Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [B]mamko[/B], a jak wychodzicie, to nie żegnacie się z nim przypadkiem wylewnie? Bo ja zauważyłam, że jak ktoś się roztkliwia nad moją suką przy wyjściu to ona szaleje po parapecie, zrzuca kwiatki, zżera wszystko co spotka i w ogóle, a ja natomiast sobie wypracowałam, że ja się szykuję do wyjścia normalnie, bez żadnego "skradania się", pies leży sobie z miną męczennika oczywiście, ja daję jej garstkę żarcia/ciastek, ew. jakiś "ciumkacz", z hasłem "piesek zostaje, bądź grzeczna" (no wiem, wiem :oops:) po czym zamykam ją w jednym wydzielonym pokoju. Czasem jak Zu ma kryzys to szczeknie w oknie parę razy, ale przestała niszczyć (no chyba, że zostawimy gdzieś na wierzchu gazetę czy siatkę-reklamówkę - wtedy nie ma siły - musi "poczytać" ;)). Przez jakiś czas zostawała też w kennelu (właśnie tym XL sacred_PIRANHII :lol:) i było w porządku. Pies przyzwyczajony do klatki nie traktuje jej jak więzienia - moja suka kocha swój kennel. Zanosi tam wszystkie "skarby", co lepsze kąski specjalnie daję jej właśnie w kennelu :) Jak jest czymś zaniepokojona (u nas jest niestety problem z gośćmi, nad którym w chwili obecnej nie możemy pracować tak, jakbym chciała przez resztę rodziny :roll:) to sama leci do klatki, bo tam się czuje bezpiecznie.
  2. Och, tak, ludzie "dobra rada" są bezcenni :grins: Mnie "dziadek od labradora" wyśmiewał za każdym razem jak wychodziłam z suką na pola na lince, "pani ją spuści, przeż nie ucieknie!", a że wychodziłyśmy tak dość długo, to jak wreszcie mi nerwa poszarpał, to spytałam czy szanowny pan będzie gonił moją sukę jak jej zając pod nogi wyskoczy a ona uzna za stosowne za nim pobiec na koniec świata? Bo że jego labrador by umarł po przebiegnięciu 20m to nie znaczy, że inny pies się nie zerwie i nie poleci w siną dal :razz: "Pan menel" za to, mający schroniskową sukę w typie ONkowatym, na gigantycznych kolcach, kładącą się na ziemi na każde jego podniesienie ręki :(, na mój wrzask, że ma do cholery zabrać w tym momencie psa sprzed nosa mojego (byłyśmy przy ścianie i nie miałyśmy jak uciec a on do nas wesoło podlazł z nastroszoną suką) warknął coś w stylu, że jak szczeka ten mój pies to trzeba mu kolce założyć! Zaproponowałam, żeby sam sobie założył, choć jemu to już pewnie nic nie pomoże :roll: Skąd się biorą tacy "doradzacze"? :niewiem:
  3. [quote name='sacred PIRANHA'] evel co do yorczkow to moj tez prawie czarny hihi [/QUOTE] No tak, tak, ale przy tym nie wygląda jak 11kg zając, nie? :lol: [quote name='Unbelievable']obydwa będą idealne ;) jeden u dziewczyny, która miała kiedyś białego pudla schroniskowego ale jej umarł i teraz tylko takiego chce, a drugi u mojej znajomej która się Bubą od dłuższego czasu interesuje i też ma schroniskowca :)[/QUOTE] Oooo, to może któryś "drugi" domek byłby skłonny zaadoptować innego psiaka niż Bubę i inny pudlocoś by się załapał na super dom? :)
  4. [quote name='Vailet'] niby tak ale mam mało kasy a chcę komplet z rogz'a [smycz i obroża pół zaciskowa] :c a tak bym musiała kupić 2 drogie smycze i obroże.. chce żeby smycz od obroży pasowała tez do szelek C:[/QUOTE] A nie lepiej zamówić gdzieś komplet? Masz spory wybór obecnie (choćby activdog, Dogstyle, taks a na pewno znajdą się też inni polecani producenci "psiej odzieży" ;)) a na pewno będzie taniej niż z rogza. I moim zdaniem porządniej ;)
  5. Jestem w szoku. Widać ja też powinnam uśpić swoją kundlicę, bo na mnie potrafiła swego czasu warknąć, ba, nadal jej się zdarza, jak jest niepewna, sygnalizuje, że coś jest nie w porządku, zębów też kilka razy użyła. Nie kwestionuję przy tym samego faktu uśpienia tej suki - rozumiem, że psy agresywne (o ile rzeczywiście jest to agresja a nie odpowiedzi na idiotyczne ludzkie zaczepki - kto na boga przepycha psa po przejściach na kanapie skoro można to zrobić nawet nie dotykając go palcem?!) należy usypiać, jednak jak mogłaś, Kano, podjąć taką decyzję praktycznie sama? Jak mogłaś...?
