-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Jakie to cudowne móc zobaczyć zrelaksowana Chibi :) Rany, dziewczyny, tak fajnie piszecie o tych relacjach między psami, a mój TŻ tak się stawia, jak tylko wspominam o drugim psie... :( Jak dodaję, że bardzo, bardzo chciałabym, żeby był to wilczak to już w ogóle... Nie pomogła nawet wystawa, na którą go zaciągnęłam niemal siłą, gdzie poznaliśmy "naszych" (ha, mam nadzieję) hodowców i okazało się, że to normalni ludzie, którzy mają normalne życie. Owszem, mając 4 wilcze szczęścia na pewno ich życie wygląda nieco inaczej od życia przeciętnych Kowalskich :evil_lol: no ale mimo wszystko... On by wolał najpierw dziecko (a to pewnie za jakieś 5 lat) a dopiero później drugiego psa :stupid: To mu oznajmiłam, że jak chce dziecko to sobie może sam urodzić, bo ja mam zamiar najpierw mieć drugiego psa :diabloti: -
[quote name='Gdarin']Te panny które się szczycą kopaniem rozjuszonych amstaffów itp., niech się liczą z tym, że to raczej ktoś w ich imieniu będzie prosił o ratunek (dla nich rzecz jasna). Aby rozdzielić walczące psy najlepiej ciągnąć psa za tylne nogi (najlepiej każdy właściciel swego), a nie kopać je czy bić po głowie, tak pobudza się je tylko do jeszcze większej agresji.[/QUOTE] Nie zauważyłam, żeby ktoś się szczycił, ale poczułam się wywołana do tablicy, jako, że zdarzyło mi się kopnąć psa, nie jestem z tego wybitnie dumna, po samym fakcie było mi raczej przykro, nie odczuwam z tego powodu satysfakcji. Aczkolwiek cieszę się, że mój pies żyje i ma się całkiem dobrze i nie jest przedziurawiony w żadnym niepożądanym miejscu. Według Ciebie miałam sobie postać i poczekać, aż dobka złapie moją sukę (która dobki złapać nie mogła, ponieważ była na smyczy i w kagańcu) i dopiero wtedy ją ściągać? A może wygłosić jej orędzie i pogrozić paluszkiem? Nie mogę na psy wrzeszczeć, odstraszać tupaniem i takie tam, bo moja suka się włącza do ataku[SIZE=1] (hurra, mordobicie! :roll: staram się to wygaszać, ale jest to chyba za bardzo samonagradzalne...)[/SIZE]. Mogę ewentualnie grzmotnąć łańcuchem pod łapy, albo gazem po oczach. Pech chciał, że akurat nie miałam ze sobą żadnego z "narzędzi zbrodni" :roll: [B]Ponawiam pytanie - co zatem powinnam zrobić?[/B] Dobka dostała kopniaka w żebra, nic jej nie odpadło, nic jej nie złamałam, nie krwawiła, nie rzuciła mi się do aorty, wywołało w niej to jedynie wybicie z ataku, pogapiła się chwilę i poszła do domu.
-
Oni obecnie mają sukę z lasu podzamojskiego, znalezioną jako szkielet z cyckami do ziemi, po szczeniakach. Suka ma już ponad 10 lat (chyba około 13 czy 15?) i szczerze powiedziawszy chyba się powoli zbiera za TM... Przeszła ostatnio operację, ale coraz gorzej się czuje. Teraz (znaczy nie tak zaraz, może dopiero za rok?) chcą koniecznie szczenię z hodowli, żeby wychować od smroda małego i żeby wiedzieć, co im z tego wyrośnie i czego się spodziewać. No i w konkretnym celu, czego nie ukrywają. Pies ma mieć taką psychikę, żeby się zadowolił stróżowaniem i spacerami poza posesję, ale też nie taką, żeby ich chciał pozabijać ;) Także pomyślałam o jakimś statecznym molosie, który by dał radę w takich warunkach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Bernardyna nie chcą z obawy o zdrowie m.in., szukają jakiegoś "zdrowszego" psa niż przeciętny berneńczyk czy bernardyn... No i bernardyny chyba potrzebują więcej kontaktu z ludźmi?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Owczarek pirenejski ;)
-
Pyr? :grins:
-
[quote name='Saththa'] Apropo kopania/ odsuwania noga psa natreta. U mnie na wybiegu ostatnio była sytuacja jak to pan chciał już wyjsc ze swoim psem (jakas duża rasa-samiec) sobie do domu iśc a inny pies tez dużej rasy husky strasznie napastował mu psa i pan nie mógł wyjśc jego pies juz wycofany itp i własnie nogą ODSUNAŁ psa natarczywego. w następnej sekundzie właściciel owego huskiego zmaterializował sie koło pana który chciał wyjść i walnął mu pięścią w twarz rozwalił łuk brwiowy i jak się przewrócił siła uderzenia to jeszcze go skopał :o to tak tylko ku przestrodze[/QUOTE] I jak to się skończyło, policja? Niektórzy ludzie to mają za przeproszeniem nasrane w głowie :roll:
-
Przepraszam, że tak przerywam pasjonującą dyskusję ;) ale chciałabym pomóc koleżance w wyborze psa, a że w molosach orientuję się jako-tako, potrzebuję pomocy :) Pies (co do płci to wszystko jedno, aczkolwiek z rozmowy wywnioskowałam, że chyba raczej suka) ma docelowo mieszkać na dworze (będzie miał dostęp do ocieplonego pomieszczenia na wysokim parterze na zimniejsze dni, jeśli będzie chciał) i zadowolić się stróżowaniem ogrodzonej posesji 700m, z dużym domem, w zamian za jedzenie, długi spacer od czasu do czasu (ale na pewno nie codziennie), a przy tym nie zeżreć kotów :evil_lol: Dla szczeniaka przewidziany dobry socjal, może jakieś szkolenie na dobry początek - tego akurat osobiście dopilnuję ;) Koszty zakupu nie grają roli - ludzie są świadomi, że sam zakup jak i późniejsze utrzymanie "krówki" kosztuje i to sporo ;) Generalnie ludzie szukają psa do stróżowania - wybijam im z głowy średnie owczarki (myśleli o ONku), bo średni pastuch tam zeświruje z braku zajęcia, a na pewno by nie chcieli trzymać non stop dziamgającego upierdliwca. Podobają się berneńczyki, ale wg mnie za mało kontaktu z ludźmi. Myślałam o mastifie tybetańskim, albo może dużym pirenejczyku (zarówno pirenejski pies górski jak i mastif pirenejski się bardzo podobają wizualnie)? Rasy wybitnie trudne typu kaukaz, podhalan raczej odpadają, ludzie mają niewielkie doświadczenie z psami.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Litterka'] I sam fakt zniszczenia tej zabawki nie jest dziwny - ona zniszczyła ją świadomie i metodycznie - łapała piłkę w przednie ząbki, odgryzała kawałeczek, wypluwała i znowu odgryzała i wypluwała... :evil_lol:[/QUOTE] Moja tak "czyta" wszelkie papiery, siatki - nie zjada, na szczęście, ale czyta sobie :evil_lol: Załatwiła już tak kalendarz ścienny, plakat z Johnnym Deppem (na szczęście udało mi się go jakoś zreanimować, bo siostra by mi urwała głowę chyba :cool1:), ostatnio pudełeczko po kagańcu, reklamówkę po kurzych łapkach ściągniętą z naprawdę wysokiej półki (zawartość oczywiście zeżarta na raz), do tego jak łapki spadały to przez przypadek zahaczyły o pudełka, które to poprzewracały miski, z których rzecz jasna wylała się woda wprost na panele, bonusowo spadły jeszcze chusteczki, które tez trzeba było "poczytać", ach, cóż to był za widok, a w tym wszystkim jeszcze szczęśliwy (i nażarty) pies... :mad: [quote name='ulvhedinn']Nie, ale to rozważam. Kra na dokładke wyciągnęła z kibelka wąż odpływowy od pralki (w czasie prania) i zalała sąsiadkę z dołu. Dosyć solidnie zalała....[/QUOTE] Ja bym NAPRAWDĘ rozważyła zakup pancernej klatki... Naprawdę. Bo bym chyba wybiła do nogi jakbym zobaczyła taki koszmar w domu :evil_lol:
-
[quote name='Illusion']Moja Gin zarzucała tyłkiem w wieku ok. 5 miesięcy, aktualnie ma prawie 11 miesięcy i nie widzę, żeby miała jakieś problemy ;). Wszystko trzeba robić z umiarem.[/QUOTE] No pewnie, że z umiarem. Zresztą co innego pies mały, lekki, o drobnej budowie, a co innego taki np. pastuch, który jeszcze duuuużo urośnie i nabierze masy. Do rzucania się mi jeszcze daleko ;), ale jak czasem widzę BC odebrane "dopiero co" z hodowli, które włażą tyłkami na drzewa to mi skóra cierpnie. Autentycznie.
