Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='motyleqq'] no i nie wyobrażam sobie, że Etna leży spokojnie w klatce, kiedy przed klatką skaczą piłki, jak było na jednym filmiku evel... :evil_lol: [/QUOTE] No, ja sobie nie wyobrażałam, że mogę rzucić piłkę szopowi a ona wytrwa w siadzie i nie wyrwie za nią od razu galopem, a da się tak :cool3: Postaram się wyjaśnić, jak ja widzę "kenelowanie" psa :) Gdybym mówiła jakieś głupstwa to mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi :D Dobrze wprowadzona klatka kojarzy się z czymś bardzo przyjemnym (zazwyczaj żarcie) oraz przede wszystkim z poczuciem bezpieczeństwa i bazuje na instynkcie kołaczącym się gdzieś tam w psowatych: [URL="http://cane-corso.epsy.org/artykul/problemy_separacyjne"]KLIK[/URL]. [QUOTE]Kennel Klatka - Wykorzystujemy w ten sposób atawistyczny syndrom nory, a wiec miejsca w którym pies czuje się komfortowo i bezpiecznie. Bardzo często spotykam się z opinia ze zastosowanie KK polega tylko i wyłącznie na kupieniu, postawieniu i zamknięciu psa- jest to ogromny błąd który może pogłębić problem z zachowaniem. Przyzwyczajanie do tego obiektu powinno odbywać się stopniowo, w zaleznosci o reakcji danego osobnika. KK musi kojarzy się psu z czymś przyjemnym, należy uwarunkować pozytywna reakcje emocjonalna związaną z miejscem w którym pies będzie spędzał czas pod nieobecność opiekunów. Osiągnąć to możemy karmiąc psa w klatce, wrzucając mu tam zabawki, gryzaki itp. KK musi stać się dla psa źródłem przyjemności i absolutnie nie może kojarzyć się z kara.[/QUOTE]Z drugiej strony, mając psa pobudliwego, [B]obowiązkiem [/B]jego opiekuna jest znaleźć sposób, w jaki pies mógłby po pierwsze rozładować napięcie, jakie w nim powstaje (szkolenie, zabawa) a po drugie nauczyć psa odpoczynku. Jest to wg mnie kluczowa umiejętność dla psów ras aktywnych, o której się często zapomina. W psim móżdżku następuje skomplikowany proces :evil_lol: - klatka = bezpieczeństwo, odpoczynek, żucie gryzaków, więc trzeba się tam zachowywać spokojnie. Odesłanie nabuzowanego psa do klatki sprawia, że pies powoli się wycisza. Owszem, na początku pies może protestować, ale w tym głowa właściciela, żeby do tego rozsądnie podszedł i klatkę wprowadzał stopniowo i mądrze. Zabawy z klatką jak crate games właśnie, uczą psa poniekąd zachowania zastępczego - w stylu nie rzucam się np. na piłkę jak opętany (to już wyższa szkoła jazdy), tylko lecę do klatki i czerpię z tego przyjemności, na sygnał właściciela wychodzę z klatki - to jest właśnie kontrola emocji u psa. Pies nie poddaje się biernie natychmiast swoim instynktom, tylko zauważa, że można zrobić coś innego i też jest fajnie, że można [B]poczekać[/B] z jakąś reakcją, a nie natychmiast działać. W wyniku takiej nauki następuje po pewnym czasie generalizacja - [B]opłaca się[/B] trzymać emocje na wodzy, bo to przynosi wymierne korzyści. Generalizacja jednym psom przychodzi łatwiej, innym trudniej i to też trzeba brać pod uwagę - nie wolno się zbyt szybko zniechęcać. Zu przy nauce czegoś nowego ma takie swoje narowy - muszę jej pokazać o co chodzi (kształtowanie/naprowadzanie), później musi się z tym przespać i nie mogę tego ruszać w żaden sposób przez jakiś czas, a później mnie sucza zaskakuje, że ona już przecież umie, więc może coś nowego, heloł? :cool1: Nie wiem, czy mój przydługi wywód jest zrozumiały, ale starałam się ;)
  2. Po czymś takim ma się ochotę walić głową w ścianę. Ech... :shake:
  3. [quote name='Marlena:)'] Może z czasem to minie.. ;)[/QUOTE] Z czasem być może, z odpowiednim szkoleniem na pewno szybciej i efektywniej. Próbujecie odwracać jej uwagę od innych psów, ćwiczyć w rozproszeniach? Znaczy może nie teraz w tym momencie, bo suka na pewno jest jeszcze bardzo słaba, ale taka porada na przyszłość - jeśli ona rzeczywiście ma w sobie coś z OH to [B]musi [/B]mieć jakąś "pracę".
