-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
A ja też mogę? Co prawda trochę pracujemy nad tym i ptaszki (bażanty i takie tam) nie powodują już takiego podniecenia, ale sarny czy zające, no, ciut gorzej :roll: Nas wczoraj spotkało coś dziwnego. Rzucił się na nas jakiś pierdek, którego wołał... Pan z balkonu z pierwszego piętra. Jak zaczęłam go odstraszać, z zamiarem wymierzenia mu zdrowego kopniaka, bo ja idę z plecakiem i torbami, obładowana jak osioł, z psem na smyczy i w kagańcu a tu mi doskakuje do łydek jakiś pimpek, to pan zaczął energicznie pokrzykiwać, że pies ma wrócić do domu! Do domu!!! Tylko do tej pory się zastanawiam, miał podskoczyć na piętro czy się teleportować? :hmmmm: Inna sprawa to dzieci (tak z 10, 12 lat?) w parku, piszczące "pieskiiii!" i biegnące w kierunku naszej trójki (dwa YT i moje kundlisko). Cała trójca ominęła dzieci z niesmakiem, a dzieci były rozczarowane ("chyba nas ominęły! :( "). Dziwna sprawa być niewidzialnym :evil_lol:, zawsze myślałam, że najpierw się pyta właściciela czy można głaskać, a nie leci z łapami do obcych zwierzątek, bo pieski. Szał.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Gratulacje za osiągnięcia smarkaczy i stówka dla bulgota! ;) -
Nie wrzucaj, idź w ogóle z takim grubasem, hahaha :evil_lol: Gosia, powiedz mi, czy Ty kąpiesz Miśkową po strzyżeniu? Bo Zu teraz jest mięciutka jak owieczka i nie chcę tego popsuć :evil_lol:
-
5 mieś owczarek niemiecki boi sie wszystkiego/sunia w DT na resocializacji
evel replied to a topic in Strachliwość
Gratulacje, i oby tak dalej! :cool3:- 222 replies
-
Buahahah, pies idiota :D Niestety, wynik starcia niedźwiedzie futro - maszynka 1:0. Będziemy próbować wskrzesić maszynkę, bo inaczej będę musiała Lidce ją przez rok spłacać chyba :evil_lol: Z psami nie było najgorzej, do Ajusia Zu żywiła życzliwą obojętność ;) A suki jak to suki - nie wchodziły sobie w drogę. Dużo gorzej niestety z dziećmi :roll: Piszczące dzieci w jedną i drugą stronę spowodowały, że Zu wydarła jadaczkę oczywiście i tylko się modliłam, żeby nas nie wywalili z pociągu, ale jak jedno z nich przez całą drogę piszczało to stwierdziłam, że nawet jakby mnie wyprosili to ja nie wysiądę, bo jedno szczeknięcie nie ma porównania do dzieciaka piszczącego przez godzinę :diabloti: I albo wysiadamy razem albo wcale :eviltong: Zu jest tak zmęczona przeżyciami, że od wczoraj od 19 zajmuje się głównie spaniem, zmieniając pozycje ;) Scenka rodzajowa sprzed chwili: - Zuza, idziesz na dwór? - Chyba sama se idziesz... [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/3505/sdc11893o.jpg[/IMG] Dostała też od dziewczyn w prezencie flexi (:mad:), więc wczoraj została wypróbowana (flexi, nie Zuza). Jakie to jest fajne urządzenie jak się ma w miarę sterowalnego głosem psa :cool3:
-
Obroża uzdowa, znaczy halti? Bo moim zdaniem to nie jest zbyt fajne na codzienne spacery - halti obejmuje cały czas kufę psa, niektóre psy odbierają to jako ciągłe karcenie. No ale nie wiem, co na to molosy ogólnie ;)
-
