-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
evel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='zadra']W zasadzie trudno powiedieć o co im chodzilo.Poczatkowo twierdzili ,że Frajda gryzie córkę i przechodniow na spacerze.Chcieli z nia pracować.W kolejnej rozmowie okazalo się,że córki nie gryzie tylko obcych.W ostatniej rozmowie stwierdził,że jest problem z wyprowadzaniem,ponieważ"zona lubi pospać". Sama nie wiem o co tu chodzi.Frajda byla kilka dni pod moja opieką wiem,że jest cudowna,wesołą i przemiłą suczką.[/QUOTE] I to mają być argumenty? Zwłaszcza ten ostatni mnie rozłożył na łopatki... Też lubię pospać, ale, kurde, jak się ma psa to się podrywa cztery litery i idzie z psem, niezależnie od chęci. Później zawsze można wrócić do łóżka i "dospać" jak ktoś bardzo potrzebuje. Frajda w pierwszym wrażeniu może być rzeczywiście milutka (zwłaszcza, jak jest jeszcze niepewna co dalej) - do tego słodki, bajkowy wygląd i już - porywa serca :cool3: Jednak może się okazać, że jest to pies, z którym trzeba pracować. Nawet przez całe jego życie. Mam taką milusią puchatą niunię w domu. Schemat działań podobny - jak się boi to dziamgocze, a nawet próbuje gryźć. Małe psy często wykazują agresję lękową czy smyczową. Bardzo, bardzo rzadko ludzie nad tym pracują, niestety. U mnie, jakby suce pozwolić to by na łeb wszystkim wlazła i rządziła całym domem. Obecnie do domowników to fajny pies, dla mnie, dla TŻta to najcudowniejszy pies świata (pomijam mały epizod zazdrości i jak chciała go uwalić, bo śmiał się do mnie zbliżać :evil_lol:), ale dla obcych nigdy nie będzie całkiem normalna. Tak sobie piszę, bo mnie refleksja naszła, wybaczcie. Gdyby Frajda znalazła DS gdzieś w moich rejonach to mogę przyszłym właścicielom trochę pomóc w razie problemów :oops: -
Kto chce, ten znajdzie ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Zdrówka dla rekonwalescenta! Szczerze mówiąc, potłuczone butelki w różnych dziwnych miejscach, gdzie swobodnie chodzą piesi i zwierzaki, doprowadzają mnie do szału - to taki fun z ich rozbijania, czy co? :roll: Może jestem drętwa jakaś czy coś, ale nie czaję tego typu zabawy :niewiem: -
[url]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/GinBaya8lipca/IMG_4526.jpg[/url] oooo, szuka skarbów :evil_lol:
-
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
evel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Czy państwo są gotowi współpracować z kimś z zewnątrz? Mam znajomą, świetną behawiorystkę i trenera w jednym. Z Lublina. -
Czy on się z tej panierki samoistnie czyści czy masz ciekawe zajęcie wieczorami? :evil_lol:
-
[quote name='HelloKally']Ja myślałam, że to co piszecie o mamuśkach zajmujących cały chodnik to jakieś legendy. Ale gdzie tam. Idę z Bennym od weta, a z naprzeciwka dwie mamusie idą obok siebie(obowiązkowo z wózkami-czołgami), jedna nie dość, że wózek to obok na dodatek dziecko na takim jakby samochodziku. Z obu stron takie płotki żeby nie wchodzić na trawnik, a nie będę się wracać 100m, żeby skręcić w alejkę. Zeszłam maksymalnie na bok, tak, że niemal latam po tym płocie, a jedna z pań " No, ja Cię nie przepuszczę" . Może i jestem pyskata, ale odpowiedziałam, że ja też nie. Postałyśmy tak z minutę i wielce obrażone panie zrobiły miejsce. Jeju, ja zawsze skracam smycz, przechodzę na taką stronę chodnika, aby pies był przy mojej nodze i jak najdalej od idącej osoby, a komuś ciężko na jedną chwilkę ustawić się gęsiego?[/QUOTE] Tak. Ciężko, jak się ma zamiast mózgu watę. A wyobraź sobie, że u mnie chodzą tak po trzy wózki (w rzędzie, ma się rozumieć, bo inaczej nie można swobodnie plotkować) plus np. dwa samochodziki, wtedy dopiero jest odjazd :D I nie szkodzi, że ja zabieram mojego psa na bok, sadzam/skupiam, cokolwiek, jest kwik... Cóż, ja tam nie zamierzam się wieszać, bo mam kaprys posiadać czworonoga ;)
-
Kurde, na osiedlu mojego TŻta jest kobieta, która ma gigantycznego malamuta. Pies ją ciągnie a ona leeeeeci za nim jak chorągiewka, chociaż wcale nie jest drobna ani mała :roll: Jak ich widzę z daleka to uciekamy, na wszelki wypadek :evil_lol:
-
Czyli tak jak myślałam :) Chodziło mi raczej o wilki i informacje o nich, bo moim zdaniem wilcza wataha nie ma praktycznie żadnego przełożenia na nasze domowe psy ;) Dzięki za opinię, Szerkanko! :)
-
Może jest tu gdzieś mod? Gdziekolwiek? Chyba trzeba by oddzielić sporą część tematu i zatytułować - nie wiem - pies vs człowiek, rozterki moralne a prawo? Powoli zaczyna się już robić męcząco, jeszcze chwila i skończą się możliwe wersje wydarzeń :eviltong:
-
Zastanawiam się, czy hodowla "Malownicza Sfora" to hodowla, czy zwykłe pseudo, które oferuje krycie psami bez papierów, ba, zachęca do dalszego ich rozmnażania! [QUOTE]Sprzedam sukę owczarka niemieckiego długowłosego. Doskonale zbudowana, potężna, grubokoścista. Wyszkolona do obrony i stróżowania, bardzo zrównoważona i posłuszna. Szybko adoptuje się do nowych warunkach. Wychowana z dziećmi, dobrze aportuje. Nie toleruje innych suk, ale doskonale zgadza się z samcami. [B]Oprócz podanej ceny chę po niej jednego szczenika.[/B] Cena bez szczeniaka - 1000 zł. [/QUOTE] Na allegro oprócz w/w suki oferują również krycie czarnym DONkiem. Wstyd! Na wszelki wypadek zrobiłam zrzuty, jutro trochę jeszcze poszperam i wysmaruję maila do odpowiedniego oddziału ZKwP, naiwnie licząc na odpowiedź... :roll:
-
Odświeżam. Zastanawiam się, czy hodowla "Malownicza Sfora" to hodowla, czy zwykłe pseudo, które oferuje krycie psami bez papierów, ba, zachęca do dalszego ich rozmnażania! [QUOTE]Sprzedam sukę owczarka niemieckiego długowłosego. Doskonale zbudowana, potężna, grubokoścista. Wyszkolona do obrony i stróżowania, bardzo zrównoważona i posłuszna. Szybko adoptuje się do nowych warunkach. Wychowana z dziećmi, dobrze aportuje. Nie toleruje innych suk, ale doskonale zgadza się z samcami. [B]Oprócz podanej ceny chę po niej jednego szczenika.[/B] Cena bez szczeniaka - 1000 zł. [/QUOTE]
-
Moja nowa miłość: [url]http://decopas.pl/zdjecia/produkty/pasmanteria/wstazki/rypsowa/motylki/l-wstazkaRypsowaMotylki25mmFiolet.jpg[/url] :loveu: I chyba w końcu się zdecydowałam na szelki - ciekawa jestem, czy ludzie szyjący psie akcesoria mają dużo tak upierdliwych jak ja klientów :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Raaany, uwielbiam psich ekspertów od siedmiu boleści :diabloti: I mówię to jako właścicielka [B]czarnego[/B] psa, z [B]czarnym podniebieniem[/B], jedzącego od czasu do czasu [B]surowe mięso[/B] - innymi słowy, chowam sobie w domu mordercę pewnie jak nic :D U mnie spotykani natręci zazwyczaj sugerują, że mój pies jest głuchy (jak totalnie ignoruje ciumkanie, cmokanie, piszczenie z zachwytu i takie tam) albo głupi (jak się w końcu wqrwi i wyda z siebie niezadowolony warczący bulgot ze spojrzeniem spode łba, mój aniołeczek :loveu:) :evil_lol: -
Frajda się znalazła!!! Ma wreszcie wspaniały dom i jest kochana:)
evel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jakie to jest osiedle, możecie mi napisać na PW? Frajda reaguje podobnie jak moja kudłata zołza. Na szczęście większość "odjazdów" już za nami, chociaż czasem bywa ciężko. Generalnie jeśli tak się zachowuje to jest typ psa, z którym trzeba pracować i coś robić, żeby pies nie zaczął świrować. I to trzeba zacząć natychmiast. -
[quote name='Balbina12']nie ironizuj bo wszystko przeczytałam dobrze.Nikomu nic do tego?hmmm,ciekawa teoria.Czyli wogóle to skończmy tę dyskusję,zamknijmy fora, gadajmy tylko o pogodzie i będzie O.K.Przynajmniej nikt nie skomentuje Twojej postawy w jakimś temacie.:DI nikt nie skomentuje Twoich postów i będzie faaajnie:lol:[/QUOTE] Jezusmario. Nie chodzi o komentowanie, ale o ocenianie, stwierdzanie wręcz, że ktoś nie może mieć innego zdania niż to "ogólnie uważane za poprawne". Już prościej się nie da wytłumaczyć, więc jak tego też nie rozumiesz to może skończmy rzeczywiście.
-
[quote name='dog193']Evel, coś te pudle się ostatnio ciebie trzymają :evil_lol:[/QUOTE] Moim zdaniem to jedne z najbardziej uniwersalnych psów, w rożnych wielkościach, skoczne, chętne do pracy, inteligentne, bez terrierowej upierdliwości :evil_lol: Przepraszam wszystkich miłośników terierów, osobiście nic do nich nie mam, ale w życiu bym terriera nie mogła posiadać ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Balbina12']dlaczego krzywdzącą? Moją oceną.Twojego zdania.A może już nie mogę skomentować? :D[/QUOTE] To może jeszcze raz. Jest późno, pewnie jesteś zmęczona, ale spróbuj przeczytać ze zrozumieniem, na pewno Ci się uda! [quote name='evel']Dla mnie chore jest to, że ktoś decyduje, że zdanie innego człowieka na jakiś kontrowersyjny temat nie może być inne niż Jedyne Słuszne. I temu się zawsze będę sprzeciwiać, bo w końcu mamy wolny kraj, [B]każdy z nas ma wolną wolę i możliwość dokonywania takich wyborów, jakie uznaje za słuszne, właściwe, konieczne według własnej oceny i [U]nic nikomu do tego[/U].[/B][/QUOTE]
-
[quote name='Balbina12']a więc i każdy ma prawo skomentować Twoje zdanie,nieprawdaż?Ma takie samo prawo jak i ty...Więc czegoś nie rozumiem...[/QUOTE] Zdaje się, że mylisz możliwość wyboru z krzywdzącą oceną wyboru innych ludzi.
-
[quote name='stroosia83'][B]evel[/B] no nie jest dla mnie normalną sytuacją, że człowiek mając wybór - własne życie, czy życie psa, poświęci swoje. I wydaje mi się, że nie musisz być adwokatem [B]omry[/B], bo ona chyba sama sobie poradzi.[/QUOTE] Nie jestem niczyim adwokatem, chodziło mi bardziej o Twoją postawę, a że akurat Twój komentarz odnosił się do postu omry to tak jakoś wyszło. Dla mnie chore jest to, że ktoś decyduje, że zdanie innego człowieka na jakiś kontrowersyjny temat nie może być inne niż Jedyne Słuszne. I temu się zawsze będę sprzeciwiać, bo w końcu mamy wolny kraj, każdy z nas ma wolną wolę i możliwość dokonywania takich wyborów, jakie uznaje za słuszne, właściwe, konieczne według własnej oceny i nic nikomu do tego.
-
Gdybyś kiedyś miała zamiar być z psem w Lublę to daj znać - mimo swoich dziwnych narowów Zu kocha husky :loveu:
-
HelloKally a JRT albo PRT? Albo opitolony na krótko pudelino? :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='alekseyka']Owszem, mam psa z pseudo ale nie zamierzam go wywalić z domu ani rozmnażać, nie zamierzam też już nigdy kupić z pseudo więc nie wiem czego się czepiasz :) Nie jest to "równie niefortunne wyrażenie" jak "pozbywanie się psa". Jak myślisz, co jest lepsze - [B]przygarnięcie psa bezdomnego i nie sprzątanie po nim, czy skazanie go na schronisko? [/B]Dla mnie to jest jasne. Nie wiem w ogóle po co tak się podniecać tym niesprzątaniem, jest o wiele więcej nieprzyjemnych spraw na tym świecie. Ja sprzątam, a co do innych - to jest ich decyzja. Jak na razie wina leży po stronie prawa, że nikt nie potrafi tego dopilnować. Ja na przykład mam ważniejsze sprawy na głowie niż obserwowanie kto sprząta, a kto nie. Od wieków ludzie włażą w psie gówna i jeszcze nikt od tego nie umarł :)[/QUOTE] Czy ja Ci mówię, ze masz wywalić swojego psa? Nie. Zwróciłam tylko uwagę, że między innymi przez takich ludzi jak Ty (= kupujących w pseudo) ludzie "w kółko nadający o bezdomności" mają pełne ręce roboty. Pogrubione pytanie pozostawię bez komentarza. Niesprzątaniem jak sądzę nikt się nie podnieca, bo nie jest to powód do dumy, a do wstydu. Nie znam Twoich upodobań estetycznych, może lubisz, jak idziesz sobie z psem na spacer w ciepły dzionek po małym letnim deszczyku i ogólnie rzecz ujmując wali gównem - nie wnikam, ja nie lubię. Dopóki ja i mój pies wdeptujemy w gówna zostawiane przez inne psy i ich właścicieli dopóty to nie jest tylko moja sprawa, albo sprawa niesprzątającego, bo zdaje się, że zasrane trawniki/chodniki/skwerki dotyczą każdego, kto ma nogi i zdarza mu się ich używać w celu przemieszczania się. Od wieków ludzie włażą w psie gówna, od wieków ludzie chorują i umierają z powodu AIDS, od wieków ludzie chleją na umór, ale nie róbmy z tym nic, bo skoro jest tak od wieków, znaczy, że jest OK :cool3:
-
[quote name='Natussiaa']Na pewno sam pies wolałby aby atak został przekierowany na niego.Niż na jego pana. Miałam właśnie taką sytuacje. Szłam z psem(owczarek belgijski malinois).Moja znajoma z 6 letnią córką szła przed nami. Trochę się oddaliły,gdy nagle z samochodu wyskoczył pies ,duży kundel(mieszaniec owczarka), który zaatakował znajomą i kąsał po nogach ,a dziecko uciekało na około matki,płacząc. Nikomu nie życzę takiego widoku..Właściciel psa oczywiście go wołał i próbował odciagac.. To jest moment.Nie myślisz normalnie. Malinois oczywiście szarżował na tamtego.Nie miałam wyjscia i go puściłam ze smyczy. Na szczescie tamten wilczur odpuścił i uciekł do własciciela. A swojego odwołałam. Znajoma z ranami kąsanymi trafiła do lekarza.Dziecku na szczęście nic nie ma oprócz lęku przed dużymi psami.. Szczerze? bałam się o swojego psa,ale wiedziałam ,że będzie szybszy.[B]Szybciej dobiegnie.Lepiej oceni sytuacje i zagrożenie.[/B]Gdy dziecko i znajoma byłyby bezpieczne,ratowałabym wtedy psa.[/QUOTE] Tak. A teraz wyobraź sobie, że ktoś zamiast 30kg (powiedzmy) samca malinois ma małego, poschroniskowego kurdupla z agresją lękową, problemy zdrowotne gratis (w momencie bardzo silnego pobudzenia, jak np. przy bójce, pies zaczyna się dusić). I że to jego trzeba bronić, żeby podbiegający duży pies nie zrobił z niego mielonki. Swoją drogą, właścicielowi psa, nad którym owy właściciel nie ma żadnej kontroli i puszcza go luzem, a który to psiaczek pokąsał człowieka, urządziłabym piekło na ziemi.
-
[B]fioneczka[/B], zuzankowe odnóża są czasem aż nadto ruchliwe :evil_lol: [B]zmierzchnica [/B]- oj, chciałabym mieć psa, którego nic nie rusza... Z Zu wyciskam tyle, ile się da ;) ale wiem, że nigdy nie będzie do końca "normalnie" - co oczywiście nie przeszkadza mi w tym, żeby kochać tę czarną zarazę nad życie :) A piłka pyszczek zielony jest superduper, ale piankowe piłki zawsze będą na pierwszym miejscu... Dlatego ich nie używam na co dzień, bo pies je miętosi i rozrywa, a nie chcę teraz, żeby sobie zauczała niszczenie aportu :) Czy u Was też pada deszcz od stu lat? :roll: U nas pola zamieniają się w jakąś bezkształtną mieszaninę błota i trawy, na dodatek popsuły mi się kalosze i muszę sobie kupić drugie a nie mogę znaleźć jakichś normalnych :shake: Zuz uczy się noszenia torebeczki. Na razie jesteśmy na etapie "wyrwę torebkę z ręki i grzmotnę nią w mamę, dobrze dobrze?" :lol: Byłyśmy z Zu w odwiedzinach w mieście, zresztą wprowadzamy się tam koło 13 lipca na jakieś dwa tygodnie. Gdyby nie to, że pod osiedlowym sklepem nagle przygalopował do nas afgan upasiony jak słoń (Zu na niego nawrzeszczała) i gdyby pewnego wieczoru (wieczora?) nas nie zaatakował flato-podobny stwór, który dostał kopa w dupę, bo na zuzową panikę zareagował agresją, byłoby całkiem fajnie ;) Zuz znaczną część czasu spędza obecnie tak: [img]http://img864.imageshack.us/img864/9295/sdc10159s.jpg[/img] Przez pozostałą część czasu snuje się i jęczy, znosi zabawki i różne dziwne przedmioty, pyszczy, żeby ktoś ją ochrzanił, bo przecież to wymaga zwrócenia uwagi na pieska i takie tam :diabloti: Niech ten deszcz już przestanie... :roll: