Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Chyba jest większy od Andżeli. Może być spokojniejszy od niej. Zakładaliśmy, że pewnie samiec dominował, ale teraz widzę, że raczej Andżela. Dziś znowu doszło do spięcia z Maximem. Przechodzila kolo niego w ogrodzie, powąchała i go zaatakowała, on sie położył na ziemi, a ona rzucila sie na niego leżącego. Podbiegłam i udało mi się ją odciągnąć za obrożę na wybieg. Była bardzo pobudzona. Ostatnio jest jak tykajaca bomba. Teraz chyba tylko przede mną ma respekt. Dlatego na wątku Suvi pisałam, że i tak raczej nie powinny być razem. Mam nadzieje, że uda się mu coś znaleźć, bo ten widok zamkniętego za prętami jest koszmarny. Pies tak wegetuje 15 miesięcy
  2. Zrobiłam dzis zdjęcia Sarze i wysłałam Toli. Niektóre tu weszły, inne Tola musi zmniejszyć. Niestety, było bardzo chmurno i kolory wyszły ciemne, mimo ze robiłam zdjęcia jak zwykle w pokoju z najbardziej jaskrawymi ścianami Jak na złość teraz dopiero wyglądnęło słoneczko. Jest bardzo miłym zrównoważonym psem. Zachowuje czystość w domu, podaje łapę, siada i czeka na przypięcie i odpięcie szelek .Stale jest w kontakcie wzrokowym z człowiekiem. Na spacerach jest już normalnie aktywnym psem, dziś nawet nie chciała wrócić ze spaceru, więc musiałam zamknąc na wybiegu Andżelę, zeby mogła dłużej się wybiegać. Biega, skacze, gania z psami. Absolutnie nie jest typem leniwca. W domu jest spokojna, nie niszczy, nie szczeka. Naszczekuje tylko, jak cos chce przekazać. Dobrze radzi sobie w relacjach z większymi psami. Tylko z Andżelą jest problem, ale wina leży po stronie Andżeli. Ona akceptuje tylko te psy, które jej się poddają. Ma pamięć jak słoń i nie przepuści, jesli dany pies na początku znajomości jej się nie podporządkuje. Sara nie da sobie w kaszę dmuchac, owarczała Andżelę, kiedy ona próbowała ja zdominować, ustawiała się do niej na wyprostowanych łapach, więc Andzela uznała to za prowokację i ma juz Sarę na oku. Sara jest idealnym psem rodzinnym dla rodziny ze starszymi dziećmi. Uwielbia naszą 14-letnia córkę. Przeprosiła się już z sucha karmą, więc nie wymyśla z jedzeniem.
  3. Niestety nie, bo psa mogę wziąć tylko do domu. Musialby pojechać wiec Maro, żebym mogła wziąć innego dużego. Andżela nie jest łatwa. Dzis miałam zly dzień i chciala zaatakować Maxima. Nie dawała się odciągnąć i dopiero drzwiami ich oddzieliłam, a jak udało mi się je zamknąć, ją zaprowadziłam na piętro. Mamy tak, ze jak ona jest na ogrodzie, to on w domu i odwrotnie. Pies wiec musi być mniejszy i normalny. Nie wiem nawet, czy to dobry pomysł, żeby one w ogóle były kiedykolwiek razem ze względu na to, co się stało.
  4. Ja na pewno nie wezme, bo mam dwa swoje adoptowane staruszki, które mi sie pogorszyły, a teraz wszystko kosztuje Do tego Laima i chory Baryton, z którym nie wiem co zadecydować. jesli ktoś będzie chciał dać psa na hotel, to po wyjeździe Wabi, Wolfika i Loni nie będzie problemu. Na razie pojechała tylko szczeniaczka, a dojechała Sara. W niedzielę jedzie Wabi, a mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia wspólnym transportem Wolfik i Lonia.
  5. Myslę, że dobrze. Marta kupiła dla niej feromony i podłączyłam. jest spokojna, wie do czego słuzy legowisko i nawet juz na kanapie się wylegiwała. Na początku na kanapie zrobiła kupę, więc to duzy postęp. Na szczęście jest zgodna z psami, w tym ze szczeniakami. Tak myślałam, ze może dałabys radę jej tu załozyć wątek? Może ktoś ją wspomoże grosikiem, bazarkiem, ogłoszeniami? Marta pokazała ją na FB jak do nas przyjechała i była bezpieczna, więc odzewu praktycznie nie było, bo pies juz nie siedzi w zimnym boksie, tylko w domu. Marta mówiła, ze musi na nią dopiero zbierać. Wysyłała zdjecia Toli, ale jej wróciła Sara z adopcji, więc nie miała jak Marcie pomóc z utrzymaniem Meli.
  6. Chciałam wczoraj popołudniu zrobić Suvi zdjęcia, ale wyszedł najlepiej maskujący się pies na świecie.
  7. Dziekuję. Gwiazdeczka wczoraj pojechał ano nowego domu. Wszystkie maluchy dotąd trafiły na naprawdę fajne rodzinki. mam nadzieję, ze jeszcze i ostatniej się uda.
  8. Na kanapie. Ty mnie nie strasz . Sąsiadka na razie ma dom w stanie surowym, ale jak wykończy, to mąż mi może uciec Same plusy: mlodsza, nowy dom, jeden pies. Jedynie male dziecko mnie ratuje.
  9. Uchylę robka tajemnicy i napiszę, ze zgłosiła się rodzina zainteresowana poważnie Lonią. Jest jednak kwestia transportu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Gdyby Loni też sie udało znaleźć dom, to byłaby czwartym psiakiem, który od nas ma wyjechać.
  10. Tylko on cwany wyszedł na siku i wrócił, więc nie wyglądał jak zmokła kura, jak Maro. Dziekuję
  11. Rozliczenie całościowe: hotelowanie 525 zł szczepienie i leczenie uszu - 50 zł odrobaczenie po przyjeździe Fenbenat Plus - 30 zł Test giardia (pierwszy- dodatni) - 30 zł metronidazol - 62,99 zł Paliwo na wyjazdy do weta na badanie krwi, grooming, leczenie i kontrole uszu - 60 zł ----------------------- Razem 757,99 zł Fundacja Maltańczyk Przyjaciel Człowieka opłaciła mu fakturę za badania krwi i kału w kierunku funkcjonowania trzustki, Advocate, drugie podanie Osurni 2 szt, drugi test na lamblie (ujemny) i badanie laboratoryjne kału - 450 zł Zakupiła też Gastro Intestinal - 269,99 Wszystko na kwotę 719,99 zł Jestem rozliczona juz z fundacją.
  12. Rozliczenie za pobyt: 4 dni za grudzień i 31 dni za styczeń, razem 525 zł. Resztę rozliczenia wstawię później, jak siądę do komputera. Dostalam zwrot za leczenie i intestinal z fundacji maltanczykowej.
  13. Rozliczenie suczek za styczeń: Gaja na rachunek 180 zl - w tym 150 zl z jej deklaracji, 30 zł to koszt odrobaczenia i 2 transportów: na sterylizacje i odbior po zabiegu. 300 zl będzie na fakturę na stowarzyszenie. Suczka, która zostaje u nas to Kreska . Rachunek za styczeń: 31 dni po 8 zl-248zł. Gwiazdeczkę policzyłam już całość pobytu do dzis : 31 dni po 8 zl i 3 dni po 8 zl- razem 272 zł.
  14. Szczepienie p wsciekliźnie 30 zl.
  15. Paragon na ZEA za leki Barytona.
  16. Paragon za szczepienie i leczenie uszu.
  17. Zagladam co u Sabinki, bo jesteśmy na podobnym etapie u jej kolezanki z bezdomnosci Meli. Mela tez ma swój materiałowy duzy kontenerek, który uznaje za bazę, ale zastaje ją na legowisku lub nawet na kanapie. Z tym, że zawsze jest czujna. Dziś dotarły feromony i mam nadzieję, że ulżą jej w oswajaniu się z zyciem w domu.
  18. U nas tez lezał na psiej kanapie lub fotelu, nie w legowisku. Małe psiaki zazwyczaj lubią byc wyżej. Bardzo cieszę się z takich wieści o Oreo.
×
×
  • Create New...