  4. O rany. Trzymam kciuki za szybką rekonwalescencję potomka.
  5. A może poszukaj mamki dla niego? Podzwoń po lecznicach weterynaryjnych, może akurat jakaś suka się oszczeniła i mogłaby przygarnąć malca.
  6. [quote name='Kajusza']To niewiem jak adresówka powinna być użytkowana???? [/QUOTE] Na gwoździku w przedpokoju...? :grins: My czekamy na najzwyklejsze adresówki, mam dość rozkręcających się beczułek :roll:
  7. Jak on przekomicznie wygląda podczas szczekania :grins: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_3003.jpg[/url] hahaha! :roflt:
  8. Fajnie. Tylko, że moja suka jest bardzo chorowita, niedawno przebyła kilka infekcji pod rząd, zostało to wszystko w miarę świeżo zaleczone, więc nie mam "bazy" zdrowotnej, żeby ją hartować. Hartować można całkiem zdrowego psa. A moją małą czeka teraz kuracja z lekami podnoszącymi odporność.
  9. [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/16112011-256.jpg[/url] ale o so chozi z tyyyyym? :niewiem: Kocham Bogusia :loveu:
  10. Ja się zastanawiam jak to w tym roku będzie z moją - okrywa włosowa coś a'la border. Niechcący jednak ją wyskubałam do łysa z podszerstka w lecie i jakoś ciężko jej idzie jego odbudowywanie - włos okrywowy oczywiście sobie istnieje normalnie, ale nie wszędzie suka ma równomierną warstwę podszerstka. Na razie chodzimy na spacery bez ubrania, ale pewnie jak mróz będzie większy niż -5*C to zacznę ubierać psa.
  11. [url]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/302588_290206864332869_100000306736572_952193_2113918285_n.jpg[/url] :loveu:
  12. Nie wiem, jak inni, ale ja widzę to: [quote name='SAIKO'][IMG]http://www.dogomania.pl/image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAACMAAAASCAIAAABenfAGAAAAi0lEQVQ4jc2UUQrAIAxDvf+pdoDdKfsYSGk0bd1kC/6ImldjsbWvBADAdhMYPcQEJj8iHSfs2EJyDMHLBjPcJDAMy+afJ9mlFZI7M/Ri0j0tuA8jDqNzpcTvBNICaWaiSJzVDCDuVHutKiklLsc1hcD0/akLaRIXzo23Hl0/oHuh7BsWlf+HyuAXdQF9U4zPloa9kwAAAABJRU5ErkJggg==[/IMG][/QUOTE] :) Strix, to, że ktoś ośmiela się krytykować Czarka, nie znaczy od razu, że jest fanatykiem klikania ;) Ostatnio nawet miałam niezbyt przyjemną "rozmowę" na FB z pewną organizacją prozwierzęcą zafiksowaną i zapatrzoną na to klikanie jak na święty obrazek... :roll: Zarzucono mi, że nie mam najbledszego pojęcia o używaniu OE ani kolczatki, ktoś mnie wprowadził w straszliwy błąd jeśli chodzi o poprawne ich użycie, a tak w ogóle "to debilne" narzędzia (na moją propozycję udania się na ćwiczak i obejrzenia dobrze prowadzonego np. IPO, na naprawdę twardych psach, jakoś zapał opadł i zostało to zbyte milczeniem), ale szanowni "edukatorzy" nie wyjaśnią mi więcej, bo "nic nie rozumiesz, a nam się nie chce tłumaczyć" :cool3:
  13. evel

    Barf

    [quote name='Psyija555'] P.S. Jeśli ziemniaki, to tylko rozgotowane i rozdrobnione.[/QUOTE] A ktoś mówił o surowych ziemniakach? :crazyeye:
  14. [quote name='Unbelievable']mam więcej zdjęć, ale chyba nikt nie chce :hmmmm:[/QUOTE] Ekhm, jesteś pewna? :mad:
  15. O D.A.P. wiem, ale szukam czegoś innego, bo cena mnie trochę "zmiotła" :oops: Z kolei sporo właścicieli psów zażywających KalmAid w ogóle nie widzi rezultatów, pewnie to kwestia osobnicza. Z tego co widzę stress out jest ziołowy, czyli pewnie wymaga dłuższego podawania, aby był widoczny efekt. Może ktoś to stosował dłużej i coś wie? :)
  16. Odświeżam - szukam czegoś przed sylwestrem, bo ostatni był koszmarny mimo podawania hydroxyzyny. Szukam zatem czegoś innego... Może ktoś jeszcze ma doświadczenie z tym preparatem?