[QUOTE=makot'a;19146792]Wszystkiego najlepszego Zu! :knajpa:[/QUOTE] Dziękować. A na zaparcia cuda działa mielone siemię lniane - ja daję zawsze do grzbietów indyczych, bo agresywne są te kości :D I jest wszystko w porządku, a Zu do kolosów nie należy ;) Zu dzisiaj pokazała klasę, mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się co najmniej do jutra ;) Otóż jak wiadomo, każdy pies ma Listę Śmiertelnych Wrogów :evil_lol: A dzisiaj Zu sobie pogalopkowała na boisko, gnana ochotą na piłkołapanie, a ja nie zauważyłam, kiedy nagle zza górki wyłonił się facet z Suką Wrogiem. Suka Wróg generalnie zajmuje się w życiu darciem jadaczki na wszystko, podskakiwaniem na smyczy z rykiem, rozkręcaniem awantur, a pańcio w swoim mniemaniu uspokajając swojego zwierzaczka, pięknie wzmacnia całą tę szopkę :) Zu wyleciała zza górki i jakieś trzy sekundy za późno zorientowałam się, że coś jest nie tak. No i usłyszałam, nie da się ukryć, umarłego by ten jazgot z grobu wyrwał. Więc Zu stanęła i myślała, co ma począć. Nastroszyła się przy tym myśleniu na wszelki wypadek, zarzuciła kitę na plecy i nie wyglądała zbyt przyjaźnie. Po kilku nieskończenie długich sekundach, które w mojej głowie rozciągnęły się do rozmiaru kilku stuleci :evil_lol: mój pies przyfrunął prosto do mnie, mimo okazji do burdy, na którą się już zbiera z półtora roku, bo ta suka zawsze nas zaczepia. W takich chwilach pękam z dumy :loveu: Jest też historyjka o niebieskim jamniku, ale to na fejsie można sobie obczaić :P
-
Jak się ma psa, który może jeść świnki, to nawet bardzo tanio ;) Zuzostwór kończy dzisiaj pięć lat, z tej okazji jutro jedziemy do Zamościa się golić na łysą pałę i integrować z miejscowymi terrierami :evil_lol: Mam nadzieję, że wszyscy przeżyją ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='dziuniek']Sądzę, że jeśli ktoś chce uczestniczyć w zawodach, wystawach i konkursach oczywiście, że powinien mieć psa rodowodowego ([B]z innym to niemożliwe[/B]),[/QUOTE] Jeśli chodzi o zawody np. obedience, agility to spokojnie można startować z kundlem. Psy R=R mogą jednak brać także udział w zawodach o klasie międzynarodowej, mieszańce nie. Więc to nie jest tak jednoznaczny podział ;) -
Im wcześniej przyzwyczaisz psa do kagańca, tym lepiej. Każdy pies niezależnie od rasy powinien umieć nosić kaganiec, bo zawsze może się to przydać - czy u weta czy w komunikacji miejskiej itp. Skoro to szczeniaczek, to może kup lekki plastikowy kaganiec i zachęcając psa smaczkami, pokaż, że kaganiec jest suuuuper fajny? Wsypuj na dno kagańca smaczki tak, żeby pies sam mógł po nie sięgać, wkładając nos do środka, później działaj etapami: na chwileczkę zapinaj, cały czas chwaląc psa, i ściągaj, stopniowo wydłużaj czas, ale na zasadzie - chwilę krócej, chwilę dłużej, znowu chwilę krócej itd. Prawidłowo wprowadzony kaganiec nie jest stresujący, jest dla psa czymś naturalnym i kojarzy się z żarciem i możliwością biegania luzem ;)
-
Szelki takiej konstrukcji jak te różowe Trixie mogą (ale nie muszą oczywiście) obcierać psa pod pachami. Chociaż zależy jaki pies ;) [quote name='xxxx52']Te szeleczki nie sa dobre . Najlepsze sa (nie chodzi mnie o tworzywo ,ale o konstrukcje) ktore maja umocowanie pod szyja i umocowanie pod brzuchem i sa dwa polaczenia.[/QUOTE] Chodzi o guardy? Wcale bym nie powiedziała, że są najlepsze, ale co kto lubi ;)
-
Zajrzałam do albumu... [url]https://lh5.googleusercontent.com/-DHr5E1lXvH8/T8DGIye5MOI/AAAAAAAACMU/HvYCNu27Yh0/s650/09kira.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
evel replied to omry's topic in Foto Blogi
