Ja tak oduczyłam naszego sznaucera od otwierania sobie drzwi. Na klamce kładłam metalowe pokrywki od słoika .Spadały z hałasem jak chciał łapą nacisnąć na klamkę.
Nan z lizaniem jest obłędna. Gdy szykuje psy do spaceru , wpada między nas , wywala się kołami do góry i liże.
Mówię FE, odsuwam się ,ale ona przesuwa się za mną i dalej ozór jej lata. Jest w tym niesamowicie natrętna.
Dziś w parku szła klasa z pobliskiej podstawówki. Dygotki ,zaczęła ciągnąć w stronę domu, nic do niej nie docierało.