] Przez rok było wszystko w jak najlepszym porządku, staram się robić jak najdłuższe odstępy między suchym a surowym (np. 8-10 godzin) - rzyg jest po kawałku kości wołowej, który zeżarła w piątek bodajże :( Od tamtego czasu mi pawiuje i nie wiem o co chodzi. Spróbuję jeszcze mielonego siemienia z olejem, może albo (pardon) se rzygnie do końca albo nie wiem już co mam z nią zrobić, żeby się odetkała.
  15. No właśnie normalnie, co mnie trochę zastanawia... Chryste, co z tą kością? :shake:
  16. [quote name='kavala']A propos agresywnych psów, podbiegających lub nie. Ostatnio ciągle zastanawiam się nad taką hipotetyczną sytuacją. Często spaceruję z psem wiejskimi uliczkami, oczywiście zza każdego ogrodzenia wściekle ujada pies. Co by się stało gdyby gdzieś niechcący uchyliła się bramka i zza ogrodzenia wybiegł taki rozwścieczony pies. Czy poza ogrodzeniem, na neutralnym terenie też będzie agresywny, czy zmieni swoje zachowanie? Pytam tak z ciekawości.[/quote] A to loteria. Jeden pies będzie tylko wściekle ujadał, inny zluzuje na neutralnym gruncie, a jeszcze inny przekonany, że to "jego ulica" rzuci się na intruza z zębami całkiem na poważnie (tego ostatniego miałam nieprzyjemność doświadczyć). [quote name='kavala']Tak się zastanawiam czy w takiej sytuacji psy same nie dadzą sobie do zrozumienia, czy chcą się przywitać czy nie, czy nawiążą kontakt czy nie. Przecież one też potrafią dać sobie wiele do zrozumienia i nie zawsze muszą ich właściciele wyręczać. Oczywiście wyjątkiem są tu psy agresywne.[/quote] Teoretycznie tak. Jednak ta zasada z hukiem upada na pysk, jeśli wyobrazimy sobie niewielkiego, delikatnego psa niedążącego do kontaktu i spasionego labopodobnego stwora, dla którego sensem życia i jedyną rozrywką jest napastowanie innych psów. [quote name='kavala']Miałam taki przypadek ostatnio właśnie. Tak się złożyło, że na dwudniowym spotkaniu rodzinnym był mój jeszcze mały i skory do zabawy szczeniak i starszy już sznaucer. Frodo oczywiście z radością podbiegł do niego i zaczął się wygłupiać, packać go łapą itd. Tamten starszy i mniejszy od niego sobie tego nie życzył. Od razu go obwarczał. Nie izolowaliśmy psów, ufałam że starszy szczeniaka nie pogryzie i tak się stało. Reszta pobytu była zgodna. Frodo trzymał się na dystans z rezerwą, a tamten na niego już nie warczał. Ustaliła się hierarchia. Nie wiem czy tak by było gdybyśmy izolowali psy od siebie.[/QUOTE] Ja przez dwa dni miałam gości z pudlem, suka go ostro ustawiała, ale na dworze zaczynała się już z nim bawić (no, powiedzmy :evil_lol:). Myślę, że gdyby pobyły razem dłużej to by się w końcu dotarli. Jednak zauważ, że na spacerach spotykamy różne psy w różnym natężeniu, w różnych okolicznościach, psy nie są "zmuszone" do stworzenia stada ze sobą i ustalenia jednorodnej, konkretnej relacji, tak jak te, które razem mieszkają, choćby przez krótki czas.
  17. evel

    Barf

    I co ja mam z tą suczą zrobić? Wczoraj cały dzień żarła suchą bez bonusów, dzisiaj zamierzałam jej dać rano papkę a wieczorem gnata z mięchem, dałam rano papkę, wyszłam z domu, po powrocie zastałam zarzyganego psa, który pożarł zapewne to, co wyrzygał (błeeee). Jakieś pomysły?
  18. Kuźwa mać. Pies od trzech dni puszcza pawia po czymkolwiek, jeśli nie jest to sucha karma... a dzisiaj planowałam jej dać gnata z mięchem :/ Aż tak ją ta kość przytkała? Nie wiem co mam z nią zrobić :(
  19. Droga Marto, podejrzewam, że Wy sami Aresisko obcinacie, prawda? Mogłabyś mi w wolnej chwili napisać, jakiej maszynki i ostrzy używacie? Dla mnie łysy pies to już wersja ekstremalna :evil_lol: ale tak: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-_kanQLFSwN0/TeFDY-ctsrI/AAAAAAAAJcc/UJndCmde_Dg/DSC_3668.JPG[/url] jest bardzo fajnie :) Bo chyba zbankrutuję na psich fryzjerach, nie mówiąc o tym, że Zuz to raczej jest "waleczne serce" i niezbyt grzeczna bywa wobec obcych z bzyczącymi potworami w rękach :roll:
  20. No kusi mnie tym fioletem, niedobra! :evil_lol:
  21. Boże, a pomyśleć, że są psy, które by starły potomka tej kretynki na proszek, nawet w kagańcu... :roll:
  22. Pomocy! Potrzebuję guardów dla szopka, a nie wiem jaki kolor :evil_lol: Dla przypomnienia szopens we własnej włochatej osobie: [URL="https://lh6.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvllEGCbqI/AAAAAAAAEUY/bQ9XEZR5bps/P4290073.JPG"]KLIK KLIK [/URL] Rozważania kolorystyczne: 1) [URL="http://i693.photobucket.com/albums/vv296/Myszka_100/allegro/DSC00430.jpg"]niebieskie 31 stąd[/URL] 2) [URL="http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC07444.jpg?t=1306188527"]fiolet stąd[/URL] 3) ewentualnie[URL="http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/_DSC4109.jpg"] jakiś taki myk[/URL], czyli np. 20mm niebieska naszyta na czarną szerszą taśmę 4) czarne uniwersalne do każdej obroży pasujące, acz nudne :evil_lol: 5) czarna taśma na szerszej czerwonej, pasujące do usposobienia docelowego nosiciela szelek :diabloti:
  23. I worek albo siateczkę, gdyby mu się przytrafiła jakaś grubsza sprawa albo hafcik ;)
  24. To może ja spotykam jakieś same poryte :roll: OH to owczarek holenderski. Psychicznie (a może nawet fizycznie) "cuś" między ONkiem a maliną :p Chwilowo jestem na etapie zbierania informacji wszelakich, bo strasznie mało tych psów u nas w kraju, no i przyznam, że wstępne informacje wyglądają dość zachęcająco ;) Tym bardziej, że ponoć ciężko jest znaleźć dobrą, stabilną psychicznie malinę (oficjalnie oczywiście są tylko dobre i stabilne, nie? :cool3:). No i w ogóle poza tematem temperamentu, OHy są pręgowane, a ja mam słabość do dziwnych umaszczeń :oops: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_holenderski[/url] na wiki są strasznie paskudne zdjęcia, ale już np. Eri Olgi Maniewskiej można z przyjemnością pooglądać np. tu: [url]http://sundayivigo.blox.pl[/url] tudzież tu: [url]http://sundayivigo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?527656[/url] tudzież nawet tu, choć ten ostatni link zakurzony nieco: [url]http://www.holender.blogspot.com[/url] ;)
×
×
  • Create New...