Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84629
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Tycjana jest malutka , więc i kałuże są odpowiednie do jej wielkości. Tyle , że muszę szybko wycierać , bo panele pęcznieją. Malizna drze nadal japkę . Jest głośna jak nie wiem kto i co. Chyba łebek ukręcę. Przy wyprowadzaniu do parku bardzo się boi, momentami dygocze ze strachu szczególnie gdy idziemy przez jezdnię i na dodatek jadą samochody. Nie chcę wtedy brać jej na ręce tylko uspokajam głosem. Właśnie śpi kołami do góry na "swojej" skórzanej kanapie . W następnym tygodniu będę dzwonić , żeby ustalić termin wyjmowania gwoździa.
  2. Fajnie sierść porosła nosek. Nie wiem czy to zdjęcie przekłamuje czy ona ma łyse tylne łapki ?
  3. To na Kraków jest ok z wyjątkiem literówek. No i nie ma wieku dzieci. W tym na Katowice zmieniłabym tytuł na szuka szczęścia. Bo jak jest szczęśliwa , to po co ktoś ma ją adoptować.Po poprawce oprócz literówek będzie też OK. Przydałoby się napisać o sterylizacji , jeżeli jest po niej.
  4. Czytałam ogłoszenie na OLX. Zmieniłabym określenie babinka na np starsza panią. Piszesz , że żadnych poważnych chorób nie ma , więc można pomyśleć , że jakieś ma. I nie pisałabym , że bardzo powarkuje tylko na zawarcie dobrych relacji z psami potrzebuje trochę czasu i jeszcze określiłabym od ilu lat dzieci, np. 10 czy 14.
  5. Muki jest podobny z postury i owłosienia do Pokerka[*]. Uwielbiam fontanny z psiego ogona.
  6. Ta grzybica raczej nie ima się ludzi. Ile Nika ma lat?
  7. A dlaczego trzeba łapę amputować , a nie naprawić? Konsultowałyście jeszcze z innym wetem ?
  8. Fajna suńka. Sunia mojej córki ma na imię Sunia.
  9. Ale ja ją wyprowadzam na ogródek co 1,5 - 2 godziny , nie mówiąc o tym , że przy ładnej pogodzie taras jest otwarty. Ona przesypia w nocy ok . 7 godzin i nie siusia. Ja czasem wychodzę najwyżej do 3 godzin. Tyćka potrafi wrócić z ogródka po godzinie przebywania na nim i zrobić koo w salonie. Z popuszczaniem jest lepiej jak [przestałam ciumkać do niej tylko biorę ją na ręce zdecydowanym ruchem i znoszę na dół. Krokiecik , jak mówi na nią wnuk, jest psem ogrodnika. Gdy któryś pies zbliża się do jej miski to albo warczy albo taranuje go. pewnie myśli , że jest słoniem. Wkurza mnie szczekaniem na wnuka i męża jak wchodzą do pokoju. Nie wiem jak temu zaradzić.
  10. Emocje się rozpalają już nie raz i nie dwa na tym wątku. Każda z Was w jakimś stopniu ma rację. themagda kocha swoje pieski i pomogła im najlepiej jak uznała za stosowne. A że jest nadwrażliwa , to już wiemy nie od dziś. Jaka jest rozi też wiemy. Ma dobre intencje , ale ma kłopot z wyrażeniem ich i wychodzi jak wychodzi. A co do tego , że pomogła wielu psom , to wiadomo. Poza tym, tym razem nie wywlokła rodzinnych spraw themagdy , bo ona sama o nich napisała. Widocznie nie doczytała jak to wyglądało u siostry themagdy . Wcale się nie dziwię ,że niektóre osoby nie mogą się pogodzić z sytuacją w tej hodowli i myślą co zrobić. Zawsze jest dylemat czy chociaż pomóc psom ile się tylko da przekupując złych ludzi czy robić szum wokół sprawy wiedząc , że niczego się nie ugra. Zabierając psy w złym stanie ze schronisk i leczenie , ratowanie ich na dogomanii i nie tylko jest też działaniem na szkodę ogółu psów , bo nie ma działania systemowego. Ale jakoś to akceptujemy. Ratujemy garstkę spośród tysięcy , które zostają bez właściwej pomocy. Nie wiem czy wyraziłam się dostatecznie jasno.
  11. Ona wygląda na swoje lata. Ma posiwiałą buzię. RTG się przyda , ale bez usypiania, którego weci nadużywają .
  12. Śliczna Lusi. Podobna z umaszczenia do Feliksa.
  13. Cała przyjemność po naszej stronie. To jest sukces dr Bieżyńskiego. Bez niego niczego byśmy nie zdziałali. Tyćka była dziś z nami i z suniami na pierwszym spacerku w parku. Na początku bardzo się bała. Ale jak widziała maszerujące Loczkę i Sunię , to je naśladowała. Oczywiście cały czas obserwowała mnie czy nie zniknę. Po pewnym czasie niosłam ją , żeby nie forsować zbytnio łapki. Tyćka jest jeszcze na takim etapie , że jakby się wyrwała na wolność , to by nie reagowała na wołanie i popędziłaby przed siebie. Na ogródku przychodzi na zawołanie , ale wpada do domu. Nie podejdzie do mnie. Zrobiłam jej manicure i pedicure , bo pazurki bardzo jej urosły. Nie miała jak ich ścierać przez ograniczony ruch. Teraz powinno być lepiej, bo już może biegać i robi to chętnie. Nasz wnuk nazywa ją krokiet co nam się podoba i czasem też tak do niej mówimy. Małpiszon jakiś , jak się rozszczeka , to końca nie ma. Najgorsze jest to , że szczeka na pańcia gdy jesteśmy z nią na dole , a on schodzi z góry albo jak wchodzi do domu . Z siusianiem pod siebie ciut lepiej. Ona to robi też z radości i ze wzruszenia , więc już nie ciumkam do niej jak idę po nią , by ją wziąć na ręce. Natomiast w domu leje równo, mimo że jest wypuszczana na ogródek regularnie. Pierwszy raz trafił się nam taki mały szkrab co ma swój niezaprzeczalny urok.
  14. Super wieści jak na początek. Potem będą jeszcze lepsze.
  15. rozi ,a weź daj se spokój. Nie masz co robić po wydaniu Ogórka? To znajdź innego psa i weź pod opiekę. Lepiej spożytkujesz czas. A może na moda na dogo się zgłosisz? Brakuje ich.
  16. Co do tego , by themagda nie brała więcej psów , to zgadzam się w 10000%. A co to rozliczeń, to nie bądź rozi świętsza od papieża . I jak nie możesz czy nie chcesz, to nie pomagaj tym pieskom. Inni będą to robić z chęcią.
×
×
  • Create New...