Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15132
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Tinka choruje. Nie zjadła nic w czwartek, w piątek podobnie. Nie zmartwiłam się tym specjalnie, bo już nieraz tak bywało. Ale w sobotę dalej nie jadła, a wieczorem zaczęła się biegunka, do tego takie wodniste, żółte, spienione wymioty. Takie wymioty miała już dziesiątki razy i wetka tłumaczyła to tym, że jak jest pusty żołądek, to wydzielają się kwasy i to stąd właśnie. Przy tym Tinkę wyraźnie coś boli w środku, bo niechętnie chodzi, ma trudności zwłaszcza w wejściu po schodach. Dodatkowo, od niedawna wylizuje sobie brzuch, wyrywając przy tym kępki sierści. Ponieważ biegunka i te wymioty + niejedzenie utrzymywały się również w niedzielę i dzisiaj, więc byłyśmy u weta. Na szczęście gabinet jest tutaj bliziutko, dosłownie 2 min. drogi. Wet pooglądał Tinę, dał trzy zastrzyki, w tym jeden to antybiotyk o przedłużonym działaniu. Pozostałe dwa - nie wiem, bo byłam tak przejęta, że nie zapytałam. Wiem tylko, że jeden z leków mógł zadziałać moczopędnie (ale jak na razie nie zadziałał w ten sposób). Guzki, które Tina miała wycinane zaraz po przyjeździe do mnie, a które w niedługim czasie odrosły w identyczny sposób, teraz, jak się okazuje, rozrosły się i wet powiedział, że mogą jej przeszkadzać. Obawiam się, że te guzki mogły rozróść się wewnątrz i uciskają na jakiś narząd i dlatego Tince trudno jest chodzić. Tylko że te wszystkie objawy wystąpiły nagle, w ciągu ostatniego tygodnia, jeszcze niedawno zjadała z apetytem całą miskę i żwawo uciekała przez trzy ulice. U Tinki najgorsze jest to, że ja nigdy do końca nie wiem czy coś naprawdę ją boli, czy jest to tylko nowy przejaw histerii. Ale tym razem objawy są na tyle oczywiste, że o histerii nie może być mowy. Na razie jest podejrzenie bakeryjnego zapalenia jelit. W środę mamy się zgłosić na badanie krwi i pewnie następne zastrzyki. A Tinka dzisiaj wieczorem nadal nic nie zjadła, podsuwałam jej samo mięsko, szyneczkę - odwracała głowę. I nie chciała też pić. A wet pytał się, czy pije, powiedziałam, że tak, bo do tej pory piła, a dzisiaj po przyjściu z lecznicy stała tylko nad miską z wodą, ale nie napiła się. Nie pozostaje nic, jak poczekać na wyniki badania krwi, wtedy coś więcej będzie wiadomo.
  2. Zenuś jest śliczny, ma taki oryginalny, przedłużony włos :loveu: Chyba jedyną jego "wadą" jest to, iż nie jest już młodziakiem...
  3. Ja też zaglądam i zawsze z przyjemnością oglądam śliczne fotki :-)
  4. [quote name='terra']Bardzo dziękuję za zaproszenie:loveu: W moim wypadku to nie takie proste, bo sfora u mnie duża (8 ogonków ;)) i nie ma jak ich zostawić na dłużej. [/quote] U mnie sytuacja identyczna, ogonków wprawdzie nie 8 tylko 6, ale ja też nie mam ich z kim zostawić:shake:, jestem z nimi zupełnie sama. A tak chętnie bym się z Wami spotkała :loveu:
  5. Bardzo, bardzo się cieszę, że już choć trochę, ale jest lepiej. To oznacza, że Kacperek zbiera siły. Do tego nowe leki, no i fantastyczna opieka:loveu:. Wierzę, że będzie dobrze, musi być!!!
  6. U mnie, na szczęście, żaden z psów nie jest zainteresowany kuwetą. Natomiast te "panierowane kotleciki" uwielbiał szczeniak, którego miałam swego czasu na DT.
  7. U nas wszystko w porządku, Cofi zdrowy, apetyt ma największy z wszystkich kotów, chociaż po nim tego nie specjalnie widać. Ten mały złodziejaszek podkrada nawet jedzenie w kuchni i wylizuje garnki i patelnie :evil_lol: Problemów jednak żadnych nie sprawia, z kotami świetnie się dogaduje, ustawił się w hierarchii na samym końcu, nigdy nie wszczyna awantur, zawsze ustępuje pozostałym kotom, nawet przy misce. Co nie przeszkadza mu dalej prowokować Teosia do kocich zapasów, ale to tylko i wyłącznie zabawa.Z psami jest w tak dobrej komitywie, że obwąchuje im łapy, a tak się Vegi przestraszył na początku, pamiętam, jak biło mu serduszko jak ją zobaczył pierwszy raz. Fotek niestety nie mam, bo nie mam aparatu, ale poproszę syna, żeby przy okazji zrobił i przesłał link do zjdęcia, to wstawię. Pozdrawiamy serdecznie:)
  8. Bunieczka ślicznie ostrzyżona :loveu: Ja Tinę strzygę sama, ale efekt oczywiście nie taki sam. Moje koty na szczęście nie robią problemu ze żwirku, a używam Benka lawendowego. Silikonowego nigdy nie próbowałam, ale wiem, że nie wszystkie koty go tolerują.
  9. Każdy by tak chciał ;)
  10. No to czekamy na fotkę ostrzyżonej Bunieczki :-)
  11. Śledzę z niepokojem wątek, ale wszystko co mogę zrobić, to dalej trzymać kciuki :kciuki: Walcz koteńku, walcz z tym paskudnym choróbskiem!!!
  12. Ale malizny:roll: W schronisku ich los byłby bardzo niepewny :shake:
  13. [quote name='EVA2406'] Kacperek zjadł przed chwilą małą kolację, dostał leki, dał sobie nawet przemyć zaklejone oczęta, zrobil małego koopala ( na poduszeczce ;)) i mówi Cioteczkom: dobranoc.[/quote] Wygląda na to, że idzie ku dobremu :-) Tak trzymaj Kacperku!!!
  14. Bardzo ładnie Frodzio wyszedł na tym zdjęciu :loveu: Fotogeniczny z niego chłopak:loveu:
  15. To cudownie :multi::multi::multi:
  16. Jak się tym maluszkiem nie zajmie, to co z nim biedakiem będzie:placz:
  17. Trzymam kciuki za koteczka, oby szybciutko udało mu się zebrać siły:thumbs:
  18. Kto ma pszczoły, ten ma miód, kto ma (tu sobie można wstawić do woli), ten ma....(tu sobie można dośpiewać) :evil_lol:
  19. Ale co się dzieje? Ma biegunkę? U mnie też wieczne problemy z koopami, a najgorsze, że do najbliższej trawki spory kawałek :placz:Przy tym konsystencja nie ułatwia sprzątania:placz:
  20. Przydałby się domek z ogrodem, można by wypuścić Rexiulka i po kłopocie, ale to tylko marzenie ... moje zresztą też...
  21. To świetnie, że Gama już w swoim domku:multi: Oby się szybciutko zaaklimatyzowała!
  22. Zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt Wielkiej Nocy :)
  23. Zdrowych, spokojnych, zielonych - wiosną, kolorowych - pisankami, pogodnych - słonkiem na niebie i w duszy Świąt Wielkiej Nocy :):):)
  24. Przyłączam się do serdecznych życzeń :) Oby chociaż w Święta udało się trochę pożyć na zwolnionych obrotach :)
×
×
  • Create New...