Nie da się uszczęśliwić psa na siłę. Bo tu gdzie jest, on jest na swój sposób szczęśliwy. Ma" swój dom", swój teren. Czy on zginie czy inaczej umrze ma znaczenie dla osób , które chcą mu pomóc za wszelką cenę. Jest starym psem i stres jaki przeżyje w związku z łapanie, udomawianiem nie jest adekwatny do osiągniętego celu.
Ja bym to zostawiła tu gdzie jest i od czasu do czasu zasiegnelabym języka u właściciela terenu czy nie trzeba w czymś pomóc.