Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nie mam pojęcia, ile to będzie kosztować, za kąpiel i kompletne rozczesanie owczarki długowłosej wzięli 120 zł, a to malutka sunia. Też nie widziałabym sensu w strzyżeniu suni, bo dla mnie takie futerko jest najlepszą ochroną i ozdobą. Co do taksówki, to myślę, że nie dużo, bo mama ma znajomego taksówkarza, który ją wszędzie wozi, więc liczy jej taniej, niż normalnie. Mogę dziś przekazać mamie, zeby zapytała. Sunia oczywiście nie będzie w budzie. Na początek będzie w moim mieszkaniu na piętrze, jak wszystko ze zdrowiem będzie ok, to mama weźmie ją do siebie na dół. Tolu, dopasujcie proszę dokładnie szeleczki, bo mama musi od razu wychodzić z sunią na smyczy.
  2. Też się z tego bardzo cieszę. Smutno było mi, że żaden nie miał opuścić schroniska. Z niej się cieszę podwójnie, bo takie szpicowate miałam od dzieciństwa. To mój ukochany typ i charakter psa.
  3. Już myślałam, że porobię Tani dziś zdjecia, a tu całe przedpołudnie załatwianie transportu dla szpicki, a teraz korygowanie udostępniannej błednej zbiórki na Lindę. Jeszcze dziś wysyłam kociaki do nowego DT i musze im wszystko przygotować. Myslałam, że ten tydzień bedzie lżejszy, ale jak widać, wiele się nie polepszyło.
  4. Niestety, tylko wtedy były we Wrocławiu. Chodzi o to, że stale jeżdżą na wystawy w różnych miejscowościach, więc mozna ogłaszać psiaki na te miasta, gdzie mają jechać. Za niedługo jadą na Kielce, ale wiadomo, że tam nie jest przyjazny adopcjom rejon, bo co stacja benzynowa, to jakiś bezdomny pies czy kot. Nie mam jak zrobić suni zdjeć, musi być tylko to, co uda się jutro Toli zrobić. Sunia zostaje u mamy, a mama nie ma internetu, ma stary telefon. Ja mieszkam 60 km od Katowic, gdzie suńka będzie. Chyba, ze znajdzie się ktoś z okolicy Katowic, Sosnowca, kto podskoczy na Dąbrówkę Małą do mamy zrobić zdjęcia. Byłoby super jak już będzie miała swój wątek, poszukac kogoś z okolicy, kto mógłby ją dowieźć do groomera. Mama nie da rady jej wykapać i wyczesać te filce, ma 71 lat i problemy z sercem, więc nie ma mowy o siłowaniu się z wypłoszonym psem w wannie. W dzielnicy obok jest zakład szkolenia, gdzie fryzjerka zrobiła Limbę na bóstwo, mogę sunię umówić. Jesli nikt się nie odezwie, to trudno, jakoś dotrzyma. Najważniejsze, że sunia już bezpieczna będzie. Tym bardziej, że to jedyna opcja transportu dla niej, bo żaden inny pies nie wyjeżdża ze schroniska.
  5. Dzięki Ewu udało się w końcu znznaleźć osobę z Mikołowa, która sunię odbierze i dowiezie w zależności od godziny albo do mojej mamy, albo do siebie, gdzie my ją odbierzemy. Jestem wykończona tą akcją. Sunia ponoć jest określona na 4 lata. Anula, Bogusik, super, że się nią zaopiekujecie. Jak dziewczyna przyjedzie, to trzeba szukać transportu do hoteliku, zeby już był ogarnięty, a nie tak, jak ten jutrzejszy. Mam nadzieję, że mama sobie poradzi z nią. Ponoć ze strachu kłapie ząbkami i ze smyczą też nie bardzo . Może ktoś dorzuci się do karmy, jaką fundacja jej zakupi? Sunia zarezerwowana, jutro rano wychodzi ze schronu.
  6. Nie, zbiórka została założona wczoraj wieczorem, było tylko 55 zł. Już napisałam do Toli o co chodzi.
  7. Właśnie widzę, że zbi orka zniknęła. Już piszę do Toli z zapytaniem.
  8. Muszę zapytać Toli, pól godziny temu działała. Były 3 wpłaty, teraz mam ten sam komunikat :( Nie wiem, o co chodzi.
  9. Elu, na moim profilu i jej wątku na dogo. Dziękuję za chęć udostepnienia, tu zbiórka: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/lindazniedowldem?fbclid=IwAR1aTFNav8WX4nzcOqZS_If8xLQrAebC44X69oSMc6yc96_tw5JXSOwfs7I
  10. Dziękuję Tolu, prawie nie ma udostępnień na FB, wstawiłam na grupy i cisza. Poprzednio ludzie przekazywali sobie, było im jej żal. Teraz zbiórka przechodzi bez echa. Tolu tak sobie myślę, żeby podmienić jedno z jej zdjeć np. to gdzie jest pokazany jej tył na takie jeszcze z Ukrainy, gdzie koczowała na szmatach, żeby ludzie widzieli, ile pomoc jej mogła dotychczas już zmienić. Mogę podesłać na maila, ale chyba je masz. Tu nadal mi nie wchodzą.
  11. Od razu rano zaglądnęłam na FB, czy ktoś się nie odezwał w sprawie suni i nic :( Nawet zbiórki Lindy nikt nie udostepnia. Jeszcze tak kiepsko ze wszystkim nie miałam. Liczyłam na to, że może chociaż jednemu kociaczkowi uda się znaleść DS, a tu tak samo zero odzewu. W sumie u mnie jest 9 kotów do adopcji. Też mnie dobija to, że nie ma jak kolejnym pomóc.
  12. udostepniam i właśnie widzę, że mało rzuca się w oczy pod tekstem. Może rzeczywiście?
  13. Zaglądnęłam na udostępnienia ogłoszen suni na FB i cisza kompletna :( Mało udostępnień, nie mówić o zainteresowanych adopcją. Zresztą o 6 kociąt także. Żadnego zapytania. I sunię i kocisaki poudostępniałam dziś na grupach.
  14. Dziękuję Tolu bardzo za pomoc i zaangażowanie. Masz tyle "swoich" zwierzaków na głowie, a zawsze Lindzie pomagasz. Jak zbiórka bedzie dostepna, to ją poudostepniam.
  15. Moja mama niestety chyba nie da rady zaopiekować sie sunią. Cały czas myśli, ale boi się odpowiedzialności na nieokreslony czas. Gdyby to było na jakiś czas, to na pewno zaparłaby się, ale ma dwa niechodzące psy, które wynosi na rękach, do tego resztę luzem. Z sunią musiałaby chodzić na smyczy na spacery osobno. Boi się, że sobie całą zimę nie poradzi. I tak musi cały sezon nosić wiadra z węglem i palić w piecach, a to dodatkowe obciążenie. Ja mieszkam 60 km od niej. Cała nadzieja jeszcze w Anuli i Bogusik, gdyby zgodziły sie sunię wziąć pod swoją opiekę do hoteliku. Wtedy na miesiąc wzięłaby ją. Nie mam innego pomysłu. Może ktoś jeszcze ma jakąś opcję? Zobaczcie, jak na jednym zdjęciu sunia mix pita stoi nad nią, jak bocian nad żabą. Boję się, że schronisko będzie jej ostatnim miejscem :( Jest jedyna okazja transportu w piątek do Katowic. Jesli więc dałoby się suni pomóc, to decyzja musi zapaść do jutra rano.
  16. Zrobiłam im zdjęcia, ale na dogo niestety dziś nie wchodzą mi. Udostepniłam na FB, na grupach i na grupie wolontariackiej. Maluchy nie będą miały co jeść. Mogłby dziś jechać, ale chyba nikt nie szuka im transportu. U mnie są w klatce i wypuszczam je na remontowany pokój. Robimy podłogę, jutro mam stosować klej, ale małe nie mogą być w tych wyziewach. Mam przez nie wszystko rozgrzebane. Muszą być trzymane osobno. Wanda zgodziła się je wziać pod warunkiem, że są na tyle samodzielne, żeby coś zjadły, jak ona będzie w pracy. Już właśnie się usamodzielniają, tylko ktoś je musi dowieźć na trasie Jarząbkowice-Bytom.
  17. Anula, a objęłybyście ją opieką i wzięłybyście ją do szafirki w listopadzie? Gdyby tak, to uprosiłabym mamę, żeby wzięła ją na ten miesiąc. To byłby ratunej dla suni. Tola jedzie przez Katowice, sunia mogłaby w piątek trafić do mojej mamy.
  18. Starsza sunia, nie typ przylepki. Tyle wiem od Toli, ale większość szpicowatych jest nieufna do obcych, a bardzo wierna opiekunom. Sunię ogłosiłam na FB, jesli ktoś moze udostepniac ode mnie, to będę wdzięczna, bo tu nie potrafię wstawić linku. Poogłaszałam na grupach adopcyjnych. Poprosiłam o kontakt na priv.
  19. Rozmawiałam z mamą, ma się zastanowić, bo nie wie czy w obecnej sytuacji podoła. Jej suni operowanej u dr Novaka rozeszła się rana jak Lindzie i nie chce się goić, mały przed operacją ma mieć dziś robiony rezonans serca, nie wiadomo, czy stan nie pogorszy się po narkozie. Mama boi się, że sama nie ogarnie tego wszystkiego. Ja zapchana dodatkowymi kotami absolutnie nie mogę pozwolić sobie na utrzymanie kolejnego psa, inaczej bardzo chciałabym jej pomóc. Wstawię ją na FB na grupie szpicowej i tyle mogę. Może ktoś jeszcze tu ma jakiś pomysł na pomoc sunieczce? Tak tu pusto i cichutko ostatnio. Boję się, że skończy jak ta czarna chudzinka, bo trudno mi uwierzyć w adopcję ze schroniska psa w takim stanie. Obawiam się najgorszego :(
  20. A wpłata od Poker 100 zł? Kurcze, czyli nikt z FB nie wpłacił. Gdyby była zorganizowana zbiórka na konto fundacji, to na pewno poszłoby sprawniej, bo łatwiej, szybciej ludziom wpłacać i mają większe zaufanie. Sporo brakuje do opłacenia faktur, a maluchy nie mają żadnego jedzenia. Na dziś mam ostatnią puszeczkę. Mają wkrótce jechać do Wandy, jak tylko Ewu uda się zorganizować transport.
  21. Tolu, przez tego szpicusia to spać nie będę mogła. Nie mówiłaś o nim wczoraj. Gdyby był bezpieczny, wykąpany i wyczesany, to dom zaraz znalazłby się. To pies czy suka? Moja mama ma niestety sunię po operacji prostowania kości u dr Novaka, w kolejce psa do operacji aorty w sercu. Nie wiem, czy zgodziłaby się, ale gdyby jakimś cudem, to czy Tolu byłaby opcja, że fundacja opłaciłaby mu karmę i weta? Bez tego nawet nie mam co pytac, bo mama jest na kredytach na te operacje.
  22. Ślicznie dziękuję. Dostałam info od Toli, że Linda jest sporo na minusie, zaraz podsumuję wpłaty i wstawię dokładny stan jej finansów. Znowu nie potrafię tu wstawić zdjęć. Wyślę Toli na maila z prośbą o wstawienie i tutaj.
  23. Dziękuję, bardzo. Mają się dobrze, apetyty dopisują, choć kupy są często śluzowate, ale to bardziej przez lamblie. Połowę preparatu wypluwają, tak glimdają, żeby nic nie przełknąć. Ewu, napisz mi jak wyglądają ich finanse? Dokupiłam drugą tubkę Flubenolu i zostały jeszcze tylko 2 puszeczki. Rosną teraz w oczach, dziś zjadły na śniadanie 25 dkg surowego mięsa. Będę dzwonić do znajomej, czy wzięłaby je wszystkie, tylko nie wiem, czy zgodzi się bez zabezpieczenia jedzenia. Jeśli tak, to może im kupić tego barfa z zooplusa, co u mnie jedzą? Tylko przychodzi po ok. tygodniu od zamówienia. Muszę w przychodni rozliczyć te faktury za leczenie, ale nie mam nawet czasu podjechać, bo i remont i ciągłe wizyty w innych przychodniach. Najlepiej byłoby zrobić im zbiórkę, bo koszty samego utrzymania przy tylu są spore, a trudno bedzie wyadoptować 6 maluchów bez szczepień. Może wolontariuszki ze schroniska zajęłyby się tym?
×
×
  • Create New...