Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84657
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. i tu też cisza. wywiało togaa czy co?
  2. Dostałam mejl od pańci Gusi i tym razem ryczę z radości [B][COLOR=darkred]Witamy!Właśnie wróciliśmy z Gusią ze spaceru. Ta śliczna psinka podbiła nasze serca.Jest bardzo pojętna,już poznaje w którą bramkę należy skręcić aby trafić do domu.Wyraźnie wola mnie aby wyjść na spacer,ale głównie w celach krajoznawczych. Na naszego Czarusia spogląda z życzliwą obojętnością. Jest cichutka,ale zdecydowanie domaga się pieszczot.Dzis odwiedziła nas moja najstarsza córka i oczywiście pokochała Gusię od pierwszego wejrzenia. Staramy się aby Gusi było u nas jak najlepiej i jak najmniej odczuła zmianę domu. Pozdrawiamy serdecznie Dumna Właścicielka Gusi z Rodzinką[/COLOR][/B]
  3. czyli dobrze trafiłam ,że była na wakacjach.Piękne widoki mieliście. Caillou w końcu odpoczęła po całorocznych trudach.
  4. Ja mam osobną szufladę , w której trzymam wszystkie umowy adopcyjne oraz notatnik z telefonami osób z dogo. Ułatwia mi to poszukiwania.
  5. [quote name='Anula']Ja też mam taką nadzieję bo inaczej mojego kochanego Filipunia nikomu nie wydam.Nie ma innej opcji.[/QUOTE] skądś to znam.Trzymam kciuki za ten jeden jedyny.
  6. [quote name='terierfanka']Ulv, ile pali Twoje auto? ustalimy koszt tego transportu i może jakiś bazarek wymyślimy?[/QUOTE] dobry pomysł.
  7. super chłopak, na zdjęciu jak z bajki.
  8. Ja na razie DT mam wolny ,więc dla 1. suni możemy nim być. Co tu zrobić? Jak tu więcej osób zmobilizować do łapania? Są aż tak czujne ,że nie da się ich z tyłu podejść podczas karmienia z przodu? Co za małpki z nich.
  9. Pańcia Gusieńki jak obiecała, tak rano zadzwoniła. Wszystko jest dobrze.Gusia przespała w swoim łóżeczku do 3 rano ,a potem z pańcią w jej łóżku. Domaga się od wszystkich pieszczot , jest grzeczniutka i posłuszna. Na szczęście zjadła wieczorem i rano gotowane jedzonko , które jej zapakowałam na wynos. Sioo i koo na spacerku też było. Z tego wynika ,że llunia w dobrym momencie dla jej psychiki znalazła DS. Pani dziękowała nam za takiego cudownego pieska i liczy na to ,że Gusia spedzi z jej rodziną długie szczęśliwe lata :multi: Niestety była wpadka w postaci sioo na kołdrę. :mad:Ale pani nie była zła.Uważa,że to było ze stresu, bo wzięli Gusię na górę i pewnie to było za dużo wrażeń jak na 1. dzień. My uprzedzaliśmy o takiej możliwości, więc pani nie była zaskoczona. A nam pustawo w domu, nikt nie wskoczył na kołderkę rano popieścić się i nie biegł po schodach jak torpeda. Jeszcze jedna zaleta pojawienia się Gusi u państwa. 16.letni Czaruś dostał energii jak podrostek i pędzi na spacerze ,a ostatnio człapał łapa za łapą. Po prostu dziadek ma obok siebie młódkę i chce się pokazać co to z niego za gieroj. A Gusia traktuje go z góry i z lekceważeniem . Jest dobrze i to dla nas jest miód na serce i największe podziękowanie za nasz trud, motywuje nas do dalszej pomocy. W przypadku Gusieńki to był naprawdę trud. Poślę państwu link do wątku Gusi i poczytają sobie opowieść o życiu malutkiej.
  10. cały czas po cichu zaglądam do Was. Biedny Charli i TY. Tak sobie myślę ,że robienie rezonansu niczego nie wniesie oprócz opróżnienia kieszeni. Czy nawet po postawieniu diagnozy i potrzebie operacji neurochirurgicznej ktoś podejmie się operacji takiego staruszka ze słabym serduszkiem? Wątpię. Więc robienie mu tego badania w narkozie chyba jest bezcelowe. A do kikou można zatelefonować, zazwyczaj odbiera. Trzymajcie się.Gratulacje za Hermesa i nie tylko. Kto finansował "oporządzenie " psa?
  11. tak sobie myślę nad ranem czy nie dałoby radę zarzucić jakieś prześcieradło od tyłu na sunię , gdy będzie jadła z ręki drugiej osoby?
  12. a co Wy takie płaczliwe jesteście? mi też smutno i myślę stale o niej.
  13. to jest straszne co tu piszecie. Czy w przypadku podejrzenia ciąży wet nie może porządnie obejrzeć dziewczyny ? W razie niemożności wykonania sterylki aborcyjnej, która powinna mieć pierwszeństwo, oddzielić sukę na czas okołoporodowy, zostawić 1 szczenię ,a resztę uśpić? co to za kitowy schron i jego pracownicy, którzy nie walczą z rozmnażaniem zwierząt. Nóż sam się w kieszeni otwiera.
  14. a na umowie adopcyjnej nie ma nr telefonu? Ja zawsze na niej piszę.
  15. Faktycznie podobieństwo niesamowite. Tylko chyba umaszczenie troszkę inne.
  16. [quote name='wtatara']szkoda ze mieszkam tak daleko...................[/QUOTE] Ja też załuję, bo mam od dziś wolny DT i mogłabym 1. sunię wziąć.
  17. [quote name='ladySwallow']Znaczy się, żywiony BARFem :)[/QUOTE] a co to ????
  18. Oczywiście jak to ja, niecierpliwiec jestem i już dzwoniłam.Podróż bez problemów, na szczęście mieszkają do 15 minut od nas. Gusia naburczała na dziadka Czarusia, bo chciał sprawdzić jej płeć. Obeszła dom , zapoznała się ze swoim łóżeczkiem , napiła się wody i zaległa na łóżku pańci.Leżą na nim obie i się pieszczą. Pani bardzo dziękowała za zaufanie i obiecała rano dać znać jak przebiegła noc.
  19. I co ? są jakieś wieści?
  20. Będzie dobrze, domek jest OK, byłam na wizycie przedadopcyjnej.
  21. To trzyma kciuki za domek. My mamy identyczną filozofię DT jak Anula. Musimy się trzymać.
  22. [quote name='terierfanka']jedyna pociecha, że szczeniaki raczej znajdują domy... inna kwestia, że nie wiemy jak trafią[/QUOTE] i powiększą ilość psów w Polsce , których i tak jest za dużo.
  23. Chyba faktycznie najlepiej iść do Hali targowej.Z Rynku idź w stronę Katedry , wtedy musisz trafić na Halę na ul. Piaskowej u zbiegu z Nowym Targiem(Urząd Miejski) A co to znaczy pies barfujący ?:crazyeye:
  24. Mnie się nie myli tylko jak zobaczyłam na wątku kora78 , to myślałam ,że sunia ma jechać z Wałbrzycha.
×
×
  • Create New...