Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Masz zdjęcie tego wilkowatego? Kudlaczek przypomina PONa, tylko jest ciekawie umaszczony. Mysle, że z ogloszen szybciutko znajdzie dom. Może pokaż go Toli? Wiem, ze chciala do nas wziąć jakiegoś psiaka ze schroniska. Tam jednak są choć luzem, a te na łańcuchu. Nie wyobrażam sobie psa dwa lata na łańcuchu Tu przy okazji Melcia. Myśle, ze jest coraz lepiej. Wczoraj juz spala na kanapie, kiedy myłam podłogę. Wcześniej przy mnie nie zasypiała, tylko czuwała.
  2. Tragedia. Pazury jak u kreta. Skóra koszmar.
  3. zal mi dzidziusiów, wzięłabym je, gdybym nie miala Sary. Jednak zaatakowała moją szczeniaczkę yorkę. Widocznie tak jak ludzkich maluchów, to nie lubi psich. Szczeniaki Gai były większe i broniła je Wabi. Teraz strach.
  4. Po drugiej dawce, którą dostał rano jest dotąd cichutko. Nieśmiało liczę, że może jednak coś da.
  5. Baryton dostał dziś drugą dawkę Libreli. trzymajcie mocno kciuki, żeby ona w końcu pomogła. Wg ulotki, czasem dopiero druga pomaga. Baryton jest biedny, bo nie chodzi od miesiąca i musimy go obsługiwac, kiedy daje znac, że cos chce. Nie zawsze trafiamy, co akurat chciałby. Jest to frustrujące dla niego i dla nas.
  6. Usłyszałam o Kubuniu od Limonki, ale przez choroby Suvi nie miałam jak zaglądnać. Mari, trzymaj się dzielnie, Kubuś już jest z Suviczką i innymi psami, kóre od nas odeszły.
  7. Wszystko jest jak w najlepszym porządku. Lonia upatrzyła sobie córkę p. Doroty i do niej sie przykleiła. Dostałam własnie nowe zdjęcie, jak się teraz razem wylegują. Tak bardzo się cieszę :) czasem warto poczekać na ten najlepszy dom. Lonia nic sie nie cofnęła, zachowuje sie jak u nas. zachęca już do zabawy Kazimierza.
  8. Może niech dziewczyny ogłoszą od razu maluchy, jesli nie maja ich gdzie umiescic. Lepiej zeby trafiły do domów, gdzie ktos bedzie podawał im musy i rozmoczona karmę dla maluchów czy mięsko, niz maja tam dziczeć. I do tego suka w kazdej chwili, jesli poczuje sie niepewnie, moze przenieść maluchy w inne, bardziej dzikie i ustronne miejsce. Wtedy dziewczyny zobaczą je jak juz bedą zdziczałe biegać z matką. Są w wieku kiedy bez problemu beda pobierac pokarm, a pozostając przy dzikiej mamie, tylko staną się takie jak ona i stracą szansę na normalne zachowania i życie.
  9. Gdybyś śledziła, to wiedziałabyś, że próbowaliśmy. Na petle wyciągaliśmy ja z budy. Zsikala sie, zrobila kupę, walczyła tak, ze skrawila sobie pysio, w szalonym tempie przegryzając smycz. Do tego chciala mnie zaatakować. Jedynym sposobem byłoby podanie jej Sedalinu. To kilkunastoletnia sunia, a u młodszych czasem podanie tego środka kończy się zgonem na serce. Ryzyko wiec bylo zbyt duże, skoro nie było najpilniejszej konieczności. Tez nie wiem co te posty maja wnosić, bo jak juz pewnie doczytałaś po zauważeniu, ze złe sie czuje juz tego samego dnia miala wizytę lekarza. I trafiła do domu. Jeśli da się badać, to jestem pierwsza do tego. Nie mam wyrzutów sumienia, bo zrobiliśmy wszystko co się dało. Jest mi po prostu przykro i smutno, ze nie udało się pomóc.
  10. Tez tak myślę i cieszę się.
  11. Lonia dojechała. Wszystko jest ok. Pewnie Aska7 napisze jutro więcej, dzis miala naprawde trudny dzień.
  12. U nas zawsze sie przydadzą. Mela, Amely, Baryton i nasze adoptowane dwa staruszki maja rozkładane je do załatwiania się. Mam kilka prań dziennie, często w domestosie, więc zużycie jest spore. Legowiska mam plastikowe i na poduszki co dzień nakladam poszewki. Poszewki na kołdry i poduszki, ręczniki są mile widziane. Zazwyczaj kupuje w szmateksach, kiedy są dni z obniżką cen, bo znajoma z Katowic juz mi nie zostawia, jak kiedyś.
  13. Dzis ponownie Pan zadzwonil, żeby konkretnie sie umówić, bo bal sie ze jest Maro zainteresowanie, a on moze przyjechać dopiero w poniedziałek. Będzie ok. 15.40.
  14. Podaj lepiej tel. do Toli, niech dzwoni. Szkoda Twojego czasu na pisanie. Sa czasem tacy pisarze internetowi. Nie wiem, czy Wolfik jest odpowiedni do bloku, jeśli Pan pracuje, bo jest czujny. Do tego to aktywny na co dzień pies i raczej trudno oczekiwać, że blokowy leniwiec nagle stanie się psem do wędrówek. Lubi jak coś się dzieje, wszędzie chodzi. Trzeba pamiętać, że w pierwszym domu i u nas mial i ma zawsze psie towarzystwo i nie wiem, czy odnajdzie sie w domu z jedną istotą oprócz niego, jeśli Pan jest samotny.
  15. Lekarz Andrzejowi powiedział, że u psów cukrzyca często postępuje bezobjawowo. A w przypadku Suvi dobiło ją ropomacicze. Wysiadły wszystkie narządy.
  16. Myślalam, że pierwszego pożegnamy Barytona. Od miesiąca nie chodzi. Co dnia, kiedy nie pomagały kolejne leki, liczyłam się z tym i przygotowywałam. On jednak funkcjonuje, a silna Suvi odeszła.
  17. Tak się cieszę. Dobra wiadomość w tym smutnym dniu.
  18. Bardzo mi źle. Mogłabym siedzieć całymi dniami na kroplówkach, żeby tylko to wróciło jej zdrowie. Jednak skoro nie ma takiej możliwości, to nie chcę, żeby cierpiała niepotrzebnie. Nie zostawimy jej w przychodni. Trzeba teraz myśleć o tym, że po 12 latach zamknięcia poznala przestrzeń, wolność bez walki o jedzenie czy schronienie. Mogla żyć jak chciala przez te ostatnie miesiące. Chyba czułabym się jeszcze gorzej, gdyby została w schronisku i tam odeszła. Gdyby pewnego dnia Tola napisała, że zniknęła i jej nie ma.
  19. Aż się wierzyć nie chce. Jeszcze trzy dni temu jadla z apetytem. Co dzień dostawała karme z dodatkami, do tego jajeczka, jak kurom podkradła. Jazgotala z Andżelą na Gaję. Nie potrafię pojąć, jak normalnie mogla zachowywać się do przedwczoraj przy takim stanie. Przedwczoraj rano była jakby obolala, poobserwowalam ją i popołudniu juz była wetka.
  20. Dziękuję, że zagladnelas w wyniki. Andrzej czeka jeszcze w kolejce w przychodni. Po wspólnych konsultacjach, poczekamy jeszcze na opinie lekarza i jeśli będzie za eutanazją, to będziemy musieli podjąć najtrudniejsza decyzję. Żal mi Aska7, bo jest w drodze z Lonią, a musi podejmować taka decyzję.
  21. Tak, rano. Jest slaba. Poker, widziałaś jej wyniki? Andrzej juz jest w przychodni.
  22. Nie, musi dostać lek we wlewie dożylnym. Zresztą jest weekend, nie ryzykowałabym zostawić ja na podskórnym podaniu. Dzis to jakiś obłęd, teraz dopiero odjechała Pani z jamnisią.
  23. Tak, warto. Mela tez ma włączony Adaptil. Amely, ktora z nią jest, stała się bardzo aktywna. Po niej widać najlepiej działanie. U niej pierwszej stosowałam kilka miesięcy. Mela chyba lepiej funkcjonuje niż Sabinka, ale za to daje się tylko delikatnie głaskać i nie przy głowie. Balabym się jej gmerać przy obrozy czy zakładać szelki. Zalatwia się w domu i fajnie to ogarnęła. Nie stosuję podkładów, bo zapchalabym kubeł przez tydzień . Rozkładam ręczniki i poszewki lub podklady wielokrotnego użytku, które piorę. Robi na nie bez problemu. Teraz dałam tez do nich Suvi i tez znacznie lepiej funkcjonuje. Nie wiem, czy to kwestia feromonów czy tego, że nie jest sama, ale przestała podrygiwać na każdy dźwięk. Polecam na wypróbowanie.
×
×
  • Create New...