Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. evel

    Barf

    [quote name='filodendron']Niepogryzioną, całym kręgiem?[/QUOTE] Tak, a czemu pytasz? Generalnie moja wina, bo nie przypilnowałam jej podczas śniadania i sobie wciągnęła najwęższy kawałek szyjki bez gryzienia - no i wróciło... :roll: Co do hemoglobiny - czy psy nie "wyciągają" odpowiedniej ilości żelaza z tego, co dostają? Oczywiście przy założeniu zróżnicowanej diety barfowej. Bo to dla mnie takie trochę... ;) Widziałam kości cielęce na wagę, ale po pierwsze były całkowicie oskubane z mięsa, a po drugie trochę się boję dawać małej wieprzowych, wołowych i cielęcych kości odkąd się zatkała ogonem wołowym :oops: Może nie powinnam...? Do tej pory Zu jadła części z indyka (grzbiety - najlepiej psu smakują chyba ;), szyje, podudzia), różne elementy kurczaka i kurę wiejską, oraz skrzydła z kaczki. Co spróbować najpierw z "cięższych" kości - cielęce właśnie?
  2. Podejrzewam, że większość psów potrafi "skubnąć" (no przecież nie powie: słuchaj, stary, no weź te ręce może, co?), ale Fauka pisała o psie atakującym domowników, a to "trochę" co innego niż normalny pies nawet dający dobitnie znać, że człowiek przekracza pewne granice. Nie widzę też powodu, dla którego obca osoba miałaby znienacka dotykać mojego psa, bo to nie maskotka ;) Moja jest wybitnie niedotykalska, ale powoli nad tym pracuję i są już efekty - ja mogę z nią zrobić praktycznie wszystko, a suka ostatnio mnie nieźle zaskoczyła kiedy prawie wylizała twarz pierwszy raz spotkanej dogomaniaczce :)
  3. Ja ogólnie odbierałam ją dość pozytywnie. W końcu uświadamianie społeczeństwa, że są inne metody niż wieszanie psa na kolcach to ciężka ale wartościowa (mam nadzieję) praca... Jednak kilkakrotnie przekonałam się, że jak się nie jest fanatykiem klikania to nie ma co szukać np. na ich fanpage'u na FB, bo zostaje się po prostu zjechanym od góry do dołu :cool3: Przykład? Dyskusja o obrożach antyszczekowych, pośrednio OE i kolcach... https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=319338548080234&id=230550366959053&ref=notif&notif_t=feed_comment_reply Argumenty fajne - "to debilne i koniec", tup tup nóżką :) A używanie OE w trudnych przypadkach to pewnie nic innego jak walenie psa prądem aż się biedny posika i cały naelektryzuje :cooldevi: A, no i na pewno nie istnieje coś takiego jak "właściwe użycie kolczatki". Dlaczego? Ano, bo "to debilne"... :razz: Pozostawiam chwilowo bez komentarza ;) Edit: dla porządku powinnam jeszcze podać www :) FB: https://www.facebook.com/#!/pages/WYCHOWUJ%C4%98-NIE-TRESUJ%C4%98/230550366959053 http://www.wychowujenietresuje.pl/
  4. [quote name='strix'] A dlaczego Ty się czepiasz zamiast zaproponować rzeczowe argumenty? [/QUOTE] Ten typ tak ma ;)
  5. Ja nie dawałam się suce wylizywać, bo ona zaraz zaczynała sobie intensywnie tam grzebać i bałam się, że szwy puszczą. Jest to pewien dyskomfort dla psa przez parę dni, ale jeśli przypilnujesz, żeby sobie nie wyjęła szwów to później powinno być wszystko super i będzie się mogła lizać do woli ;)
  6. Nieliniejący (Naklejko...? ;)) duży stróż to mastif tybetański, tylko trzeba się liczyć z tym, że to trudny pies. Ogólnie duże stróżujące psy potrzebują doświadczonego, stanowczego właściciela (ale w żadnym wypadku nie popędliwego choleryka, bo jak się psisko wreszcie odwinie to kikucik zostanie zamiast rączki). Jeśli nie masz doświadczenia, to ja bym celowała raczej w sukę niż w samca (jeśli problemem są cieczki to można sukę ciachnąć). No i duże stróżujące nie potrzebują chyba robienia wielu kilometrów przy rowerze, tylko chyba raczej spacerów w różne miejsca - warto zadbać o socjalizację i właściwe szkolenie już od maluszka. Jest też opcja z psem z DT, oczywiście o odpowiedniej szacie :) O takim psie zazwyczaj sporo wiadomo, co lubi, jak się zachowuje w różnych sytuacjach, coraz częściej są to psy po podstawowym szkoleniu i "wstępnie" ułożone, wykastrowane, odkarmione, zadbane, zaszczepione. Czy w domu są małe dzieci, inne zwierzęta?
  7. Victoria, ale właściciele tego zwierzaka popełniają wykroczenie - pozostawiają psa samego, bez opieki. Pies może zagrażać ludziom i innym psom (tak, małe psy też mają zęby). Już nikt nie wnika w to, co je ten pies, bo skoro nie jest wychudzony to nikogo to raczej nie obejdzie :roll:
  8. Tylko uprzedźcie panią, że w przypadku takiego psa jak Jowita potrzeba nie tylko miłości, ale także zajęcia, żeby nie zwariować ;)
  9. [quote name='Balbina12'] A tak nota bene to naturalne środowisko psa jest w lesie:lol::lol::lol: Chyba się trochę czepiacie, ale to moje odczucia;)[/QUOTE] Idź i puść pekińczyka do lasu i zobacz, ile czasu da radę przetrwać.
  10. Mrzewińska, Coren, McConnell, Wilde. To mam i polecam.
  11. Ech, ja też choruję na tego maliniaka, ale w tym momencie kiszka absolutna :(
  12. evel