  6. [quote name='yamayka']W sklepie interenetowym "pittbull-amstaff" znalazłam takie cóś: [URL]http://www.pitbull-shop.pl/index.php?p324,breakstick-drewniany-z-glowa-psa[/URL] W jakich okolicznościach używa się tego wynalazku...? Wie ktoś?[/QUOTE] Jak się zdejmuje bullowatego z "czegoś". "Cosiem" może być także drugi pies...
  7. [quote name='panbazyl']a moje wiedzą, ze mają szlaban na sępienie. Nie ze mną takie numery. Gości też ostrzegam, ze jak dadza psu przy stole to za szkody potem wyrządzone nie odpowiadam. skutkuje (a mam 3 labradory)[/QUOTE] Ja też ostrzegam i później nie przyjmuję skarg, jak Zuz komuś siedzi na głowie albo ślini skarpetę :evil_lol: [quote name='Obama']Gdyby mój o głodzie siedział cicho z oczyma wielkimi i proszącymi to problemu by nie było.To mnie nie złamie.Ale mój...jęczy,wzdycha,prycha,sapie,stęka,warczy,gulga,bulgota i do teog cofa się przebierając łapami.Cofa,aż dobije zadkiem do przeszkody...następnie wraca do pozycji początkowej i od nowa.Show must go on! :)[/QUOTE] [quote name='ladySwallow']Widać te białe tak mają, bo mój robi identycznie. Do zestawu dochodzi jeszcze głośne przełykanie śliny w momencie, gdy coś łykam i oblizywanie się, gdy coś gryzę :evil_lol: Na szczescie robi tak tylko wtedy, jak dostanie jedzenie po tym, jak my zjemy, albo jak jem jabłko, tudzież sucharki :diabloti:[/QUOTE] Borze szumiący, Zu jest biała! :mdleje: Znaczy, chyba w środku :evil_lol:, ale robi identycznie :roll: [quote name='gops']moja suka zna komende "nie żebraj " wtedy kładzie się i nawet na mnie nie patrzy ;) za to pies to utrapienie zawsze było , potrafił wchodzić na kolana jak się coś jadło , zaczepiał łapą a po kilku takich drapaniach to zwyczajnie nawet bolało , i można było krzyczeć na niego wywalać i tak wracał :lol: dlatego suke od razu zaczełam uczyć takiej przydatnej komendy .[/QUOTE] No Zuz też miewał odpały, ode mnie już nie żebra, a jak się zapomina to mamy komendę "odejdź" i nie ma problemu. Gdyby reszta rodziny jej nie karmiła to by pewnie całkiem przestała, ale cóż... :roll: Ale zgłaszanie się po kolacyjkę to taki śmieszny rytuał, więc tak sobie został i funkcjonuje ;)
  8. [quote name='Unbelievable']ciekawe co dogociocie by powiedziały na to że pudel po wzięciu ze schronu schudł :evil_lol:[/QUOTE] No wiesz?! :mad: Jak mogłaś... :shake: [quote name='chi23']Nie tłumacz się nawet, bo wiemy że nie karmisz biednej Zuzi.. Czekam na plenerowe zdjęcia;)[/QUOTE] Plenerowych nie ma i chwilowo nie będzie, bo choruję sobie porządnie... Znowu :roll: [quote name='*Monia*']Zu mi na tym zdjęciu przypomina Shinę kiedy ja jem jabłko albo ogórka, tylko Shi ma mniej inteligentny wyraz paszczy :diabloti: Ale masz grubego psa :evil_lol:[/QUOTE] No wiem, wiem właśnie. Zastanawiałam się długo, czy Wam pokazać tego grubasa :evil_lol: [quote name='yamayka']Zu jest podobna z wyrazu twarzy do mojej ŚP suczki Gamusi. Te lekko posiwiałe usteczka... :loveu: Plus minka zagłodzonego biedactwa...[/QUOTE] Bardzo dużo widuję psów podobnych do Zu - to chyba jeden z wzorców kundla polskiego ;) [quote name='sacred PIRANHA']gdyby nie mój brak empatii, to już bym się popłakała z tego psiego nieszczęścia...[/QUOTE] Się ciesz, ze nie masz empatii za grosz :diabloti: [quote name='panbazyl']no tak, Zuz chudziak :) Biedactwo. dostaje same gnaty i jakies ochlapy..... paskudna pańcia...[/QUOTE] A jakie zęby czyste się zrobiły przez te ochłapy :loveu: [quote name='zmierzchnica']Ja mam takie cztery błagalne pyski, nie robi to na mnie wrażenia ;) No puchacz z Zu, Luka też teraz tak się zapuściła, widać sroga zima idzie ;)[/QUOTE] Ach, żeby to było bezgłośne :roll: Mam nadzieję, że zima nie będzie aż tak ciężka jak ostatnimi czasy :(
  9. [quote name='omry']Jeszcze się, szczerze nie spotkałam z wyproszeniem mnie ze sklepu jakiegokolwiek z psem na rękach.[/QUOTE] A moja siostra się spotkała, ale moim zdaniem za szybko się poddała, bo co ciekawe, na ogół właściciele psów typu york, maltańczyk, wchodzą nawet do spożywczaków z pupilem pod pachą... Ja bym na jej miejscu wzięła Zuza pod pachę, kupiła, co miała kupić i już... Zupełnie nie rozumiem tej dyskryminacji - jeden może a inny nie, bo...?