Na takie cwane psy ponoć dobrze jest poświęcić jedną taśmę czy linkę treningową i gdy już piesek ma dobrze opanowane podstawy - odcinać po kawałku :) Wtedy pies wie, że ma coś przyczepione, ale co jakiś czas się linkę skraca i ostatecznie wystarczy sam karabińczyk z kawałeczkiem linki, a w późniejszym etapie pies już wraca nawet jak jest bez niczego ;) -
Hahaha, dobre dobre :D
-
Woooow, a cóż to za kraina? Palmy, plaża, ja też chcę :placz:
-
[quote name='xxxx52']Na wybiegu psy maja sie wybiegac ,nawiazac kontakty socjalne z innymi psami.Po co od razu wzywac Straz Miejska,oni maja inne wazne sprawy na glowie.Co za lapalie.Jezeli wiesz ,ze suczka jest po cieczce ,to nie chodz na wybieg przez pewien czas, prosta sprawa,psy nie beda rajcowane.albo suczke wykastruj nie bedzie problemu.Dlatego wazne sa te kastracje psow jak i suczek. Na wybiegu wyzne jest tylko ,zeby psy nie wchodzily na grzbiet innych psow i nie gryzyly karku ,tj jak nie przewracaly i podgryzaly gardla.Nie stosowaly mobingu.Dlatego kazdy opiekun musi bardzo uwaznie opserwowac przede wszystkim swoje psy i nie dopuszczac do agresji.Wybieg dla psow to wspaniala sprawa dla psow jak i dla ludzi,ale prosze troche byc wyrozumialym i i isc na kompromis.Tych klotni o nic to nie rozumiem[/QUOTE] Suczka jest 8 tygodni po cieczce, czyli DWA MIESIĄCE! To już jest czas ciszy hormonalnej, więc nie ma siły, żeby suka była wtedy aż tak atrakcyjna dla samca, żeby on próbował maniakalnie ją kryć. Dlaczego kejciku ma kastrować swoją sukę? To chyba raczej pan miał problem ze swoim napalonym na wszystko co na drzewo nie ucieka samcem? I to nie jest kłótnia o nic, bo każdy ma prawo skorzystać z psiego wybiegu. Suka (bez cieczki!) też i niekoniecznie musi być gwałcona przez innego psa.
-
[quote name='Martens']Nie chcę zakładać nowego wątku - czy spółdzielnia mieszkaniowa ma prawo regulować, w jaki sposób pies ma być wyprowadzany na spacer na terenie osiedla? Uchwały Rady Miasta nie precyzują w żaden sposób tego, jak mają być wyprowadzane psy; natomiast regulamin spółdzielni wymaga smyczy i kagańca. Nie jest to jakies zamknięte ekskluyzywne osiedle; ot blokowisko jakich wiele, gdzie jakieś 80% psow biega bez smyczy i kagańca.[/QUOTE] Też się nad tym zastanawiam od wczoraj. W książeczce regulaminowej spółdzielni znalazłam zapis, że psy powinny być wyprowadzane na smyczy i w kagańcach. Natomiast Ustawa z UM Lublin mówi wyraźnie, że psy mogą być prowadzone na smyczy LUB w kagańcu, za wyjątkiem ras uznanych za agresywne czy coś w ten deseń. Dla smaczku dodam, że jakieś 90% spotykanych przez nas psów na terenie zarządzanym przez ową spółdzielnię chodzi gołe i wesołe, nawet obroży nie posiadają.
-
[quote name='Besti']Dzisiaj moja Flexi uległa zniszczeniu:placz: Przywiązałam tą smyczą Besti na chwilę do kawałka metalowej konstrukcji [/QUOTE] To już wiesz, dlaczego w instrukcji informują, żeby nie przywiązywać :evil_lol:
-
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-O0nUL2Qb4KU/T7-Q6lxwigI/AAAAAAAABmU/azxpjEw1X88/s640/_5252220.JPG[/url] super! :)
-
I właśnie dlatego możemy tu sobie gdybać, a najfajniej, gdyby sukę obejrzał ktoś kto ma pojęcie o pracy z psami, na żywo :)
-
Ja też nie, bo nie bardzo widzę w tym sens. Moją sukę bym chyba musiała obwiązać łańcuchami, żeby dała się obwąchać z tyłu obcemu psu. Właściwie chciałam się tylko odnieść do naprawy zachowań agresywnych i do tego, że niekoniecznie kolczatka to zło wcielone, a wprowadzona przez specjalistę tylko na czas szkolenia może znacznie przyspieszyć proces i polepszyć efekty.