    Barf

    No moja też ma, jak się mocno uprze potrafi leki p/wymiotne zwrócić, więc znam temat - niestety ;)
  13. evel

    Barf

    A moja sobie dzisiaj rzygnęła kością z szyjki indyczej :roll: Tyle dobrze, że tym razem na swoje łóżko, nie na moje :evil_lol:
  14. Udostępniam małego na fejsie. Tak żałuję, że sama nie mogę go zabrać :placz: :placz: :placz:
  15. [quote name='Elwira11'] Kazdy normalnie myslacy czlowiek nie bedzie po paru minutach stosowal metod Millana na swoim psie bez pomocy i porady kogos z kregow tresury.[/QUOTE] Zapraszam na wycieczkę do działu "Wychowanie". Coraz większa liczba postów zaczyna się od "Mam problem ze swoim psem... Stosowałem metody tego faceta z tv, ale nawet to nie pomaga!" i tak dalej. Wielu dogomaniaków stosuje "metody Millana", przyznając się do tego, jakby nigdy nic, chociaż po miłośnikach psów spodziewałabym się raczej działań wychowawczych ograniczających stres psa w życiu codziennym, a już szczególnie, jeśli jest to pies problemowy. No ale cóż... :roll:
  16. evel

    Barf

    [url]http://www.sklep.miesodlapsow.pl/category/AS-POL,b.html[/url] AS-POL jest bez kości, przynajmniej na tej stronce tak piszą.
  17. evel

    Barf

    No, niedobrze. Nie po to jest tam napisane, żeby nie gotować, żeby sobie to wziąć i ugotować ;) Gotowane kości mogą być dla psów niebezpieczne. Nie wiem, co Ci poradzić - pewnie musisz obserwować psiaki, może ewentualnie podać coś "na poślizg", w razie jakichś problemów pewnie trzeba by dzwonić/jechać do weta.
  18. Wiesz, generalnie masz rację, moim zdaniem. Pozwól jednak, że odniosę się do tego: [quote name='NieLubieDogomanii'] A teraz na temat ideałów. Są piękne ale mają jedną cechę - nie istnieją. Osoby tutaj na forum próbują jawić się jako te idealne.... 1. mają psy agresywne ale kagańca na mordzie brak. Pracują z psami a przynajmniej cały czas o tym piszą a tym czasem może lepiej byłoby zacząć myśleć zamiast pracować. Swój problem i swoją odpowiedzialność natomiast pięknie zrzucają na całe otoczenie. To inni mają pilnować aby ich szczeniak/ dorosły łagodny pies nie został pogryziony przez ich agresora[/QUOTE] Jeśli masz na myśli to, że osoba idąca z psem (niezbyt lubiącym inne) na smyczy ma jeszcze dodatkowo pieska uposażyć w kaganiec, kołnierz weterynaryjny i klatkę na kółkach, żeby inne pieski mogły podbiec i się przywitać to raczej się nie zgodzę :razz: Moja suka nie lubi innych psów, przeorać psem glebę też może jak do nas "coś" podbiegnie i jakoś się nie czuję winna, bo zawsze proszę o odwołanie psa jak widzę, że może być dym. To, że przeciętny właściciel podbiegacza ma ziarnko maku zamiast mózgu i nawet nie nauczył swojego pieseczka przywołania, to inna sprawa. [quote name='NieLubieDogomanii'] 2. nie spuszczają nigdy psów ze smyczy - bo przecież wybiega się za rowerem, może powęszyć na emeryckim spacerku. Mają gdzieś potzeby owego psa. Potem dziwią się że mają problem z agresją, z tym że ich pies nie toleruje innych psów i patrz punkt pierwszy.[/QUOTE] To, czy ktoś puszcza psa ze smyczy czy zapewnia mu wysiłek fizyczny oraz psychiczny w inny sposób to jego osobista sprawa. Dla mnie wyżeł czy husky niepuszczany luzem, a biegający przy rowerze czy ciągnący ciężary jest normalniejszy niż niejeden wesoły Pimpuś puszczany luzem co i rusz. Dla mojej suki inne psy mogłyby nie istnieć, bo ona chce pracować ze mną albo zajmować się sama sobą. Nie wiem, czy jesteś w stanie przyjąć, że takich psów jest więcej. Co do ratowania psów nieadopcyjnych na siłę i do kreowania obrazu własnej zajebistości w sieci - tu popieram w całej rozciągłości ;)
  19. [quote name='Lucky.']evel - to nie zielony tylko turkusowy rogz :) [/QUOTE] [quote name='"Wikipedia"']Kolor [B]turkusowy[/B] jest zielonym odcieniem cyjanu.[/QUOTE] Powiedzmy, że zielononiebieski :evil_lol: Jakoś się nigdy nie wgłębiałam w szczegółowe nazwy kolorów, zwłaszcza obróżek rogzowych ;)
  20. [quote name='sed_']Także mam szelki MacLeather i pomimo tego, że się właśnie rozjeżdżają - zacisnę na maxa, a po spacerze mamy już 'odjechane' ze 2cm, a waży około 3kg :/ To u mojego 5miesięcznego yorka sprawdzają się świetnie. [/QUOTE] Twój 5 m-czny szczeniak YT waży 3kg czy ja coś źle zrozumiałam? [quote name='Vailet'] jego obwód szyi - 30cm. jego obwód barków - 40cm.[/QUOTE] Obwód szyi 30cm to ma moja 10kg suka, jesteś pewna, że Twój pies też tyle ma? ;) [url]http://desmond.imageshack.us/Himg10/scaled.php?server=10&filename=dsc0327qh.jpg&res=medium[/url] ależ rudym psom "do twarzy" w zieleni :loveu: My czekamy na uniwersalną czarna obrożę Macleather do adresówki, będzie jak znalazł do wszelkich innych "ubrań" :grins:
  21. JRT to potwory :evil_lol: I jak ktoś nie ma za bardzo wiedzy o szkoleniu takiego cudaka, to ja bym się radziła zabrać za coś mniej pobudliwego na początek ;)
  22. [quote name='Ironiaaa']masz psa= zajmujesz sie psem, pies robi kupy = sprzatasz po psie kupy, nie robisz zadnej z powyzszych = lamiesz prawo.[/QUOTE] I narażasz zarówno siebie jak i inne osoby na nieprzyjemności związane z taką zostawioną na trawniku czy chodniku (!!!) kupą. U mnie ostatnio wysyp gówienek na chodnikach, pewnie joraski i inne pseudomaltańczyki nie mogą, bidule, już wchodzić na trawnik, bo zamarznięty (no nózie zmarzną, wiadomo) i walą gdzie stoją, a pańcie się cieszą... :roll:
  23. Wiem, że to niewiele, ale pamiętajcie, że mam namiar na groomerkę na Czubach w Lublinie co tanio obcina bezdomniaki - obcinano u niej mojego pachruścia, spaniela Johnny'ego, Atosa i chyba jeszcze kogoś ;)
  24. Jakie maleństwo śliczne no :loveu: A jak spacerujecie przy takiej jesiennej pogodzie to jak to jest z pudlami? Oprócz wyciągnięcia jakichś liści i patyczków ;) trzeba pudlową sierść myć, suszyć? Czy po prostu się takiego elegancika często kąpie? :)
  25. Nie każdy cavalier kocha wszystko i wszystkich. A nawet jeśli darzy sympatią wielu ludzi to odpowiednio prowadzony i tak najbardziej przywiązuje się do swojego właściciela przecież. A z resztą - myślę, że łatwiej żyć z psem, który darzy obcych sympatią (zwłaszcza jak ktoś dużo podróżuje) niż z psem, który obcych obszczekuje czy straszy zębami, jak są wg psiego rozumku za bardzo natarczywi.
×
×
  • Create New...