  10. Rany, jak ten czas leci... A jeszcze "przed chwilą" Franczesko był dopiero podlotek, Stefa była mikrokluskiem, Emil był tajnym planem Vectry :) Co do lenia to ja się nie dziwię - na jesień to zawsze jakoś tak :roll:
  11. [quote name='Paulina516']Jeśli kopnie, zbliży się z agresywnym psem , przecież będzie musiał za to odpowiedzieć[/QUOTE] Fajnie, a jak jakiś agresor bez właściciela podbiegnie do Twojej suni to kogo pociągniesz do odpowiedzialności? W cuda wierzysz? Poza tym, jeśli zostawiasz psa pod sklepem to nigdy nie wiesz, czy on nie urwie się np. ze smyczy, nie wyjdzie z obroży czy szelek i sam nie podbiegnie do innego psa... A jak nie daj boże zacznie podgryzać jakiegoś ludzia czy zwierza to kłopoty masz jak w banku [B]Ty[/B].
  12. [quote name='Unbelievable']w sumie mogę pudla do treści ogłoszenia wrzucić, nie zaszkodzi ;) a jakieś uwagi mile widziane i[B] wcale się nie obrażę. Chyba[/B] :evil_lol:[/QUOTE] No ja nie wiem, jak jesteś taki zakapior... :roflt: [quote name='Unbelievable']dodałam jeszcze maltańczyka i westika, będzie bardziej chwytliwe :diabloti: szkoda że nie mogę jorczka wcisnąć :([/QUOTE] Uuuu, ja już widziałam takie "jorczki", że Buba by się nadała na pierwszorzędnego przedstawiciela, jakby ją np. ufarbować :evil_lol: Jeden z "jorczków" jest prawie całkiem czarny, wielkości Zu, ma olbrzymie uszy, w tym jedno kłapciate, ogon zakręcony jak świnka i... chyba jeszcze rośnie :lol:
  13. [quote name='Paulina516']ta, a potem za to zapłacić[/QUOTE] A pewnie, lepiej jak jakiś obcy pies próbuje zagryźć naszego albo właśnie nim froteruje chodnik przed sklepem, albo jak jakiś debil wpadnie na super pomysł, żeby pieska kopnąć, bo to takie śmieszne przecież. Po co kusić los? :roll:
  14. [quote name='Unbelievable']też się nad tym zastanawiałam, ale w końcu doszłam do wniosku że to coś innego i może akurat chwyci za serce :diabloti: ale jasne, mogę zmienić jeżeli to faktycznie mocno przeszkadza[/QUOTE] Nie wiem, czy przeszkadza, tak rzuciłam sugestię ;) Ale jeśli ktoś szuka konkretnie pudla to pewnie w wyszukiwarkę wpisuje pudel czy pudel mix ;)
  15. [quote name='Unbelievable']E tam, jeden pies jest to i drugi wejdzie, ona dużo miejsca nie zajmuje :) ma ogłoszenie na trójmiasto.pl (dzięki martasekret!) [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/buba-przekochany-pudlocos-szuka-domu-ogl4342268.html[/url][/QUOTE] Moja droga, bez urazy, ale wydaje mi się, że w ogłoszeniach powinnaś raczej używać takich słów kluczowych jak "pudel mix" zamiast (uroczego co prawda) pudlocosia :lol:
  16. [quote name='rozyczqa']evel czy ja pisze o koncie prwatnym? musi byc podane numer konta oficjalnie , takie konto na ktore maja wyplywac pieniadze dla niego konto schroniska np z dopiskiem ze to na niego na jego dom tymczsdowy lub kogos kto sie tym zajmuje niech zalozy konto przeznaczone tylko dla niego czy to take trudne pojac? jezeli piesz ze kazdy jezeli nchce znajdzie kontakt .. widze ze malo znasz nature ludzka skoro tak piszesz , czlowiek musi miec podane wszystko dokladnie wtedy zwraca uwage na cos.. nikt sie specyjalnie nie bedzie logowal na dogo to raz a dwa jak oglosic i pisac w imieniu jego o pomoc finansowa skoro nic nie wiadomo na jego temat chodzi mi to to by byl podany dokladny adres gdzie przebywa kontakt ze schroniskiem oraz numer konta na jakie mozna wplacic pieniazki dla niego, evel schronisko jest panstwowe wiec nie widze problemu? ze ktos zadzwoni i zapyta o niego,[/QUOTE] Wyobraź sobie, że nie wszystkie schroniska w naszym kraju są państwowe. To raz. Dwa - jak już mówiłam, konto można podać, jeśli jest się FUNDACJĄ, STOWARZYSZENIEM, ORGANIZACJĄ PP - inaczej jak się komuś US dobierze do skóry to może cienko śpiewać (ktoś, nie US ;)). Nasze "dogomaniackie" zbieranie pieniędzy jest w gruncie rzeczy na granicy prawa. Nie wiem, jak inaczej napisać, żeby dotarło? Nikt normalny nie zaryzykuje, podając własne prywatne konto na zbiórkę pieniędzy do publicznej wiadomości.
  17. To chyba dobry znak :) Myślę, że ten cukiereczek nie będzie długo czekać na DS :)
  18. [url]http://i1005.photobucket.com/albums/af178/Cooves/DSC_0232-1.jpg[/url] to vault jakiś? Do frisbee Wam potrzebne to czy o co chodzi? ;) [url]http://i1005.photobucket.com/albums/af178/Cooves/DSC_0235.jpg[/url] to ptak? To samolot? Nie, to SuperPies! Pelerynkę jej dorysuj :evil_lol: [url]http://i1005.photobucket.com/albums/af178/Cooves/KasiaFifka18.jpg[/url] no, no, jaka strzała :cool3:
  19. [quote name='rozyczqa']do wlasciciela watku podaj na pierwszej stronie kontakt z toba czy z kims gdzie on przebywa poniewaz zeby go oglosic lub szukac dla niego pomocy musi byc kontakt na kogos numer konta bo poza dogo tez sa ludzie ktorzy by chetnie pomogli ale musza miec napisane na 1 stronie do kogo sie zwrocic, dane o nim wiec czekamy na to uzupelnienie watku, czesto oglaszacie psa nie podajecie kontaktu szkoda bo jest wlele ludzi ktorzy by chetnie pomogli ale nie maja jak skoro nie ma nic podanego o piesku.. w jednym ze schronisk w Lubelskim ale gdzie dokladnie?[/QUOTE] A jak Ty sobie wyobrażasz, że nagle dziesiątki ludzi zaczną dzwonić do kierownika schronu z zapytaniem o psa? Ty myślisz, że ten człowiek nie ma co robić tylko na telefonie wisieć? Jak ktoś chce znaleźć kontakt to znajdzie - choćby pisząc PW do założycielki wątku. Konta prywatnego nikt publicznie nie poda, bo z tego wynikają określone konsekwencje prawne - prawo do zbiórek mają zdaje się tylko organizacje pożytku publicznego.
