Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84648
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. kolejne stare skołatane serduszko uratowane.
  2. Podziwiam za umiejętność robienia ogłoszeń i cierpliwość. Oby przyniosły pożądany efekt czyli w końcu właściwy DS dla drania, słodkiego.
  3. [quote name='wadercia']hm.. wysprzatanie wszystkich psich boksow. Szczoteczka do zebow....[/QUOTE] to by była najlepsza kara, i dodatkowo podawanie psom jeść. Szkoda naszych pieniędzy na opłacanie więzienia dla potworów.
  4. A może jest w ciąży? Koksunia była w ciąży bardzo smutna, dopiero po sterylce aborcyjnej poweselała.
  5. Uważajcie na siebie i psy.Góry są jednak niebezpieczne.
  6. Ona ma po prostu charakter, jak to można wszystkich lubić?
  7. Tekst super, może tylko napisałabym ,że towarzystwo psa/psów, bo koty to 4. łapy ,a dla Bilona to za mało.
  8. Dziś dostałam kolejny mejl z DS Lady. [COLOR=darkred][I]Witam, dziękuję za informacje. Tak myślałam, że Pani jest zajęta ważnym sprawami, jednak przed urlopem ja z kolei "ogarniałam" swoich klientów i nie miałam kiedy usiąść i napisać maila. Otóż już jesteśmy po bardzo udanym urlopie, gdzie sunia miała cudowne 2 tygodnie wolności. Posesja b. duża, a i w gości chodziła gdzie chciała, ponieważ jak wspominałam, Lady to trochę "cyganicha" i lubi wiedzieć, co u kogo słychać. Poza tym kawalerka przychodziła do niej w konkury, więc była bardzo zadowolona. Jeden raz dyskretnie opuściła posesję, kiedy zajęliśmy się gotowaniem obiadu, ale po kilku minutach wołania do nas wróciła bardzo szczęśliwa, ponieważ uwielbiała gonić krowy na łące. Muszę przyznać, że jakiś czas temu uznaliśmy z mężem, że sunia już jest nasza, to znaczy zauważyliśmy, że ona wie, że jest z nami i do nas wraca. Nie znaczy to, że pozwalamy jej na samowolę, po prostu jeśli w lesie odbiegnie, nawet na chwilę, to wraca na gwizdanie itd. Podróż przeszła b. dobrze, bo weterynarz dobrał jej dobre tabletki przeciwwymiotne i było ok. Jest bardzo spokojna. Lady musiała oswoić się z jeziorem, którego na początku się bała, ale potem wchodziła już dość głęboko, aby bawić się patykiem. Jednak sunia nie pływa, jedynie skacze jak zając, kiedy traci grunt pod nogami. Na tych wakacjach oswajała się z wieloma nowymi rzeczami. Fajne z nią jest to, że można jechać razem na wycieczkę (np. do "wilczego szańca), ponieważ ona jest b. socjalna i przyjazna, więc nie sprawia żadnego kłopotu wśród obcych ludzi i nowym miejscu. Co do fryzjera, to oczywiście była w kagańcu, do którego oswoiliśmy ją wcześniej i wszystko poszło gładko, ale pazurów nie pozwoliła sobie obciąć. Oczywiście bała się, ale mąż był z nią, a fryzjerka przez lata strzygła Denwerka, więc powoli się udało. Jednak Lady była przez kilka dni na nas obrażona, że tak krótko ją obcięliśmy i okazywała nam to wprost, lekceważąc nas na spacerach. Lady jest jest b. inteligentnym psem, który chyba pierwszy raz widzi "elektrycznego pastucha", pod który dyskretnie przepełza, żeby pogonić krowy, bo ją to bawi, a potem krowy ją, a ona pod przewodem z powrotem, bo wie że krowa nie przejdzie. Krótko mówiąc jest łobuzem, ale to nam się podoba. Raz zdarzyła się na wakacjach dziwna historia, kiedy spała spokojnie obok mnie na kanapie, nagle podniosła głowę i zaczęła się jak by dusić, czy kaszleć, ja zaczęłam ją głaskać (Denwerkowi też się takie rzeczy zdarzały i pomagało przytulenie) i wtedy mnie ugryzła w rękę trochę. Schowała się zaraz pod łózko i nie wychodziła, więc sądzę że gdzieś tam nadal ma złe skojarzenia, bo to był normalny spokojny wieczór. Na pewno będziemy korzystać jeszcze z pomocy behawiorysty z uwagi na te historie, agresje do ludzi, którzy chcą wejść do naszego domu (od niedawna) oraz chcę przećwiczyć z nią kontakty z małymi dziećmi (teraz są ok.), ponieważ mam nadzieję, że sunia będzie z nami długo, a prędzej czy później pojawią się wnuki, więc chciałabym żeby było ok. Ogólnie zdrowie suni dopisuje, ale nie je dużo. Męża uwielbia, ja mogę być do miziania. Zdjęcia doślę, dzięki pomocy męża, ponieważ komputer jest moim narzędziem pracy, ale ja nie umiem "przerzucić" zdjęć z aparatu na komputer. Serdecznie pozdrawiamy Państwa i ferajnę.[/I][/COLOR] Jaka jestem szczęśliwa. Opłacało się być pogryzioną.
  9. i co u małej?
  10. Niesamowite ,że tak szybko.Oby tylko dobrze trafił.
  11. Pani ma dzwonić po powrocie męża czyli jutro i wtedy się umówimy . A Gusia zrobiła się wielką pieszczochą .Od kilku dni nastąpiła w jej zachowaniu gwałtowna zmiana na PLUS. Na pieszczoty jest wręcz zachłanna. Nie popuści nikomu, każdy musi ją pomiziać. W łóżku wręcz wariuje, skacze po mnie ,. wywala się kołami do góry, całuje mnie. Zaczyna się zachowywać jak na prawdziwego domowego psa przystało.
  12. Ja też zaglądam ,ale jak widać nic nowego się nie dzieje.
  13. [quote name='Zofija']napisałam taki tekst: [CENTER][CENTER][B][FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]PRZEŚLICZNY [B][COLOR=red]KUDŁATY[/COLOR][/B] –KANON –SZUKA DOMU.[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3][B][COLOR=red]KAKNO[/COLOR][/B] [B]MA OKOŁO ROCZKU[/B]. JEST [B]PRZEŚLICZNYM [B][COLOR=red]KUDŁATYM [/COLOR][/B] PIESKIEM ,[/B] W TYPIE OWCZARKA NIZINNEGO. [/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]BARDZO ŹLE ZNOSI [B][COLOR=red]POOBYT [/COLOR][/B]W SCHRONISKU. [B][COLOR=red]JEST PIESKIEM SPOKOJNYM, WYCOFANYM I BARDZO SMUTNYM[/COLOR][/B]. DOGADUJE SIĘ Z INNYMI TOWARZYSZAMI W KOJCU, POZOSTAJE RACZEJ NA UBOCZU.[/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]PILNIE SZUKAMY DLA NIEGO DOMU, GDZIE WRÓCI DO RÓWNOWAGI, ODZYSKA PEWNOŚĆ I WIARĘ [B][COLOR=red]W CZŁOWIEKA [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]OSOBY ZAINTERESOWANE ADOPCJĄ KANONKA PROSIMY O KONTAKT:[/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]Fundacja dla Zwierząt i Środowiska „Lepszy Świat”[/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3]Tel. : 508-063-271 e-mail: [email][email protected][/email][/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/CENTER][/CENTER][/QUOTE] drobne literówki Troszkę bym zmieniła, wpiszę propozycje na czerwono.
  14. ja też się zapisuję. Moje kochane kudłaciatko.
  15. cudna jest ,a może jednak się zgubiła? Ciągle naiwna jestem, ale trochę właścicieli się odnajduje. Ona jest szczeniorkiem , więc poszła za dobrą duszą , jeszcze nie boi się ludzi.
  16. Przyszła pani Gusi zadzwoniła teraz z prośbą o przesunięcie wizyty na środę , czwartek , ponieważ jej mąż wraca ze skróconego urlopu we wtorek. Powiedziała ,że biorą Gusię na 100%. Jestem dobrej myśli. Jeżeli Zuzia nie znajdzie do tej pory domku, to ją weźmiemy do DT tylko dziewczynka będzie musiała chwilkę poczekać.
  17. Pani zadzwoniła teraz z prośbą o przesunięcie wizyty na środę , czwartek , ponieważ jej mąż wraca ze skróconego urlopu we wtorek. Powiedziała ,że biorą Gusię na 100%. Przejęta wizytą zaczęła sprzątać mieszkanie. Pani jest anglistką i pracuje na uczelni. Jestem dobrej myśli.
  18. A może ma pchły ? Biegał przecież na randki do wiejskich psów.
  19. śliczny spryciarz z niego.Wygląda na sporawego psiaka. Na drugi raz niech mąż zaprosi ihabe na bieg przy rowerku ;), zobaczy jak to fajnie :eviltong:
  20. Rewelacyjny brzdąc. Rasowiak :evil_lol:
  21. jeżeli Gusia pójdzie do DS w niedzielę,to możemy sunię przyjąć do DT pod warunkiem ,że nie zje kotów . Chyba ,że znajdzie szybciej bliżej domek. Alergia na psy u niemowląt jest naprawdę rzadkim zjawiskiem.
  22. W głowie się nie mieści. Jak on się tam znalazł ? Jeżeli wzięli go normalni ludzie, to by go szukali.Może ktoś chciał w taki " oryginalny" sposób uśmiercić? A dziewczyny były niezwykle dzielne i chwała im za determinację z jaką walczyły o psie życie.
  23. [quote name='togaa']Raczej spłynęli.... [B]Iwonka[/B] ledwo żywa, woda wdarła sie na posesję. Ratowała przerażone koty . Piwnica zalana. . Całą noc nie spała ... Mam nadzieje że teraz już u Niej nie pada . Koszmar ![/QUOTE] A niech to , biedactwa. Mam nadzieję ,że nie ponieśli większych strat i wszystkie kicie i reszta towarzystwa cała. Myśmy przeżyli osobiście powódź w 1997 roku. BRRRR, więcej bym nie chciała.
  24. Ostatni wpis o Olafku sprzed 2. miesięcy, ciekawe co malucha ? Ja też już 3 lata wpłacam po 20 zł miesięcznie.
  25. To może z niej wodołaz? A ja przyszłam podzielić się wiadomością ,że był bardzo sensowny telefon w sprawie Gusi.Ide jutro na wizytę PA.Może i na Kropencję wkrótce przyjedzie pora.
×
×
  • Create New...