Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Bardzo się ucieszyłam, bo to jedyna radosna wiadomość dzisiaj. Mam nadzieje, ze to będzie jednak przyszla rodzina Maro. Państwo spod Mikołowa, wiec niedaleko. W niedzielę wieczorem oan będzie dzwonić dokładnie umówić się na poniedziałek popołudniu.
  2. Siedzimy teraz na kroplówce. Zapowiada się na kilka godzin. Suvi mnie wystraszyła, jak przyszłam sprawdzić, a okazało się, że tak mocno spala, ze nie umiałam jej dobudzić. To chyba z tego cukru. Lewa strone przycięłam jej całą nożyczkami. Nie wygląda to ładnie, ale najważniejsze, że ropa nie zbiera się w tych kudłach. Zapach nieprzyjemny, dziwny, jakby kwaśny, łapy i tyl całe wilgotne. Dobrze, ze wszystko wychodzi. Na noc ją weźmiemy na dół, bo poprzedniej nocy budziłam cały dom, jak chodziłam do niej sprawdzać.
  3. Ojej, to gorzej reaguje niż Melcia. Juz martwiłam się brakiem postepow u nas, ale w takim razie nie jest źle i chyba za dużo szybko oczekiwałam. Czy Sabinka ma moze stosowane feromony?
  4. Pani doktor obawia się tego, że jak jej zbijemy cukier, to będzie znowu dziczyć. Podobno teraz jest taka przez poziom cukru. Do końca życia będziemy musieli ja kłuć dwa razy dziennie. Nie wyobrażam sobie jak to dalej będzie. Noszenie jej, łapanie, zastrzyki. Nie ma co jednak martwić się na zapas, bo nie przewidzimy. Na razie trzeba korzystać, ze da sobie podawać leki i kroplowki i wszystko podawać. Rano znowu jedziemy.
  5. Jeszcze dwa dni temu miałam dwie niewidome swoje sunie. Potem Aska7 zalozyla wątek dla tego ślepaczka, a dzis doszła Suvi. Czasem dzieje się wszystko zupełnie niespodziewanie i nieplanowanie, jak piszecie o Soni. Ktos jeszcze da rade wesprzeć deklaracją staruszka śleputka? Aska7 zaopiekowała najtrudniejsze psiaki w najgorszej sytuacji.
  6. Wszystkim to chyba przechodzi przez myśl. Niedawno pisałam, że podeszła do mnie i obwąchala, kiedy kucała, a to juz musiał wzrok sie jej pogarszać.
  7. Tak, przedwczoraj jeszcze wszędzie chodzila po ogrodzie, wciskała się do szopki sprawdzić, czy są jajka. Wczoraj wieczorem zaczęła przekręcać głowę, jakby nasłuchiwała i nie wpatrywala sie we mnie jak zazwyczaj. Dzis lekarka sprawdziła reakcje, badała jej oczy i nie widzi. Od mojej mamy york z cukru przez noc oślepł. Byl zdrowy, poszedl na kastracje i narkoza mu rozwaliła wątrobę. Trzy dni po zabiegu obudził się z jasnymi źrenicami, niewidomy. Suvi zostaje w swoim pokoju. To cukier ją tak osłabia. Myślę, że cukrzyca rozwijała się przy ropomaciczu. Od ok 2 tyg musieliśmy lac bardzo dużo wody na wybieg. Ciagle była wypita. Jednak w ciągu dnia szły tam owczarki, wiec zakładałam, że to wypija Maro po sterydzie, jaki dostał na świąd skóry.
  8. Zbieramy się wlasnie. Najpierw dostanie kroplówkę i lekarka po badaniu zdecyduje, czy da się od razu operować, czy nie jest za duże ryzyko. Jeśli ryzyko będzie za duże, to będzie przeplukiwana kroplówkami i dostanie Alizin na oczyszczenie macicy. I metronidazol, bo wczoraj nie miala jej jak podać. Suvi nie je, a w drugiej formie jest dożylnie z kroplówką. Tak samo zadecydowała inna lekarka przy mojej Goplanie, ktora okazała się za slaba na operację. Trzymajcie kciuki.
  9. Dokladnie, najrozsądniej jednocześnie zbierać deklaracje i szukać miejsca.
  10. Pewnie wszystko wie p. Magda.
  11. Nie chce spać w legowisku. Pani wysylala mi zdjęcie. Pytała, czy będzie spać zwinięta, bo spi rozciągnięta. U nas spala zwinięta, ale na fotelu z Gają
  12. Wykapać na pewno nie, bo to poważna operacja i narkozą musi być jak najkrócej działająca. Do tego bałam się ją nawet przenosić, bo macica może pęknąć. Jeśli będzie jeszcze przysypiać, to powycinam jej sierść . Najważniejsze, żeby przeżyła. Lekarka ma obawy ze względu na jej wiek. Widać, że toksyny ją trują, a kroplówkę pewnie da się tylko podawać do czasu aż nabierze sił.
  13. Na tym drugim widac, że juz wpatrywała się po swojemu. Ona od początku nie unika kontaktu wzrokowego. To jest dziwne, bo dzikie czy lękliwe psy go unikają. Melci np. nie jestem w stanie zrobić zdjec, bo jak widzi telefon w dloni, to nawet cala ustawia się bokiem i stara się nie patrzeć.
  14. ona prawdopodobnie wcale nie miala zabiegu. Tylko nie miala u nas cieczki. No i nie dało się jej zabrać do lekarza. Nie dało się nawet wyciągnąć poza kojec, tak zaciekłe walczyła. Dostala dzis zastrzyk rozkurczowy, wiele ropy i tak wypłynęło, wiec chyba przez to teraz jest silniejsza. Kiedy czekaliśmy na p. doktor pojękiwała, wiec musiało ją bardzo boleć. Teraz widać, że jej ulżyło. Rano jedziemy z nią do przychodni. Albo będzie mieć operacje, albo dostanie Alizin, gdyby serce i stan ogolny były za słabe na narkozę na już. Jest bardzo grzeczna w domu. Jest sama w pokoju, nie szczeka, nie miota się.
  15. Dziś wieści smsowe o trudnej nocy. I pytania w kwestii legowiska. Pani nie mogła rozmawiać, potem nie zadzwoniła, a my skupiliśmy się na Suvi.
  16. Limonka80 mi o nim powiedziała i zaglądnęłam. Śliczny i biedniutki psiaczek. zadzwoniła akurat, jak kontaktowałam sie z lekarką w sprawie chorej Suvi. Na razie nie mam wiec jak pomóc, nawet awaryjnie. Może warto go ogłosić z jakimś wzruszajacym tekstem? Moze ktoś go wypatrzy i da mu dom?
  17. Dokładnie, to samo powiedziała lekarka. Całe szczęście, że się szyjka otworzyła. Wczoraj jeszcze jadła i normalnie sie zachowywała. Dzis już była nieswoja , a potem poszlo ekspresowo. Po lekach jest silniejsza, zainteresowana otoczeniem. Przy lekarce była bardzo słaba. Teraz nawet spojrzała na mnie bykiem. Mam nadzieje ze da radę. Przez te miesiące nie kilka cieczki, wiec pomyślałam że może jednak była wycieta w schronisku.
  18. Na tych zdjęciach widać, że jest bardzo biedny. Pierwsze co, to trzeba mu będzie zbadać cukier, bo takie oczy są często przy cukrzycy. Biedny, tyle lat zmarnowanych w schronisku Pewnie już stracił nadzieję na lepsze dni.
  19. Jednak dziewczyny ze stowarzyszenia będą sprawdzać dom w Katowicach, bo coś z tym od nich im nie pasowało. Trzymajcie wiec kciuki, bo jak dobrze pójdzie to mala moze na weekend pojedzie do domu.
  20. Tak, Pani Dorota jest bardzo zaangażowana, jak zresztą cala rodzina. Juz wszyscy krewni i znajomi wiedza o Loni, córka ją rysuje. Lonia jest bardzo wyczekiwana. Nie pamiętam, żeby mnie ktoś wypytywał tak o wszystko, jak p. Dorota. Bardzo przeżywa odmowę adopcji Wolfika i miała go poszukać na moim FB, żeby pooglaszać i pokazać znajomym. Pani Dorota znalazła ogłoszenie o Loni na grupie pinczerkowej, gdzie ją wstawiłam.
  21. Jeśli chodzi Ci o miejsce, to gdyby nie miał gdzie jechać, może do nas przyjechać, tylko ostatnio problem jest z deklaracjami Do nas musiałby być wcześniej w schronisku zaszczepiony, bo już nie mogę mieć powtórki z "rozrywki". Dwunasty rok w schronisku, to straszne... Mam nadzieje, ze uda się jednak dla niego coś na już znaleźć.
  22. Pan zadzwonił dziś do Toli, ze rezygnuje z adopcji Wolfika :( Tola pozmieniała już ogłoszenia na Sarę. Czy ktoś moze ponownie ogłosić chłopaka? To wręcz niesamowite, jaki on ma pech w życiu. Najpierw oddany do schroniska, gdzie tyle czasu nikt się nim nie zainteresował, potem u nas prawie żadnego zainteresowania nim, mimo że sliczny i idealny. Teraz jeszcze rezygnacja z adopcji. Dopiero rano mu mówiłam, że pojutrze jedzie do domu, a naraz okazało się, że został bez perspektyw. Na szczęście Aska7 okazała się największą dobrodziejką dla Loni, którą miał też zawieźć pan Jacek. Lonia została także na lodzie. I wtedy wkroczyła nasza niezastapiona Aska i zadeklarowała, że przyjedzie po Lonię i zawiezie ją do nowego domu. Bardzo, bardzo Asiu dziękuję.
  23. Niestety, daleko jest malutka :( Pani z Krakowa podesłałam szczeniaki z innego stowarzyszenia. Najwyżej panu z Katowic przekażę info o suczkach ze Zwierzecej Arkadii. Małe sa przesłodkie. Poczekam jednak na wynik wizyty PA w domu, jaki wybrało stowarzyszenie Lepsie Życie.
  24. UWAGA! czy ktoś kojarzy gdzieś szczeniaki do adopcji? Wyslalam wczoraj obie ankiety do stowarzyszenia i dziś dostałam wiadomość, że oni tez maja chętny dom i ten będą sprawdzać. Są wiec dobrze zapowiadające się dwie rodziny dla szczeniaka suni- w Katowicach w bloku i w Krakowie w mieszkaniu z ogródkiem. Musze dziś dać ludziom znać.
×
×
  • Create New...