-
No jak nie Twój? Siłą woli wykopał, w pół sekundy od wyjścia :evil_lol: Swoją drogą u nas na polu są pokopane dziury... na ścieżce. Ja nie wiem, czy właściciele są niedorozwinięci, że nie zwracają uwagi, że ich pies/psy kopią na samym środku ścieżki? Jak się człowiek nie spodziewa to naprawdę można sobie zrobić krzywdę :roll:
-
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
evel replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
Patrząc na ogólny ton Twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie (być może mylne, popraw mnie), że relacja z psem to ciągła walka o pozycję. Na łóżko nie wolno. Jak pies wskakuje komuś na nogę, to nie znaczy, że jest sfrustrowany i próbuje się wyładować, a ma to podtekst walczenia o hierarchię. Jak pies "podskakuje" przewodnikowi to nie oznacza, że przewodnik jest dupa wołowa i albo wymaga od psa za mało, nie stawiając wyraźnych granic, albo wymaga zbyt wiele ale chaotycznie i pies po prostu nie wie o co mu chodzi, tylko pies postanowił zostać alfą. Jasne :roll: Moim skromnym zdaniem relacje między człowiekiem a psem to nie są relacje wilczego stada. Tak po prostu. Pies i człowiek nie działają na zasadzie pary wilków. To chyba każdy logicznie myślący człowiek jest w stanie zrozumieć. Relacje człowieka z psem to wzajemny (!) szacunek, zaufanie. Podporządkowanie psa - jasne, ale na określonych warunkach. Można psu bardzo dużo pozwalać (włazić na meble, przełazić pierwszemu przez drzwi, jeść pierwszemu i ogólnie łamać cały "porządek" założeń teorii dominacji) a mieć super posłusznego, karnego psa. Problemy z psami w ogólnym znaczeniu nie wynikają zwykle z faktu, że pies chce zapanować nad światem. Bo nie chce. Jak się psu pozwala na wszystko a nie wymaga nic to pies zaczyna domagać się coraz więcej i więcej przywilejów, tak jak umie - warcząc, zagarniając przestrzeń, kłapiąc zębami i nie ma w takim zachowaniu nic dziwnego. Nie wynika to jednak z "dominacji" a z braku odpowiedzialnego przewodnika. Taki pies zazwyczaj jest mocno obciążony psychicznie tym, że to on podejmuje decyzje i tak dalej. Dlatego właśnie tak mnie bawi zwalanie wszystkiego na "chęć dominacji". Bo to zazwyczaj wcale nie w psie leży problem, a w człowieku, który nie potrafi czytać tego, co "mówi" mu pies, jest niekonsekwentny, chaotyczny, niejasny, porywczy, ma tendencję do antropomorfizowania psa i do stosowania wobec niego schematów zachowań charakterystycznych dla ludzi a zupełnie niezrozumiałych w oczach psa. Jakoś nie słyszałam o przypadku psa, który "dominuje" w domu, gdzie są jasne, konkretne reguły, do których stosują się wszyscy. Przykładowo - jeśli pies śpi ze mną w łóżku to nie znaczy, że mnie zdominował i uważa siebie za pana i władcę wszechświata, bo na moje polecenie schodzi. Polecam uzupełnienie wiedzy o lektury pisane wg nowoczesnego podejścia do psa, ale nie jakieś poradniki "jak w 100 dni zrobisz ze swojego psa mistrza", bo to o kant potłuc, ale rzetelną wiedzę popartą wiarygodnymi badaniami albo wieloletnią praktyką szkoleniową. Książki takie jak "Sygnały uspokajające" czy książki pani Mrzewińskiej to nie są wyssane z palca banialuki tylko rzetelne pozycje książkowe, które każdy psiarz powinien przeczytać. Bo do mnie kompletnie nie przemawia to, że jak zastosuję parę sztuczek w stylu "przepchnij się pierwszy przez drzwi" to w cudowny sposób odwali za mnie całą pracę nad relacją z moim psem. Dziękuję za uwagę :evil_lol: -
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
evel replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
Chodziło mi bardziej o ten kawałek: [QUOTE]który rozsądny właściciel w ogóle wpuszcza swojego psa na łóżko??[/QUOTE] Bo ja znam mnóstwo właścicieli wpuszczających psy na łóżko i mających z tego tytułu całe zero problemów :) Ale pewnie zostali zdominowani i zepchnięci na koniec hierarchii stadnej, biedaczyska :evil_lol: