Jaaga
Members-
Posts
19277 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Masz zdjęcie tego wilkowatego? Kudlaczek przypomina PONa, tylko jest ciekawie umaszczony. Mysle, że z ogloszen szybciutko znajdzie dom. Może pokaż go Toli? Wiem, ze chciala do nas wziąć jakiegoś psiaka ze schroniska. Tam jednak są choć luzem, a te na łańcuchu. Nie wyobrażam sobie psa dwa lata na łańcuchu Tu przy okazji Melcia. Myśle, ze jest coraz lepiej. Wczoraj juz spala na kanapie, kiedy myłam podłogę. Wcześniej przy mnie nie zasypiała, tylko czuwała.
-
Tragedia. Pazury jak u kreta. Skóra koszmar.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Po drugiej dawce, którą dostał rano jest dotąd cichutko. Nieśmiało liczę, że może jednak coś da. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Baryton dostał dziś drugą dawkę Libreli. trzymajcie mocno kciuki, żeby ona w końcu pomogła. Wg ulotki, czasem dopiero druga pomaga. Baryton jest biedny, bo nie chodzi od miesiąca i musimy go obsługiwac, kiedy daje znac, że cos chce. Nie zawsze trafiamy, co akurat chciałby. Jest to frustrujące dla niego i dla nas. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Jaaga replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Usłyszałam o Kubuniu od Limonki, ale przez choroby Suvi nie miałam jak zaglądnać. Mari, trzymaj się dzielnie, Kubuś już jest z Suviczką i innymi psami, kóre od nas odeszły. -
Wszystko jest jak w najlepszym porządku. Lonia upatrzyła sobie córkę p. Doroty i do niej sie przykleiła. Dostałam własnie nowe zdjęcie, jak się teraz razem wylegują. Tak bardzo się cieszę :) czasem warto poczekać na ten najlepszy dom. Lonia nic sie nie cofnęła, zachowuje sie jak u nas. zachęca już do zabawy Kazimierza.
-
Może niech dziewczyny ogłoszą od razu maluchy, jesli nie maja ich gdzie umiescic. Lepiej zeby trafiły do domów, gdzie ktos bedzie podawał im musy i rozmoczona karmę dla maluchów czy mięsko, niz maja tam dziczeć. I do tego suka w kazdej chwili, jesli poczuje sie niepewnie, moze przenieść maluchy w inne, bardziej dzikie i ustronne miejsce. Wtedy dziewczyny zobaczą je jak juz bedą zdziczałe biegać z matką. Są w wieku kiedy bez problemu beda pobierac pokarm, a pozostając przy dzikiej mamie, tylko staną się takie jak ona i stracą szansę na normalne zachowania i życie.
-
Gdybyś śledziła, to wiedziałabyś, że próbowaliśmy. Na petle wyciągaliśmy ja z budy. Zsikala sie, zrobila kupę, walczyła tak, ze skrawila sobie pysio, w szalonym tempie przegryzając smycz. Do tego chciala mnie zaatakować. Jedynym sposobem byłoby podanie jej Sedalinu. To kilkunastoletnia sunia, a u młodszych czasem podanie tego środka kończy się zgonem na serce. Ryzyko wiec bylo zbyt duże, skoro nie było najpilniejszej konieczności. Tez nie wiem co te posty maja wnosić, bo jak juz pewnie doczytałaś po zauważeniu, ze złe sie czuje juz tego samego dnia miala wizytę lekarza. I trafiła do domu. Jeśli da się badać, to jestem pierwsza do tego. Nie mam wyrzutów sumienia, bo zrobiliśmy wszystko co się dało. Jest mi po prostu przykro i smutno, ze nie udało się pomóc.
-
Tez tak myślę i cieszę się.
-
U nas zawsze sie przydadzą. Mela, Amely, Baryton i nasze adoptowane dwa staruszki maja rozkładane je do załatwiania się. Mam kilka prań dziennie, często w domestosie, więc zużycie jest spore. Legowiska mam plastikowe i na poduszki co dzień nakladam poszewki. Poszewki na kołdry i poduszki, ręczniki są mile widziane. Zazwyczaj kupuje w szmateksach, kiedy są dni z obniżką cen, bo znajoma z Katowic juz mi nie zostawia, jak kiedyś.
-
Dzis ponownie Pan zadzwonil, żeby konkretnie sie umówić, bo bal sie ze jest Maro zainteresowanie, a on moze przyjechać dopiero w poniedziałek. Będzie ok. 15.40.
-
Podaj lepiej tel. do Toli, niech dzwoni. Szkoda Twojego czasu na pisanie. Sa czasem tacy pisarze internetowi. Nie wiem, czy Wolfik jest odpowiedni do bloku, jeśli Pan pracuje, bo jest czujny. Do tego to aktywny na co dzień pies i raczej trudno oczekiwać, że blokowy leniwiec nagle stanie się psem do wędrówek. Lubi jak coś się dzieje, wszędzie chodzi. Trzeba pamiętać, że w pierwszym domu i u nas mial i ma zawsze psie towarzystwo i nie wiem, czy odnajdzie sie w domu z jedną istotą oprócz niego, jeśli Pan jest samotny.
-
Tak się cieszę. Dobra wiadomość w tym smutnym dniu.
-
Bardzo mi źle. Mogłabym siedzieć całymi dniami na kroplówkach, żeby tylko to wróciło jej zdrowie. Jednak skoro nie ma takiej możliwości, to nie chcę, żeby cierpiała niepotrzebnie. Nie zostawimy jej w przychodni. Trzeba teraz myśleć o tym, że po 12 latach zamknięcia poznala przestrzeń, wolność bez walki o jedzenie czy schronienie. Mogla żyć jak chciala przez te ostatnie miesiące. Chyba czułabym się jeszcze gorzej, gdyby została w schronisku i tam odeszła. Gdyby pewnego dnia Tola napisała, że zniknęła i jej nie ma.
-
Aż się wierzyć nie chce. Jeszcze trzy dni temu jadla z apetytem. Co dzień dostawała karme z dodatkami, do tego jajeczka, jak kurom podkradła. Jazgotala z Andżelą na Gaję. Nie potrafię pojąć, jak normalnie mogla zachowywać się do przedwczoraj przy takim stanie. Przedwczoraj rano była jakby obolala, poobserwowalam ją i popołudniu juz była wetka.
-
Tak, warto. Mela tez ma włączony Adaptil. Amely, ktora z nią jest, stała się bardzo aktywna. Po niej widać najlepiej działanie. U niej pierwszej stosowałam kilka miesięcy. Mela chyba lepiej funkcjonuje niż Sabinka, ale za to daje się tylko delikatnie głaskać i nie przy głowie. Balabym się jej gmerać przy obrozy czy zakładać szelki. Zalatwia się w domu i fajnie to ogarnęła. Nie stosuję podkładów, bo zapchalabym kubeł przez tydzień . Rozkładam ręczniki i poszewki lub podklady wielokrotnego użytku, które piorę. Robi na nie bez problemu. Teraz dałam tez do nich Suvi i tez znacznie lepiej funkcjonuje. Nie wiem, czy to kwestia feromonów czy tego, że nie jest sama, ale przestała podrygiwać na każdy dźwięk. Polecam na wypróbowanie.