Mój Teoś też lubi nasiusiać do miski Vegi, ale nie pełnej, tylko pustej. Wie, że mu tego nie wolno i ucieka wtedy co sił w nogach. Nasiusiał mi też do plastikowej miski na parapecie okna w kuchni, gdzie były jabłka. Jabłka wyrzuciłam, miskę umyłam, ale już jej tam nie postawiłam, żeby nie kusiła. Zdarza mu się też podsikiwać inne miejsca - drzwi wejściowe, buty, tak jakby znaczył, a przecież był wykastrowany w wieku 6 miesięcy i tego odruchu jeszcze nie miał. Żaden inny mój kot tego nie robi, tylko Teoś.