  20. [quote name='anna.maria']Nie chce psikać na nie gazem, bo zwierzęta nie powinny płacić za brak odpowiedzialności swoich właścicieli.[/QUOTE] To niestety bardzo przykre, że za głupotę właścicieli mają płacić psy, ale jeśli właściciele to kretyni to może chociaż psy się nauczą, żeby Was unikać, jeśli zarobią kilka razy gazem po oczach. No i pozostają telefony na SM/policję, jak radzi ladySwallow. Wspominałam, że uwielbiam psy, które kumają jasny przekaz? Wracam sobie z młodą ze spaceru późnym wieczorem, jesteśmy prawie pod klatką, widzę jakieś błyszczące ślepia i za chwilę zaczyna do nas szybkim truchtem zmierzać przerośnięty ONek. Zu zaczyna świrować, wić się, stroszyć i przygotowywać do wrzasku, bo owczarkowatych się boi jak diabeł wody święconej, więc wzięłam ją bliżej do siebie, po czym poluzowałam smycz i głośno, stanowczo powiedziałam NIE, zamierzając ją za chwilę albo wziąć na ręce (żadna to radość kotłować się z dwoma psami, z których jeden jest naprawdę duży a drugi mały i rozhisteryzowany), albo nagrodzić, jeśli się wyluzuje. Okazało się, że owczarek chyba też zna znaczenie tego słowa, bo zatrzymał się, zawrócił i poszedł dalej wąchać trawkę a my zwiałyśmy do klatki schodowej. Szlag mnie trafia na te puszczane luzem psy, właściciel to był nie wiem gdzie, bo nawet go widać nie było :roll:
  21. O kurde, to rzeczywiście dziewucha "żywe srebro" się trafiła. Zaciskam kciuki za postępy Gandzi.
  22. [quote name='Żunia']Aira już w domku. Czekali na nią bardzo przejęci państwo z dziećmi i całym " wyposażeniem " potrzebnym psu. Sunia z miejsca polubiła dziewczynki, nowe legowisko zaakceptowała a i karma jej smakowała. Dziś została także wykąpana ( po zabezpieczeniu przed wodą i szamponem szwa ). Kolejny domek okazał się trafiony.[/QUOTE] Przyjemnie czytać, że kolejne futro miało szczęście znaleźć swój dom :)
  23. evel

    Barf

    [quote name='Ewa&Duffel']Ja znam kilka psów, które karmione są mieszanym systemem-rano sucha karma, popołudniu surowe mięso/gnaty, warzywa, owoce, nabiał itp. i jakoś mają się świetnie, sierść piękna i lśniąca, zero problemów żołądkowych, a wyniki badań też idealne. [/QUOTE] Też myślałam, że tak jest ok, dopóki nie miałam porównania z "całkowitym" barfem :) 19 października przeszliśmy na normalny barf, zaczynając od żwaczy. Na dzień dzisiejszy poprawił się psi zapach (dużo mniej sukę "czuć psem"), o niebo poprawił się stan uzębienia i woń z paszczy jest w końcu do zniesienia ;) Za jakiś czas, może na wiosnę, zrobimy badania krwi - ciekawa jestem, jak wyjdą :) Mam jeszcze pytanie - na barfie na ogół nie podaje się raczej suplementów (oprócz naturalnych typu algi, miód, tran), prawda? Bo wcześniej suka brała 2 razy w tygodniu Żuravit i Dolfos Arthrofos Forte i tak się zastanawiam co dalej z tym mam zrobić... Weta nie mam jakiego zapytać, bo jedna wetka twierdzi, że ona niewiele wie o barfie, ale jak psu służy, to chyba może być :) a drugi wet zaczął w nas niemal ciskać gromami jak tylko napomknęłam o kościach drobiowych ;) Edit: Betty, a jak Wasz wet widzi sprawę? Bo ja się kiedyś spotkałam z zaleceniem kastrowania zdrowych psów tak koło 8-10 roku życia, żeby uniknąć problemów na starość. Ja osobiście mam sukę ciachniętą koło 2. r.ż.
  24. [quote name='lilk_a'] nie akceptuję wogóle psów idących luzem z właścicielem , obojętnie jak bardzo by nad nimi panował to psy pozostaną zawsze psami i nie wiadomo do końca co zrobią w danej sytuacji [/QUOTE] Są psy (być może nie jest ich zbyt wiele, ale są), które nie odejdą od właściciela bez pozwolenia, choćby świat się walił. Moja suka ma tak "w trybie pracy" - gdy na łąkach leci do nas inny pies a ja chowam "oprzyrządowanie" (np. piłkę, szarpak, frisbee) i zwalniam psa to Zu owszem, przywita się z przybyszem, nawet czasem z grzeczności przebiegnie się z nim w tę i z powrotem, po czym wraca do mnie, czekając na kolejne zadanie do wykonania a drugi pies przestaje dla niej istnieć. Jak przybysz jest bardzo natrętny to mu suka jeszcze przylutować może, że jej w robocie przeszkadza. Okoliczne psy już przywykły ;)
  25. [quote name='kamilqax95x'] on nie jest mieszańcem dog de bordeaux?[/QUOTE] No właśnie ja też mam takie wrażenie, że ten pyszczek taki trochę bordosiowaty. Bida straszna :(
×
×
  • Create New...