-
[quote name='agnieszka32']Wiem, że Figa ma większe szanse na dom (będę go szukać u rodziny, znajomych, może się uda), ale mąż nie chce nawet o tym słyszeć. Co do Marusi... ma szansę na dom, ale może go długo szukać, tego odpowiedniego, który będzie miał na tyle cierpliwości, co ja. I tak zmieniła się u mnie nie do poznania, szybko akceptuje nowych ludzi (tzn kobiety, facetów nadal się boi), no ale jest na swoim terenie. Myślę też nad dobrym domowym tymczasem dla niej, płatnym z pokryciem wszelkich dodatkowych kosztów utrzymania, ale poza Kaną, która ma doświadczenie w pracy z trudnymi psami i pomimo młodego wieku, niejedną durną sukę udało jej się na prostą wyprowadzić, nikt inny mi do głowy nie przychodzi. A musi to być ktoś, komu ufam w 100%.[/QUOTE] Aga, przepraszam, ale muszę to napisać. Ja bym na Waszym miejscu poszukała sprawdzonego DT dla Marusi, ze szkoleniowcem. Tak na szybko przychodzi mi jeszcze do głowy furciaczkowa. Trzeba by z Marusią porządnie popracować, systematycznie, codziennie, wyprowadzić na prostą na tyle, na ile się uda i chyba szukać nowego domu bez innych zwierząt, ale też bez małych dzieci :( Nie wiem jak inni, ja sobie pomyślałam, co by było, gdyby Marusia się zaczęła nakręcać na coś tam, a np. obok przebiegałoby małe, krzyczące dziecko, a naprawdę daleko mi do oszołomów krzyczących, że wszystkie TTB to mordercy i tak dalej :( :( :( Wiem, że nie ma porównania, ale ja osobiście mam psa, który nie znosi dzieci, próbuję nad nią pracować, ale idzie bardzo opornie, dzieci ją przerażają do tego stopnia, że podejrzewam, że suka byłaby w stanie pogryźć dziecko ze strachu, wcale mi to życia nie ułatwia, jak w domu mamy jakichś gości z małymi dziećmi to jest zawsze horror, pies zamykany, a ja cały czas się zastanawiam czy na pewno nikt do psa nie przyjdzie, nie wypuści i w ogóle... Mam nadzieję, że z dzieckiem wszystko w porządku. Rany, naprawdę nie zazdroszczę, to bardzo trudne zdecydować - co dalej... :-( Każda decyzja na swój sposób będzie się wydawała niesprawiedliwa :-(
-
Ja tak tylko sobie napiszę, że uczenie kilkumiesięcznych szczeniąt zarzucania dupą ponad głowę nie jest zbyt dobre ze względy na obciążenia stawów i kręgosłupa :siara: Ale oczywiście można zaczynać od obrotów, obchodzenia zadnimi nogami książki/miski, włażenia do miski (najpierw do duuużej ;)), targetowania określonymi łapami rożnych rzeczy, dostawiania zadka do ludzkiej nogi (to już bardziej ze względu na obi :grins:) z obu stron :) Rzeczywiście na dogo chyba nie ma jakiegoś rozbudowanego tematu o kształtowaniu świadomości ciała, a może się mylę? ;)
-
Chyba to nie koniec naszej przygody z pekińczykopodobnym stworkiem... :roll: Ostatnio na nas zaszarżował ze swoją panią na drugim końcu smyczy (sic!) a jak przed nim zwiałyśmy (przy czym mój pies dostał ostrą korektę, żeby stworka nie zeżreć) to pańcia porwała pieszczoszka na raczki i zaczęła go niuniać, a patrząc na nas nie omieszkała chlapnąć jęzorem: a to wstrętne psisko... Tak, szarpnęła mi nerwa i się nie powstrzymałam od odpowiednio chamskiego komentarza, ale cóż... :diabloti: Wczoraj moja siostra idąc z suką spotkała się prawdopodobnie z tym potworkiem, tym razem prowadzonym na flexi przez dziecko w obecności tatusia. Piesek zobaczył sukę i zaczął holować dziecko w jej kierunku, dziecko z wrzaskiem i głośnym tupaniem zaczęło biec za nim, a tatuś ograniczył się do pokrzykiwań "Wracaj, wracaj!". Siostra z nabzdyczoną suką zrobiła więc w tył zwrot i oddaliła się prędko. Ja rozumiem, że od tej pory będziemy ich unikać, bo to my mamy problem (powiedzmy), ale chyba się tak nie da zawsze i kiedyś się wreszcie psy zetną... Już nie mówiąc o tym, co będzie, jak dziecinka podbiegnie z buczącym potworkiem do któregoś z naprawdę agresywnych psów, bo później nastąpi kolejny żenujący artykulik o tym, jak to pies morderca zakatował małego pieszczoszka... :roll:
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
evel replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']A Ty Iwa powinnaś być zadowolona, bo w końcu wątek na górze :) Idź lepiej do swojego domku i zabierz ze sobą mojego Cinka :evil_lol:[/QUOTE] Ty sobie wyobrażasz, jaką ktoś miałby wieczną rozpierduchę, gdyby takie dwa kosmiciaki przygarnął? :evil_lol: -
[quote name='iwona&CAR']To nie tak zle z Toba ,z jednym sie plataja lub maja "wyrwane" rece od ciagniecia :lol: Wiesz ile jest takich "Cesar Millanow" co potrafia zapanowac nad zgraja psow ? W samym tylko np Buenos Aires, Argentina znajdziesz w kazdym prawie parku,na rogu ulic gdzie czekaja na przejsciu ,zobacz jak nie wierzysz : http://www.google.com.au/search?hl=en&q=Dog%20walker%20in%20Buenos%20Aires%2C%20Argentina&rlz=1R2SKPT_enAU397&gs_sm=s&gs_upl=4000l4000l0l1l1l0l0l0l0l371l371l3-1l1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1015&bih=594&wrapid=tlif130924061503111&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi Nigdy nie zapomnę, jak w jednym podparyskim parku widziałam pięć leonbergerów luzem, z dwoma właścicielami. Była to para - pies z suką i młode, ale duże już "szczeniaczki". Psy chodziły jak w zegarku :) A jeśli chcecie poczytać jak wygląda resocjalizacja psa "po polsku", w oparciu o fascynację Millanem to zapraszam: http://www.dogomania.pl/threads/209231 :roll:
-
[url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4583.jpg[/url] oj, żeby moja miała taką korbę na piłkę przez cały spacer... życie byłoby prostsze :evil_lol:
-
Ależ mała urosła :) Czarne słodkości :loveu: Ale ze spotkania rzeczywiście coś mało fot :siara:
-
Później myślałam, że uda mi się schować piłkę i sobie ją w spokoju zjeść, ale zauważyły :shake: [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4189/sdc10137.jpg[/IMG] Postanowiłam zatem przyjąć to z godnością :lol: [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/518/sdc10145jn.jpg[/IMG] To pisałam ja, Zuzanka. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7430/sdc10150g.jpg[/IMG] KONIEC :grins:
-
Yeah :multi: [img]http://img543.imageshack.us/img543/2236/sdc10122.jpg[/img] O, leci znowu! [img]http://img835.imageshack.us/img835/9579/sdc10123o.jpg[/img] Zielona to moja ulubiona :loveu: [img]http://img830.imageshack.us/img830/6406/sdc10126e.jpg[/img] [img]http://img535.imageshack.us/img535/9779/sdc10129c.jpg[/img] [img]http://img718.imageshack.us/img718/4154/sdc10130q.jpg[/img]
-
Zdaje się, że poczułam COŚ. [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/9021/sdc10104wm.jpg[/IMG] Tak, zdecydowanie poczułam COŚ. [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/3955/sdc10106rz.jpg[/IMG] Postanowiłam to sprawdzić, bo z takimi cosiami to nigdy nie wiadomo :roll: [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/6411/sdc10107i.jpg[/IMG] Czyżby się schował na górę? :hmmmm: [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7978/sdc10108l.jpg[/IMG] Nie, tam nic nie ma. Daj piłkę! [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/6343/sdc10121.jpg[/IMG]
-
I leżałam... [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/8783/sdc10082m.jpg[/IMG] No ale ludzie, ile można leżeć? To se siadłam wreszcie. [IMG]http://img863.imageshack.us/img863/1631/sdc10086y.jpg[/IMG] Później doszliśmy na taką fajną polankę. [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6865/sdc10094a.jpg[/IMG] Mama nie pozwoliła mi zjeść zająca, kumacie? [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/2605/sdc10102.jpg[/IMG] No i zaczęło się właściwie robić nudno, aż tu nagle... [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/4149/sdc10103k.jpg[/IMG]
-
[quote name='fioneczka']rasistka :eviltong: nie lubisz jak małe qdłate Coś czepia się do Twojej nogawki a Ty próbujesz strącić Cosia wymachując nogą na boki :hmmmm: ... jakaś dziwna jesteś :diabloti: u nas na osiedlu miła starsza pani :diabloti: która wyglądem przypominała śniegową kulę ... nie barwą a kształtem :diabloti: miała sunieczkę ... ślepka miała wielkie i wybałuszone, krótką kufę i wszystkie zęby wywalone w przód ... skoczna była, bo do ud ludziom dolatywała ... na smyczy nie chodziła nigdy bo przecież to mały pienio był nie :angryy: ... któregoś razu okazało się że do mojego uda też dała radę doskoczyć ... uuuuuu ale również okazało się wtedy że znacznie wyżej też potrafi latać ... wiem, ja, miłośniczka zwierząt ... nie powinnam była :oops: ale odruch taki miałam :roll: starsza pani nic sobie z tego nie robiła ... odnalazła sunieczkę w żywopłocie i potuptały dalej na debilizm ludzki niestety nie ma lekarstwa [/QUOTE] Już się powoli zaczynam przyzwyczajać, aczkolwiek i tak mnie czasem zaskakuje ta ludzka głupota, co poradzić... :niewiem: [QUOTE]a Zu i jej uśmiech są powalające !!![/QUOTE]:Rose: [quote name='Kashdog']Haha, Fifka po zobaczeniu świeżoupieczonych ciastek w mojej ręce odkryła w sobie kilka rzeczy, których wcześniej nigdy nie chciała zrobić :diabloti:[/QUOTE] Motywacja stuprocentowa widzę jak u nas :evil_lol: [quote name='Sylwia K']hehe musisz kiedyś nagrać jak ćwiczycie posłuszeństwo[/QUOTE] Nasze "zwykłe" posłuszeństwo na razie sobie leży odłogiem :siara: ale kiedyś wstawiałam film ze sztuczkowania, niewiele się zmieniło od tamtego czasu ;) Byli my pod lasem :grins: Znaczy najpierw czekaliśmy grzecznie pod blokiem, bo niektórzy zapomnieli telefonu z domu zabrać :siara: [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1212/sdc10068a.jpg[/IMG] Później robilim różne sztuki tajemne... [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/7870/sdc10073r.jpg[/IMG] No i takie trochę mniej tajemne, a bardziej dla lekko upośledzonych :evil_lol: [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8425/sdc10075z.jpg[/IMG] Żeby dostać coś pysznego. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5545/sdc10071hd.jpg[/IMG] Później poszliśy dalej, ale mama kazała mi czasem sobie poleżeć, bo dzisiaj mam ten gorszy dzień i się duszę często :roll: No to leżałam... [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/1634/sdc10081n.jpg[/IMG]
-
Zazwyczaj czeszę systematycznie i jest za każdym razem co najmniej połowa tej uroczej górki - sam puszek. Ot, taki pies ;)
-
Rany boskie, czy Wy też używając furminatora macie wrażenie, że można tym czesać, czesać, czesać przez tydzień bez przerwy a i tak jeszcze coś z psa wylezie? :evil_lol: Dzisiaj po dłuższej przerwie udało mi się tyle wyskubać: [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/5223/sdc10059n.jpg[/IMG] Chyba musimy sobie sprawić trymer hakowy, skoro tak zachwalacie, bo rzeczywiście furminator trochę przycina włos okrywowy...
-
Cudowne zdjęcia. Szkoda, że mniejsze niż standardowy rozmiar, bo wiesz, niektórzy są ślepawi i w ogóle :evil_lol: Co do kociaka - straszna szkoda, dlatego właśnie ja mam na temat kotów wychodzących takie a nie inne zdanie i chciałabym, aby moje ewentualne przyszłe koty bez względu na okoliczności były jednak niewychodzące... Na ile mi się to uda - czas pokaże :roll: