Jaaga
Members-
Posts
19277 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Chyba jest większy od Andżeli. Może być spokojniejszy od niej. Zakładaliśmy, że pewnie samiec dominował, ale teraz widzę, że raczej Andżela. Dziś znowu doszło do spięcia z Maximem. Przechodzila kolo niego w ogrodzie, powąchała i go zaatakowała, on sie położył na ziemi, a ona rzucila sie na niego leżącego. Podbiegłam i udało mi się ją odciągnąć za obrożę na wybieg. Była bardzo pobudzona. Ostatnio jest jak tykajaca bomba. Teraz chyba tylko przede mną ma respekt. Dlatego na wątku Suvi pisałam, że i tak raczej nie powinny być razem. Mam nadzieje, że uda się mu coś znaleźć, bo ten widok zamkniętego za prętami jest koszmarny. Pies tak wegetuje 15 miesięcy
-
Zrobiłam dzis zdjęcia Sarze i wysłałam Toli. Niektóre tu weszły, inne Tola musi zmniejszyć. Niestety, było bardzo chmurno i kolory wyszły ciemne, mimo ze robiłam zdjęcia jak zwykle w pokoju z najbardziej jaskrawymi ścianami Jak na złość teraz dopiero wyglądnęło słoneczko. Jest bardzo miłym zrównoważonym psem. Zachowuje czystość w domu, podaje łapę, siada i czeka na przypięcie i odpięcie szelek .Stale jest w kontakcie wzrokowym z człowiekiem. Na spacerach jest już normalnie aktywnym psem, dziś nawet nie chciała wrócić ze spaceru, więc musiałam zamknąc na wybiegu Andżelę, zeby mogła dłużej się wybiegać. Biega, skacze, gania z psami. Absolutnie nie jest typem leniwca. W domu jest spokojna, nie niszczy, nie szczeka. Naszczekuje tylko, jak cos chce przekazać. Dobrze radzi sobie w relacjach z większymi psami. Tylko z Andżelą jest problem, ale wina leży po stronie Andżeli. Ona akceptuje tylko te psy, które jej się poddają. Ma pamięć jak słoń i nie przepuści, jesli dany pies na początku znajomości jej się nie podporządkuje. Sara nie da sobie w kaszę dmuchac, owarczała Andżelę, kiedy ona próbowała ja zdominować, ustawiała się do niej na wyprostowanych łapach, więc Andzela uznała to za prowokację i ma juz Sarę na oku. Sara jest idealnym psem rodzinnym dla rodziny ze starszymi dziećmi. Uwielbia naszą 14-letnia córkę. Przeprosiła się już z sucha karmą, więc nie wymyśla z jedzeniem.
-
Niestety nie, bo psa mogę wziąć tylko do domu. Musialby pojechać wiec Maro, żebym mogła wziąć innego dużego. Andżela nie jest łatwa. Dzis miałam zly dzień i chciala zaatakować Maxima. Nie dawała się odciągnąć i dopiero drzwiami ich oddzieliłam, a jak udało mi się je zamknąć, ją zaprowadziłam na piętro. Mamy tak, ze jak ona jest na ogrodzie, to on w domu i odwrotnie. Pies wiec musi być mniejszy i normalny. Nie wiem nawet, czy to dobry pomysł, żeby one w ogóle były kiedykolwiek razem ze względu na to, co się stało.
-
Ja na pewno nie wezme, bo mam dwa swoje adoptowane staruszki, które mi sie pogorszyły, a teraz wszystko kosztuje Do tego Laima i chory Baryton, z którym nie wiem co zadecydować. jesli ktoś będzie chciał dać psa na hotel, to po wyjeździe Wabi, Wolfika i Loni nie będzie problemu. Na razie pojechała tylko szczeniaczka, a dojechała Sara. W niedzielę jedzie Wabi, a mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia wspólnym transportem Wolfik i Lonia.
-
Myslę, że dobrze. Marta kupiła dla niej feromony i podłączyłam. jest spokojna, wie do czego słuzy legowisko i nawet juz na kanapie się wylegiwała. Na początku na kanapie zrobiła kupę, więc to duzy postęp. Na szczęście jest zgodna z psami, w tym ze szczeniakami. Tak myślałam, ze może dałabys radę jej tu załozyć wątek? Może ktoś ją wspomoże grosikiem, bazarkiem, ogłoszeniami? Marta pokazała ją na FB jak do nas przyjechała i była bezpieczna, więc odzewu praktycznie nie było, bo pies juz nie siedzi w zimnym boksie, tylko w domu. Marta mówiła, ze musi na nią dopiero zbierać. Wysyłała zdjecia Toli, ale jej wróciła Sara z adopcji, więc nie miała jak Marcie pomóc z utrzymaniem Meli.
-
Tylko on cwany wyszedł na siku i wrócił, więc nie wyglądał jak zmokła kura, jak Maro. Dziekuję
-
Rozliczenie całościowe: hotelowanie 525 zł szczepienie i leczenie uszu - 50 zł odrobaczenie po przyjeździe Fenbenat Plus - 30 zł Test giardia (pierwszy- dodatni) - 30 zł metronidazol - 62,99 zł Paliwo na wyjazdy do weta na badanie krwi, grooming, leczenie i kontrole uszu - 60 zł ----------------------- Razem 757,99 zł Fundacja Maltańczyk Przyjaciel Człowieka opłaciła mu fakturę za badania krwi i kału w kierunku funkcjonowania trzustki, Advocate, drugie podanie Osurni 2 szt, drugi test na lamblie (ujemny) i badanie laboratoryjne kału - 450 zł Zakupiła też Gastro Intestinal - 269,99 Wszystko na kwotę 719,99 zł Jestem rozliczona juz z fundacją.
-
Rozliczenie za pobyt: 4 dni za grudzień i 31 dni za styczeń, razem 525 zł. Resztę rozliczenia wstawię później, jak siądę do komputera. Dostalam zwrot za leczenie i intestinal z fundacji maltanczykowej.
-
Rozliczenie suczek za styczeń: Gaja na rachunek 180 zl - w tym 150 zl z jej deklaracji, 30 zł to koszt odrobaczenia i 2 transportów: na sterylizacje i odbior po zabiegu. 300 zl będzie na fakturę na stowarzyszenie. Suczka, która zostaje u nas to Kreska . Rachunek za styczeń: 31 dni po 8 zl-248zł. Gwiazdeczkę policzyłam już całość pobytu do dzis : 31 dni po 8 zl i 3 dni po 8 zl- razem 272 zł.
-
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
-
Zagladam co u Sabinki, bo jesteśmy na podobnym etapie u jej kolezanki z bezdomnosci Meli. Mela tez ma swój materiałowy duzy kontenerek, który uznaje za bazę, ale zastaje ją na legowisku lub nawet na kanapie. Z tym, że zawsze jest czujna. Dziś dotarły feromony i mam nadzieję, że ulżą jej w oswajaniu się z zyciem w domu.