Nie zawsze tak jest. Mój aktualny, 8-letni kotek, też zgarnięty zimą z ulicy (ale na pewno był kiedyś kotkiem domowym) ma niestety tendencję do wychodzenia. Już jak wkładam buty, to stoi przy drzwiach. Każde moje wyjście i wejście do domu, to stres. Kilka razy się wymknął na klatkę schodową. Stoi wtedy przy barierkach i patrzy w dół. A barierki są na tyle szerokie, że może spaść na sam dół, strach pomyśleć jaki byłby skutek. To jest mój siódmy kotek, żaden poprzedni tak nie robił.