To nie ja wybrałam Vegę:oops: To mój starszy syn, Tomek. Spodobała mu się, bo duża, w typie ON-ka i ruda (w domu był już terier irlandzki, więc kolorystycznie pasowali do siebie;)). Vega (w schronisku Kama), mimo że już 5 miesięcy tam była, nie została jeszcze zaszczepiona na wściekliznę (nie wiem jak to się stało!), więc nie można jej było wziąć od razu. W tym momencie, ja chciałam wziąć jakąkolwiek inną sunię, ale Tomek się uparł. Mieliśmy przyjść za tydzień, ale okazało się, że jeszcze trwa kwarantanna. Chyba dopiero po dwóch tygodniach była do odbioru. Cały ten czas baliśmy się, że ktoś nas wyprzedzi, że przyjdziemy, a jej już nie będzie. Ale była:loveu: