Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15132
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Myślę, że towarzystwo do kanapy się przyzwyczai. Nie będzie innej, to będzie musiała być TA ;)
  2. Wiadomo, że teraz wysyp maluchów, ale z Pysią jest naprawdę źle :-(
  3. Przyjechała kanapa :multi: Czy równie duża i wygodna jak poprzednia?
  4. Muszę zmierzyć mojego Kofika - on też tak się wyciąga na wersalce i jest wtedy taaaki dłuuuugi :)
  5. Czy ktoś może pomóc Pysi? Ona tam nie przeżyje :placz:
  6. Biedactwo :placz: Niestety nie mogę w obecnej sytuacji pomóc:shake:
  7. Serdeczne życzenia - zdrowia, pomyślności wszelkiej, wszystkiego tego, czego Ty byś sobie Elu życzyła :calus::Rose::tort::new-bday:
  8. :megagrin: :megagrin: :megagrin: Wiedźma to zawsze coś wypatrzy :evil_lol:
  9. Koteczka jak cukiereczek:loveu: I ten różowy nosek i łapusie! Śliczności:loveu:
  10. [quote=malawaszka; moze w koncu Dyziulec nauczy sie trafiac do duwety :kciuki:[/quote] Też myślę, że Dyzio w końcu zaskoczy, gdzie powinno się załatwiać takie sprawy ;)
  11. [quote name='wisela1']Jakiś obrządek, tradycja, nawyk... Znowu Dyziulec skorzystał z drapaczka i...nalał w tym samym miejscu na panele....[/quote] To faktycznie wygląda na jakiś obrządek:evil_lol: Nie mam pomysłu jak sprytnie go od tego oduczyć:shake: A Koksik pokazuje coraz to nowe umiejętności :-o Do cyrku z łobuzem, niech zarabia na szyneczkę :mad:;)
  12. Rutki nie znałam, ale z tego co piszesz, to faktycznie była artystka :evil_lol: Ja miałam trochę podobna przygodę - jakiś czas temu miałam na DT 6-miesięczną parkę (dziczki w trakcie oswajania). Mieszkały w drugim pokoju, niemal pustym po wyprowadzce moich młodych. Chyba już na drugi dzień koteczka "zniknęła". Odsunęłam wersalkę (tam dotychczas siedziała), otworzyłam wersalkę, wzięłam latarkę i zaglądnęłam [B]za[/B] regał, wzięłam drabinę i zaglądnęłam [B]na [/B]regał - nie ma. Zdemontowałam konstrukcję z desek, którymi zablokowałam piec kaflowy, bo może się jednak prześlizgnęła i siedzi za piecem - też nie ma. Odsunęłam szafkę - ostatni mebel jaki był - NIE MA! Myślę sobie: No tak, dać babie kota, to go po jednym dniu zgubi :placz: Przez cały dzień wchodziłam co chwilę do pokoju z nadzieją, że kotka skądyś wyjdzie. Ale nie wyszła. I wtedy zaświtała mi myśl: A jak ta szafka wygląda od tyłu? Bo od przodu obudową miała do samej podłogi. Odsunęłam więc szafkę i faktycznie, z tyłu był mały prześwit - koteczka siedziała w obudowie szafki!:evil_lol:
  13. A to żartowniś jeden :evil_lol: Ale się strachu najedliście, wyobrażam sobie Ja kiedyś tak szukałam Kastorka - okazało się, że wskoczył do pustego, po wyjęciu pościeli, kosza wiklinowego i pokrywa się za nim zamknęła. Też wtedy obszukałam wszystkie kąty, szafy, szafki i już chciałam szukać na klatce schodowej, kiedy przypomniałam sobie, że ścielone było łóżko, a więc kosz był otwierany. Kastor przesiedział tam dobre 2 godziny i w ogóle się nie odzywał, a ja go przecież, z coraz większą paniką w głosie, cały czas wołałam. Milkę też niejednokrotnie przyszło mi szukać... Te koty to mają jakąś zadziwiającą zdolność "znikania" :evil_lol:
  14. To zdjęcie Dyzia przy balkonie jest prześliczne - on NAPRAWDĘ pozuje!
  15. Teraz sezon na kociaki, ale może ktoś jednak woli ułożoną, starszą damę?
  16. U mnie też zwierzaki całą noc przespały, jedynie Kofik trochę biegał i tuptał. Vega nawet nie przyszła do pokoju, tylko całą noc przespała w kuchni na swoim dywaniku, w tej samej pozycji. Aż się przestraszyłam, czy jeszcze żyje, bo się w ogóle nie ruszała. Pogłaskałam, dotknęłam nochala - żyje. Chyba ta burzowa pogoda tak zwala wszystkich z nóg.
  17. [quote name='wisela1'].. Nie wyjaśnionym pozostaje jak tego dokonał, bo lampa PRZYKRĘCANA...[/quote] To proste - wziął śrubokręt i odkręcił ;) Oj, zdolny z niego chłopak, zdolny niebywale :evil_lol: A Dyzio pomalutku do przodu :loveu:
  18. Mój Teoś też lubi nasiusiać do miski Vegi, ale nie pełnej, tylko pustej. Wie, że mu tego nie wolno i ucieka wtedy co sił w nogach. Nasiusiał mi też do plastikowej miski na parapecie okna w kuchni, gdzie były jabłka. Jabłka wyrzuciłam, miskę umyłam, ale już jej tam nie postawiłam, żeby nie kusiła. Zdarza mu się też podsikiwać inne miejsca - drzwi wejściowe, buty, tak jakby znaczył, a przecież był wykastrowany w wieku 6 miesięcy i tego odruchu jeszcze nie miał. Żaden inny mój kot tego nie robi, tylko Teoś.
  19. Jak dzisiaj Dyziulek, dalej zastraszony i obolały?
  20. Dlaczego nikt jej nie chce???
  21. Tak, Franciszek Klimek pisze przepiękne wiersze o kotach.
  22. [quote name='wisela1']Ela, nie wmówisz mi ze można mieć MNIEJSZY metraż od mojego....[/quote] Mniejszy nie jest, tylko zagracony. Za to łazienkę mam mniejszą od Twojej:eviltong:
×
×
  • Create New...