Poker
Members-
Posts
84867 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Suka, która przez 11 lat miała "dom"... Riki za TM
Poker replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Domyślam się. -
Suka, która przez 11 lat miała "dom"... Riki za TM
Poker replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Musi być wg przepisów DAROWZINA , a nie datek. Tak czytałam w przepisach. -
Malutkie psie dzieci. Takie zwykłe :( Nutka zostaje z nami :)
Poker replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Biedne maluchy. -
Dziękuję za gratulacje. wnucząt to ja mam siódemeczkę. To prawda. Nana była tak zalękniona ,że nawet nie potrafiła pokazać wszystkich strachów jakie w niej siedzą. Dopiero teraz zaczynają z niej wyłazić , no i nowe zachowania. Dziś na spacerze w parku biegali zaoczni studenci AWF, z 10 osób. Nan mało nie rozpadła się na strzępy tak mocno dygotała. Zaczęła wywijać korkociągi w powietrzu. Dobrze ,że ma szelki i obrożę. Nowych osób nas odwiedzających też bardzo się boi ,z z drugiej strony jest zainteresowana. Wczoraj pierwszy raz zaszczekała w duecie z Loczką. Dziś po raz pierwszy warknęła na pańcia , gdy leżała na legowisku ze smaczkiem ,a on podszedł do niej i chciał ją pogłaskać. Chyba się bała ,że zabierze smaka. Pani z naszego osiedla, która adoptowała Jogusia z dogo zakochała się w Nanie. Miała maślane oczy na jej widok. Oby się zdecydowała na adopcję Nany..Miałaby u niej jak w raju.
-
Malutkie psie dzieci. Takie zwykłe :( Nutka zostaje z nami :)
Poker replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Złap od razu koo i zanieś. -
Malutkie psie dzieci. Takie zwykłe :( Nutka zostaje z nami :)
Poker replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Jeżeli dajesz nasiona siemienia, to nie jest to korzystne. Co innego sam klej. Może daj jej tabletką węgla. Koo z krwią może być z powodu włosogłówki nie mówiąc o wielu innych powodach. -
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Poker replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
trzymam nadal kciuki za aklimatyzację Abi . -
Miło czytać dobre wieści. A Zuzka to faktycznie akrobatka.
-
Dobrze,że sytuacja wyjaśniona. Szkoda tylko niepotrzebnych emocji.
-
rozi , zadzwoń do p.Magdy zanim wywiezie małą. Nie wiadomo kiedy wejdzie na wątek.
-
Może w końcu ktoś sensowny się zgłosi. Chociaż mejl jest trochę dziwny. Ale trzeba dać szansę.
-
themagda, spokojnie. Nikt Ci suni nie zabierze. Nie szalej , bo zaszkodzisz zdrowiu.Przecież rozi nie napisała ,że ktoś Ci zabierze malutką. rozi ma niewyparzony jęzor i nawet jak chce dobrze, to nieraz walnie jak łysy o beton. rozi , a Ty weź się w końcu i ogarnij, i zastanów się zanim coś palniesz. Nie każdy ma taką "delikatną" skórę jak Ty.
-
Idziemy dziś na kontrolne USG. Nana oczyszczała się , ale nie wiem czy dostatecznie. Sunia jest bardzo kochana i muszę odszczekać posądzenie jej o dzikość. Ona faktycznie była zestresowana swoją sytuacją do granic możliwości. Dodatkowo mogła się źle czuć z powodu zaczynającego się poronienia. Nana pozbawia się niektórych lęków za to pojawiają się nowe.Ale dajemy radę. Najważniejsze jest to ,że jest bardzo łagodna. Wczoraj była u mnie koleżanka. Sunia oczywiście cały czas dygotała , ale nie uciekała. Przed wnukiem też nie uciekała. A Loczką i Kicią żyją za pan brat. Na szczęście zaczęła lepiej jeść. Oczywiście mój kochliwy mąż został rażony strzałą Amora i to bardzo dużą.