Poker
Members-
Posts
84867 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Sunie nie boi się mnie zupełnie , wszystko mogę przy niej zrobić. Chodzi za mną jak cień. Męża też się nie boi. Tak myślałam ,że ona jest jeszcze w okresie burzy hormonalnej , z tym że nie szuka szczeniaka. Jak ją zobaczyłam z maluchem , to leżała odsunięta od niego. Był czysty , więc Nana musiała go wylizać. A potem jak się nie przyssał, to potraktowała go jak rzecz. Na szczęście nie ma pokarmu. Martwię się , bo prawie nie je. Jest ruchliwa, biega po schodach, macha ogonkiem jeszcze w poziomie.Na spacerach ogon pod brzuchem ,ale dziś były i sioo i mala koo. A to wiadomości o czarnulce, która została Balbinką. Cześć ! Przesyłam kilka fotek Balbinki. Bardzo żywa, czysta pieszczoszka. Jest grzeczna, jeszcze nie narozrabiała, żadnych szkód. Koty z wyjątkiem Miśki się jej nie boją. Chyba by się z nimi pobawiła, ale są za stare. Na spacerach też nie ma problemu z napotkanymi kotami. Gorzej z pieskami. Zobaczy psa, skomli, da "buzi" po czym zaczyna warczeć i szczekać. W domu na wchodzących "gości" jeszcze nie szczekała,przyjazna. Pozdrawiamy B. i zwierzyniec Przez telefon koleżanka powiedziała ,że super piesek. Czuję ,że ja bardzo polubiła. Odczekamy do 2 tygodni , sterylka i szukamy domu. Właściwie tą Balbinkę można ogłaszać już. Tylko nie mam dobrych zdjęć. Jest kilka ,ale kiepskiej jakości do ogłoszeń.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Poker replied to ala123's topic in Już w nowym domu
No ok , jak sunia jest zgarnięta po cieczce czy pod jej koniec , to rozumiem ,że termin 10- 14 dni po niej jest najlepszy. Ale w przypadku , gdy tak nie jest to inne terminy są korzystniejsze. -
Nana jest jest jeszcze bardzo bojaźliwa. Dziś pierwszy raz była z nami na spacerze w parku , w którym właściwie mieszkamy. Chodziła zygzakiem ,ale pozwalałam jej na to. Zrobiła nawet sioo. Na widok ludzi i obcych psów ,nawet z daleka, dygotała. Z jedzeniem kiepsko nadal. Trochę się oczyszcza po poronieniu. Zrobiłam jej dziś zastrzyk, nawet nie drgnęła. Ciągle przywiera do podłogi i czołga się tak jak Żabka. Trafiają się nam ostatnio czołgistki. 9.letniego wnuka też się bała. Pracowaliśmy dziś sporo na ogródku korzystając ze słonecznej pogody i psy trochę były z nami. Nana przybiegała do mnie na każde zawołanie. Widać ,że bardzo się przywiązuje do nas i już jest zazdrosna , gdy nasze psy podchodzą się miziać.
-
OSZALEĆ MOŻNA. Czy zrobią sterylkę czy każą rodzić? A co potem z maluchami ?
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Poker replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Zdawało mi się ,że sterylke najbezpieczniej jest robić nie wcześniej niż 1,5 do 2 miesięcy po cieczce. Czyli należy wykonywać ja w przedziale 4 dni ?? Coś mi tu nie gra. -
Nana bardzo nas potrzebuje, chodzi za nami, się przymila. Jednak nowych ludzi bardzo się boi, dygocze i ucieka w kąt. Niestety warczy na nasze futrzaki nawet jak przechodzą obok niej .Szczególnie w pobliżu jej miski jak nawet nie je w tym momencie. Mam nadzieję ,że jej to minie. Ogólnie to słabo je. Gotowane jest be. Chrupki je okraszone mokrym z puszki. Możliwe ,że apetyt ma słaby w związku z jej stanem zdrowotnym. Na razie nie braliśmy jej do parku , jutro spróbujemy. Wybiega na ogródek i po paru minutach wraca do domu.
-
Ile ona ma lat? Bo jak starsza to może być od serca ,a nie przeziębienie.
-
Dusio wypoczywa, nabiera sił. Kochany kiciek. koszt operacji niewiarygodnie niski.
-
poprawiam czarodziejka jakaś czy cóś :) Sunia lepiej, mniej drży, na leżąco i z rączki trochę zjadła. Biega normalnie.Trochę się oczyszcza. Do nas aniołek, liże po rękach. Gorzej do futrzaków. Jak się zbliżają to warczy. Mam nadzieję ,że to tylko przez jej stan. Ale besztam ją słownie za to. Nie pisałam jeszcze ,że ona jest bardzo zgrabna - waży tylko 8,300 kg. Byłam zaskoczona ,bo dawałam na oko ok 10- 11 kg. Jutro idę na kilka godzin na szkolenie. Mąż zostaje na posterunku. Zakochał się w jej oczach.
-
Nie ma to jak kupa szczęścia :)
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Poker replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Wszystko się może zdarzyć GPS też może nie być. -
Mam 8 puszek mięsnych po 800 g. Kilka paczek makaronu. Rozesłałam wici w sprawie ciuchów. Mam też kilka par ciepłych skarpet i bajowe spodnie dresowe, sweterek i polo. Zamierzam kupić mydło, jednorazówki do golenia, piankę. Będę miała bezpłatny transport. Dobrze,że wiem o butach , bo też chciałam kupić. Jeżeli chodzi o dary rzeczowe, to proponowałabym ,żeby ktoś je u Was trzymał i wydawał panu sukcesywnie. Czasem ludzie nie potrafią gospodarować.
-
Dziękuję za myśli. Dopiero teraz mogłam dorwać komp, bo powrocie z sunią musiałam się zająć roczną wnusią. Nana miała usg ,podczas którego była bardzo grzeczna. Na szczęście nie ma więcej płodów. Trudno powiedzieć dlaczego nastąpił przedwczesny poród. W macicy jest dużo pozostałości po ciąży. Dostała antybiotyk przeciw zakażeniu.W czwartek kontrolne USG . Nadal nie je ,ale zrobiła się bardzo milusińska. Niemniej jednak boi się różnych sytuacji i dźwięków. Gonię do pracy. EwaMarta, bardzo dziękuję za troskę o finanse. Właśnie otworzyłam jeden bazarek i zaczęłam robić drugi. Po Żabce zostało mi 125 zł. Za USG i antybiotyk zapłaciłam 87 zł
-
Nie uwierzycie co się stało.Ale po kolei. W nocy jak szliśmy spać ok. 2 zauważyliśmy ,że Nana trzęsie się.Myśleliśmy najpierw ,że ze strachu przed mężem, potem ,że z bólu .Przestała , więc zgasiliśmy światło. Ja prawie całą noc nie spałam , bo wysiadła mi ręka i bardzo bolała. Słyszałam ,że sunia zeszła na dół. Pomyślałam ,że woli tam spać. Rano. ok. 7.30 budzi mnie z dołu mąż ,że Nana urodziła szczeniaka. Pędem na dół. Maluszek już nie żył. Myślę ,że to był ok.5 -6 tygodniowy płód , bo ma niewykształcone uszy i jest malusieńki i łysy . Najwyżej z 12 cm długości , waży nawet nie 10 dkg. Na podłodze są ślady krwi ,ale nie widzę ani śladu łożyska. Pojadę z Naną na położnictwo, żeby zrobili USG czy nie ma więcej płodów i czy nie jest to poronienie zatrzymane. Zastanawiało mnie dlaczego wcześniej chlusnęła z niej krew, a ja myślałam ,że to cieczka. Macałam nawet cycusie i brzusio ,ale nie było śladu ciąży. Teraz już wiem dlaczego ona drżała , nie chciała jeść,burczała na Dolara wieczorem. Biedna malutka, nawet nie pisnęła ,bo bym słyszała. Dobrze ,że tu nas się stało ,a nie w schronie.
-
EwaMarta, no i widzisz? Wasz dom wcale nie jest najlepszy dla Figi.:) Będzie Ci lżej ją oddawać. Tak jak napisałaś, ona potrzebuje dużo zabaw i ruchu.Wkurza ją Twoja geriatria , która na dodatek cierpi przez Figulca. U mnie też tak było z Frygą, która napadała na starutkiego Pokerka . Musimy szanować naszych rezydentów i dlatego bierzemy psy nie większe od Dolarka i nie szczeniaki. Bo nasza cała psio - ludzka rodzina to już geriatria .
-
No i mamy niespodziankę. Nana ma cieczkę ,aż chlusnęło z niej. Kiepsko ze sterylką, trzeba będzie odczekać ,więc już wiem ,że sunia spędzi z nami Sylwestra. Nanusia otwiera się bardzo. Całuje mnie po rękach, dostałam nawet buziaka w policzek. Chodzi już za mną krok w krok. Niestety nie załatwiła się na smyczy na ogródku ,więc ją puściłam ze smyczą ,ale samą. Po paru minutach wróciła pod drzwi i weszła bez problemu. Dostała smaczek w nagrodę. Będą z niej porządne psy. Na zdjęciach z córunią widać różnicę między nimi w zachowaniu. Córcia patrzy z podniesioną głową przed siebie ,a Nana leży przypłaszczona z lękiem w oczach.
-
I ludzie, faktycznie dramat. Kołdra , poduszka , pościel czy ręczniki też się przydadzą? Ma w czym pić i na czym jeść? Ciuchów w tym rozmiarze nie mam. Popytam , może ktoś coś chociaż wymiary pana nietypowe. Czy pan ma jakąś pomoc chociażby z MOPSu? Może on wcale się nie starał o nią i można by go zgłosić? Jeszcze raz przeczytałam wagę i wzrost pana. To są parametry więźnia Oświęcimia !!!! Ten człowiek jest wyniszczony. Tragedia. Jak on ogrzewał dom?