Evas, dopiero teraz do mnie dotarło, że Figunia już była kiedyś wysterylizowana. Zaczęłam od maila, nie od postu i nic na ten temat nie wiedziałam. Trzymajcie się zdrowo i cieplutko.
Cieszę się ogromnie, że Rudi ma już domek, swój, na zawsze.
Pati, z warunkami to u mnie nie jest tak cudownie, ale napisz coś więcej o Laluni, może jakieś zdjęcie wyślesz.
Najważniejsze, że Rudi ma już swoje miejsce na ziemi.
Ja też mam nadzieję, że test Rudi + koty wypadnie pomyślnie. Dziewczyny sprawdźcie to szybciutko. Potem już tylko transport. Co do kotów, to mam ich trzy, jest też duża starsza suczka, ale z nią nie będzie problemów, jest bardzo łagodna i przyjazna.