  17. [quote name='zaba14']Też mam zakręconego psa ;) i do tego pilnuje swoich zdobyczy przed innymi psami ;) także spoko nie jesteś sama :D Ostatnio wypróbowałam słowa "nie" przy rzucaniu piłki, kilka prób i suka nie ruszyła pędem za piłką, a siedziała :) sukces, jak dla mnie :D :D bo to wręcz niemożliwe było :))) gdybym tego nie wiedziała, nie uwierzyłabym hehe[/QUOTE] Tyle, że wrażliwszy pies na zakaz może przestać piłkę lubić ;) Moja by przestała pewnie, więc muszę się trochę gimnastykować ;)
  18. Pisała o tym na swoim blogu Olga Maniewska - to tak na szybko wyszukane: [URL]http://sundayivigo.blox.pl/2010/05/Crate-games.html[/URL] Inny filmik Olgi: [URL]http://psiesprawy.pl/viewtopic.php?p=29841[/URL] Na youtubie jak sobie wpiszesz Crate Games to też coś sensownego wyskoczy :) A ja jestem z bliskich okolic Lublina, ale kojarzę Łuków ;)
  19. Musi być dobrze, teraz taka pogoda, że może laska cosik podłapała... [URL]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_9599.jpg[/URL] jakieś wilkołaki tam grasują na tych Waszych polach :evil_lol:
  20. [quote name='Jeżyk']Przypominam, że jest to temat ; JAKĄ RASĘ MAM WYBRAĆ ?[/QUOTE] Padło już kilka propozycji, może poprosimy o zabranie głosu wybierającego rasę...? ;) Mam nadzieję, że jesteście świadomi, że rasowy pies to pies [B]tylko z metryczką/rodowodem[/B], ze zrzeszonej hodowli, po rodzicach posiadających uprawnienia do rozmnażania ;)
  21. [quote name='Victoria'] Nie są to warunki zagrażające jego życiu. Mieszka tam już parę ładnych lat[/QUOTE] I z uporem maniaka... TAK, TO ŻE PIES SOBIE BIEGA SAM TO WŁAŚNIE SĄ WARUNKI ZAGRAŻAJĄCE JEGO ŻYCIU. Jak go strzeli samochód, to piesek się podniesie, otrzepie i pójdzie dalej? Ba, puszczanie psa luzem to nieodpowiedzialność do kwadratu - bo taki pies nie tylko sam jest zagrożony, ale jest zagrożeniem dla innych. Szlag mnie trafia jak z własną suką nie mogę normalnie wyjść na dwór, tylko się muszę opędzać od psów, którym "przecież nic się nie dzieje" i które sobie same wychodzą na dwór. Takie psy mają pewne przyzwyczajenia - moja suka nie ma i nie będzie mieć cieczki, bo jest kastratką, a takie psy niejednokrotnie za wszelką cenę próbują ją kryć! Czy myślisz, że ja się dobrze czuję, jak takiego playboya muszę straszyć kamieniami albo zasadzić mu kopa, żeby się wreszcie odczepił i przestał gwałcić mi sukę, która i tak ma niezbyt dobre podejście do obcych psów, m.in. właśnie przez takie nachalne futrzaki? A myślisz, że nie ma człowieka, który ma nie-halo z głową i nie zatłucze takiego psa na śmierć, jak pies np. go zaczepi z zębami? A tak w ogóle - jak coś zgłaszasz do służb i nie ma efektów, to poproś o nazwisko i numer służbowy przyjmującego zgłoszenie i zgłaszaj coraz wyżej. W końcu się może przyłożą do roboty :roll:
  22. Jak dla mnie któryś z molosów (suka CAO, może leonberger?) [B]ale tylko i wyłącznie [/B]pod warunkiem odpowiedniej socjalizacji i szkolenia już od kluskowatego szczeniaka - na to po prostu musi znaleźć się czas, żeby potem nie było problemów; albo pies z DT/schroniska z odpowiednimi predyspozycjami do życia jako pies podwórzowy.
  23. evel

    Barf

    Szczerze mówiąc, to ja daję wszystko co mam pod ręką akurat do tych papek ;) Teraz mam zamrożone trzy "smaki" - jedne to dynia, marchew, natka pietruszki i pomidor, drugie burak, jabłko, papryka, cukinia (chyba), a trzeci... Nie pamiętam, ale jakieś takie pomarańczowe, więc pewnie marchew, pietruszka, seler i jakieś owoce :) Bonsai, co zatem można zrobić? Jak się odbywa ew. suplementacja hemoglobiny, to jakieś tabletki, proszek? Bo dla mnie to już kosmos jakiś, pies będzie dostawał więcej suplementów niż waży ;) Może starać się kupować po prostu bardziej krwiste mięcho? Czy to coś da w ogóle?
  24. [quote name='WATACHA'] A co do surowizny pani wet, powiedziała że jeżeli już to wołowina.[B]Bo czy w drobiu , czy wieprzu to mogą się zdarzyć robaczyce, salmonella i inne świństwa[/B].A ja juz nazamawiałam i indyczka i wieprzaczka, najwyżej ugotuje ;)[/QUOTE] Na barfowym wątku jest pewnie kilkadziesiąt psów non stop żywionych barfem, głównie drobiem, bo jest ogólnodostępny. NIGDY żaden pies stamtąd nie zachorował np. na salmonellozę - odpowiednio żywiony pies po prostu nabywa swoistej odporności. Psie żołądki to naprawdę niezłe są, jak im pozwolić trochę popracować w "naturalnym" trybie ;) Poza tym, psy karmione barfem mają niejednokrotnie dużo lepsze wyniki badań niż te karmione "super karmą" (w domyśle - najlepiej RC :cool3:). Ale nie martw się, to i tak nieźle. "Nasz" wet mnie straszył, że mi pies zginie marnie od surowych kości drobiowych :cooldevi: Kurna, jakoś się jeszcze trzyma, choć od miesiąca jedzie na samym surowym... A - jeśli to mięso z kością to absolutnie nie gotuj - gotowane, pieczone czy ogólnie poddane obróbce cieplnej kości to dopiero jazdę potrafią w psim brzuchu urządzić. Sraczka (pardon) czy wymioty to lajcik, gorzej jak się robią czopy w jelitach i trzeba operować :shake: Trzymam kciuki za kastrację, na pewno będzie dobrze! Chociaż ja też ryczałam, bo się martwiłam o tę moją sierotę :oops: A ona oczywiście w histerię wpadała, jak tylko się ją dotknęło albo jak stwierdzała, że się nie może do szwów dobrać :mad: Kołnierz na berecik i będzie OK.
  25. [quote name='Amber']Nie miejcie więc wyrzutów sumienia jakby "pięknie" było gdyby do was trafił, bo na 99% tak by nie było :diabloti:[/QUOTE] No pewnie na początku byłoby ostro, ale porównując Zuza z marca 2009 a teraz, mam wrażenie, że nawet gdyby mi kolejny pies na początku dał popalić to jakiś sposób by się i na niego znalazł :) Przez posiadanie "porąbanego" psa bardzo dużo się zmieniło w moim pojęciu szkolenia i wychowywania psów w ogóle, mimo wszystkich problemów i wielu wylanych łez, cieszę się, że mogłam się nauczyć otwartości na różne metody szkolenia i przeszedł mi "fanatyzm" na metody jedyne słuszne :evil_lol: Być może się mylę, życie wszystko zweryfikuje w odpowiednim czasie ;) motylqu - czytałaś coś o wyciszaniu psów? Wyciąganie super zabawki tylko od święta powoduje zazwyczaj korbę 300% normy :evil_lol: Też mam dziurkę, fioletowo-czarną, tyle, że w paznokciu - pieskowi się ryjek omsknął jak się bawił frisbee :) Może do sylwestra mi zlezie :evil_lol: Najcięższe jest wyegzekwowanie od nakręconego psa wykonywania komend - na początku wydaje się to niemożliwe, ale systematyczna praca nad komendami w coraz większych rozproszeniach daje naprawdę świetne rezultaty. Ja mam podobny problem w obedience (gdzieś w odpowiednim dziale jest nawet mój wątek) - jak pies widzi, że wyjmuję dławik (tak, tak :diabloti:) to ma wielką ochotę wskoczyć mi na głowę, drzeć ryja i podskakiwać jak piłka najlepiej we wszystkich kierunkach na raz ;) Generalnie głównym winnym jestem... ja. Mam chyba za słaby refleks... Próbuję nad sobą pracować, chociaż to wcale nie takie proste ;) No i też miałam zaproponować crate games :) I ja bym spróbowała pracować na zabawki w bardzo krótkich seriach. W sensie - komenda, zwolnienie z komendy (b. ważne!) i od razu np. rzut zabawką. Przy tym ciągle szlifujcie oddawanie aportu. Ja do tej pory noszę zwykle dwie piłki, na wszelki wypadek, żeby psu przypomnieć, że przynoszenie piłki jest fajne, bo natychmiast wylatuje druga na zamianę :) Szkoda, że się nie wybieram do stolicy w najbliższym czasie, spakowałabym szopa i bym Ci pokazała jak my załatwiamy sprawę ;)
×
×
  • Create New...